sobota, 8 lutego 2025

Dalsze prowadzenie bloga pod znakiem zapytania

Niezrozumiała polityka Google względem blogerów korzystających z platformy Blogger.

Pierwsze szykany zaczęły się w połowie 2021 roku, kiedy z niezrozumiałych powodów, usunięto mi dwa posty - słowniki: "Who is who?" i "What is what"? Zrobiono to bez żadnego uprzedzenia.

Zauważyłam też, że kasowane są linki do innych stron. Przy czym zaznaczę, że nie były to linki do jakiś stron o obniżonym lub kontrowersyjnym bezpieczeństwie, a wysokiej jakości, jak na przykład strony muzeów, artykuły z Wikipedii i tym podobne. A co najbardziej dziwne kasowano linki źródłowe, czyli takie, które podawałam wskazując źródło podawanej informacji lub obrazu. Czego notabene Blogger wymaga, uzasadniając ochroną praw autorskich.

Tak na marginesie dodam, że grzebiąc na blogu, uszkodzono mi szablon, czego efektem jest pusty biały prostokąt pod Playerem (na górze bloga), zamiast granatowego paska nawigacyjnego.

Później zaczęto kasować mi filmiki z YouTube, które zostały osadzone narzędziem "skopiuj kod do umieszczenia na stronie", jakie dalej były dostępne na YouTube. Pomijam te z taśm 8mm, do których ktoś się przyznawał jako autor i na tej podstawie blokowało je samo YouTube lub całkowicie usuwało delikwentowi konto (inna sprawa czy słusznie, czy nie, bo z tymi prawami własnościowymi akurat do tych materiałów jest wiele niejasności).

Restrykcje dotknęły nie tylko mnie, lecz z połowę blogów na świecie, osadzonych na platformie Blogger, należącej do Google. W internecie rozpętała się burza. Ludzie potracili unikalne materiały (nierzadko historyczne lub naukowe), które tworzyli przez lata, przechowując jej wyłącznie na Bloggerze, co o ironio(!) miało chronić je przed utratą, gdyby ich prywatny nośnik uległ uszkodzeniu.

Po tych masowych protestach wprowadzono mechanizm blokady i powiadamiania, zamiast usuwania postów bez żadnego uprzedzania. Polega on na tym, że blokują wyświetlanie danego posta, wyłączając go z widoku publicznego, ale nie kasują fizycznie, czyli autor dalej go ma na swoim blogowym koncie. Gdy poprawi sporną treść w poście przesyła go do ponownej oceny. Problem polega na tym, że autor nie wie o co chodzi BLOKUJĄCEMU, co jest tą rzekomą sporną treścią i w żaden sposób nie jest się w stanie tego dowiedzieć!

W zamian dostaje lakoniczny e-mail ze statusem "no-reply" (czyli bez możliwości odpowiedzi), który notabene tak jest napisany, że swoją treścią wyczerpuje ich własną definicję spamu(!), o treści:

Cześć,

nasze wytyczne dla społeczności (https://blogger.com/go/contentpolicy
opisują granice między tym, co jest dozwolone, a co niedozwolone 
w Bloggerze. Twój post zatytułowany „Jumpsuit - Snowflake” został zgłoszony 
do sprawdzenia. Ustaliliśmy, że narusza on nasze wytyczne, i cofnęliśmy 
publikację adresu URL 
https://elvisownia.blogspot.com/2020/03/jumpsuit-snowflake.html, przez co 
post jest teraz niedostępny dla czytelników bloga.

     Dlaczego publikacja Twojego posta została cofnięta?
     Twoja treść narusza nasze zasady dotyczące spamu. Aby dowiedzieć się 
więcej, wejdź na stronę z Wytycznymi dla społeczności, do której link 
znajdziesz w tym e-mailu.

     Jeśli chcesz ponownie opublikować tego posta, zmień jego treść tak, by 
spełniała wytyczne dla społeczności Bloggera. Po zaktualizowaniu treści 
możesz jeszcze raz opublikować posta na stronie 
https://www.blogger.com/go/appeal-post?blogId=6734030879099213590&postId=4958403134371566599
Spowoduje to rozpoczęcie procesu jego weryfikacji. Być może masz możliwość 
skierowania sprawy do sądu. Jeśli masz pytania natury prawnej lub chcesz 
poznać inne rozwiązania dostępne w ramach obowiązujących przepisów, 
skontaktuj się ze swoim prawnikiem.

     Więcej informacji znajdziesz tutaj:

     Warunki korzystania z usługi: https://www.blogger.com/go/terms

Rzekomo wspomniany w e-mailu post "Jumpsuit - Snowflakes" narusza "zasady dotyczące spamu". Tymczasem owe WYTYCZNE tak definiują spam:
"Nie wolno rozpowszechniać spamu. Obejmuje to niepożądane materiały promocyjne i reklamowe, niechciane treści generowane automatycznie, powtarzające się niepożądane treści, treści pozbawione sensu i jakiekolwiek inne treści rozsyłane masowo".
W moim poście NIE MA materiałów promocyjnych ani reklamowych. Żadne treści NIE SĄ generowane automatycznie, ani NIE SĄ wielokrotnie powtarzane. NIE MA też treści "pozbawionych sensu", chyba że zdaniem BLOKUJĄCEGO, ani żadnych rozsyłanych masowo.

W związku z tym PROŚBA do WAS. Może moja inteligencja nie dorównuje inteligencji BLOKUJĄCEGO i nie potrafię wyłowić, co w tym poście spełnia powyższą definicję spamu, więc liczę na WASZĄ inteligencję. Może ktoś z WAS wpadnie, co w tym poście jest spamem, zgodnie z podaną definicją? Czekam na wasze sugestie i z góry dziękuję.

Poniżej jeden z zablokowanych postów, ten ostatni, zablokowany 9 stycznia 2025 roku (jego początek i koniec jest zaznaczony czerwonymi znacznikami).

Z rok, a może dwa temu, w naszej telewizji można było zobaczyć film dokumentalny, który obnażał cenzurę mediów i platform społecznościowych, takich jak FB, Google i inne. W tym celu zatrudnia się setki tysięcy BLOKUJĄCYCH na całym świecie.

Kim są owi BLOKUJĄCY? Zwykle biedni ludzie, którzy nie mają środków na przeżycie i łapią się każdej formy "zatrudnienia", jaka pozwoli im zarobić chociaż kilka dolarów dziennie. Oczywiście to umowy zlecenia, a nie o pracę. Za każdą zablokowaną treść dostają od kilkunastu do kilkudziesięciu centów! Ich zarobek dzienny, nawet jeśli pracują od kilku do kilkunastu godzin na dobę, nie przekracza 10 dolarów. To daje miesięcznie do 300 dolarów, przy założeniu, że pracują każdego dnia (bez wolnych sobót, niedziel i świąt). W USA może to wystarczy na jedzenie dla jednej osoby, ale na nic więcej. W lepszej sytuacji są BLOKUJĄCY z biedniejszych państw, o ile również otrzymują wypłaty według tych samych stawek. Moje blokady z ostatnich dwóch lat są dokonywane przez osobnika z Indii.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że w desperacji blokują wszystko co się da, żeby zarobić, niezależnie czy treść podpada pod WYTYCZNE, czy też nie. Albowiem czasem można siedzieć wiele godzin, a nawet dni i nie znaleźć żadnej treści naruszającej zasady, a wtedy nie zarobi się ani centa.

Aktualnie mam zablokowane kilka postów. Pomijam te posty, które zostały pokiereszowane w inny sposób (usuwanie linków, blokada filmów).

W związku z powyższym zastanawiam się czy jest sens dalszego prowadzenia bloga. Napisanie posta jest bardzo czasochłonne, ponieważ nie tylko korzystam z własnych materiałów (notatek, artykułów, książek), ale wszystko staram się weryfikować. Na przykład jeśli gdzieś pisze: "W środę 11 listopada 1970 roku, Elvis dał koncert w Portland", to sprawdzam, czy 11 listopada 1970 roku była środa i czy faktycznie wystąpił tego dnia w Portland. I tak jest z każdą informacją zanim umieszczę ją w poście na blogu. Sprawdzam odległości, miejscowości, obiekty, nazwiska, po prostu każdą informację, a mimo tego i tak czasem popełniam błędy. Wiadomo, nie zawsze też się da, bo albo nie ma materiałów, albo dane w nich zawarte są sprzeczne lub nieprecyzyjne. Potem dochodzą jeszcze zdjęcia, ich znalezienie, jeśli nie mam odpowiednich, dobór i obróbka. Tworzenie grafik, wykresów, rysunków poglądowych. Następnie umieszczenie wszystkiego w poście i nadanie treści odpowiednich atrybutów w HTML-u (dla obrazów wielkość, pozycja, a dla tekstów określenie parametrów edycji). Są posty, które pisałam kilka dni i są takie, które tworzyłam ponad 2 lata.

Spędzam z Elvisem kilka godzin dziennie. Blog powstał żeby wymieniać się z wami informacjami o nim, a także tworzyć posty, które będą pomocne dla fanów z mniejszą wiedzą lub zaczynających ją dopiero zgłębiać. Stworzyłam też kilkanaście różnych zestawień, które pozwalają szybko sprawdzić różne rzeczy - począwszy od tych dotyczących koncertów, poprzez filmy, piosenki, stroje sceniczne, kobiety, adresy zamieszkania i jeszcze kilka innych, po słowniki.

A teraz? Zamiast dalej czynić wpisy (nowe posty), zajmuję się zgadywaniem co BLOKUJĄCY miał na myśli, kiedy blokował mi kolejnego posta i za co, jaki materiał kwestionuje, czytając przy tym po raz enty WYTYCZNE dla blogowej społeczności i WARUNKI korzystania z Bloggera (w sumie kilkaset stron, bo to wszystko jest napisane w stylu "aktów unijnych", czyli dużo słów mało konkretów).

Resumując, mam dość!

Być może dalej będę tworzyć posty, ale nie wiem czy będę je publikować.

*******
*****
***
*

-------------POCZĄTEK treści zablokowanego postu ---------------


Nazwa najczęściej spotykana:  White Snowflake Suit
Nazwa alternatywna:  White Blue Snowflake Suit
Inne nazwy:  White Stone Snowflake Suit,  White Snowflakes Second Suit,  White Snowflakes 1973 Suit 
Linia / Seria:  Karate Style / Snowflake
Kolor wiodący:  biały
Linia kolorystyczna:  turkusowa

Części kompletu:  1
Ilość elementów:  2
  • kombinezon - biały, z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu, z rozcięciem, ale bez guzików; przód i tył torsu, wierzchy rękawów, boki kostiumu, pokryte wzorem utworzonym z owalnych błękitno-turkusowych i okrągłych jasnoniebieskich kamieni, osadzonych w złotych okuciach; między nimi znajdują się złote romby i piramidki; wzór przypomina śnieżki; turkusowe fałdy w nogawkach; kołnierz napoleoński, zdobiony;
  • pasek - biały, szeroki, skórzany; nabijany owalnymi błękitno-turkusowymi i okrągłymi niebieskimi kamieniami, osadzonymi w złotych okuciach oraz złotymi piramidkami i rombami; złote podłużne, zdobne blaszki, jedna na klamrze i jedna z tyłu pasa; takie same po bokach, ale łamane; dwa złote łańcuchy, z takimi sami kształtem oczkami, przy czym górny drobniejszy, a dolny masywny; nazywany "White Snowflake Belt";
  • peleryna - biała z turkusową podbitką; zdobiona takimi samymi elementami jak kostium;
Ilość egzemplarzy:  raczej tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  białe, błękitne, turkusowe, jasnoniebieskie
Projekt i wykonanie: Bill Bellew, Gene Doucette, IC Costume Co.;
Używany na koncertach:
  • 11 lutego 1973 roku, o godzinie 20:15 (Dinner Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 12 lutego 1973 roku, o godzinie 20:15 (Dinner Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 22 lutego 1973 roku, o godzinie 24:00 (Midnight Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 26 kwietnia 1973 roku, o godzinie 20:30, Sports Arena, San Diego CA (oryginalny pas); 
  • 23 czerwca 1973 roku, o godzinie 15:00, Nassau Veteran Coliseum, Uniondale NY (pas oryginalny);
  • 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, Municipal Auditorium, Nashville TN (oryginalny pas); 
  • w Sezonie 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (także podczas innych koncertów);
  • prawdopodobnie w Sezonie 2 (od 4 do 20 maja 1973 roku) w Sahara Hotel w Lake Tahoe NV (patrz opis);
  • w Sezonie 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (konkretne daty nieznane);
  • być może w Sezonie 10 (od 26 stycznia do 9 lutego 1974 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (patrz opis);

Opis:

Kiedy Elvis w 1972 roku sięgnął ponownie po jumpsuit "White Spectrum Suit", przygotowano "White Snowflake Suit", z takim samym wzorem, lecz z użyciem innych elementów zdobniczych. W "White Spectrum Suit", były to wyłącznie złote ćwieki o różnych kształtach. Natomiast w "White Snowflake Suit" zdobienie uzyskano przy użyciu owalnych błękitno-turkusowych i okrągłych jasnoniebieskich kamieni, osadzonych w złotych okuciach oraz złotych rombów i piramidek.

Jednak ze sceny znamy go dopiero z 1973 roku. Oczywiście spekuluje się, że swoją premierę miał już w 1972 roku, lecz póki co nie ma na to żadnych dowodów wizualnych. Mało prawdopodobne, gdyż musiałoby to być już w Sezonie 7 (od 4 sierpnia do 4 września 1972 roku), a wtedy ten kostium dopiero powstawał.

Natomiast kilka razy miał go na sobie w Sezonie 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku) oraz w Sezonie 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas (NV). Jak napisano w jednym z materiałów:
"„Kombinezon Snowflakes” był rzadko noszony podczas tras koncertowych, częściej był używany w Las Vegas w 1973 roku (zwłaszcza w lutym)".
Prawdopodobnie Elvis wystąpił w jumpsuicie "White Snowflake Suit" również w Sezonie 2 (od 4 do 20 maja 1973 roku) w Sahara Hotel w Lake Tahoe (NV), w każdym razie od ludzi Elvisa wiemy, że został wytypowany na tą trasę i przygotowany przez garderobianych, co oczywiście nie jest równoznaczne z tym, że w nim wystąpił.

Jeśli chodzi o Sezon 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas (NV), to obfituje on w bliżej nieokreślone "białe jumpsuity", których świadkowie nie potrafili nazwać. Czasem tylko podawali, że fałda w nogawkach była czerwona lub niebieska. Prawdopodobnie pośród tych dat są te koncerty, na których Elvis w nim wystąpił.

Były też sugestie, że mógł go jeszcze nosić w Sezonie 10 (od 26 stycznia do 9 lutego 1974 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas. Z tego sezonu znamy zaledwie kilka kostiumów i faktycznie one wszystkie były używane przez Elvisa już w 1973 roku. Jednak czy wystąpił wtedy również "White Snowflake Suit", trudno powiedzieć.

Porównanie kamieni "aurora borealis" (zorzy polarnej) na jumpsuitach: "Blue Teal Stone Suit" i "White Snowflake Suit"

Według wszelkich danych Elvis w swojej garderobie scenicznej miał tylko dwa kostiumy, w których zdobieniach wykorzystano kamienie "aurora borealis" (zorzy polarnej). Były to: "Blue Teal Stone Suit" i "White Snowflake Suit", oba znane nam z 1973 roku. Specyfika tych kamieni polegała na tym, że pod wpływem światła mieniły się tylko kolorami tęczy, tak jak niebo podczas zorzy polarnej. Czyli nie emitowały światła białego. To rzekomo efekt domieszki tytanu. Dlatego, żeby w jumpsuicie "Blue Teal Stone Suit" uzyskać efekt spadających meteorów, które podczas zorzy polarnej na niebie są widoczne w postaci białych opadających punkcików, Bill Belew umieścił na tym jumpsuicie również kuliste kamienie inkrustowane drobnymi diamentami. Jednak w "White Snowflake Suit" tego rozwiązania (imitującego deszcz meteorów) już nie zastosował.

Kwestią sporną pozostają kolory łańcuchów przy pasie. Jedni podają, że były złote, inni że srebrne, a jeszcze inni, że jeden złoty a drugi srebrny. Poza zdjęciami pasa widocznego na Elvisie, udało mi się znaleźć tylko dwa zdjecia oryginału. Jedno z katalogu aukcyjnego, gdzie pas nie przypomina kolorami samego siebie, ponieważ fotografia jest buro-brązowa, a drugie z jego obecnej lokalizacji, na którym wszystkie jego elementy są srebrne, nawet romby i piramidki, które jak wiemy były tylko złote. Być może kiedyś trafię na dobre kolorowe zdjęcie ze sceny, które rozwikła tę zagadkę. Prawdopodobnie górny był jednak złoty, w odcieniu niklowym.

Ponieważ, jak podają źródła, "White Snowflake Suit" był ulepszoną wersją "White Spectrum Suit", raczej nie miał dubla, gdyż poniekąd sam nim był.

Wspólną nazwą stosowaną do obu tych jumpsuitów jest "White Snowflake Suit". Jednak w obu tych przypadkach, aby uniknąć nieporozumień i przekłamań, zaleca się stosowanie jej z podaniem roku - "White Snowflake 1971 Suit" dla "White Spectrum Suit" (ze złotymi ćwiekami) i "White Snowflake 1973 Suit" dla "White Snowflake Suit" (z niebieskimi kamieniami). Jednak nazwa "White Snowflake Suit" bardziej przylgnęła do drugiego kostiumu, z uwagi na to, że płatki śniegu są białe z niebieską poświatą, w ten sposób stając się nazwą główną i najbardziej rozpowszechnioną dla tegoż kostiumu. Pierwszy najbardziej znany jest jako "White Spectrum Suit".

Do tych kostiumów stosuje się też nazwy, które podkreślają różnicę między elementami zdobniczymi, z których wykonano najbardziej charakterystyczne fragmenty wzoru - złote ćwieki i niebieskie kamienie. Odpowiednio "White Gold Snowflake Suit" (do "White Spectrum Suit") i "White Blue Snowflake Suit" (do "White Snowflake Suit").

Inna nazwa do tego jumpsuitu to "White Snowflake Second Suit", która niejako stawia go w pozycji dubla do "White Spectrum Suit". Ostatnia, "White Stone Snowflake Suit", podkreśla iż główny wzór uzyskano za pomocą kamieni, których nie było w "White Spectrum Suit".

Jumpsuit "White Snowflake Suit" jest w Graceland od czasów Elvisa. Natomiast jego pas trafił w ręce prywatne, lecz nie wiem kiedy i jak. Być może jeszcze Elvis go komuś podarował.

W przestrzeni publicznej pojawił się w 1995 roku, na aukcji "Elvis Presley Memorabilia, October 6 & 7, 1995 in Las Vegas & Los Angeles", którą obsługiwał dom aukcyjny Butterfield & Butterfield we współpracy z Bonhams. Od lat 90. do dziś znajduje się w Hollywood Casino & Tunica Hotel, w Tunica (MS), więc prawdopodobnie to oni go wtedy kupili.

Aczkolwiek w opisie aukcji podano, że dołączono certyfikat z Elvis Presley Museum, podpisany przez Billy'ego Smitha. A taką nazwą - Elvis Presley Museum - posługiwały się wówczas dwa muzea - Graceland i Jimmy'iego Velveta, co jest bardzo mylące. W tej sytuacji można się zastanawiać, które z nich wystawiło wówczas ten pas. Elvis Presley Museum Jimmy'iego Velveta, ponieważ na tej aukcji wystawiał on (najwięcej pamiątek, ponad 400), MGM, Paul Lichter, Joe Esposito oraz Dick Grob, Graceland nie. A jeśli Jimmy Velvet, to prawdopodobnie przed nim pas ten należał do innej osoby. Po śmierci Elvisa, Jimmy Velvet nosząc się z zamiarem otwarcia jego muzeum, skupował od ludzi wszelkie przedmioty należące Presleya, które on jeszcze za życia wydał innym.

Jak już jesteśmy przy pasie, zakładał go tylko do jumpsuitu "White Snowflake Suit". W każdym razie tak wynika ze zdjęć, które znamy, lecz czy rzeczywiście nigdy nie użył do niego innego pasa, pewności mieć nie można, gdyż nie mamy zdjęć ze wszystkich koncertów, na których w nim wystapił.

Replikę "White Snowflake Suit" można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. w wersji podstawowej (jumpsuit + pas) za 3.480,- dolarów, a z dodatkiem peleryny za 4.437,- dolarów. To promocyjna cena, wcześniej był dostępny odpowiednio za 4.000,- i 5.100,- dolarów.

Na końcu postu są zdjęcia czarnej wersji tego jumpsuitu. Firma nie mam jej w stałej ofercie, została przygotowana na indywidualne życzenie. Moim zdaniem nie wygląda dobrze.

Chociaż jest trochę zdjęć Elvisa w tym kostiumie na scenie, to nie znalazłam żadnego, które byłoby względnej jakości i nie dlatego, że takie nie istnieją. Po prostu niektórzy przesadzili z obniżeniem ich jakości. Ponoć wynika to z jakichś amerykańskich przepisów, które mówią, że nie wchodzimy w kolizję z prawami autorskimi, jeśli umieścimy zdjęcie, do którego nie mamy praw, ale w obniżonej jakości w stosunku do oryginału. Myślę, że to jedyna przyczyna tego stanu rzeczy.


*      *      *
*      *
*

Ex Post

Ostatnie ustalenia (23 października 2022 roku):

No i mamy potwierdzenie Sezonu 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku) w Hilton Hotel, w Las Vegas (NV), dzięki filmikowi 8mm - koncert z 22 lutego 1973 roku, o godzinie 24:00 (Midnight Show). Klip na końcu postu.


Ex Post

Ostatnie ustalenia (07 czerwca 2024 roku):

Jakiś czas temu w ofercie sklepu firmy B & K Enterprises Costume Co. dodano pelerynę do jumpsuitu "White Snowflake Suit", której wcześniej nie było. Był tylko jumsuit.

Replika peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką od jakiegoś czasu można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co.


Ex Post

Ostatnie ustalenia (30 grudnia 2024 roku):

Poznaliśmy kolejną datę występu Elvisa w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - 12 lutego 1973 roku, podczas koncertu o godzinie 20:15 (Dinner Show), w Hilton Hotel w Las Vegas. Obszerne fragmenty z tego koncertu są w materiale "Ooo, Las Vegas" VTS_01_2.VOB.

*
*      *
*       *       *

Replika jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co.

Replika pasa do jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. Górne zdjęcie jest sprzed 2018 roku

Replika jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką od 2021 roku można kupić w sklepie firmy AJM (Ann Maker Jumpsuit), od jakiegoś czasu konkurencyjnej do firmy B & K Enterprises Costume Co. Aczkolwiek bez peleryny i bez pasa

Zdjęcie oryginalnej peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit", która obecnie znajduje się w Graceland

Zdjęcie oryginalnej peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit" eksponowanej na wystawach w Graceland

Oryginalny pas do jumpsuitu "White Snowflake Suit", który obecnie znajduje się w Hollywood Casino & Tunica Hotel w Tunica (MS)

Okładka katalogu aukcyjnego "Elvis Presley Memorabilia, October 6 & 7, 1995 in Las Vegas & Los Angeles", którą obsługiwał dom aukcyjny Butterfield & Butterfield we współpracy z Bonhams i strona z pasem "White Snowflake Belt". Poniżej zdjęcie pasa jakie znalazło się w tym katalogu - zastanawia dlaczego akurat takie, przekłamujące kolory, jakby nie szło zrobić lepszego

Oryginalny jumpsuit "White Snowflake pokazywany na wystawach organizowanych przez Graceland. W zasadzie tutaj wszystkie ekspozycje są z Trophy Room, tylko z różnych okresów i w różnych kombinacjach

Jumpsuit "White Snowflake na drugiej wystawie londyńskiej, zatytułowanej "Elvis on Tour", która trwała od 3 listopada 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi idzie z auta do obiektu, w którym wystąpi (daty nie podano)

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi idzie z auta do hotelu po jakimś koncercie. Ponoć tym zdjęciem zilustrowano artykuł w gazecie Honolulu Advertiser, która ukazała się 15 stycznia 1973 roku, czyli na drugi dzień po koncercie satelitarnym. Mam wątpliwości co do tego opisu, gdyż 14 stycznia 1973 roku, Elvis wystąpił w "White Aloha Suit" i nie chce mi się wierzyć żeby gazeta nie dysponowała żadnym zdjęciem z tego koncertu i do artykułu o koncercie satelitarnym wstawiła zdjęcie Elvisa w jumpsuicie "White Snowflake Suit", zrobione po zupełnie innym występie

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi po koncercie - albo idzie do auta, albo z auta już do hotelu. Daty nie ustalono

Elvis podczas występów na scenie w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - zdjęcia, na których nie ma peleryny

Elvis podczas występów na scenie w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - zdjęcia, na których ma na sobie pelerynę

Strona z książki "Elvis jumpsuits all access", która powstała po wystawie o tym samym tytule ("Elvis jumpsuits all access") w Graceland, jaka odbyła się tam w 2007 roku

Artykuł z nieznanej gazety, w którym napisano o występie Elvisa 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, w Municipal Auditorium, w Nashville TN, więc prawdopodobnie to jakaś gazeta wychodząca w Nashville. Do artykułu dołączono zdjęcie Elvisa z koncertu w jumpsuicie "White Snowflake Suit"

A tutaj taka ciekawostka, wersja jumpsuitu "Black Snowflake Suit", z firmy B & K Enterprises Costume Co., wykonana na zamówienie indywidualne (spoza oferty). No może gdyby miał takie kamienie jak biały oryginał, to by się lepiej prezentował, ale z tymi nieprzezroczystymi nie wygląda dobrze

Dziesięciosekundowy fragment koncertu, o godzinie 24:00 (Midnight Show), z 22 lutego 1973 roku, na którym Elvis wystąpił w jumpsucie "White Snowflake Suit", oczywiście filmik 8mm

Elvis w jumpsucie "White Snowflake Suit" i pasie do niego dedykowanym podczas występu na scenie. To koncert z 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, w Municipal Auditorium, w Nashville (TN). Powyżej zdjęcie z tego koncertu
Link bezpośredni do obrazu: https://va.media.tumblr.com/tumblr_rtf24bGHp91rjwkcu.mp4
UWAGA! Aby uruchomić obraz trzeba dwukrotnie kliknąć na strzałkę u dołu


-------------KONIEC treści zablokowanego postu ---------------

*
***
*****
*******



piątek, 7 lutego 2025

♥ Kobiety - Susan Anton

Nie jest to nazwisko wykazywane na wszystkich listach kobiet Elvisa, było na starszych, ale w latach dwutysięcznych spotkałam je tylko na jednej z nich. Acz o jej krótkiej relacji z Elvisem przypomniano sobie w związku z musicalem "All Shook Up", w którym zagrała. Zawarto w nim ponad 25 klasyków Elvisa Presleya, a grano go w Boston’s Opera House, od 8 października 2006 roku.

* Podkreśla się, że nie jest to musical o Elvisie, jak napisano "po prostu wykorzystuje jego muzykę, aby opowiedzieć historię". Polemizowałabym z tym, także w kontekście dalszego doprecyzowania, w którym czytamy: "All Shook Up" rozgrywa się w prowincjonalnym miasteczku. Opowiada historię młodej dziewczyny, której marzenia się spełniają, gdy do miasta przybywa grający na gitarze hultaj. Wywraca miasto do góry nogami swoim unikalnym stylem muzycznym, który sprawia, że wszyscy tańczą w zupełnie nowym rytmie" - to ewidentne nawiązanie do wczesnej kariery Elvisa. Prawdopodobnie przyjęto taką narrację, aby uniknąć opłat za używanie znaku towarowego "Elvis Presley", który został zastrzeżony, wykupili tylko opłaty licencyjne za odtwarzanie jego piosenek.

Susan Anton poznała Elvisa w sierpniu 1974 roku. Jak podaje większość materiałów, miało to miejsce na koncercie Toma Jonesa, co w kontekście pewnego wywiadu, przeprowadzonego z nią w 2006 roku, wydaje się nie do końca precyzyjne.

Susan faktycznie bywała na koncertach Toma Jonesa, a później, gdy jej kariera zaczęła nabierać tempa, nawet z nim razem występowała. Kiedy Tom i Elvis śpiewali w Las Vegas w tym samym czasie, zawsze się spotykali (byli przyjaciółmi od lat 60.). Nierzadko wizytowali się wzajemnie na swoich koncertach. Susan tak to wspomina:
"Elvis zawsze przychodził obejrzeć koniec występu Toma Jonesa i często wchodził na scenę, żeby razem z nim zaśpiewać. Wspaniale było widzieć ich razem na scenie, to było niesamowite".
Susan Anton miała kolegę, który był supportem Toma Jonesa na koncertach w Las Vegas, komika Pata Henry'ego. To dzięki niemu została zaproszona za kulisy do garderoby Jonesa, gdy był tam także Elvis. Elvis szybko zwrócił na nią uwagę, można by rzec - ponownie - o czym za chwilę. Susan Anton mówi:
"Elvis grał w Hiltonie. Las Vegas go kochało, a on kochał Las Vegas”.
Acz zainteresowanie Elvisa Susan Anton, zaczęło się jakiś czas wcześniej. We wspomnianym wywiadzie czytamy:
"Kiedy zaczynałam tu pracować [w Las Vegas] (to musiał być rok 1971), śpiewałam w przedstawieniu w hotelu Hacienda, który już nie istnieje, a Elvis Presley zobaczył mnie tam i chyba mu się spodobałam, bo pewnego dnia dostałam wiadomość od jednego z jego chłopaków, że Elvis chce się ze mną zobaczyć. (...) Nie obchodziło mnie, kim ktokolwiek jest, więc wysłałam wiadomość, że jeśli Elvis byłby zainteresowany zaproszeniem mnie na randkę, to mógłby przyjść tutaj i sam mnie zaprosić!

Minęło kilka tygodni i dostawałam te tuziny żółtych róż, tydzień w tydzień, aż pewnego dnia poszłam zobaczyć się z Tomem Jonesem w Caesar's Palace, ponieważ mój przyjaciel, komik Pat Henry, był jego supportem. A Elvis pojawił się na końcu koncertu Toma - kiedy Elvis nie pracował, tak spędzał czas w Las Vegas. I, co nieuniknione, pojawiał się pod koniec występu Toma, wchodził na scenę i razem śpiewali „American Trilogy”, to było coś niesamowitego".
Susan Anton sugeruje rok 1971 (niby, bo nie wiem czy to jej błąd, czy osoby spisującej wywiad), w rzeczywistości był to 1974 rok.

Mówi również, że Elvis wchodził na scenę i razem z Tomem śpiewali "American Trilogy". Jak wiemy, Elvisowi nie było wolno tego robić*, co wynikało z jego umowy z RCA, a także z praw własnościowych do utworu i jego odtwarzania. Lecz nie wiem, czy Elvis wiedząc, że będzie śpiewać ten medley z Tomem na scenie, uregulował rzecz prawnie, czy po prostu poszedł na żywioł nie zważając na konsekwencje. Wygląda to tak, jakby umówili się z Tomem na tą konkretną piosenkę a Elvis dopełnił formalności, ponieważ na koncertach Toma Jonesa, jeśli już wyszedł na scenę wspólnie z nim zaśpiewać, to zawsze była to "American Trilogy", nigdy inna piosenka (według mojej wiedzy).

* Mógłby to robić bezkarnie, gdyby to był stary utwór, z "uśpionymi" prawami autorskimi, ale „American Trilogy”, była wtedy stosunkowo świeżą piosenką, bo z 1972 roku. Właściwie „An American Trilogy” to medley trzech piosenek zaaranżowany przez kompozytora country Mickey'a Newbury'ego w 1972 roku, ale same piosenki mają dużo starszy rodowód. „Dixie's Land”, to 1859 rok, "Battle Hymn of the Republic", 1861 rok, a „All My Trials", to osiemnastowieczna kołysanka z Bahamów, pierwszy raz zaśpiewana w USA w 1954 roku. W związku z tym nie wiem czy prawa autorskie odnoszą się do aranżacji, czy do utworów użytych w składance. Jeśli to drugie, to nie były potrzebne żadne zgody ani wykupienie praw do odtwarzania.

Z tego cytatu wynika też, że Elvis zwrócił na nią uwagę na ileś tygodni wcześniej zanim doszło do ich osobistego spotkania u Toma Jonesa, od chwili gdy zobaczył ją śpiewającą w hotelu Hacienda. Po pewnym czasie zaproponował randkę, a od tego momentu urabiał grunt pod ich ewentualną relację wysyłając jej co tydzień tuzin żółtych róż - "dostawałam te tuziny żółtych róż, tydzień w tydzień". Zatem prawdopodobnie był to jeszcze lipiec 1974 roku, kiedy zobaczył ją na scenie w hotelu Hacienda, zależy ile było tych tygodni, o których mówi (kilka od zobaczenia jej pierwszy raz + kilka od wysłania chłopaka z MM z propozycją randki do koncertu Toma Jonesa). Co prawda w 1974 roku Elvis rozpoczął występy w Las Vegas 19 sierpnia, ale to o niczym nie świadczy. Jego penthouse był do dyspozycji non stop, poczynając od lipca 1969 roku do końca jego życia, z czego Elvis skwapliwie korzystał.

Czy rzeczywiście odmówiła mu randki i poznali się dopiero na koncercie Toma Jonesa? W kontekście tych tuzinów róż wysyłanych tygodniami, mam duże wątpliwości. Elvis miał inne zwyczaje w kwestii kwiatów. Zwykle wysyłał kwiaty po koncercie, a gdy był bardzo zadowolony z występu artysty, to z dwa, trzy razy. Kiedy robił to programowo, regularnie przez dłuższy czas (jak w tym przypadku tygodniami), to znaczyło, że jest lub był związany bliżej z daną kobietą.

Po koncercie została zaproszona za kulisy, do garderoby Toma Jonesa, a Elvis tam był. Wtedy dopiero poznała go osobiście (rzekomo), face to face. Rozmawiali też ze sobą przez jakiś czas, co Susan Anton podsumowała:
„Był zalotny i następnego dnia wysłał mi żółte róże*”.
* Tak się zastanawiałam, dlaczego zawsze był to tuzin żółtych róż? Nie znalazłam potwierdzenia, ale znamy modus operandi Elvisa w obłaskawianiu kobiet, do których miał męsko-damskie plany, więc możemy pokusić się o interpretację. Zawsze zaczynał od wywiadu środowiskowego, starając się dowiedzieć o danej kobiecie jak najwięcej. Tak zapewne było także w jej przypadku i tym sposobem dowiedział się, że lubi żółte róże. Moją hipotezę wydaje się potwierdzać jeszcze inny fragment jej wypowiedzi, w którym mówi o przyjściu człowieka z kręgu Elvisa z propozycją randki z jego szefem, kiedy ten wspomniał o jej ojcu, który ongiś był policjantem, a obecnie jest detektywem. No takich szczegółów z jej życia i jej rodziny nie poznali mimochodem, wywiad musiał zostać przeprowadzony.

Następnej nocy została zaproszona na przyjęcie do apartamentu Elvisa w Hiltonie, acz niektóre źródła podają, że było to tej samej nocy. Początkowo sądziłam, że to przekłamanie wynikające z tej samej daty - tego samego dnia kalendarzowego we wczesnych godzinach ranny skończyło się spotkanie u Toma Jonesa, a w godzinach późnowieczornych zaczęło kolejne u Elvisa. Lecz teraz już sama nie wiem, bo w materiałach przedstawia się to dwojako:
"Następnej nocy zostałam zaproszona na przyjęcie do apartamentu Elvisa w Hiltonie, a tam przeczytał mi fragmenty z „Proroka”, Kahlila Gibrana, a następnie podpisał książkę i mi ją dał".
"Byłam potem za kulisami i wtedy po raz pierwszy spotkałam Elvisa. I tak, był Elvis i wszyscy jego ochroniarze, Tom Jones i wszyscy jego ochroniarze, a Elvis wykonuje ruchy karate, a potem wszyscy decydują się pójść do penthouse'u Elvisa w Hiltonie, a ja jestem zaproszona, żeby tam pojechać. Zdecydowałam się więc pójść razem z moim przyjacielem Patem Henrym i czułam się względnie bezpiecznie w tym środowisku, więc powiedziałem: „Ok, chodźmy”. A więc jesteśmy tutaj w apartamencie, a tam są wszyscy ochroniarze, ze swoimi pistoletami i innymi rzeczami, a Elvis siedzi tam na kanapie obok mnie i jest taki nieśmiały!".
Dalej Susan mówi:
„To był jedyny raz, kiedy go widziałam, ale pamiętam, jaki był nieśmiały i delikatny, jakby był więźniem swojej sławy. Był absolutnie słodkim facetem”.
Mamy tu dwie kwestie. Pierwsza, czy spotkanie w apartamencie Elvisa odbyło się tej samej nocy, co u Toma Jonesa (przenieśli się z apartamentu jednego do apartamentu drugiego), czy następnej, acz de facto tego samego dnia? Druga, czy spotkała Elvisa tylko raz, jakby wynikało z fragmentu, w którym mówi "To był jedyny raz, kiedy go widziałam", czy więcej razy, jak sugeruje fragment "wtedy po raz pierwszy go spotkałam"? Zatem "jedyny raz", czy "po raz pierwszy"? Użycie frazy "po raz pierwszy" jednoznacznie wskazuje, że były kolejne razy.

Jeśli chodzi o to, czy do Elvisa pojechali tej samej nocy prosto z garderoby Toma Jonesa, czy było to już kolejnej nocy, przedstawiłam swoją hipotezę kilka akapitów wcześniej.

Szerzej chciałabym się odnieść do drugiej kwestii. Od 2006 roku, Susan Anton stara się przedstawiać swoją znajomość z Elvisem (z różnym skutkiem, jak widać) jako jednorazowe spotkanie. Tymczasem co i rusz łapiemy ją na pewnych niekonsekwencjach, które zdają się temu zaprzeczać i potwierdzać wersję, która mówi, że miała krótki romans z Elvisem na przełomie sierpnia i września 1974 roku. Syndrom wyparcia?

Syndrom wyparcia dotyczy wielu kobiet Elvisa, a u jego podstaw leżą różne przesłanki. Jak napisano:
"Zwraca uwagę to, jak niewiele z jego byłych dziewczyn ma odwagę wspomnieć, że zrobiły coś więcej niż tylko przytulanie i całowanie".
Najwięcej takich przypadków mamy z lat 50., potem 60., a najmniej z 70. Temat ten postaram się rozwinąć w poście ogólnym o relacjach Elvisa z kobietami. Tutaj wspomniałam o syndromie wyparcia tylko z powodu niejednoznaczności wypowiedzi samej Susan Anton (w zależności od wywiadu), a także ich zestawienia z relacjami otoczenia Elvisa.

Wróćmy do jej spotkania z Elvisem w jego kilkusetmetrowym penthousie w hotelu Hilton, zajmującym całe trzydzieste piętro. Kiedy Susan tam była, Elvis usiadł obok niej i rozmawiali przez dłuższą chwilę, po której powiedział: „Chodź ze mną. Chcę ci coś pokazać” i zabrał ją do swojej sypialni.
"I oto on, Elvis Presley, w końcu odwraca się do mnie i mówi: „Chodź ze mną, chcę ci coś pokazać”, a ja pomyślałam „uch-och”, ale wiedziałam, że mój przyjaciel tam jest, więc powiedziałam: „Ok”. Zabiera mnie do głównej sypialni...

Prawdę mówiąc, zastanawiałam się co się zaraz wydarzy. (...). Było takie krzesło, trochę czerwone i prawie jak tron, ale nie tak ozdobne, i powiedział: „Usiądź”. Tak też zrobiłam. Podszedł do półki z książkami, wziął jedną, wrócił i usiadł na tym małym podnóżku. Otworzył „Proroka” Kahlila Gibrana...

I zaczął mi czytać. A ja byłam tak wzruszona, ponieważ, dosłownie, podążał za liniami w książce jak dziecko, kiedy po raz pierwszy uczy się czytać, palcem. I to było wszystko, co chciał zrobić, po prostu przeczytać mi tę książkę, którą odkrył i tak bardzo pokochał, i chciał się nią ze mną podzielić. A potem podpisał książkę i dał mi ją. I to jest moja historia z Elvisem i nigdy więcej go nie zobaczyłam. Nigdy potem go nie widziałam".
Susan Anton wiele razy powtarzała: "że ma szczęście mając wspaniałą, kwitnącą karierę, a spotkanie z Elvisem było jej punktem kulminacyjnym". Hm, po zaledwie jednym spotkaniu, podczas którego czytał jej "Proroka", Kahlila Gibrana, przypisuje mu aż taką rolę sprawczą?!

Może ma to związek z tym, co przemilczała. Ze starych materiałów pamiętam, że jej personalia padły wśród innych młodych kobiet, którym Elvis mentorował. Z drugiej strony mogła o tym nie wiedzieć, bo Elvis niektóre z nich wspierał incognito.

Mniej więcej wiemy jak się poznali i kiedy (z zastrzeżeniami, które podałam wcześniej), ale co do ich dalszej znajomości, nic się nie klei. Mamy sprzeczne informacje. Do 2006 roku, kiedy jej nazwisko wypłynęło ponownie, gdy zagrała główną rolę żeńską w musicalu "All Shook Up", była przypisywana do kobiet, z którymi Elvis romansował, a od tego momentu już nie, ponieważ odcięła się od swojej relacji z Elvisem, powtarzając w każdym wywiadzie: „I to jest moja historia z Elvisem i nigdy więcej go nie zobaczyłam” lub „To był jedyny raz, kiedy go widziałam”.

To kolejna z jego kobiet, do której stosuje się manipulacje wiekiem, żeby wmówić światu, że Elvis miał niezdrowe ciągoty do kobiet, które były nieletnie lub na granicy letności. W materiałach wskazuje się, że Susan miała od 13 do 18 lat, kiedy doszło do pierwszej interakcji między nią a Elvisem.

A co najbardziej dziwne, robi to również sama Susan Anton(!), która mówi:
„Byłam młoda, miałam zaledwie 17 lub 18 lat i mieszkałam w Las Vegas. Elvis grał wtedy w Hiltonie w Las Vegas”.
NIEPRAWDA! Susan urodziła się w 1950 roku, zatem w 1974 roku, kiedy poznała Elvisa, miała 24 lata! A zatem od minimum sześciu lat była już kobietą pełnoletnią! Moim zdaniem nie była to nieświadoma pomyłka. Sądzę, że została poproszona o zaniżenie swojego wieku, aby dodać pikanterii do artykułu. Przecież jej nikt nie będzie winił, nawet jeśli błędny wiek zostanie przez kogoś zauważony, bo po ponad trzydziestu latach miała prawo się pomylić. Niestety, ludzie czytają i zapamiętują, nikt nie weryfikuje faktów, nie przelicza. W świadomości czytającego pozostaje przekaz "Elvis lubił małoletnie", tym bardziej, że to nie pierwszy taki artykuł, a jeden z tysięcy z taką informacją.

O Elvisie i Susan Anton zaledwie jednym zdaniem wspomina Alanna Nash w książce "Baby, Let’s Play House. ELVIS PRESLEY and the WOMEN WHO LOVED HIM":
"W 1974 wrócił do Vegas, a 3 września wziął udział w występie Toma Jonesa w Caesars Palace, wspinając się na scenę z walijską gwiazdą, która była jego przyjacielem od lat 60. i śpiewając „American Trilogy”. Następnie aktorka i zwyciężczyni konkursu piękności Susan Anton została zaproszona z powrotem, gdzie Elvis zaczął pokazywać jej swoją technikę karate".
Dlaczego Alanna Nash dopiero przy tym koncercie Toma Jonesa wspomniała Susan Anton, nie wiem. Większość źródeł mówi o końcu sierpnia 1974 roku, jako dacie ich osobistego poznania. Ponadto na tym koncercie Elvis był z Sheilą Ryan, z którą później spędził noc (z 3 na 4 września 1974 roku). Zresztą to nie jedyna niejasność.

W tym fragmencie Alanna Nash napisała "Susan Anton została zaproszona z powrotem", co nie zostało nigdzie doprecyzowane, nie wynika również z niczego, co napisała wcześniej lub później. Można to zinterpretować, że Susan Anton była już wcześniej na scenie i została na nią ponownie zaproszona. Lecz co z dalszą częścią zdania, w której autorka podaje: "gdzie Elvis zaczął pokazywać jej swoją technikę karate"? Na koncercie Toma Jonesa na scenę zostaje zaproszona MISS, tylko po to żeby Elvis mógł jej pokazać swoją technikę karate? Bez sensu, nielogiczne, ale jak już nie raz i nie dwa pisałam, książka ta napisana jest fatalnie, niejednoznacznie, niezrozumiale, chaotycznie, a osadzanie faktów, takimi jakie one rzeczywiście były, czyli bez ich nadinterpretowania, we właściwym czasie, to jedne z podstawowych uchybień w tej książce.

Z kolei Susan Anton mówi o pokazach karate w garderobie Toma Jonesa i penthousie Elvisa, o tych na koncercie nie wspomina. Zatem co? Błąd Alanny Nash, czy taką informację otrzymała od Susan Anton (Susan udzieliła jej wywiadu, kiedy pisała książkę)? Nie był to zresztą jedyny koncert Toma Jonesa w 1974 roku, na którym Elvis prezentował ruchy karate.

Jak dla mnie zbyt dużo tych rozbieżności, żeby wierzyć w wersję przedstawianą przez Susan Anton po 2006 roku. Według mnie wyraźnie kręci. Mam wrażenie, że próbuje nadać inny bieg swojej historii z Elvisem.


BIO

Jej pełne personalia to ---> Susan Ellen (Anton) [Stein] [Lester]:

— Susan ― imię pierwsze;
— Ellen ― imię drugie;
— Anton ― nazwisko panieńskie;
— Stein ― nazwisko po pierwszym mężu;
— Lester ― nazwisko po drugim mężu;

Była mężatką dwukrotnie, najpierw z Jackiem Steinem przez pięć lat (29 czerwca 1975 - 20 maja 1980), a 15 sierpnia 1992 roku poślubiła aktora Jeffa Lestera, z którym jest do dziś. Nie ma dzieci.

Urodziła się 12 października 1950 roku, w Oak Glen, w Kalifornii. Była jednym z pięciorga dzieci, Wallace i Lu Anton. Ponieważ była najstarszą córką, kiedy rodzice pracowali, zajmowała się młodszym rodzeństwem. Być może właśnie dlatego nie zdecydowała się na posiadanie własnych dzieci.

Ukończyła Yucaipa High School, szkołę średnią w Yucaipa w Kalifornii, a w 1968 roku (po ukończeniu szkoły średniej) uczęszczała do San Bernardino Valley College.

Tuż po zakończeniu edukacji zadomowiła się w Las Vegas, gdzie mieszka do dziś.

Jest amerykańską aktorką, piosenkarką i modelką. Jak napisano w jej BIO na IMBD:
"Susan Anton od ponad 35 lat jest uznawana za utalentowaną gwiazdę telewizyjną, filmową, teatralną i koncertową".
Była na przykład jedną z rotacyjnych gwiazd serialu TV „Słoneczny patrol”, który kiedyś podbił polską publiczność (zagrała Jackie Quinn w pierwszym odcinku). Jako piosenkarka występowała z takimi legendarnymi artystami jak: Frank Sinatra, Sammy Davis Jr., Tom Jones, Kenny Rogers. Nagrała też kilka płyt.

Susan Anton i jej mąż, reżyser Jeff Lester, w 1997 roku otworzyli swoją firmę produkcyjną "Big Picture Studios". Dwa największe sukcesy firmy to wielokrotnie nagradzany "The Last Real Cowboys" (2000), z laureatem Oscara Billym Bobem Thorntonem oraz film dokumentalny "Speed of Life" (2008), który otrzymał brązowym medal w Soczi (Rosja).

Ma przynajmniej trzy tytuły miss z konkursów piękności. Po raz pierwszy sięgnęła po koronę Miss Redlands* (prawdopodobnie w 1968 roku). Później została MISS California (w 1969 roku), a następnie IV vice-MISS (jedną z dwóch - patrz opis pod zdjęciem) w konkursie MISS AMERICA.

* Nie udało mi się do końca ustalić co to za konkurs. W każdym razie był to jeden z lokalnych konkursów piękności, z których główne miss (zdobywczynie I miejsca) stawały się jednocześnie kandydatkami do stanowego konkursu piękności, w jej przypadku Miss California.

Susan Anton z natury jest wysoką (1,8 m), platynową blondynką, o brązowych oczach.

Susan Anton jako Miss California 1969 - zdjęcie pozowane (prawdopodobnie zrobione do celów archiwalnych)

Miss America 1966, Debbie Bryant (po lewej) gratuluje Susan Anton (po prawej) otrzymania tytułu Miss California 1969 (San Francisco). Poniżej dwie klatki z video, z przechadzającą się Susan Anton, nową Miss California (poniżej link do video)

Link: https://media.gettyimages.com/id/88204181/video/1970-miss-california-1969-susan-anton-at-miss-california-beauty-contest-san-francisco.mp4?s=mp4-640x640-gi&k=20&c=MH_vHZ_tPsuWsB4gs-mblNoGPGRMz2wujqP9uL2QCWE=

Konkurs MISS AMERICA, który odbył się 6 września 1969 roku w Atlantic City.
Piątka laureatek, od lewej do prawej: Susan Ellen Anton (IV vice-MISS), Judith Mendenhall (IV vice-MISS), Pamela Anne Eldred (I MISS), Cheryl Carter (III vice-MISS), Kathy Baumann (I vice-MISS)

Jako MISS California, Susan Anton wystartowała później w konkursie MISS America. Podczas tego konkursu doszło do ciekawej sytuacji - jury nie wybrało drugiej wicemistrzyni, natomiast na pozycji czwartej obsadzono dwie kobiety ex aequo:
  • I vice MISS - Miss Ohio, Kathy Baumann,
  • II vice MISS - (nie przyznano),
  • III vice MISS - Miss New Jersey, Cheryl Carter,
  • IV vice MISS - ex aequo:
    - Miss Minnesota, Judith Mendenhall,
    - Miss California, Susan Ellen Anton.
Niektórych może zmylić szarfa MISS America, na której widać rok 1970. Na tym konkursie pod koniec jednego roku wybiera się MISS na następny rok, czyli w tym przypadku MISS America wybrana w 1969 roku (6 września, w Atlantic City, NJ), będzie pełnić obowiązki w 1970 roku.

Na zdjęciach Susan Ellen Anton w swoich najlepszych latach, jako aktorka i modelka

Elvis na scenie w kostiumie "Beige Leather Emperor Suit" i bluzie od czarnej karategi, demonstruje ruchy karate, 3 września 1974 roku, w Caesar's Palace w Las Vegas, podczas koncertu Toma Jonesa


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.