czwartek, 16 lipca 2026

Przychody, podatki i dochody Elvisa z okresu kariery zawodowej

W kilku postach, w których podawałam przykłady różnych rozliczeń finansowych Elvisa (głównie z jego menadżerem), celem pokazania samego schematu wyliczeń, posługiwałam się pewnym uproszczeniem w odniesieniu do wysokości podatku (i przypuszczalnie pozostanę przy tym z kilku powodów). W moich przykładach wynosił on zawsze 10%, tak zwaną dziesięcinę. W rzeczywistości skale podatkowe w USA w czasach aktywności zawodowej Elvisa były bardzo rozbudowane (i nadal są). Zawsze miały powyżej 22 progów podatkowych (w powojennej Polsce tylko od 2 do 4).

Wartości procentowe progów to jedno, a faktycznie wyliczony podatek do zapłaty fiskusowi*, to drugie. Podobnie jak u nas, podatek płaci się od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty uzyskania oraz różne ulgi, zwolnienia i odliczenia funkcjonujące w danym roku podatkowym. Dlatego w zielonych tabelach "Zestawienie przychodów i podatków dochodowych ELVISA" są dwie kolumny z wartościami procentowymi:
  • "skala %" - procent podatku po wejściu w dany próg podatkowy;
  • "% fakt" - faktyczny procent zapłaconego podatku (po umniejszeniu podstawy o koszty uzyskania przychodu, ulgi i odliczenia);
* Fiskus - to potoczne określenie instytucji skarbowych państwa odpowiedzialnych za ściąganie podatków i zarządzanie finansami publicznymi. Słowo to pochodzi z języka łacińskiego (fiscus), gdzie pierwotnie oznaczało wiklinowy koszyk na pieniądze lub zakupy.

W USA koszty uzyskania przychodów osób fizycznych wylicza się inaczej niż w Polsce (20% lub 50% dla umów cywilnoprawnych; 250 zł lub 300 zł dla kodeksowych umów o pracę). W Stanach Zjednoczonych bardziej przypomina to sposób rozliczania małych firm w Polsce, będących na książkach przychodów i rozchodów, bo część kosztów działalności uznaje się jako koszty uzyskania przychodu. Nie są one sztywno określone wartościami procentowymi ani kwotowymi, jak u nas.

W dekadzie lat 50. większość kwot przychodów mamy podanych co do centa, jedynie w przypadku 1957 i 1959 roku są zaokrąglone do pełnych tysięcy dolarów. Z kolei w dekadzie lat 60. mamy zaokrąglenie do pełnych dolarów przy 1961 roku, a w pozostałych latach do pełnych tysięcy dolarów. Natomiast w dekadzie lat 70., wszystkie lata podano w zaokrągleniu do pełnych tysięcy dolarów.


Lata 50.

Dekada lat 50. jest ciekawym okresem. Pierwsze pieniądze w swojej karierze Elvis zarobił w 1954 roku. Mimo wielu koncertów jakie dał, znalazł się w pierwszym progu podatkowym, dla osób o najniższych dochodach, co wynikało z niskich wynagrodzeń oferowanych początkującym artystom.

W 1955 roku poszybował do połowy stawki, czyli dwunastego progu podatkowego (z 24), a w 1956 roku osiągnął najwyższy pułap, dwudziesty czwarty próg podatkowy. Odtąd już na zawsze (w każdym roku) jego zarobki będą plasować się w najwyższym progu podatkowym.

Dekada lat 50., to również pierwszy milion zarobiony w ciągu roku, miało to miejsce w 1958 roku. Co ciekawe był to pierwszy rok od początku kariery, w którym Elvis zaprzestał występować na scenie, jego przychody były generowane przede wszystkim z filmów i sprzedaży muzyki, a w mniejszym stopniu z pozostałych umów (na przykład sprzedaż wizerunku, gadżetów). Ponadto, 24 marca 1958 roku został wcielony do wojska.

Przez cały 1959 rok Elvis stacjonował jako żołnierz amerykańskiej armii w Friedbergu w Niemczech Zachodnich. Nie koncertował i nie nagrywał, jednak jego wydawnictwa, wcześniej podpisane kontrakty i piosenki puszczane w radiu wciąż generowały dla niego potężne tantiemy.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1954–1959 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1954–1959, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1954–1959

Od przyjętego momentu początku kariery Elvisa, to jest lipca 1954 roku, do 1959 roku włącznie, skala podatkowa nie zmieniała się (niebieska tabela).



Lata 60.

Poza trzema koncertami charytatywnymi w 1961 roku, Elvis nie występował na scenie aż do 1969 roku, swojego wiekiego powrotu do żywej publiczności. Jego przychody były generowane głównie przez filmy i płyty.
"W latach 60. Elvis chciał koncertować, ale Parker niemal całkowicie zablokował jego występy na żywo i zmusił go do grania w tanich, masowych filmach w Hollywood.
Menedżer argumentował to Elvisowi tak:
„Po co masz jeździć w trasy i ciężko pracować na scenie, skoro wpadniesz i tak w próg 91% i rząd zabierze ci wszystko? Filmy dają stałą pensję i łatwiej ukryć zyski w kosztach wytwórni”.
Przez tę manipulację Elvis na niemal dekadę porzucił swoją największą pasję – śpiewanie na żywo".
We wszystkich latach tej dekady Elvis był zawsze w najwyższym progu podatkowym.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1960–1969 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1960–1969, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1960–1963

Skala podatkowa w USA w 1964 roku

Skala podatkowa w USA w latach 1965–1969

W latach 60. mamy trzy skale podatkowe, które obejmują lata 1960-1963 (pierwsza), rok 1964 (druga) i lata 1965-1969 (trzecia), co odzwierciedlają trzy niebieskie tabele.

W ostatnich dwóch latach dekady, czyli w 1968 i 1969 roku dwa najwyższe progi podatkowe zostały podwyższone - 24. próg z 69% na 75,3% i 25. próg z 70% na 77% - chodzi o podatek solidarnościowy (surtax) na sfinansowanie wojny w Wietnamie.

Mimo pozostawania w związku małżeńskim, od 1 maja 1967 roku do 9 października 1973 roku (z prawną separacją od 26 lipca 1972 roku), Elvis nigdy nie rozliczał się z Priscillą. Dlatego od początku do końca kariery podlegał pod skale podatkowe dla osób samotnych (single).



Lata 70.

W dekadzie lat 70. Elvis czerpał przychody głównie z występów na scenie, nie grał już w filmach. Jego przychody uległy znacznemu zwiększeniu w porównaniu z poprzednią dekadą, co było spowodowane zintensyfikowaniem ilości i częstotliwości koncertów (w tym dwie miesięczne tury w Las Vegas w latach 1970-1975).

Aczkolwiek była to dekada bardzo wysokiej inflacji w Stanach Zjednoczonych w efekcie czego siła nabywcza dolara gwałtownie spadała z roku na rok.

We wszystkich latach tej dekady Elvis był zawsze w najwyższym progu podatkowym.

Wyjątkowy dla Elvisa Presleya był 1973 rok, który przyniósł mu rekordowy dochód w całej karierze. Nominalne 8,2 mln dolarów, to w przeliczeniu na realia 2026 roku aż ponad 61,2 miliona dolarów. Za główne źródło tego sukcesu uważa się historyczny, transmitowany satelitarnie koncert "Aloha from Hawaii" oraz gigantyczne kontrakty rezydenckie w Las Vegas, a także sprzedaż katalogu muzycznego do RCA.
"W roku 1973 Presley zapłacił gigantyczną kwotę 2 959 000 USD podatku dochodowego. Oficjalne raporty finansowe oraz eksperci podatkowi wskazują, że uczyniło go to wtedy największym indywidualnym płatnikiem podatkowym w całych Stanach Zjednoczonych".
"Brak dożywotnich tantiem! Największa pułapka zatrzasnęła się w marcu 1973 roku, gdy Elvis pilnie potrzebował gotówki na ugodę rozwodową z Priscillą. Tom Parker, zamiast wziąć pożyczkę lub zoptymalizować podatki, namówił Elvisa na sprzedaż wszystkich praw do jego dotychczasowych nagrań muzycznych (ponad 1000 utworów) wytwórni RCA za jednorazową kwotę 5,4 miliona dolarów.
Z tej kwoty Parker natychmiast wziął swoją połowę (2,7 miliona dolarów). Drugą połowę (2,7 miliona) dostał Elvis, z czego większość natychmiast poszła na podatki i dla Priscilli.
W efekcie Elvis został z niczym, a Parker zabezpieczył miliony dla siebie. Elvis do końca życia (jak później i jego spadkobiercy po jego śmierci) nie otrzymywał już ani centa ze sprzedaży swoich największych hitów wydanych przed 1973 rokiem.
Podsumowując, Tom Parker stworzył system, w którym Elvis cieszył się, że „płaci mniejszy podatek”, nie zauważając, że cena, jaką płaci za tę „ulgę” (oddawanie połowy majątku Parkerowi i utrata praw autorskich), jest nieskończenie wyższa niż jakikolwiek podatek dla rządu USA".
W 1976 roku zarobił tylko pół miliona dolarów więcej niż w 1970 roku (w pierwszym roku dekady) i dużo mniej jak w latach 1971-1975 - o 700 000,00 dolarów mniej niż w 1971 roku, 1 600 000,00 dolarów w 1972 roku, 2 717 000,00 w 1973 roku, 2 000 000,00 dolarów w 1974 roku i 1 300 000,00 dolarów w 1975 roku. Tłumaczy się to coraz gorszym stanem zdrowia artysty i odwoływaniem części planowanych występów. No nie wiem, czy to jedyny powód. Myślę, że to także kwestia wynegocjowania niższych gaż za koncerty, ponieważ w 1977 roku, kiedy jego zdrowie było jeszcze gorsze, w pół roku zarobił 3 500 000,00 dolarów, zakładając że tyle samo zarobi w drugiej połowie roku, to przychód wyniósłby 7 000 000,00 dolarów, więc byłby wyższy od tego w 1976 roku o 1 500 000,00 dolarów.

Zestawienie dochodów (przed opodatkowaniem) i podatków dochodowych ELVISA w latach
1970–1977 oraz ich realna (nabywcza) wartość w 2026 roku

Zestawienie przychodów, dochodów i podatków ELVISA w latach 1970–1977, z uwypukleniem pieniędzy, które pozostały w jego kieszeni (dochody netto)

Skala podatkowa w USA w latach 1970–1976

Skala podatkowa w USA w 1977 roku

W latach 70. pierwsza skala podatkowa obejmowała lata 1970-1976. W 1977 roku, ostatnim roku życia Elvisa, weszła nowa skala podatkowa, stąd dwie niebieskie tabele powyżej.

W pierwszym roku dekady lat 70. utrzymano podatek solidarnościowy (surtax) na sfinansowanie wojny w Wietnamie, ale tylko w najwyższym progu podatkowym - 23. próg podniesiono z 70% na 71,75%. Od 1971 roku powrócono do czystego 70%.

Mimo pozostawania w związku małżeńskim, od 1 maja 1967 roku do 9 października 1973 roku (z prawną separacją od 26 lipca 1972 roku), Elvis nigdy nie rozliczał się z Priscillą. Dlatego od początku do końca kariery podlegał pod skale podatkowe dla osób samotnych (single).

Chociaż maksymalna stawka podatkowa dla bogatych w latach 70. wynosiła formalnie 70%, reforma z 1969 roku wprowadziła limit Maximum Tax on Earned Income. Ograniczał on podatek od pieniędzy zarobionych ciężką pracą na scenie (koncerty, występy, pokazy) do maksymalnie 50% dochodu. Ponieważ większość przychodów Elvisa w tej dekadzie pochodziła z występów na żywo, jego realny podatek nie przekraczał progu połowy zarobków. Tak, ale tylko od części przychodów uzyskanych w ten sposób, co wcale nie uchroniło go od podatku przekraczającego 50%. Ponieważ osiągał przychody także z innych tytułów, jak występy na scenie ograniczane limitem podatkowym, w rzeczywistości od tego dochodu zapłacił podatek według obowiązującej skali podatkowej.

- - -

UWAGA!
--- dotyczy wartości w tabelach z dochodami i podatkami ---

Kolumny oznaczone "
deklaracja IRS Form 1040", to autentyczne dane, które pochodzą ze składanych przez Elvisa deklaracji podatkowych na druku "IRS Form 1040".

Kolumny z danymi procentowymi, zostały wyliczone na podstawie danych z deklaracji "IRS Form 1040".

Kolumny "Szacunkowy przychód brutto", zostały wyliczone przez sztuczną inteligencję.

- - -


PODSUMOWANIE

Za podsumowanie niech posłużą poniższe cytaty:

"W odliczeniach podatkowych Presleya mamy jeden z najbardziej fascynujących paradoksów w historii showbiznesu.
Oficjalne dokumenty, analizy historyków oraz późniejsze śledztwa sądowe (prowadzone m.in. przez prawnika Blancharda Tuala) wykazały, że Elvis Presley niemal w ogóle nie korzystał z przysługujących mu odliczeń biznesowych, ponieważ panicznie bał się problemów z Urzędem Skarbowym (IRS) i podpisywał deklaracje „w ciemno”.
"Koszty, które Elvis płacił sam i których... NIE odliczał. Największym błędem finansowym Elvisa i jego ojca, Vernona, który zajmował się rachunkami, było opłacanie z własnej, prywatnej połowy dochodów całego swojego otoczenia, traktując to jako wydatki osobiste, a nie biznesowe. Ze swoich prywatnych pieniędzy pokrywał między innymi:
– pensje dla członków swojej ochrony i świty (tzw. Memphis Mafia),
– wynagrodzenia dla muzyków sesyjnych i chórków koncertowych,
– pensje dla prywatnych kucharzy, gospodyń i ochrony w Graceland.
Ponieważ Elvis nie zatrudniał certyfikowanych doradców podatkowych (CPA), a jedynie ufał swojemu ojcu i Parkerowi, często nadpłacał podatki. Zdarzało się, że podpisywał swoje zeznania podatkowe z dopiskiem dla urzędników IRS: „Jeśli jestem wam winien coś więcej, dajcie mi znać, a zapłacę to natychmiast”".
"Choć w ciągu całej 23-letniej kariery Elvis wygenerował brutto ponad 1 miliard dolarów (ze sprzedaży płyt, filmów, koncertów oraz gadżetów), to jego realny, roczny dochód osobisty (z którego płacił podatki) drastycznie różnił się od zysków całej machiny biznesowej. Działo się tak dlatego, ponieważ jego menadżer, „Pułkownik” Tom Parker, pobierał gigantyczne prowizje (od 25% do nawet 50%), a reszta była dzielona pomiędzy wytwórnie i wydawnictwa muzyczne".
"Prawda o sesjach nagraniowych Elvisa, studiach i technikach była bezwzględna. Choć Elvis nagrywał piosenki na potrzeby filmów (np. dla wytwórni Paramount czy MGM), to kontrakty z Hollywood i umowa z RCA Victor zmusiły go do korzystania ze studiów dźwiękowych RCA (lub autoryzowanych przez nich miejsc jak Radio Recorders w Los Angeles). RCA niczego nie dawało za darmo. Wytwórnia płytowa obciążała Elvisa i jego budżet kosztami wynajmu sal nagraniowych, opłacaniem inżynierów dźwięku, realizatorów oraz techników studyjnych przez potrącenia z zaliczek i tantiem muzycznych Elvisa.
Elvis musiał z własnej kieszeni opłacać swoich muzyków (Scotty'ego Moore'a, Billa Blacka, a później sekcję dętą, chórki np. The Jordanaires). Płacił za taśmy matki, mastering i zniszczony sprzęt (zużyty), który popsuł się akurat podczas jego sesji nagraniowej. W tamtych czasach Pułkownik Parker i RCA tak skonstruowali umowy, że to na Elvisa przerzucono lwią część ryzyka finansowego oraz kosztów technicznych związanych z rejestracją muzyki".
Zestawienie przychodów, podatków i dochodów ELVISA z całego okresu kariery zawodowej (od lipca 1954 roku do sierpnia 1977 roku włącznie) oraz ich wartości realne w 2026 toku

Ponieważ tabela zawiera dość duże liczby, dla ułatwienia wartości oryginalne (ówczesne, pochodzące ze złożonej przez Elvisa deklaracji podatkowej "IRS Form 1040") obwiodłam ramkami, te bez ramek to przeliczenia na wartości realne (nabywcze) w 2026 roku.


Rola „Pułkownika” Toma Parkera w finansach Elvisa w cytatach
"Menedżer piosenkarza, „Pułkownik” Tom Parker, przebywał w Stanach Zjednoczonych nielegalnie (był imigrantem z Holandii, czego ukrywanie było jego obsesją). Jak wykazali doradcy w analizach finansowych zjawiska, Parker panicznie bał się jakiejkolwiek kontroli ze strony rządu federalnego.
Aby Urząd Skarbowy (IRS) nigdy nie zaczął węszyć wokół jego własnych biznesów i kont, Parker zmuszał Elvisa i jego ojca do celowego nadpłacania podatków.
Kategorycznie zabraniał im korzystania z ulg oraz odpisów inwestycyjnych czy agresywnej optymalizacji kosztów (z których korzystały wszystkie inne gwiazdy), powtarzając: „z rządem się nie zadziera”. W efekcie Król oddawał państwu znacznie więcej, niż realnie musiał".
- - -
"Gdyby menedżer Elvisa pozwolił na normalne, w pełni legalne odpisy od podatków, Elvis mógłby zachować w kieszeni około 30–40% więcej z tych gigantycznych kwot zrobków. Oznacza to, że przez obsesyjny strach „Pułkownika” przed IRS, artysta bezpowrotnie je stracił".
- - -
"„Pułapka Pułkownika” polegała na tym, że menedżer drastycznie okradał go z wypracowanego majątku, używając podatków jako zasłony dymnej, aby Elvis nigdy nie zorientował się, jak fatalne umowy podpisuje.
Parker wmawiał Elvisowi, że wysoka prowizja „chroni go przed fiskusem”, podczas gdy w rzeczywistości artysta oddawał menedżerowi pieniądze, które przy uczciwych układach i normalnej optymalizacji podatkowej zostałyby na jego koncie".
- - -
Zmniejszenie podstawy opodatkowania w zeznaniach nie wynikało z odliczania kosztów, lecz z niezwykle drapieżnej struktury umów biznesowych, które narzucił mu jego menedżer, „Pułkownik” Tom Parker".
- - -
"Śledztwo Blancharda Tuala demaskuje „Pułkownika”. Kiedy w 1979 roku zmarł Vernon, ojciec Elvisa, Priscilla została współzarządcą majątku. W tym samym roku sędzia sądu spadkowego, Joseph Evans, powołał niezależnego prawnika z Memphis, pana Blancharda Tuala, jako prawnego opiekuna interesów 12-letniej wówczas Lisy Marie Presley, który przeprowadził drobiazgowe śledztwo finansowe i w 1981 roku złożył wstrząsający, 300-stronicowy raport.
Wykazał w nim, że menedżer Elvisa, Tom Parker bezprawnie pobierał 50% zysków Elvisa nawet po jego śmierci, co Tual określił jako „przekraczające wszelkie granice rozsądku i standardów branżowych”.
W 1973 roku wymusił na Elvisie fatalną sprzedaż praw do ponad 1000 utworów wytwórni RCA za zaledwie 5,4 miliona dolarów, pozbawiając artystę dożywotnich tantiem. Działał w warunkach rażącego konfliktu interesów, dbając o własne korzyści kosztem finansowego niszczenia Elvisa.
Na wniosek Tuala sąd natychmiast zablokował wszelkie wypłaty dla Parkera i nakazał majątkowi Presleya wytoczenie mu procesu, do czego doszło w czerwcu 1982 roku. Majątek Presleya oficjalnie pozwał Parkera, oskarżając go o rażące działanie na szkodę Elvisa oraz bezprawne pobieranie zysków.
Po druzgocącym raporcie Blancharda Tuala, sędzia Joseph Evans nakazał wstrzymanie jakichkolwiek wypłat dla menedżera.
„Pułkownik” Parker kontrolował cały rynek pamiątek za pomocą swojej spółki Boxcar Enterprises. W ramach tejże ugody sądowej, celem zakończenia sporów, majątek zapłacił Parkerowi kwotę 225 000 USD za przejęcie większościowych udziałów w tej firmie. Dzięki temu rodzina odzyskała pełne i wyłączne prawo do licencjonowania oficjalnych gadżetów, ubrań, plakatów czy pamiątek z wizerunkiem Elvisa.
Całkowite odcięcie „Pułkownik” Toma Parkera - końcowa ugoda sądowa podpisana w czerwcu 1983 roku uregulowała sytuację trójstronnie. Na jej mocy Parker musiał oddać rodzinie wszelkie posiadane materiały i prawa do wizerunku Elvisa w zamian za jednorazową odprawę, definitywnie tracąc kontrolę nad marką.
Wytwórnia RCA wykupiła od Parkera wszelkie jego prawa do historycznych kontraktów z Elvisem za 2 miliony dolarów. W zamian za to Tom Parker musiał zrzec się jakichkolwiek roszczeń do majątku Presleya w przyszłości, oddać rodzinie wszystkie posiadane archiwa, nagrania i materiały oraz całkowicie zniknąć z życia rodziny.
Co interesujące, w ramach tejże samej ugody wytwórnia RCA została zmuszona do wypłacenia majątkowi Presleya kwoty 1,1 miliona dolarów rozłożonej na 10 lat, aby zadośćuczynić za dawne, niekorzystne umowy, które podpisywał Parker. Dzięki temu majątek odzyskał 100% praw biznesowych i turystycznych w ramach spółki Elvis Presley Enterprises (EPE)".
Jeśli chodzi o Toma Parkera, wrócę jeszcze do tego tematu w innym poście, choć o ich relacji jest już na blogu między innymi tu:

"Dychotomia finansowa w relacjach zawodowych Presleya i Parkera",
"Tom Parker odpowiedzialny za wyzysk finansowy i zrujnowanie zdrowia Elvisa",

a także w kilku innych postach.

Jeśli chodzi o pośmiertne zarobki Elvisa Presleya, na blogu od lat jest seria postów "Elvis na liście Forbes'a", gdzie możecie je prześledzić. Poniżej lista tych archiwalnych postów:

1. Elvis na liście FORBES'a - 2017;
2. Elvis na liście FORBES'a - 2018;
3. Elvis na liście FORBES'a - 2019;
4.Elvis na liście FORBES'a - 2020;
5. Elvis na liście FORBES'a - 2021;
6. Elvis na liście FORBES'a - 2022;
7. Elvis na liście FORBES'a - 2023;
8. Elvis na liście FORBES'a - 2024;
9. Elvis na liście FORBES'a - 2025;

To stan na dzień emisji tego tutaj postu. Na końcu każdego z tych zestawień jest podany link do roku poprzedzającego i następującego.


P. S.
Wszystkie tabele po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w pełnym rozmiarze.


piątek, 3 lipca 2026

Autobiografia Elvisa Presleya z wojska

Kiedyś pisałam, że Elvis nosił się z zamiarem napisania swojej autobiografii, żeby sprostować różne nieprawdziwe informacje na swój temat, z naciskiem na rzekomych "ojców swojego sukcesu" i tych prawdziwych, którzy jego zdaniem byli pomijani. Chciał też zostawić "coś trwałego po sobie", jak to określił w rozmowie z Kathy Westmoreland (więcej w poście "Autobiografia Elvisa Presleya").

Jednak ta autobiografia nie była jego pierwszym pomysłem na książkę. Będąc jeszcze w wojsku mówił wielokrotnie do swoich kolegów, że kiedy wyjdzie, napisze o swoich dwóch latach doświadczeń w armii. Ta informacja przeniknęła do mediów.

Kiedy w ostatnich dniach swojej służby pojawił się na konferencji prasowej, jeden z reporterów zapytał go o to wprost:

14:16
[14 minut i 16 sekund]
{Reporter}
Elvis, jest raport, że tak bardzo lubisz wojsko, że chciałeś napisać o nim książkę. Czy myślisz czasem o ponownym zaciągnięciu się?

14:27
[14 minut i 27 sekund]
{Elvis}
Nigdy nie myślałem o ponownym zaciągnięciu się, ale może kiedyś napiszę książkę o moich doświadczeniach w wojsku.

Po powrocie do Memphis, Elvis został wtłoczony w kolejne obowiązki - konferencję prasową, nagrania sesyjne, występ telewizyjny w programie "The Frank Sinatra Timex Show: Welcome Home Elvis", a następnie dziesięcioletni maraton filmowy. Nie miał więc czasu ani głowy żeby wracać wspomnieniami do przebiegu swojej służby wojskowej i przelewać je na papier.

O ile w przypadku autobiografii, którą Elvis zamierzał napisać w latach 70. mamy pewną wiedzę, że faktycznie się za nią zabrał, to w przypadku autobiografii z wojska, nie trafiłam na żaden ślad.

Wielka szkoda. Chociaż okres służby wojskowej Elvisa jest jednym z lepiej udokumentowanych, to nie mamy w tej materii żadnych przekazów od niego samego o tych "doświadczeniach", o których mówił. Pytany przez media, zawsze był powściągliwy, dyplomatyczny i kurtuazyjny w swoich wypowiedziach na temat dwóch lat spędzonych w armii. Książka zapewne miałaby zupełnie inny charakter.


Film "Inside Elvis Presley’s Wild Vegas Years | Full Documentary" - fragment konferencji, kiedy zapytano Elvisa o książkę zaczyna się na minucie 14:16
Link: https://youtu.be/_LcDaHfmiFA?t=856

Zastanawiałam się, z której to konferencji, bo w materiale nie pada, ale to chyba już 3 marca 1960 roku, w Fort Dix, w New Jersey (NJ), USA, o ile dobrze rozpoznaję otoczenie.


Konferencje prasowe i wywiady udzielone przez Elvisa na zakończenie służby wojskowej
(w okresie od 1 do 7 marca 1960 roku)
  • 1 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Ray Barracks ‒ Friedberg, NIEMCY;
  • 2 marca 1960 roku[dwa wywiady]  Prestwick Airport ‒ Prestwick, SZKOCJA;
  • 3 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Fort Dix ‒ New Jersey (NJ), USA;
  • 5-7* marca 1960 roku[wywiady]  pociąg rejsowy + "The Tennessean" ‒ terytorium USA;
  • 7 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Graceland ‒ Memphis (TN), USA;

* Wieczorem 5 marca 1960 roku Elvis i jego ekipa wsiedli na stacji kolejowej w Trenton do pierwszego prywatnego wagonu, który został podpięty do nocnego pociągu rejsowego jadącego do Waszyngtonu, gdzie dotarli w niedzielę rano, 6 marca 1960 roku. Tu przesiedli się do drugiego prywatnego wagonu, ufundowanego i podstawionego przez linie Southern Railway, który został podłączony bezpośrednio do legendarnego pociągu rejsowego o nazwie „The Tennessean”.

Na każdej stacji, małej i dużej, gromadziły się gigantyczne tłumy. Mimo mrozu i śnieżycy Elvis regularnie wychodził na tylną platformę obserwacyjną wagonu w swoim wyjściowym mundurze wojskowym, by machać do fanów i dziękować im za powitanie. Na niektórych stacjach kilku reporterom udało się dotrzeć do Elvisa i zadać mu pytania, a ekipom pstryknąć kilka zdjęć.

Pociąg „The Tennessean” wjechał na stację Union Station w Memphis w poniedziałek, 7 marca 1960 roku o godzinie 7:45 rano. Stamtąd Elvis został natychmiast przewieziony policyjnym radiowozem prosto do bram Graceland.


czwartek, 25 czerwca 2026

♥ Kobiety - Dodie Marshall

Jak pisałam we wstępie do listy "Dziewczyny i kobiety Elvisa", wiele swoich romansów Elvis ukrywał. Nie wiedziało o nich nawet jego najbliższe otoczenie, łącznie z Memphis Mafią. Lecz do dziś od czasu do czasu wypływają informacje o niektórych z nich. Romans z Dodie Marshall jest jednym z nich.

Nie jest to obce nam nazwisko, ponieważ Dodie Marshall wystąpiła w dwóch filmach Elvisa:
  • Spinout (1966)
    Zagrała perkusistkę Susan, jedną z trzech kobiet walczących o uczucie głównego bohatera (granego przez Elvisa). Już wtedy na planie zaiskrzyło, a prasa plotkarska zaczęła pisać o ich zażyłości i wzajemnej sympatii.
  • Easy Come, Easy Go (1967)
    Tutaj dostała główną rolę kobiecą – zagrała Jo Symington, ekscentryczną artystkę, która pomaga bohaterowi (granemu przez Elvisa) w poszukiwaniu podwodnego skarbu. Spędzali ze sobą mnóstwo czasu podczas zdjęć.
Choć w trakcie kręcenia tych filmów różne tabloidy i plotkarskie kolumny w gazetach rozpisywały się o ich romansie, w późniejszych latach biografowie Elvisa nie znaleźli potwierdzenia. Memphis Mafia ani otoczenie Elvisa (tak prywatne jak i zawodowe), nie potrafiły ani potwierdzić ani zaprzeczyć, że było między nimi coś więcej na rzeczy niż przyjaźń na planie. Z kolei Dodie Marshall wraz z wycofaniem się z showbiznesu, stała się nieuchwytna. Jeśli komuś z mediów lub pisarzy udało się do niej dotrzeć, to stanowczo odmawiała udzielenia wywiadu, czy choćby krótkiej rozmowy do celów biograficznych.

Nowe światło na ich rzekomo czysto filmową relację aktorską rzuciła aukcja Bonhams na wiosnę 2024 roku. Trafił na nią złoty zegarek, który dostała w prezencie od Elvisa, na krótko przed... jego ślubem z Priscillą! To wyglądało jak przeprosinowy prezent pożegnalny przed wstąpieniem w związek małżeński z inną kobietą.

Ktoś mógłby powiedzieć, przecież w naturze Elvisa na porządku dziennym było obdarowywanie innych biżuterią i zegarkami. Owszem, lecz wygrawerowana na kopercie dedykacja, mówi wszystko. Żadnej ze swoich kobiet Elvis nigdy nie dał tak czułej, wyrazistej i jednoznacznej, jak ta dla Dodie Marshall:
„From Elvisa Presleya to Dodie Marshall My Great Treasure My Greatest Love, Elvis”
„Od Elvisa Presleya dla Dodie Marshall mojego skarbu mojej największej miłości, Elvis”
Przyznam szczerze, że właśnie z powodu tej treści, dedykacja ta była dla mnie sporym zaskoczeniem, znacznie większym niż samo potwierdzenie ich romansu.

Gdy Elvis obdarowywał kobiety prezentami z grawerunkami, najczęściej była na nich taka dedykacja:
"Dla [Imię], z całą moją miłością i podziękowaniem, Elvis”,
a w przypadku aktorek, które wyjątkowo przypadły mu do gustu (zawodowo. osobowościowo):
„Dla [Imię] mojej wyjątkowej gwiazdy”.
Takiej, jaką otrzymała Dodie Marshall na zegarku, nie dostała żadna. W każdym razie w przestrzeni publicznej podobna w treści przy pamiątkach jego kobiet się nie pojawiła.

Złoty zegarek z diamentami jaki Elvis Presley podarował Dodie Marshall, krótko przed swoim ślubem z Priscillą

Złoty zegarek z półksiężycem z diamentów, szwajcarskiej firmy Baume & Mercier, której wyroby były szczególnie popularne i pożądane w latach 60. Ta prawie dwustuletnia firma (początki sięgają 1830 roku), działa do dziś.

Osobiście dziwi mnie niska cena za jaką zegarek został sprzedany, tylko 7.040 dolarów. Może dlatego, że nie należał bezpośrednio do Elvisa, był tylko prezentem od niego ofiarowanym innej osobie. Być może kwota nie jest prawidłowa, znalazłam ją tylko w jednym miejscu. Zegarek w całości jest wykonany z 14-karatowego złota, więc tak się zastanawiam czy te siedem tysięcy dolarów pokrywa chociaż wartość kruszcu.

Czy romans ten zaczął się w pierwszej połowie 1966 roku ("Spinout") i skończył przed ślubem z Priscillą w 1967 roku, czy dopiero w drugiej połowie 1966 roku ("Easy Come, Easy Go"), nie wiemy.

Alanna Nash w książce "Baby, Let’s Play House. ELVIS PRESLEY and the WOMEN WHO LOVED HIM", nie wspomina jej ani słowem, nawet jako partnerki filmowej Elvisa.

Co ciekawe, osiem lat wcześniej, przed zagraniem w filmie z Elvisem, Dodie Marshall umawiała się z Bobem Nealem, jego drugim menadżerem. Całkiem możliwe, że Elvis już wtedy ją poznał. Bob Neal to jeden z jej "pomniejszych" partnerów, porównując jego status społeczny do innych tuzów socjety, z którymi się umawiała:
"Już pod koniec lat 50. była jedną z najbardziej pożądanych kobiet w amerykańskich wyższych sferach.
Zanim Dodie Marshall trafiła do Hollywood nowojorskie kroniki plotkarskie regularnie opisywały jej spotkania z niezwykle zamożnymi i wpływowymi mężczyznami".
Wśród jej znanych, bogatych, utytułowanych, wpływowych partnerów i kochanków byli między innymi:
  • Omar Sharif – legendarny amant światowego kina;
  • Sydney Chaplin – niezwykle utalentowany aktor teatralnym i filmowy, syn legendy kina niemego, Charliego Chaplina, planowali ślub, gdy on nagle stracił głowę dla francuskiej tancerki Noëlle Adam, którą ostatecznie poślubił;
  • Brian Sweeny – młody brytyjski arystokrata, syn słynnej księżnej Argyll;
  • Felix Aghayan – potężny i bajecznie bogaty senator Cesarstwa Iranu (wtedy jeszcze Persji) za rządów szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, a jednocześnie jego przyjaciel z bliskiego otoczenia;
  • Juliano Ferrari – zamożny włoski biznesmen i playboy;
  • Sherman Fairchild – magnat lotniczy, multimilioner, genialny wynalazca, a także założyciel korporacji lotniczej Fairchild Aviation oraz jeden z głównych udziałowców firmy IBM;
  • Martin Kimmel – potentat nieruchomości, później współzałożył Kimco Realty Corporation – jednej z największych firm posiadających centra handlowe w całych USA;
  • Walter Troutman – przemysłowiec i magnat naftowy;
  • Harrym Gouldem Jr. – syn potentata gazety;
  • Charles Conaway – wpływowy producent słynnej rewii Ziegfeld Follies;
  • Ogden Hammond Jr. – dyplomata i finansista, członek bardzo wpływowej, zakorzenionej w polityce amerykańskiej rodziny (jego ojciec był ambasadorem USA w Hiszpanii);
  • Roger Corman – legendarny amerykański reżyser, scenarzysta i producent filmowy, był jedną z najważniejszych postaci w historii kina niezależnego, architekt kuźni talentów - odkrył, zatrudnił i dał pierwszą szansę takim gigantom jak: Jack Nicholson, Robert De Niro, Martin Scorsese, Francis Ford Coppola, James Cameron;
  • Sy Bartlett – wybitny amerykański scenarzysta i producent filmowym;
  • Colin Romoff – znanym amerykański dyrektor muzyczny, dyrygent, aranżer oraz okazyjnie aktor pracujący w telewizji i na Broadwayu, mąż Judy Tyler, z którą Elvis miał romans krótko przed jej śmiercią;
  • Conrad „Nicky” Hilton – amerykański celebryta, dziedzic potężnego imperium hotelowego Hiltonów oraz jeden z najsłynniejszych playboyów tamtej epoki, pierwszy mąż aktorki Elizabeth Taylor,
Dodie Marshall stała się błyskawicznie sławna na początku 1958 roku, co od razu przyciągnęło do niej utytułowanych i dobrze sytuowanych mężczyzn, którzy adorowali ją do czasu wycofania się przez nią z showbiznesu w 1967 roku. Prasa pisała:
"To fascynujące, że dziewczyna, o której w 1958 roku pisano w małej pensylwańskiej gazecie, w ciągu zaledwie kilku lat stała się jedną z najbardziej pożądanych kobiet w międzynarodowym towarzystwie Jet Setu*".
* Jet Set (lub pisane łącznie jetset) - to popularne w latach 50. i 60. określenie na wąską, elitarną i bajecznie bogatą grupę ludzi, którzy podróżowali po świecie w celach towarzyskich i rozrywkowych.

Jej bytność w mediach i poniekąd w ogóle życie, bardzo przypomina inną kobietę, z którą Elvis miał swoje pięć minut w latach 50., mianowicie Lydę Fairbanks (więcej o niej w poście "♥ Kobiety - Lyda Fairbanks"). Obie damy w dużej mierze z tajemniczymi życiorysami i obie na wierzchołku towarzyskiej socjety przełomu lat 50. i 60., łamały serca potężnych i najbogatszych mężczyzn świata.

Nie widzę w Dodie Marshall super kobiecej, pięknej, zgrabnej przedstawicielki płci pięknej, a jednak czymś ich wszystkich urzekała, lgnęli do niej niczym muchy do lepu. Bardzo ciekawe czym tak bardzo zauroczyła Elvisa, że w jej przypadku zdecydował się na tak wylewną dedykację? Nie mam pojęcia. Na pewno była inteligentną i błyskotliwą kobietą, a Elvis takie lubił, bo miał w nich partnera do rozmowy na wiele tematów, a wiemy że uwielbiał wdawać się w wielogodzinne dysputy. Lecz nie sądzę by to był jedyny powód.

Kiedy w 1967 roku zmarł jej mąż, Dodie Marshall, jako bogata wdowa przeprowadziła* się do sławnego "Hotel del Flores", przy North Crescent Drive 409 w Beverly Hills (najbogatszej dzielnicy Los Angeles), w którym były luksusowe apartamenty rezydencjalne dla najbogatszych.

* Nie wiemy co ją do tego skłoniło, albowiem jej mąż miał rezydencję, w której mieszkali po ślubie (prawdopodobnie także inne posiadłości). Być może po jego śmierci rezydencja przypadła komuś innemu (w wyniku zapisów testamentowych), albo postanowiła wszystko spieniężyć i dla własnej wygody przenieść się do hotelu z kompleksową obsługą, gdzie nie musiała martwić się o zarządzanie posiadłością i resztą majątku.
Najstarsza informacja o jej zamieszkaniu w tym miejscu, jaką udało mi się znaleźć, pochodzi z "Los Angeles Blue Book"** (to kalifornijski odpowiednik ogólnokrajowego "Social Register"**, skupiający elity z Los Angeles, Pasadeny i Beverly Hills) - rocznik 1970, do którego dane weryfikowano i uzupełniano zawsze w roku poprzedzającym rok wydania.

** Ponieważ wyjaśnienie jest bardzo obszerne, podam je jako dodatkowy tekst na końcu postu.

W 1995 w prasie pojawił się krótki artykuł "Living Big on Small Bucks... In Beverly Hills?", w "Beverly Hills News", z 21 września 1995 roku, o Hotelu del Flores, w którym jego właścicielka Anne Owens-Sterman, mówi:
"Aktorka Dodie Marshall mieszka tu od 18 lat. „Czyta sobie scenariusze w swoim pokoju” – mówi 66-letnia Owens-Sterman. Kiedyś występowała w programach telewizyjnych takich jak „Bonanza”* i „The Man from U.N.C.L.E.”. Marshall zagrała również z Elvisem Presleyem w filmach „Spinout” (1966) i „Easy Come, Easy Go” (1967)".
* Wymienienie przez panią Anne Owens-Sterman (właścicielkę hotelu) serialu telewizyjnego „Bonanza”, prawdopodobnie jest pomyłką, gdyż w żadnej z dostępnych filmografii, ten tytuł nie jest przy niej podawany.

Z pozoru mamy tu pewną sprzeczność, choć to raczej bardziej nieprecyzyjność, niedokładność - według "Los Angeles Blue Book" było to w 1967 roku, a według tego artykułu w 1977 (bo 1995 - 18 = 1977). Prawdopodobnie dziennikarz zamiast wpisać "28" lat, podał "18" lat lub też zastosował pewien skrót zapisu (żeby zmieścić tekst w określonym obszarze szpalty), który wypaczył wypowiedź właścicielki hotelu. Albowiem rok 1977, jak tłumaczyli inni dziennikarze, był pewnym przełomem w jej zachowaniu i życiu - przestała wychodzić ze swojego pokoju i nikogo do niego już nie wpuszczała - przypuszczalnie właśnie to powiedziała właścicielka dziennikarzowi o ostatnich 18 latach życia Dodie Marshall w jej hotelu:
"Według wiedzy ówczesnych dziennikarzy – Dodie Marshall przestała w ogóle opuszczać swój hotelowy pokój i całkowicie odizolowała się od świata zewnętrznego".
Ta gwałtowna zmiana jej zachowania jest łączona ze śmiercią Elvisa, 16 sierpnia 1977 roku. Początkowo wydawało mi się to mocną nadinterpretacją - łączenie tych dwóch faktów (zmiany jej zachowania ze śmiercią Elvisa). Jednak w kontekście moich dalszych ustaleń, jestem prawie pewna, że tak właśnie było. Kiedy zapytałam AI jak rozumieć fragment „reads scripts to herself in her room at the Hotel del Flores, for past 18 years”, ku mojemu wcześniejszemu przekonaniu o nadinterpretacji w wiązaniu tych dwóch niezależnych faktów, ta odpowiedziała:

[AI+]

Wzmianka z września 1995 roku brzmiała dokładnie: „reads scripts to herself in her room at the Hotel del Flores, for past 18 years” (czyta samej sobie scenariusze w swoim pokoju w Hotelu del Flores od 18 lat). Jeśli od roku opublikowania tej wzmianki (1995) odejmiemy te wspomniane przez autora 18 lat, otrzymamy dokładnie rok 1977. Dziennikarz piszący ten artykuł w 1995 roku chciał w ten sposób podkreślić dwie rzeczy:
1. Wyliczył czytelnikom, że była gwiazda zamknęła się w swoim pokoju i zaczęła żyć wyłącznie przeszłością około 1977 roku,
2. W świecie popkultury rok 1977, to przede wszystkim rok śmierci Elvisa Presleya (zmarł 16 sierpnia 1977).

Kontekst:
Żyje w całkowitej samotności, z dala od mediów. Konsekwentnie odmawia wywiadów na temat swojej przeszłości. Notatka prasowa z września 1995 roku opisuje, że od 18 lat (czyli od roku śmierci Elvisa Presleya – 1977) spędza czas w swoim hotelowym pokoju, czytając samej sobie stare scenariusze.

Dla prasy plotkarskiej był to idealny, niezwykle symboliczny moment, aby połączyć załamanie się kariery i odcięcie się od świata dawnej partnerki filmowej „Króla” z momentem jego odejścia.

Lecz to tylko AI, która zazwyczaj wymyśla i tworzy totalne bzdury, jeśli szybko nie może dotrzeć do odpowiednich źródeł. Chociaż w tym przypadku akurat AI zwróciła informacje, na które trafiałam już wcześniej. Inni rezydenci hotelu, do których docierali dziennikarze, dopowiadali, że nie tylko czyta scenariusze, ale też odgrywa na głos swoje kwestie, jakby właśnie grała na planie.

Niemniej, to jakby same poszlaki. Aczkolwiek pewnego dnia, mój research przyniósł efekty - dotarłam do komentarzy pod jedną z jej krótszych biografii, dodanych przez ludzi, którzy mieli okazję zetknąć się z Dodie Marshall osobiście. Kilka najistotniejszych z nich (niezamierzenie ułożyły się chronologicznie) poniżej:
Venessa · 17 stycznia 2017
"Wiem tylko, że ona wciąż żyje i ma się dobrze. Wciąż pamięta i opowiada o tym, jak grała w tych dwóch filmach z Elvisem. Wciąż jest olśniewająca".
Ken · 8 stycznia 2018
"Pracowałem jako asystent w Pennsylvania Institute w Filadelfii pod koniec lat 60. Dodie [Marshall] była pacjentką, która przeszła załamanie nerwowe. Była bardzo miłą osobą, która wyglądała na bardzo normalną i profesjonalną. Wspaniała dama, którą miałem przyjemność poznać".
Mark · 7 października 2019
"Ostatnio miałem *bardzo* krótką rozmowę telefoniczną z Dodie. Udało mi się ją odnaleźć i zadzwoniłem do niej na zimno (prawdopodobnie nie był to najlepszy pomysł). Obecnie mieszka w jakimś domu spokojnej starości w Kalifornii. Zadzwoniłem, żeby zapytać, dlaczego opuściła Hollywood. Odpowiedziała, że nie rozmawia o sprawach osobistych i natychmiast się rozłączyła. Żałuję, że nie zacząłem od tematu bardziej optymistycznego, ale nie zdawałem sobie sprawy, że koniec jej kariery aktorskiej może nie być dla niej przyjemnym wspomnieniem".
Pan D · 11 kwietnia 2020
"Gdzieś pod koniec lat 70. i na początku 80. Dodie mieszkała w bardzo ładnym hotelu w Beverly Hills o nazwie Del Flores. Wiem, bo byłem jej sąsiadem. Jedna z najmilszych osób, jakie można spotkać. Nigdy nie pozwoliła nikomu zajrzeć do swojego apartamentu. Pewnego dnia zajrzałem do jej pokoju. Był on wypełniony białą koronką od sufitu do podłogi, plakatami Elvisa, ściana po ścianie. Późną nocą można było usłyszeć, jak rozmawia z Elvisem. Dziwne, ale to wciąż dobra kobieta. Niech Bóg ją błogosławi".
Kiedy zmarł jej mąż (2 marca 1967 roku), była młodą osobą, która dwa miesiące wcześniej ukończyła 32 rok życia. Miała za sobą zdobyte szczyty w modelingu, wielkie pieniądze, zainteresowanie ze strony najpotężniejszych mężczyzn establishmentu, a jej kariera filmowa, o której tak marzyła, właśnie zaczęła zwyżkować po pierwszym filmie u boku Elvisa, po jakim od razu zaproponowano jej rolę w kolejnym, tym razem jako głównej partnerki, a mimo to nie czekając na następne role zagrała jeszcze w jednej produkcji telewizyjnej po czym... rzuciła wszystko i zaczęła się ukrywać przed światem. Dokładnie w 1967 roku, kiedy Elvis poślubił Priscillę!

Później przyszło poważne załamanie nerwowe* i trafiła na leczenie psychiatryczne. Gdzieś między 1967 a 1969 rokiem poszła w stronę nauki, zrobiła doktorat (nie wiemy w jakiej dziedzinie). Później szukała ukojenia w pisaniu romansów i odgrywaniu swoich ról z filmów z Elvisem w zaciszu hotelowego pokoju. To nie jest normalne u tak młodej (gdy zmarł Elvis miała tyle lat, co on), zamożnej kobiety z sukcesami, plasującej się wysoko w hierarchii społecznej.

* Domniemywa się, że mogło to być spowodowane ożenkiem Elvisa i niemożnością pogodzenia się z tym faktem, albowiem niweczył nadzieję (a przynajmniej bardzo oddalał) na ponowne bycie razem.

Jak dla mnie to typowy "Syndrom Kobiet Elvisa Presleya" (SKEP), jak to nazywam. Jak wyliczyli kiedyś biografowie, cierpi na niego powyżej 70% jego byłych partnerek (w rozumieniu wszystkich kobiet, które miały okazję z nim być nawet przez krótką chwilę). Przejawia się nieumiejętnością ułożenia sobie życia z innym partnerem, ciągłym porównywaniem innych mężczyzn z Elvisem (co przegrywają z kretesem już w przedbiegach), niemijającym odczuwaniem miłości do niego i nieustającą nadzieją na ponowne bycie razem (póki żył).

Wydaje mi się, że jej gwałtowna rezygnacja z kariery filmowej tuż po drugim filmie z Elvisem (z 1966 roku - wtedy zakończyły się zdjęcia, choć swoją premierę miał w marcu 1967 roku), do której tak dążyła przez kilka lat, była spowodowana jej silną miłością do niego, przy jednoczesnym braku perspektyw na wspólne z nim życie na stałe, czego była w pełni świadoma skoro Elvis poślubił Priscillę.

Moim zdaniem jeszcze jedna rzecz wskazuje na jej zafiksowanie Elvisem - fryzura. W pierwszym filmie ma jeszcze normalnie ułożone włosy, w drugim i na późniejszych zdjęciach ze swojego życia, widzimy już styl "à la Tura Satana" (wysokie upięcie, tapir, na czubku głowy), który Elvis uwielbiał, był dla niego wyznacznikiem kobiecości i podkreśleniem seksualności, wyrażonych fryzurą, takim kanonem, istotą, clou, piękna u kobiet.


BIO

Jej pełne (ustalone) personalia to ---> Rhoda Dodie (Smyth) (Bailey Wolf) "Dodie Marshall" [Marshall] [Cameron]:

— Rhoda ― imię pierwsze;
— Dodie ― zdrobnienie imienia;
— Smyth ― pierwsze nazwisko panieńskie (według UK i niemieckiej Wikipedii);
— Bailey ― pierwszy człon drugiego nazwiska panieńskiego (według USA);
— Wolf ― drugi człon drugiego nazwiska panieńskiego (według USA);
— "Dodie Marshall" ― pseudonim artystyczny;
— Marshall ― nazwisko po pierwszym mężu;
— Cameron ― nazwisko po drugim mężu;

Życiorys Dodie Marshall, mimo iż jest osobą znaną w showbiznesie (była modelką i aktorką, później pisarką), jest dość enigmatyczny. Prawdopodobnie z powodu jej wręcz chorobliwej postawy w ochronie swojej prywatności. Aczkolwiek w archiwach wytwórni filmowych oraz uniwersyteckich zapewne jest on nieco pełniejszy.

Jeśli chodzi o męża, wszystkie źródła podają, że prawdopodobnie nigdy nie wyszła za mąż. Tylko jedno podało, że nazwisko "Marshall", to człon jej pseudonimu scenicznego lub nazwisko po mężu. Natomiast w "Lebanon Daily News", z 8 października 1958 roku, trafiłam na zdanie, które wyjaśnia jednoznacznie, że "Marshall" to jej nazwisko po mężu:
"Dodie Marshall, jedna z ładniejszych dziewczyn z okładki (której nigdy nie podejrzewano, że wyjdzie za mąż), po cichu rozstała się z Barrym Marshallem, dyrektorem ds. reklamy".
[58-10 Lebanon_Daily_News_Wed__Oct_8__1958]
[AI+]

Dziennikarz punktuje, że wielka gwiazda z okładek, która miała być wieczną singielką, najpierw wbrew plotkom wzięła ślub, a teraz jej małżeństwo i tak się rozpada.

Rozstanie „po cichu” - w latach 50. rozwód wiązał się z dużym ostracyzmem społecznym i skandalem. Informacja, że rozstali się „po cichu” (bez publicznych kłótni w sądzie i prania brudów w mediach), była w tamtych czasach rzadkością i formą uznania dla ich klasy lub sprytu.

Kiedy dokładnie się pobrali, nie wiemy. Pewnie w czasach, kiedy nie była jeszcze tak popularna, inaczej jakaś wzmianka o tym byłaby w rubrykach towarzyskich. Świadczy o tym także zapis na stronie https://beachmovies.wordpress.com:
"W wieku dwudziestu lat wyszła za mąż i rozwiodła się z menedżerem reklamy Barrym Marshallem".
Dwadzieścia lat miała w 1954 roku, zatem jej małżeństwo przetrwało niecałe cztery lata. AI potwierdziła te informacje a dodatkowo wyjaśniła:

[AI+]

Barry Marshall pracował w branży reklamowej (advertising executive), która pod koniec lat 50. w USA przeżywała gigantyczny rozkwit (to realia słynnego serialu "Mad Men"). Dyrektorzy agencji reklamowych zarabiali ogromne pieniądze, obracali się w towarzystwie artystów, modelek i celebrytów. Ich małżeństwo było klasycznym związkiem ludzi z branży medialno-towarzyskiej.

Urodziła się 22 grudnia 1934 roku. Co do tego gdzie, źródła podają sprzeczne informacje – część wskazuje USA, gdzie przyszła na świat jako Rhoda Bailey Wolf, a kroniki towarzyskie z epoki Wielką Brytanię, gdzie przyszła na świat jako Dodie Smyth. Wygląda to tak jakby jej matka miała najpierw męża o nazwisku "Smyth", z którym miała córkę Dodie Smyth, a po ponownym wyjściu za mąż zmieniła jej personalia na swoje (jakby urodziła ją będąc panną) - Rhoda Bailey Wolf, z nazwiskiem kolejnego męża "Wolf". W każdym razie jeśli chodzi o dzieciństwo i wczesną młodość w źródłach jest pełna zgodność - dorastała w Filadelfii (PA).

Z uwagi na fakt, iż źródła, które wskazują jej urodzenie w USA nie podają miejscowości, a anglosaskie tak, jej angielskie pochodzenie wydaje się być faktem. Jej skąpy życiorys na Wikipedii można znaleźć tylko w wersji niemieckiej, która wskazuje miejscowość Belgrave, w hrabstwie Cheshire, w Anglii, jako miejsce jej urodzenia.

Została ochrzczona 10 May 1936 roku, w Kościele Luterańskim św. Jakuba (St James Lutheran), 16 lat później, 11 May 1952 roku, uroczyście potwierdziła swoją wiarę w Kościele św. Marka (St Mark’s).

Oficjalnie jej rodzicami w USA byli: Rhoda Wolf (z domu Bailey) oraz Lewis Wolf. Prawdopodobnie dzieci z tego związku nosiły podwójne nazwiska, po matce "Bailey" (jej panieńskie) i po ojcu "Wolf". O jej rodzeństwie, jeśli w ogóle takowe było, nie wiemy nic. Ona sama do czasu zamążpójścia posługiwała się oficjalnie nazwiskiem "Rhoda Bailey Wolf", a w karierze zawodowej "Dodie Marshall".
"Część brytyjskich i hollywoodzkich kronik podaje „Smyth” jako jej prawdziwe nazwisko (rodowe). Według tych źródeł urodziła się w Anglii jako „Dodie Smyth”. Natomiast „Dodie Marshall” to wyłącznie jej pseudonim aktorski.
Rhoda Bailey Wolf - oficjalne amerykańskie spisy biograficzne z tamtych lat (np. Glamour Girls of the Silver Screen) wskazują, że urodziła się w USA jako „Dodie Wolf”, a jej rodzicami byli Lewis Wolf oraz Rhoda Wolf (z domu Bailey). W urzędowych zapisach jej pełne nazwisko zapisywano czasem jako „Rhoda Bailey Wolf”".
No niezupełnie tak, jak w powyższym cytacie, bo powołana baza "Glamour Girls of the Silver Screen" podaje dokładnie "Rhoda Bailey Wolf", a nie „Dodie Wolf”. Acz, na niektórych stronach internetowych, gdzie zostaje wspomniana mimochodem, faktycznie można trafić na „Dodie Wolf”.

Ostanie zdanie sugeruje, że faktycznie mogła mieć podwójne nazwisko panieńskie. U mężczyzn jest to bardziej klarowne, zwykle dodaje się Jr. (Junior) i wszystko jasne, aczkolwiek w przypadku kobiet taka forma jest niezmiernie rzadko stosowana, co skutkuje później przekłamaniami biograficznymi.

Jeśli chodzi o jej drugiego męża, rzecz wydaje się nie do zweryfikowania. Mamy tylko jeden, ale bardzo mocny zapis (bo wielokrotnie zweryfikowany w trakcie tworzenia) w "Los Angeles Blue Book" (Social Register) rocznik 1970:
"Mrs Arthur Arden Cameron Sr (Dodie Bailey Marshall PhD) at 409 N. Crescent BH (Hotel del Flores)".
Niestety w kontrze do niego jest zapis na portalu cmentarnym "Find a Grave" i kilka artykułów z gazet po śmierci Arthura Ardena Camerona, w których Dodie Marshall nie jest wykazana jako jego żona.

Żeby wpis z "Los Angeles Blue Book" był w pełni zrozumiały, muszę wyjaśnić rygorystyczną strukturę zapisu (klucz) podawanych w nim informacji. Ten coroczny spis elity społecznej (najwyższych sfer i arystokracji) był prowadzony według ściśle określonych zasad. I tak:

Mrs Arthur Arden Cameron Sr:
Mrs (Pani) przy męskich personaliach "Arthur Arden Cameron Sr", czyli należąca do niego (Pana) jako żona;

(Dodie Bailey Marshall PhD):
nazwisko jakie nosiła w chwili wstąpienia w związek małżeński z członkiem wyższych sfer Arthurem Ardenem Cameronem Sr plus jej tytuł naukowy - PhD, oznacza stopień doktora;

at 409 N. Crescent BH (Hotel del Flores):
adres zamieszkania w układzie:
- numer i ulica - tutaj "409 N. Crescent",
- oznaczenie dzielnicy przyjętym skrótem wielkoliterowym - tutaj "BH", czyli Beverlly Hills,
- nazwa obiektu w nawiasie okrągłym - tutaj "Hotel del Flores";

Ten zapis jest kluczowy w odtwarzaniu jej biografii, ponieważ zawiera dwie informacje, których próżno szukać w innych źródłach. Pierwsza, to tytuł doktorski*, który zrobiła między 1967 a 1969 rokiem. Drugi, to informacja o jej kolejnym mężu.

* Po prawdzie, tylko raz zetknęłam się z "dr" przed jej nazwiskiem, na stronie beachmovies.wordpress.com, gdzie napisano: "Po zakończeniu kariery aktorskiej nadal mieszka w Beverly Hills jako "Dr Dodie Bailey Marshall", a w innym miejscu tej samej strony: "(as Dr Dodie Marshall)".

Czy Arthur Arden Cameron Sr był jej drugim i ostatni mężem, czy po nim lub między nim a Barrym Marshallem nie było innych, brak informacji. Żadne źródło nie wspomniało też czy miała dzieci.

O edukacji szkolnej Dodie Marshall (podstawowej i średniej) brak informacji. Źródła zgodnie podają, że w czerwcu 1956 roku ukończyła dziennikarstwo na prestiżowym Bucknell University w Lewisburgu (Pensylwania), jako Rhoda Bailey Wolf, na kierunku (właściwie specjalizacji) język angielski i sztuka.

Po studiach podjęła pracę w reklamie i modelingu. Tą pierwszą szybko straciła, kiedy pomyliła łyżkę stołową z łyżeczką. Na przełomie lat 50. i 60. mieszkała w Nowym Jorku. Pracowała tam jako modelka i szybko zaczęła obracać się w wyższych sferach towarzyskich. Stało się tak dlatego, ponieważ swoją figurą wpisała się w nowy kanon kobiecości, w którym za sprawą Marilyn Monroe, zaczęto doceniać kobiece wcięcia i krągłości, a chorobliwie chude (anorektyczne), blade, posągowe modelki, stały się passe (niemodne):
"Wiosną 1958 roku nowojorski świat mody oszalał na punkcie Dodie Marshall, ponieważ idealnie wpisywała się w nowy amerykański ideał piękna: zdrowej, naturalnej i zmysłowej, z pełnym biustem, wyraźnym wcięciem w talii i kobiecymi biodrami, która nagle stała się nową gwiazdą okładek".
W prasie z tamtych czasów ilekroć pojawiało się jej nazwisko, to prawie zawsze w zestawieniu z frazą „dziewczyna z okładki” (cover girl). Była wtedy tak popularna, że czasami używano frazy „dziewczyna z okładki” zamiast nazwiska i wszyscy od razu wiedzieli o jaką modelkę chodzi. Podobnie jak to jest do dziś z Elvisem - choć tysiące Elvisów chodzi po świecie, to kiedy użyje się samego imienia "Elvis", nie trzeba już dodawać "Presley".

W październiku 1958 roku została wybrana „Miss Anti-Freeze 1958” - konkursu na „twarz” marki DuPont, zorganizowanego przez dystrybutorów i dealerów samochodowych firmy DuPont. Jej zdjęcia i wizerunek pojawiały się w gazetach, magazynach oraz na plakatach w całych Stanach Zjednoczonych. Spośród kilku kandydatek (wstępnie wyselekcjonowanych przez organizatorów) wybierali kierowcy, wrzucający swój typ na stacjach benzynowych, stacjach obsługi pojazdów i sklepach z akcesoriami samochodowymi oraz wspomniani wcześniej organizatorzy (dystrybutorzy i dealerzy). Drugą „Miss Anti-Freeze 1958” została Yvonne Lime (dziewczyna Elvisa z lat 50.), której powierzono reklamowanie produktu (zimowego płynu antyzamarzaniowego do chłodnic "Anti-Freeze") w telewizji, w programie sportowym „See the Pros”.

Mimo sukcesów w modelingu i swojego miejsca na salonach wyższych sfer, Dodie Marshall miała ambitniejsze plany. W styczniu 1961 roku zrezygnowała z honorariów modelingowych w wysokości 500 dolarów tygodniowo na rzecz 45 dolarów tygodniowo za debiut w sztuce na Off-Broadwayu* - czyli jedenaście razy mniej.

* "Off-Brodway" - odnosi się do nowojorskich teatrów, które są mniejsze i bardziej kameralne niż gigantyczne, komercyjne teatry na samym Broadwayu. Przy czym nie chodzi tu o położenie geograficzne, ale o przepisy i wielkość widowni. Zgodnie z nowojorskim prawem i kontraktami ze związkami zawodowymi aktorów:
― teatr Broadway - musi mieć salę na 500 lub więcej miejsc siedzących,
― teatr Off-Broadway - to scena, która mieści od 100 do 499 widzów,
― teatr Off-Off-Broadway - to małe, kameralne scenki na mniej niż 100 miejsc.

W sierpniu 1963 roku podjęła naukę judo z pianistą Rogerem Williamsem, który posiadał brązowy pas w tej dyscyplinie. Roger Williams miał bardzo nietypowe jak na muzyka zainteresowania* - judo i techniki samoobrony. Zaczął uczyć tego sportu kobiety, gdyż chciał im pomóc w obronie przed rosnącą przestępczością uliczną. Skupiał się na tancerkach, które bały się wracać w nocy z pracy do domu. Twierdził, że dzięki gibkości i poczuciu równowagi są idealnymi kandydatkami do uprawiania tego sportu.

* Pasja Williamsa do sportów walki nie była przypadkowa. Jego ojciec, luterański pastor, w młodości był bokserem. Muzyk żartował później, że bycie synem pastora i pianistą, w jego sąsiedztwie oznaczało automatyczną etykietę „mięczaka”, stąd potrzeba nauki walki.

Zanim jeszcze Dodie Marshall trafiła przed kamery w Los Angeles, postanowiła wykorzystać swoje wykształcenie dziennikarskie, lekcje śpiewu i aktorstwa w Nowym Jorku. W 1963 roku zadebiutowała na nowojorskim Broadwayu jako tancerka w niezwykle popularnym musicalu „Oliver!”. To tam została zauważona przez łowców talentów. W 1964 roku oficjalnie przeniosła się do Kalifornii. Początkowo zdobywała doświadczenie w serialach telewizyjnych. Przełom w jej karierze filmowej nastąpił w 1966 roku, kiedy wygrała casting, pośród ponad 200 konkurentek, do roli u boku samego „Króla Rock and Rolla”, co później w jej biografiach określano "złotym biletem" do kariery filmowej.

Po swojej intensywnej karierze aktorskiej, która przypadła na lata 60., Dodie Marshall wycofała się z Hollywood. Od tego momentu mamy tylko strzępki z jej dalszego życia.

W 1967 roku zamieszkała w Hotel del Flores, w Beverly Hills, o czym pisałam w głównej części postu.

Na przełomie lat 80. i 90. powróciła do pasji pisarskiej i podjęła nową karierę jako autorka powieści romansowych. Lecz nie pisała pod swoim nazwiskiem, tylko pod pseudonimem (może nawet kilkoma różnymi), ale dziś nie sposób ustalić pod jakim/i:
"Wydawnictwa publikujące literaturę kobiecą i romansową w tamtych latach bardzo często wymagały od autorek używania fikcyjnych personaliów (tzw. pen names), przez co dokładna bibliografia wcześniejszej gwiazdy filmów pozostaje tajemnicą".
W 2005 roku uległa poważnemu wypadkowi w komunikacji miejskiej, przewracając się w pojeździe. Sprawa trafiła do sądu. W lutym 2008 roku Dodie Marshall była już ubezwłasnowolniona, a ugodę w jej imieniu zawarła oficjalna kuratorka/opiekunka prawna, Norine Boehmer, która wynegocjowała dla swojej klientki olbrzymie odszkodowanie w wysokości 750 tysięcy dolarów.

Prawdopodobnie została ubezwłasnowolniona tuż po wypadku i jako osoba niezdolna do samodzielnej egzystencji i zarządzania własnym życiem, została objęta kuratelą i umieszczona w domu spokojnej starości w Culver City w Kalifornii, który opuściła w 2022 roku, lecz nie z powodu śmierci. Od tego momentu jej miejsce pobytu jest nieznane.

Dodie Marshall w 1966 i 1967 roku

Elvis Presley i Dodie Marshall w filmie "Spinout" (1966)

Premiera - 17 października 1966 roku. Zdjęcia realizowano od 21 lutego do 7 kwietnia 1966 roku.

Elvis Presley i Dodie Marshall w filmie "Easy Come, Easy Go" (1967)

Premiera - 22 marca 1967 roku, ale zdjęcia realizowano w roku poprzedzającym, od 12 września do 20 października 1966 roku.

Dodie Marshall w różnych okresach swojego życia. Na pierwszym zdjęciu jako modelka w 1961 roku, pozostałe nie zostały datowane

Chociaż przez kilka lat była rozchwytywaną modelką i "dziewczyną z okładki" (ich setek), nie trafiłam na jej inne zdjęcia. Prawdopodobnie z braku właściwych opisów, które pozwoliłyby na ich odnalezienie.

Kiedy Dodie Marshall dowiedziała się, że w kwestii kobiecych włosów Elvis gustuje w stylizacji
"à la Tura Satana", odtąd tak zaczęła się czesać

Upodobanie Elvisa do takiej stylizacji włosów zaczęło się od Tury Satany w latach 50. (więcej o ich romansie w poście "♥ Kobiety - Tura Satana"). Kiedy zobaczył ją w erotycznym tańcu na scenie właśnie w takiej fryzurze, ten obraz pozostał już w nim na zawsze jako kanon kobiecości, clou kobiecej urody i seksualności. Potem uczył dziewczyny i kobiety tak się czesać i malować (ostry, wyrazisty makijaż też był jego ulubionym), aby wizerunkowo współgrały z jego gustem i oczekiwaną estetyką wyglądu głowy (twarzy i włosów). Stąd też późniejszy image Priscilli (fryzura i makijaż).


57-11 Shamokin_News_Dispatch_Tue__Nov_5__1957

58-04 The_Terre_Haute_Tribune_Sun__Apr_13__1958

58-06 The_News_Herald_Mon__Jun_9__1958

58-10 The_Morning_Herald_Fri__Oct_3__1958

58-10 Lebanon_Daily_News_Wed__Oct_8__1958

58-11 Shamokin_News_Dispatch_Mon__Nov_10__1958

59-04 Shamokin_News_Dispatch_Sat__Apr_11__1959

59-06 Shamokin_News_Dispatch_Mon__Jun_8__1959

60-03 New_Castle_News_Sat__Mar_26__1960

60-07 Shamokin_News_Dispatch_Fri__Jul_29__1960

60-08 Shamokin_News_Dispatch_Mon__Aug_1__1960

60-12 The_Morning_Herald_Tue__Dec_13__1960

60-12 The_Pocono_Record_Fri__Dec_16__1960

61-01 The_Morning_Herald_Mon__Jan_23__1961

61-11 Shamokin_News_Dispatch_Wed__Nov_29__1961

62-06 The_Bristol_Daily_Courier_Tue__Jun_26__1962

63-03 The_Bristol_Daily_Courier_Mon__Mar_25__1963

63-06 Eureka_Humboldt_Standard_Tue__Jun_25__1963

64-04 Delaware_County_Daily_Times_Thu__Apr_2__1964

90-03 Los_Angeles_Times__Mar_21__1990

95-09 Beverly-Hills-News__ Sep_21__1995
Fragmenty z prasy, w których pisano o Dodie Marshall (głównie z kolumn plotkarskich) ułożone chronologicznie

Polecam poczytać, jest tam trochę ciekawych informacji, które rzucają lepsze światło na jej osobę. Pochodzą z lat 1957-1964, kiedy było o niej najgłośniej na salonach, zanim jeszcze przeniosła się do Hollywood. Plus dwa artykuły - z 1990 i 1995 roku. Niektóre z nich mają dodatkowe wyjaśnienia i uściślenia (niebieska czcionka).

Zapewne w bazie My Heritage znajdziemy setki innych, ale nie szukałam, nie chciałam tracić kolejnego miesiąca na przeszukiwanie tej płatnej bazy, która i tak w wersji "free" zwraca tylko pojedyncze zdania z artykułów, często nawet niepełne.


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.


DODATEK

Katalogi towarzyskie "Blue Book" i "Social Register"
(tekst wygenerowany przez AI)

"Los Angeles Blue Book" oraz "Social Register" (Katalog Towarzyski) to elitarne, wydawane raz w roku spisy stanowiące oficjalny rejestr najwyższych sfer i arystokracji w Stanach Zjednoczonych. Przez ponad wiek były najważniejszym wyznacznikiem tego, kto w USA należy do tzw. „wyższych sfer” (High Society).

Oto jak dokładnie działały te publikacje i dlaczego obecność w nich Dodie Marshall była czymś tak wyjątkowym:

1. Czym różni się „Blue Book” od „Social Register”?

Social Register:
To ogólnokrajowy (choć podzielony na wielkie miasta, jak Nowy Jork czy Filadelfia) oficjalny spis rodzin o statusie arystokratycznym. Skupiał tzw. starą klasę wyższą (rodziny z tradycjami, często pochodzenia anglosaskiego).

Los Angeles Blue Book:
Założony w 1924 roku przez Charlotte Laughlin Chalfont, był lokalnym, kalifornijskim odpowiednikiem Social Register. Skupiał elity z Los Angeles, Pasadeny i Beverly Hills. Wpisanie tam oznaczało formalne uznanie za członka kalifornijskiej socjety.

2. Pieniądze i sława NIE wystarczały, by tam trafić.

To najważniejsza cecha tych katalogów. Nie można było po prostu kupić sobie w nich miejsca, ani trafić tam tylko dlatego, że było się popularnym. Zwykli aktorzy z Hollywood, piosenkarze czy nowobogaccy celebryci mieli tam kategoryczny zakaz wstępu. Dla tradycyjnych elit ludzie z branży filmowej byli uważani za „gorszą klasę”.
Aby znaleźć się w Blue Book, kandydat musiał zostać oficjalnie zarekomendowany przez innych, wieloletnich członków spisu, a specjalna, tajna komisja sprawdzała jego pochodzenie, wykształcenie (najlepiej jak były to elitarne uniwersytety) oraz nienaganną reputację.

3. Jakie informacje zawierał wpis?

Wpisy w katalogach były niezwykle surowe, zwięzłe i sformalizowane:
─ pełne, oficjalne imiona i nazwiska członków rodziny (bez pseudonimów),
─ dokładne adresy miejskie rezydencji oraz adresy posiadłości letnich/wiejskich,
─ nazwy elitarnych klubów prywatnych, do których należeli (np. kluby golfowe czy jachtowe),
─ uniwersytety, które ukończyli oraz stopnie naukowe (stąd prestiżowy dopisek PhD przy nazwisku Dodie).

4. Dlaczego to ważne w historii Dodie Marshall?

Obecność Dodie w "Los Angeles Blue Book" w 1970 roku jako Mrs Arthur Arden Cameron Sr (wdowa po teksańskim magnacie naftowym) to ostateczny dowód na jej całkowitą transformację życiową. Zaczynała jako dziewczyna z prowincji w Pensylwanii, potem była „zwykłą” modelką z okładek, o której plotkowano w rubrykach towarzyskich, a na koniec aktorką u boku Elvisa Presleya. Jednak dzięki małżeństwu z Cameronem i obronie doktoratu (PhD) przeskoczyła niewidzialną barierę klasową i została oficjalnie „zaakceptowana” przez najbardziej snobistyczne, zamknięte wyższe sfery Ameryki.