Kiedy wracał do Graceland, Elvis nie lubił, gdy w nim czegoś brakowało. Dotyczyło to przede wszystkim konsumpcji. W związku z tym przygotował listę rzeczy, które zawsze mają być w kuchni w odpowiedniej ilości, w czasie gdy on jest w domu.
W zasadzie taką listę miał w każdym ze swoich domów i nie ograniczały się one tylko do zaopatrzenia kuchni. Były bardziej kompleksowe, bo dotyczyły funkcjonowania całych posiadłości. Aczkolwiek w pełni powszechnie znana jest chyba tylko ta dla kuchni w Graceland.
Finansami i papierami zajmował się Vernon, jego ojciec, do spóły z personelem biurowym. Nadzorował także prace pozostałych pracowników posiadłości, w ramach wyznaczonych przez Elvisa zasad i jego preferencji.
Niemniej głównym zarządcą, takim majordomusem włości, był sam Elvis.
Spisane ręką Elvisa - "Przedmioty, które należy trzymać w kuchni i w domu dla Elvisa - ZAWSZE - KAŻDEGO DNIA"
TŁUMACZENIE:
Dla Memphis
Przedmioty, które należy trzymać w kuchni i w domu dla Elvisa - ZAWSZE - KAŻDEGO DNIA.
1. Świeże, chude, niezamrożone, mielone mięso,
2. Jedna skrzynka zwykłej Pepsi,
3. Jedna skrzynka napoju pomarańczowego,
4. Bułki (gorące bułki - "Zrumień i podaj"),
Specjane bułeczki podawane na ciepło, które wkłada się na chwilę do piekarni żeby się zrumieniły.
5. Puszki herbatników (co najmniej sześć),
"Cans of biscuits" raz się tłumaczy jako "puszki ciasteczek", a innym razem konkretnie jako "puszki biszkoptów", a czasem "puszki z herbatnikami". Sądzę, że albo faktycznie chodziło o biszkopty, albo o dowolne ciasteczka, gdyż w przypadku przysmaków czekoladowych Elvis był bardzo precyzyjny w opisach, a tu nie.
6. Bułki do hamburgerów,
7. Pikle,
Najprawdopodobniej marynowane ogórki, a nie kiszone.
8. Ziemniaki i cebula,
9. Różne świeże owoce,
10. Puszki z kiszoną kapustą,
Ciekawe czy Elvis poznał smak kiszonej kapusty dopiero w Niemczech, czy znał go już ze Stanów? W Ameryce kiszonki były prawie nieznane do lat 90. XX wieku.
11. Parówki,
12. Przynajmniej trzy butelki mleka i trzy śmietany "Half and Half Cream",
U nas wszystko jest jasne i proste. Rozróżniamy mleko (0%, 1,5%, 2,0%, 3,2%, 3,6% i 3,8% zawartości tłuszczu) i śmietanę. Na rynku mamy śmietanę: 9%, 12% i 18% i właśnie ta grupa w USA nazywana jest "Half and Half Cream". Jak można przeczytać:
"Half and Half Cream" to popularna w USA mieszanka równej ilości pełnego mleka i śmietanki (zazwyczaj 10-18% tłuszczu)".Natomiast śmietany, które my nazywamy kremówkami, mające powyżej 30% tłuszczu (30%, 31%, 32%, 33%, 36%), u nich to "Cream" (krem).
Przykładowe opakowania śmietan określanych jako "Half and Half Cream" - zdjęcia współczesnych produktów
13. Cienki, chudy boczek,
14. Musztarda,
15. Masło orzechowe,
16. Świeży, ręcznie wyciskany, zimny sok pomarańczowy,
17. Budyń bananowy (do zrobienia wieczorem),
Tak się zastanawiam, czy z proszku (instant), czy naturalny, który robi się z tartych bananów, żółtek, cukru, mleka i mąki ziemniaczanej?
A może chodzi o deser o nazwie "banana pudding", który przygotowuje się z warstw kruchych ciastek, budyniu waniliowego* i plasterków bananów skąpanych w soku z cytryny, z warstwą bitej śmietany na szczycie?
A może chodzi o deser o nazwie "banana pudding", który przygotowuje się z warstw kruchych ciastek, budyniu waniliowego* i plasterków bananów skąpanych w soku z cytryny, z warstwą bitej śmietany na szczycie?
* Gotowego (instant, czyli w proszku) lub przygotowanego samodzielnie z mleka, cukru, żółtek, wanilii oraz skrobi (mąki ziemniaczanej).
On tam wyraźnie zaznacza "do zrobienia wieczorem". Z tego można wnioskować, że Elvis nie lubił brei z rozmoczonych ciastek (jak ja) i oczekuje wstępnego przygotowania półproduktów do zrobienia deseru krótko przed spożyciem, tak żeby ciasteczka były chrupiące, czyli - miseczki z budyniem waniliowym, miseczki z plasterkami bananów w soku z cytryny i miseczki z połamanymi ciasteczkami lub po prostu paczki ciastek.
BANANA PUDDING - deser amerykański z bananów, kruchych ciastek i budyniu waniliowego, układanych warstwami
18. Składniki do przygotowania pieczeni mięsnej i sosu,
19. Brownie (do zrobienia wieczorem),
Hm, no raczej nie chodzi tu o "brownie" jakie znamy dziś z polskiego rynku. Amerykańskie brownie jest definiowane jako "popularne amerykańskie ciasto czekoladowe o bardzo gęstej, wilgotnej i mazistej konsystencji, charakteryzujące się intensywnym smakiem gorzkiej czekolady; w przeciwieństwie do tradycyjnych ciast nie jest puszyste i ma chrupiącą, kruchą skórkę na wierzchu".
Ciasto przygotowuje się z gorzkiej czekolady, jajek, cukru, masła i niewielkiej ilości mąki. Skoro Elvis zaznaczył "do zrobienia wieczorem", to podejrzewam, że chodzi o samo ciasto, w sensie surowe, które później można szybko wypiec.
Ciasto przygotowuje się z gorzkiej czekolady, jajek, cukru, masła i niewielkiej ilości mąki. Skoro Elvis zaznaczył "do zrobienia wieczorem", to podejrzewam, że chodzi o samo ciasto, w sensie surowe, które później można szybko wypiec.
Ciasto "brownie" po upieczeniu, tutaj akurat lekko posypane cukrem pudrem, ale można też polać sosem czekoladowym lub karmelowym
20. Lody - waniliowe i czekoladowe,
To jego dwa ulubione smaki, które zawsze musiały być, ale oczywiście lubił także inne.
21. Wiórki kokosowe,
Pewnie jako posypka do deserów. Na przykład brownie niektórzy posypują wiórkami kokosowymi. Być może on też, bo nie wspominał o najczęściej stosowanej do brownie polewie czekoladowej w punkcie [#19] przy brownie.
22. Ciasteczka Fudge,
Fudge cookies to rodzaj intensywnych w smaku, miękkich i wilgotnych ciasteczek czekoladowych, które konsystencją przypominają brownie, nadziewanych gęstym i ciągnącym wnętrzem - masą "fudge", która jest amerykańskim odpowiednikiem naszej krówki. Znane są przynajmniej od ponad dwustu lat.
FUDGE COOKIES - czekoladowe ciasteczka nadziewane masą fudge
23. Guma do żucia,
Niektórzy fani dopisują tu nazwy gum, które żuł Elvis. Są to: "Spearmint", "Doublemint", "Juicy Fruit".
24. Cygara,
Najczęściej podaje się „El Producto Diamond Tips” i „El Producto Altas”. Na jednej ze stron o historii cygar, w artykule "The El Producto Story" z 1997 roku, napisano:
Inną marką cygar, którą Elvis sobie upodobał, były „Roi-Tan”, a w szczególności cienkie „Roi-Tan Blunts”. Występowały teź w wersji „Roi-Tan Fresh Blunts” i „Roi-Tan Fresh Blunts Tips”.
"W latach 60. nawet Elvis Presley był zakręcony na punkcie „El Producto Diamond Tips” i „El Producto Altas”".Kiedy szukałam zdjęć cygar Altas, nie wspominając nawet o Presleyu, sama AI zwróciła dwa nazwiska znanych osób, które je paliły. Jednym z nich był nazwisko Elvis Presley:
"Elvis Presley: Był znanym miłośnikiem marki El Producto, a wersje „Diamond Tips” oraz właśnie „Altas” należały do jego ulubionych".AI podała też: "Obecnie oryginalne, drewniane lub tekturowe pudełka po cygarach „El Producto Altas” z ubiegłego wieku stanowią przedmiot kolekcjonerski i są chętnie kupowane".
Inną marką cygar, którą Elvis sobie upodobał, były „Roi-Tan”, a w szczególności cienkie „Roi-Tan Blunts”. Występowały teź w wersji „Roi-Tan Fresh Blunts” i „Roi-Tan Fresh Blunts Tips”.
Ulubione cygara Elvisa - grube „El Producto Altas” i "El Producto Diamond Tips" oraz cienkie
„Roi-Tan Blunts” w różnych odmianach
„Roi-Tan Blunts” w różnych odmianach
25. Papierosy,
Elvis palił różne marki, ale najczęściej sięgał po: "Tareyton" (wówczas jedna z najpopularniejszych marek w USA), "Camel", "Tiparillo".
Palił je głównie w latach 60, w późniejszym okresie znacznie częściej wybierał małe, aromatyzowane cygara (tzw. "cigarillo" i "petite"), zazwyczaj "Hav-A-Tampa". Nie palił nałogowo papierosów, ale w latach 60. zdarzało mu się palić w celach towarzyskich, w czasie relaksu, czy w chwilach stresu.
Palił je głównie w latach 60, w późniejszym okresie znacznie częściej wybierał małe, aromatyzowane cygara (tzw. "cigarillo" i "petite"), zazwyczaj "Hav-A-Tampa". Nie palił nałogowo papierosów, ale w latach 60. zdarzało mu się palić w celach towarzyskich, w czasie relaksu, czy w chwilach stresu.
Papierosy jakie palił Elvis - "Tareyton" (w różnych odmianach i opakowaniach), "Camel" oraz cygaretki "Tiparillo" i cienkie cygara "Hav-A-Tampa"
26. Dristan [lek],
Dristan to amerykańska marka produktów dostępnych bez recepty (OTC), stosowanych głównie do łagodzenia objawów przeziębienia, alergii oraz zatkanych zatok. Występuje w formie sprayu do nosa (najpopularniejszy) i tabletek (rzadszy):
- Dristan 12-Hour Nasal Spray (spray do nosa) - zawiera chlorowodorek oksymetazoliny. Działa obkurczająco na naczynia krwionośne w nosie, przynosząc szybką ulgę w zatkaniu. Spray zaczyna działać w ciągu kilku sekund od momentu zaaplikowania i zapewnia ulgę nawet do 12 godzin.
- Dristan Cold Multi-Symptom (tabletki) - zawierają fenylefrynę (na zatoki), paracetamol (przeciwbólowo) i maleinian chlorfeniraminy (przeciwhistaminowo).
Dristan - krople do nosa po lewej, tabletki po prawej. Opakowanie kropli do nosa w tej szacie graficznej jest znane od lat osiemdziesiątych XX wieku, a opakowanie tabletek, od lat siedemdziesiątych XX wieku - tak przynajmniej podano na stronach. Sam lek jest produkowany od lat trzydziestych XX wieku do dziś
27. Super Anahist [lek],
Super Anahist to historyczna marka preparatów bez recepty (OTC), popularna w USA głównie w latach 50. i 60. XX wieku. Leki z tej serii były przeznaczone do objawowego leczenia przeziębień, kataru siennego i przekrwienia zatok. Łagodzenie objawów przeziębienia, bólu gardła oraz udrożnienie nosa.
Warner-Lambert Pharmaceutical Company* (producent) oferowała różne produkty, w tym tabletki (zawierające m.in. Thonzylamine HCl i Phenyltoloxamine Citrate), syropy na kaszel z witaminą C, spraye do nosa, spray do gardła, głęboko penetrujący balsam na przeziębienia klatki piersiowej (krem, maść) oraz antybiotykowe tabletki do ssania. Co ciekawe, leki te były sprzedawane także w boksach (zestawach), nie tylko pojedynczo.
Głównymi składnikami (substancjami czynnymi) były głównie:
– thonzylamineTonzylamina HCl – środek przeciwhistaminowy,
– phenyltoloxamineCytrynian fenylotoloksaminy,
– fenylopropanolamina HCl – środek obkurczający (obecnie ograniczony),
– cytrynian fenylotoloksaminy,
– fenacetyna,
– aspiryna,
– phenacetinFenacetyna – środek przeciwbólowy, później wycofany z powodu toksyczności (uszkadzał nerki),
– kofeina,
– witamina C (kwas askorbinowy).
Wraz z rozwojem medycyny, część stosowanych substancji zostało uznanych za szkodliwe i serię "Super Anahist" wycofano ze sprzedaży. Zresztą chyba sama firma zdawała sobie sprawę, że jej medykamenty nie są bezpieczne, skoro w instrukcji dawkowania zawarła ostrzeżenie przed obsługą maszyn po zażyciu oraz zaleciła osobom z chorobami serca, zaburzeniami tarczycy, wysokim ciśnieniem krwi lub cukrzycą, aby skonsultowały się z lekarzem. Celowo je tu wymieniłam, żebyście mogli sobie sami sprawdzić ich działanie (nie chciałam się rozpisywać, omawiając każdy z nich oddzielnie).
Poważne zastrzeżenia budziły też zawarte związki sympatomimetyczne i uspokajające umieszczone w ilości i nadmiarze jednego specyfiku. Jeden z lekarzy napisał:
W wojsku był regularnie karmiony Dexedryną*, którą testowano na żołnierzach, później zażywał tego rodzaju specyfiki, jak te z serii "Super Anahist" i wiele innych, które ówczesna medycyna dopuszczała (nawet bez recepty), więc nie ma się co dziwić kiedy w jego przypadku mowa jest o "uzależnieniu od leków na receptę". Skoro w lekach bez recepty był taki koktajl, to co dopiero znajdowało się w lekach na receptę?! Jak to mówią, "strach się bać". Zatrważające. Czytając o działaniu każdego z tych leków, tak się zastanawiałam w jakim stopniu przyczyniły się one do jego przedwczesnego odejścia, rujnując mu zdrowie zamiast pomagać? Bo ich udział był znaczący, to nie podlega dyskusji, gdy zestawi się ich działanie (w tym skutki uboczne) z symptomami chorobowymi jakie Elvis miał.
Obecnie produkty te nie są stosowane w leczeniu, ale zostały uznane za przedmioty kolekcjonerskie (vintage), jako kuriozum medyczne, dzięki czemu notabene udało mi się pozyskać ich zdjęcia.
Warner-Lambert Pharmaceutical Company* (producent) oferowała różne produkty, w tym tabletki (zawierające m.in. Thonzylamine HCl i Phenyltoloxamine Citrate), syropy na kaszel z witaminą C, spraye do nosa, spray do gardła, głęboko penetrujący balsam na przeziębienia klatki piersiowej (krem, maść) oraz antybiotykowe tabletki do ssania. Co ciekawe, leki te były sprzedawane także w boksach (zestawach), nie tylko pojedynczo.
* Warner-Lambert Pharmaceutical Company jako niezależny podmiot już nie istnieje. W 2000 roku została w całości przejęta i wchłonięta przez amerykański koncern Pfizer Inc. Coś wam to mówi? Ten sam od wątpliwych szczepionek na COVID 19.
Firma wywodzi się z apteki założonej w 1856 roku w Filadelfii przez Williama Warnera (wynalazcę pierwszej tabletki powlekanej cukrem). Nazwę Warner-Lambert Pharmaceutical Company przyjęto w 1955 roku po fuzji z Lambert Company. Był to ogromny, międzynarodowy koncern produkujący leki na receptę, leki bez recepty (OTC) oraz popularne słodycze. Z tych produktów też ją znacie - płyn do płukania ust "Listerine", gumy do żucia Chiclets, pastylki Halls. A niektórzy także ich lek na obniżenie cholesterolu "Lipitor". Te produkty sprzedawane są do dziś przez koncern Pfizer Inc.
Firma wywodzi się z apteki założonej w 1856 roku w Filadelfii przez Williama Warnera (wynalazcę pierwszej tabletki powlekanej cukrem). Nazwę Warner-Lambert Pharmaceutical Company przyjęto w 1955 roku po fuzji z Lambert Company. Był to ogromny, międzynarodowy koncern produkujący leki na receptę, leki bez recepty (OTC) oraz popularne słodycze. Z tych produktów też ją znacie - płyn do płukania ust "Listerine", gumy do żucia Chiclets, pastylki Halls. A niektórzy także ich lek na obniżenie cholesterolu "Lipitor". Te produkty sprzedawane są do dziś przez koncern Pfizer Inc.
Głównymi składnikami (substancjami czynnymi) były głównie:
– thonzylamineTonzylamina HCl – środek przeciwhistaminowy,
– phenyltoloxamineCytrynian fenylotoloksaminy,
– fenylopropanolamina HCl – środek obkurczający (obecnie ograniczony),
– cytrynian fenylotoloksaminy,
– fenacetyna,
– aspiryna,
– phenacetinFenacetyna – środek przeciwbólowy, później wycofany z powodu toksyczności (uszkadzał nerki),
– kofeina,
– witamina C (kwas askorbinowy).
Wraz z rozwojem medycyny, część stosowanych substancji zostało uznanych za szkodliwe i serię "Super Anahist" wycofano ze sprzedaży. Zresztą chyba sama firma zdawała sobie sprawę, że jej medykamenty nie są bezpieczne, skoro w instrukcji dawkowania zawarła ostrzeżenie przed obsługą maszyn po zażyciu oraz zaleciła osobom z chorobami serca, zaburzeniami tarczycy, wysokim ciśnieniem krwi lub cukrzycą, aby skonsultowały się z lekarzem. Celowo je tu wymieniłam, żebyście mogli sobie sami sprawdzić ich działanie (nie chciałam się rozpisywać, omawiając każdy z nich oddzielnie).
Poważne zastrzeżenia budziły też zawarte związki sympatomimetyczne i uspokajające umieszczone w ilości i nadmiarze jednego specyfiku. Jeden z lekarzy napisał:
"Produkt zawiera trzy różne związki sympatomimetyczne lub uspokajające - koktajl nie do pomyślenia według współczesnych standardów".Nie łączy się trzech różnych składników o tym samym działaniu w obrębie jednego leku, zwłaszcza tego rodzaju, ponieważ wpływają na stan psycho-fizyczny człowieka, wywołując różne skrajne reakcje emocjonalne - od nadmiernego wyciszenia, po nieuzasadnioną euforię i nadaktywność.
W wojsku był regularnie karmiony Dexedryną*, którą testowano na żołnierzach, później zażywał tego rodzaju specyfiki, jak te z serii "Super Anahist" i wiele innych, które ówczesna medycyna dopuszczała (nawet bez recepty), więc nie ma się co dziwić kiedy w jego przypadku mowa jest o "uzależnieniu od leków na receptę". Skoro w lekach bez recepty był taki koktajl, to co dopiero znajdowało się w lekach na receptę?! Jak to mówią, "strach się bać". Zatrważające. Czytając o działaniu każdego z tych leków, tak się zastanawiałam w jakim stopniu przyczyniły się one do jego przedwczesnego odejścia, rujnując mu zdrowie zamiast pomagać? Bo ich udział był znaczący, to nie podlega dyskusji, gdy zestawi się ich działanie (w tym skutki uboczne) z symptomami chorobowymi jakie Elvis miał.
*Dexedryna (znana też jako deksamfetamina lub dekstroamfetamina) to silny lek stymulujący ośrodkowy układ nerwowy z grupy amfetamin. W medycynie jest stosowana głównie w leczeniu zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD) oraz zaburzeń snu (narkolepsji).
Poprawia koncentrację, czujność oraz zdolność skupienia uwagi. Zmniejsza również impulsywność, nadpobudliwość ruchową oraz tłumi łaknienie. Pobudza układ krążenia i oddechowy, aczkolwiek może wywoływać wzrost ciśnienia tętniczego oraz przyspieszenie akcji serca. Inne skutki uboczne to bezsenność, suchość w ustach, nerwowość i spadek apetytu. Cechuje się też wysokim potencjałem uzależniającym, w związku z tym w wielu krajach nie jest dostepna, w tym w Polsce.
Poprawia koncentrację, czujność oraz zdolność skupienia uwagi. Zmniejsza również impulsywność, nadpobudliwość ruchową oraz tłumi łaknienie. Pobudza układ krążenia i oddechowy, aczkolwiek może wywoływać wzrost ciśnienia tętniczego oraz przyspieszenie akcji serca. Inne skutki uboczne to bezsenność, suchość w ustach, nerwowość i spadek apetytu. Cechuje się też wysokim potencjałem uzależniającym, w związku z tym w wielu krajach nie jest dostepna, w tym w Polsce.
Obecnie produkty te nie są stosowane w leczeniu, ale zostały uznane za przedmioty kolekcjonerskie (vintage), jako kuriozum medyczne, dzięki czemu notabene udało mi się pozyskać ich zdjęcia.
Przykładowe leki z serii "Super Anahist" - tabletki, tabletki z antybiotykiem, syrop, spray do gardła, maść, spray do nosa - bardzo niebezpieczne, wycofane z obiegu w latach 80. XX wieku
28. Kontakt,
No pisze wyraźnie "contact". Trochę dziwne jak na składnik (rzecz), który ma być w domu, więc może tu nie chodzi o kontakt w znaczeniu łączności, dostępności, ale o jakiś produkt lub przedmiot, który nosił wówczas taką nazwę?
29. Sucrets [lek],
Sucrets to popularne od ponad 75 lat pastylki do ssania, które zapewniają szybką ulgę w bólu gardła, podrażnieniach jamy ustnej i kaszlu. Zawierają składniki aktywne, takie jak chlorowodorek dykloniny (środek znieczulający) i mentol (środek łagodzący). Znieczulają, łagodzą ból gardła (ogólnie oraz przy przełykaniu) i hamują kaszel. Pastylkę należy powoli rozpuszczać w ustach. Dawkę można powtarzać co 2 godziny. Są dostępne w różnych smakach.
Na zdjęciu opakowania (płaskie, metalowe pudełka) od tabletek do ssania "Sucrets" - zdjęcia vintage, głównie z lat 80. i 90. XX wieku
30. Guma Feen-a-mint [lek],
Feen-a-mint to marka popularnej w XX wieku (głównie w latach 50. i 60.) przeczyszczającej gumy do żucia. Sprzedawana jako "chew it like gum - no taste but the mint" (żuj jak gumę - smakuje tylko miętą), była łagodną alternatywą dla drastycznych środków przeczyszczających, często zawierających fenoloftaleinę, a później bisakodyl.
Jak wiemy, Elvis cierpiał na zaparcia spowodowane niewłaściwą budową okrężnicy. Wtedy nie było łagodnych leków ułatwiających wypróżnianie, alternatywą była guma do żucia "Feen-a-mint", która stosowana regularnie delikatnie wspomagała defekację.
Wewnątrz pudełek prostokątne pastylki Feen-a-mint były pakowane w różny sposób - papierowe torebki (saszetki), blistry, wysuwane pudełeczka, słoiczki. Lek produkowany od lat trzydziestych XX wieku.
Jak wiemy, Elvis cierpiał na zaparcia spowodowane niewłaściwą budową okrężnicy. Wtedy nie było łagodnych leków ułatwiających wypróżnianie, alternatywą była guma do żucia "Feen-a-mint", która stosowana regularnie delikatnie wspomagała defekację.
Wewnątrz pudełek prostokątne pastylki Feen-a-mint były pakowane w różny sposób - papierowe torebki (saszetki), blistry, wysuwane pudełeczka, słoiczki. Lek produkowany od lat trzydziestych XX wieku.
Feen-a-mint był produkowany od lat trzydziestych XX wieku. Prawdopodobnie dziś już nie jest produkowany, być może pod inna nazwą
31. Zapałki.
Tu się długo zastanawiałam "matches", czy "matles" (wytłaczanka do jajek). Oczywiście nie w znaczeniu pustego opakowania tylko wypełnionego jajkami, które jak wiemy Elvis bardzo lubił - najbardziej w postaci jajecznicy z bekonem lub gotowane na twardo, bardzo twardo, na przysłowiowy kamień.
- - - - -
Ta lista dużo mówi nam o upodobaniach żywnościowych Elvisa. Był łasuchem zakręconym na punkcie czekolady i bananów.
Jeśli chodzi o używki, to mamy cygara i papierosy, choć w rzeczywistości prawie nie palił. A o samym paleniu przez Elvisa tytoniu, więcej w poście "W kłębach dymu i oparach alkoholu".
Zaskakują cztery pozycje z lekami na liście. Co prawda żaden z tych leków nie wymagał recepty, ale mimo wszystko. Jak dla mnie to dziwne, że tego typu zakupy powierzył obsadzie kuchni.
Lek wspomagający defekację, potwierdza kłopoty Elvisa z układem trawienno-wydalniczym (dokładnie z okrężnicą). Z kolei leki na gardło, nos i zatoki, przeczą rozpowszechnionej tezie, jakoby Elvis nie miał problemów z gardłem i oddychaniem, miał.
Jeśli chodzi o używki, to mamy cygara i papierosy, choć w rzeczywistości prawie nie palił. A o samym paleniu przez Elvisa tytoniu, więcej w poście "W kłębach dymu i oparach alkoholu".
Zaskakują cztery pozycje z lekami na liście. Co prawda żaden z tych leków nie wymagał recepty, ale mimo wszystko. Jak dla mnie to dziwne, że tego typu zakupy powierzył obsadzie kuchni.
Lek wspomagający defekację, potwierdza kłopoty Elvisa z układem trawienno-wydalniczym (dokładnie z okrężnicą). Z kolei leki na gardło, nos i zatoki, przeczą rozpowszechnionej tezie, jakoby Elvis nie miał problemów z gardłem i oddychaniem, miał.
P. S.
Wszystkie zdjęcia po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.
Wszystkie zdjęcia po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.





































%20Giles%20-%20%20maj%201955%20roku.jpg)















