Film "EPIC Elvis Presley in Concert" (2026), w reżyserii Baza Luhrmanna (tego, który wyreżyserował też film "ELVIS" (2022)).
Oficjalna premiera filmu "EPIC - Elvis Presley in Concert", w reżyserii Baza Luhrmana, w Polsce miała miejsce 27 lutego 2026 roku. Część z nas miała okazję obejrzeć go już wcześniej na ekranach IMAX. Wasze opinie nastrajały optymistycznie. Pisaliście:
Cheri06
Byłam na premierze w IMAX i wrażenie niesamowite. Naprawdę Elvis zasłużył na tę światową trasę, aby wszyscy zobaczyli go na wielki ekranie, usłyszeli z niesamowitą jakością dźwięku. W niektórych momentach miałam ciarki. Ten głos, ta pociągająca osobowość w tym formacie po prostu muszą zrobić wrażenie. Pamiętam jak mówiłam do męża jaka szkoda, że nie możemy zobaczyć That's The Way It Is na wielkim ekranie, a teraz się to udało. Baz spełnił marzenie wielu fanów. Jemu jednemu chciało się zrobić coś godnego króla. Oczywiście, jest z rozmachem, błyskiem, ale to jest takie elvisowe! Niech Elvis gra dla całego świata i cieszy, wzruszając wszystkich :)
Marta
Też byłam pierwszy raz na seansie w IMAX. Ciarki miałam prawie cały czas, ściśnięte gardło ze wzruszenia itp. Jak powiedział Baz Luhrmann: "żaden ekran nie jest zbyt duży dla Elvisa". Tak jak piszesz, jest rozmach i błysk, ale w odpowiedniej ilości. Na pierwszym planie pozostaje Elvis. Dla mnie najważniejsze, że film pokazuje Go jako Artystę. Muzyka jest na pierwszym miejscu. Pięknie pokazani są też pozostali muzycy. Trudno uwierzyć, że większość już nie żyje. Film ma prostą konstrukcję, ale przez to bardzo czytelną i zrozumiałą również dla osób "niewtajemniczonych". Czuć szacunek reżysera dla Elvisa. Bardzo się cieszę, że mamy taki film. Zdecydowanie to się należało Elvisowi!
Marta
Wreszcie można w dużej skali usłyszeć to, co prawdopodobnie słyszała na żywo publiczność. Obraz został wyczyszczony cyfrowo. Zajmował się tym Peter Jackson (ten od "Władcy pierścieni"). Dla mnie to gwarancja jakości. Znalezione materiały filmowe były nieme. Zespół Luhrmanna musiał złożyć obraz z dźwiękiem i, moim zdaniem, udało się to znakomicie. On sam znalezienie taśm porównuje do historii z Indiany Jonesa. Aż trudno uwierzyć... Starą technologię mamy na YT i gdziekolwiek indziej, gdzie są wrzucane footage z EP. Film nie jest wyłącznie dla znawców i koneserów EP. Ma trafić do jak najszerszej publiczności, co popieram, i dlatego musi odpowiadać współczesnym standardom jakości obrazu i dźwięku.
Lamia
Byłam w kinie IMAX i widziałam film! Trudno opisać towarzyszące mi emocje, bo chociaż jestem fanką Elvisa od kilkudziesięciu już lat i dużo czytałam, oglądałam, słuchałam, to straciłam głowę widząc go na dużym ekranie, słysząc jak rozmawia, żartuje, jak bardzo serdecznie odnosi się do towarzyszących mu członków całej ekipy podczas prób i koncertów. Jak śpiewa! Cały jest muzyką, rytmem, jak otwiera przed widzami duszę, serce... Artysta kompletny genialny, niedościgniony! Również Człowiek - z marzeniami, wątpliwościami, niepewnością...
Miałam iść na ten film dopiero 18 marca, ale w prezencie na Dzień Kobiet dostałam bilet na 7 marca. Uskrzydlona waszymi peanami pochwalnymi, zmierzałam do kina z przekonaniem, że tym razem będzie to prawdziwa perełka, na której przysłowiowa mucha nie siada. Spodziewałam się, iż będzie mi przeszkadzać zbyt zremasterowany dźwięk. To jednak nie miało miejsca, bo nie była to kopia cyfrowa, tylko standardowa - według mnie, a opieram się na porównaniu z fragmentami filmu widzianego na internecie, inna jakość obrazu, inne brzmienie dźwięku. Obraz był jakby lekko rozmazany, a w dźwięku nie było słychać charakterystycznego brzmienia po remasteringu, notabene ku mojemu zadowoleniu zresztą (przez to, był bardziej prawdziwy, bliższy czasom powstania).
Film nie ma narratora. Początek "EPIC" to lata 50. i pokazanie jak Elvis doszedł na muzyczny szczyt. Potem krótka wzmianka o wojsku i przejście do kariera filmowej. Od tego momentu już do końca filmu za narrację służą jedynie słowa Elvisa wypowiedziane podczas kilku wywiadów w 1970 i 1972 roku. Tą oszczędność narracyjną uważam poniekąd za plus, albowiem mieliśmy niejako "pełnego" Elvisa, na wizji i w słowach, czyli nikt nie narzucał nam interpretacji tego, co widzimy i słyszymy.
Oprócz fragmentów z prób w International Hotel, dłuższe lub bardzo krótkie fragmenty z koncertów Elvisa w 1970 i 1972 roku, z pominięciem* 1971 roku (co było dla mnie zaskoczeniem), okraszone jego wypowiedziami z trzech** najbardziej znanych wywiadów z 1970 i 1972 roku, przeplatane wizualnymi klatkami z tych wywiadów. Za olbrzymi minus uważam brak opisów materiałów, na przykład "fragment wywiadu z dnia [dd-mm-rrr] w [nazwa obiektu i miejscowości]" lub "piosenka [tytuł piosenki], z koncertu w [nazwa obiektu i miejscowości], dnia [dd-mm-rrr]".
* To wydaje mi się nieprawdopodobne, więc kiedy będę oglądać ten film ponownie, postaram się zweryfikować tą informację jeszcze raz, być może coś mi umknęło.
** Dwa wywiady, to konferencje prasowe:
- 25 lutego 1970 roku, na terminalu lotniska w Houston,
- 9 czerwca 1972 roku, w sali balowej Mercury Ballroom hotelu Hilton w Nowym Yorku
Jeśli chodzi o trzeci, z International Hotel w Las Vegas, nie pamiętam daty. Było też kilka wypowiedzi z jego prób w tym miejscu.
- 25 lutego 1970 roku, na terminalu lotniska w Houston,
- 9 czerwca 1972 roku, w sali balowej Mercury Ballroom hotelu Hilton w Nowym Yorku
Jeśli chodzi o trzeci, z International Hotel w Las Vegas, nie pamiętam daty. Było też kilka wypowiedzi z jego prób w tym miejscu.
25 lutego 1970 roku - Elvis podczas konferencji prasowej w Houston (TX), a także materiał filmowy z fragmentem tej konferencji
9 czerwca 1972 roku - Elvis na konferencji prasowej w sali balowej Mercury Ballroom hotelu Hilton w Nowym Yorku
Jeśli chodzi o fragmenty koncertowe, czyli pełne lub prawie pełne wykonania sceniczne, widzimy Elvisa z sześciu koncertów. Jakich? - nie wiemy, nie było opisów, o czym wspominałam już wcześniej. Na podstawie kostiumów scenicznych możemy określić jedynie lata:
- Rok 1970:
White Concho Suit,
White Chain Suit,
White Ladder Suit,
- Rok 1972:
Blue Powder Suit.
Plus kilka krótkich migawek, dosłownie jedno-, dwu-, trójsekundowych w "White Fireworks Suit", "White Pinwheel Suit", "White Spectrum Suit" i "Red Pinwheel Suit" z 1972 roku. Natomiast z 1971 roku nie było zupełnie nic.
W filmie zawarto też wątki z różnych prób w International Hotel. Na pewno z 1970 roku, ale czy był tam też rok 1969 i 1971, nie rozszyfrowałam. Z 1972 roku moim zdaniem nie było (Krzysiu w tej kwestii liczę na Ciebie).
A teraz przejdźmy do sedna. Film "EPIC" był reklamowany jako zestaw wcześniej niepublikowanych, nieznanych materiałów, odkrytych w archiwach przy okazji zbierania materiałów do filmu "ELVIS" z 2022 roku - TO WIERUTNE KŁAMSTWO! W całym tym filmie nie ma ani jednego materiału, którego nie znałabym wcześniej!!! Dotyczy to zarówno zdjęć, jak i tekstów, z lat 50., 60. i 70.!
Jedynie w trzech wątkach znalazłam dwusekundowe fragmenty, których nie widziałam wcześniej - te różnice między tym co znałam, a tym co zobaczyłam w "EPIC" pierwszy raz (chyba, bo nawet tego nie jestem na sto procent pewna, mogę zwyczajnie już nie pamiętać) jest wyszczególnione w opisach pod poniższymi zdjęciami.
W filmie "EPIC" jest scena, gdzie widzimy Elvisa w tej właśnie koszuli, siedzącego na fotelu w towarzystwie kilku osób. Na internecie materiał z tego spotkania jest od lat, widać na nim część sceny zawartej w filmie plus jej dalszy ciąg, którego w filmie nie zamieszczono
W filmie "EPIC" ta scena jest trochę pełniejsza, dłuższa. To ze spotkania Elvisa z Johnnym Cashem w 1957 roku. Kwestią sporną pozostaje miejsce, jedne źródła podają, że było to w czasie kręcenia filmu "Jailhouse Rock", inne wskazują Kanadę
Link: https://ve.media.tumblr.com/tumblr_pxzctpQNqp1rjwkcu.mp4Jeśli chodzi o ten klip, na internecie też jest dłuższa wersja, ale inna. To znaczy nie ma tej z filmu, z dłuższą sekwencją tańca Elvisa, tylko dograny jest fragment z Elvisem przy adapterze oraz Johnnym Cashem w aucie i idącym ulicą. Te klipy można zobaczyć w Ex Post w poście "I jak tu się nie zakochać".
Zdjęcia mówiącego i śpiewającego Elvisa w jumpsuicie "Red Pinwheel Suit" i pasie "Gold Attendance" leżącego na sceniesa są w internecie (także u mnuie w poście "Jumpsuit - Pinwheel Red vel Matador vel Burning Love", jest ich kilka). Widziałam też krótki klip jak kładzie się na scenie i zaczyna mówić, ale ta scena w filmie "EPIC" rzeczywiście jest dłuższa niż ta, którą widziałam wcześniej
PODSUMOWANIE
No niestety, nie ma tu żadnych nowych, co dopiero odkrytych materiałów archiwalnych. Wszystko to dostępne było w internecie. Każdy z nas, kto chciałby poświęcić sporo czasu, mógłby zmontować taki film sam. A ci, co mają dostęp także do różnych wydawnictw, jeszcze lepszy i obszerniejszy. Oczywiście trzeba w tej ocenie uwzględnić prawa autorskie, które ograniczały Baza Luhrmanna do posługiwania się "prawem cytatu", aby nie przekroczyć budżetu. Dlatego mamy tylko sześć pełnych wykonań ze sceny (o ile dobrze policzyłam).
Jak pisałam, ograniczenie narracji do wypowiedzi Elvisa, jest w moim odczuciu dobrym posunięciem. Z kolei brak opisów ukazujących się materiałów archiwalnych, bardzo złym i dyskwalifikującym jako materiał dokumentalny, którym w rzeczywistości ten film przecież jest.
Czy polecam? Tak, jako swego rodzaju kompendium wiedzy o fenomenie artystycznym Elvisa Presleya. Nie, jeśli liczysz (jak ja) na rzetelny dokument (tłumaczy to trochę drugi klip poniżej).
Niektóre wypowiedzi Elvisa z wywiadów i konferencji prasowych umieszczono na materiałach z innego okresu - obraz z 1972 roku, a tekst z konferencji w 1970 roku.
Mam jeszcze kilka innych spostrzeżeń, z którymi na razie się wstrzymam do czasu aż nie obejrzę filmu ponownie, bo nie jestem pewna czy dobrze wychwyciłam. Na przykład wydaje mi się, że było też kilka zdań z jeszcze innego, czwartego wywiadu (w odniesieniu do lat 70.).
MOJA PROŚBA DO WAS
Jeśli wypatrzyliście tam materiał z 1971 roku (wizja, teksty) dajcie znać.
Kilka scen z filmu "EPIC"
Link: https://www.youtube.com/watch?v=ABrJC17HZAkTutaj jedna z opinii o tym filmie z jego kadrami w tle
Link: https://www.youtube.com/watch?v=lnU7iOSPxbcP. S.
Chciałam dołączyc jeszcze trzy klipy ze sceny, które zawarto w filmie, o jakich wcześniej wspominałam, ale już ich nie ma, albo nie mogę znaleźć.
Chciałam dołączyc jeszcze trzy klipy ze sceny, które zawarto w filmie, o jakich wcześniej wspominałam, ale już ich nie ma, albo nie mogę znaleźć.























