Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nagrody i wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nagrody i wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 maja 2026

Różowy Cadillac Elvisa (cz. I) - pierwszy

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku

Kiedy z początkiem marca 1955 roku Blue Moon Boys wyruszył na trasę po Arkansas, przemieszczali się samochodem Lincoln z 1951 roku, który Elvis miał zaledwie od trzech miesięcy. Prowadził Bill Blacka. Gdy był na skrzyżowaniu przed autem pojawiła się ciężarówka, a Bill nie był już w stanie się zatrzymać. Chociaż nikomu nic się nie stało, auto nie nadawało się do naprawy. Zespół potrzebował natychmiast nowego pojazdu.

Elvis właśnie dostał honorarium za singiel "Baby Let's Play House". Po dwóch Lincolnach, tym razem zdecydował się na Cadillaca Fleetwood Series 60 z 1954 roku z drugiej ręki (używanego), z niewielkim przebiegiem 13 000 mil. Prawdopodobnie nabył go 7 marca 1955 roku.

Zawsze powtarzał rodzinie i znajomym, że marzy o różowym Cadillacu, ale ten kolor nie był wówczas dostępny, nawet na indywidualne zamówienie, gdyby zdecydował się na zakup nowego auta z salonu. W jakim kolorze był Cadillac kiedy Elvis go kupił, nie ma pewności, był bardzo jasny. Na czarno-białym zdjęciu prawie nie różni się od białego dachu. W jednym miejscu sugerowano kolor blado-żółty, ale czysto hipotetycznie, w oparciu o ofertę kolorystyczną firmy dla Cadillaców z tego roku produkcji.

W połowie marca*, Elvis przemalował dolną część na różowo, pozostawiając biały dach. Jak i przez kogo został dobrany odcień różu, źródła nie podają, ale możemy założyć, że w bezpośredniej konsultacji z nim samym. W tamtym okresie Elvis miał obsesję** na punkcie różowego koloru, więc niepodobne by zdał się na przypadkowy wybór lakiernika.

* To nastąpiło między 13 a 15 marca 1955 roku, bo to jedyne dni w tym miesiącu, w których nie występowali. 14 marca 1955 roku Elvis był w Waszyngtonie (DC), aby udzielić wywiadu WMAL-TV (lokalna filia ABC-TV), w programie "Town And Country Jubilee", więc auto nie było mu potrzebne.

** Maxine Brown, dobra znajoma Elvisa z tamtego okresu, opowiedziała pewną historię, która najlepiej oddaje jego zafiksowanie na punkcie różu. Kiedyś piorąc jasne rzeczy (swoje i chłopaków) nieopatrznie wrzuciła do pralki swoje czerwone majtki. W efekcie tego część białych rzeczy zrobiła się różowa. Wszyscy byli zdegustowani tym faktem, włącznie z nią samą, tylko jeden Elvis był zachwycony widząc swoje różowe skarpetki, które wcześniej były białe.
Maxine postanowiła spróbować odbarwić pranie wybielaczem, Elvis zaoponował. Zabrał swoje skarpetki, założył i nie chciał ich zdjąć w obawie, że zostaną wybielone lub po ponownym wypraniu stracą swój piękny różowy kolor. Kiedy szedł się kąpać, zabierał do łazienki rzeczy i wychodził kompletnie ubrany, w różowych skarpetkach i obuwiu na nogach. Po kilku dniach smród zaczął się wydobywać z jego butów, lecz ciągle nie chciał się zgodzić na wypranie skarpet w obawie utraty koloru.
Pewnego dnia na trasie, w drodze na kolejny koncert, Scotty Moore się wkurzył. Gdy Elvis zasnął na tylnym siedzeniu samochodu, zdjął mu buty i skarpetki i wyrzucił przez okno. Uwagę Maxine, że buty, choć cuchnące, mógł mu zostawić, bo nie ma drugiej pary, Scotty skwitował "dojedziemy, to kupi sobie nowe". Kiedy dojechali na miejsce, zobaczyli pozamykane sklepy i uświadomili sobie, że jest niedziela. W latach 50. handel w niedzielę był zabroniony. Chcąc nie chcąc musieli zawrócić do miejsca, w którym wyrzucili buty i skarpetki Elvisa, przecież nie mógł chodzić ani występować na boso. Wiedzieli mniej więcej gdzie to było, ale przeszukać pobocze na odcinku kilku kilometrów, to wyzwanie. Po kilku godzinach znaleźli.

Kiedy 16 marca 1955 roku wrócili na trasę koncertową, auto było już różowe (patrz zdjęcie z 17 marca 1955 roku).

Niecałe trzy miesiące później, 5* czerwca 1955 roku, gdy jechali z Hope do Texarkany w Arkansas, gdzie planowali zatrzymać się na nocleg w hotelu, mniej więcej w połowie drogi, w Fulton, Elvis zauważył wydobywający się dym. Szybko zjechał na pobocze i próbował ugasić ogień. Za późno, od palących się okładzin hamulcowych zajął się płyn hamulcowy i auto natychmiast stanęło w płomieniach. Zdążył tylko wyrzucić z bagażnika torby z rzeczami i instrumenty. Kabina już płonęła, więc nie uratował nic z jej wnętrza, ani schowków. Jechał wtedy tylko ze swoją nową dziewczyną, Shirley Searcy (patrz post "♥ Kobiety - Shirley Searcy"), a reszta ekipy drugim samochodem.

* Lub 7 czerwca 1955 roku - patrz wyjaśnienia "SPORNA DATA" w dalszej części postu.

Kiedy to się działo, Gladys obudziła się w nocy z głębokiego snu z przeświadczeniem, że coś złego dzieje się jej synowi, jak później mówiła. Nie myliła się, tylko chwila dzieliła go od utraty życia w płomieniach. Natomiast świadkowie pamiętają zrozpaczonego Elvisa, siedzącego na poboczu drogi, patrzącego jak jego samochód płonie, mówiącego: "Kochałem ten samochód!".

Z Texarkany Scotty Moore wraca* do Memphis, aby odebrać nowego Forda Crown Victoria, którego Elvis kupił niedawno dla swoich rodziców. Tymczasem, jak podają źródła, Elvis i Bill lecą samolotem do Teksasu celem kontynuacji trasy.

* Taka informacja dziś jest najczęstsza w źródłach intrnetowych, ale dziewczyna, która jechała z Elvisem feralnej nocy, w swojej relacji z tego zdarzenia podaje, że to Gladys z Vernonem przywieźli auto do Texarkany, notabene ono było także różowe.

Raczej nie, 6 czerwca 1955 roku, mają mieć dwa koncerty, ale nie wiem, który najpierw. W New Boston, już w Teksasie, oddalonym zaledwie 30 minut jazdy od Texarkany (40 km), więc raczej tu nie lecieli samolotem, i drugi w Marianna, jeszcze w Arkansas, ale oddalonym aż 4,5 godziny drogi od Texarkany (383 km). Prawdopodobnie najpierw wystąpili w High School Football Field w New Boston (TX), rzut beretem od Texarkany (AR), a dopiero po tym występie odlecieli samolotem do oddalonej Marianny (AR). W każdym razie Elvis i Bill, bo nie jest jasne kiedy dokładnie Scotty Moore pojechał do Memphis po inne auto, czy wkrótce po zdarzeniu, czy dopiero po występie w New Boston (TX) - tej miejscowości nie wykazuje* akurat na swojej liście koncertów, dopiero Mariannę (AR).

* Co nie oznacza, że tam nie wystąpił. Scotty Moore układał tą listę dopiero po śmierci Elvisa i jak sam mówił, nie wszystko na niej jest (tylko to, co odnalazł jeszcze w notatkach).

Jak informują źródła, w Mariannie (AR) Elvis wystąpił z Carlem Perkinsem i Johnny Cashem, co obaj potwierdzają - Carl Perkins i Johnny Cash, z którymi Elvis wyszedł wtedy na scenę. Carl Perkins nawet opisuje obrazowo: "Stałem wtedy na scenie w drugiej linii, za Elvisem i Cashem". Nie ma odniesienia do Billy'ego Blacka i Scotty'ego Moore'a, więc nie wiem czy byli także na scenie. W tamtym czasie Elvis występował także bez nich, w zasadzie do momentu kiedy przejął go na dobre Parker, zostając jego jedynym menadżerem.

Gdyby jednak prawdziwą datą zdarzenia był 7 czerwca 1955 roku, informacja o ich wylocie do Tekxasu byłaby bardziej zasadna, gdyż następne dwa koncerty przed "Louisiana Hayride" w Shreveport (LA), 11 czerwca 1955 roku, mieli w Sweetwater (TX) i Breckenridge (TX).

W tym miejscu odsyłam do tekstu oznaczonego "SPORNA DATA", bliżej końca postu.

Miesiąc później, Elvis kupuje takiego samego Cadillaca, tylko z 1955 roku, o czym w szczegółach będzie w części drugiej.

Podsumowanie:

I różowy cadillac − Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku
→ karoseria: jasna + dach: biały;

▪ 7 marca* 1955 roku - Elvis kupuje auto z drugiej ręki;
▪ 13 marca** 1955 roku - Elvis zleca przemalowanie auta na różowo, zostawiając biały dach;
▪ 5 czerwca*** 1955 roku - w Fulton, między Hope a Texarkana w Arkansas, najpierw zapalają się okładziny hamulcowe, a za chwilę w płomieniach staje cały wóz; Elvis zdążył ocalić ubrania i instrumenty z bagażnika, wszystko co było w kabinie i jej schowkach, spłonęło;

* Nie ma stuprocentowej pewności, że dokładnie tego dnia. Czasem padały sugestie o końcu lutego, ale Joe Esposito, jest pewny początku marca. W materiałach motoryzacyjnych najczęściej podaje się 7 marca.
** Najczęściej podaje się tylko "w połowie marca", czasem pada konkretna data - 15 marca, ale bardziej jako "połowa marca". 16 marca Elvis wyruszył już na trasę koncertową różowym Cadillaciem, a na pewno jeden dzień nie starczył na przemalowanie, zatem musiało to być wcześniej - 13 marca, bo 14 marca był już w Waszyngtonie.
*** Niektóre źródła wskazują 7 czerwca 1955 roku, inne 5 czerwca i tych jest więcej. W jednym pada nawet 6 czerwca, ale akurat to datowanie jest na pewno błędne. Skąd ta rozbieżność wyjaśniam obszerniej w dalszej części postu, we fragmencie oznaczonym "SPORNA DATA".

*       *       *
*      *
*

Ex Post

Ostatnie ustalenia (5 maja 2026 roku):

Mam wątpliwości, co do poprawności jednego zdjęcia. Zaczerpnęłam je z klipu "Elvis Cars part 03 - Elvis first Cadillac". Dzisiaj trafiłam na chaotyczny, nieprecyzyjny, pełny nieścisłości i niedopowiedzeń wpis, córki kobiety widocznej po prawej. Wpis ten, wraz z tłumaczeniem i moimi wątpliwościami jest na kolażu poniżej (trzeba otworzyć go w nowym oknie, aby wyświetlił się w pełnym rozmiarze).
Link do wpisu córki: https://www.facebook.com/groups/228341117207141/posts/7369548199753028/
Link: https://www.facebook.com/groups/228341117207141/posts/3177643468943543/

Plus całej sytuacji taki, że poznaliśmy personalia obu kobiet - tej po prawej, pełne. A tej po lewej, nie wiem, albo z 1955 roku, albo aktualne. Nie podano gdzie i kiedy dokładnie zostało zrobione to zdjęcie.

Zdjęcie z klipu "Elvis Cars part 03 - Elvis first Cadillac" z dwóch innych źródeł plus kolaż z tłumaczeniem i moimi wątpliwościami. Na zdjęciu od lewej: Ada Mae, Elvis, Thelma Gene (Jean) Giles - różowe auto z białym dachem i napisem "Elvis Presley"

*
*      *
*       *       *

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - jego początkowy wygląd, między 7 (dniem zakupu) a 13 marca 1955 roku (dniem odstawienia do malowania)

W jednym miejscu opisano to zdjęcie jako "30 marca 1955 roku, Kalifornia", w kilku innych "30 marca 1955 roku, El Dorado, Arkansas". Elvis nie mógł być tego dnia w Kalifornii, właściwie w żadnym dniu marca tak naprawdę (a już w ogóle autem), ponieważ codziennie gdzieś występowali - najpierw od 1 do 12 marca 1955 roku, później trzy dni przerwy (13 marca oddał auto do przemalowania, a 14 marca był w Waszyngtonie), a następnie od 16 do 31 marca 1955 roku. W dwóch lub trzech napisano tylko "wiosna 1955 roku", co akurat jest zgodne z prawdą.

Z kolei skąd kilka wskazań na "30 marca 1955 roku, El Dorado (AR)", to już w ogóle nie wiem. Tego dnia Elvis faktycznie występował w tym mieście, a następnego (31 marca 1955 roku), w Longview (TX) i to był ostatni koncert trasy "Arkansas & Texas shows". Aczkolwiek na tym zdjęciu widzimy jeszcze nie przemalowanego na różowo Cadillaca, więc to nie może być 30 marca 1955 roku, skoro od 17 marca 1955 roku mamy już jego zdjęcia z trasy w różowym kolorze.

Elvis kupił go 7 marca 1955 roku i od razu pojechali nim w trasę, a 13 marca 1955 roku oddał go do przemalowania. Zatem teoretycznie mogło być zrobione w: Helena (AR), Poplar Bluff (MO), Clarksdale (MS), Alexandria (LA), Shreveport (LA). Być może to już Memphis, w późnych godzinach nocnych (nad ranem), po powrocie z Shreveport. Bagażnik jest pusty, rozładowany z instrumentów. Albo to jeszcze Shreveport, gdy Elvis czeka przy aucie na chłopaków i ich instrumenty. Chociaż na tym zdjęciu nie wygląda na styranego po koncercie.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 17 marca 1955 roku - przed Dessau Hall w Pflugerville (TX) (miasto na przedmieściach Austin) - tu już widzimy różowe auto z białym dachem

Dziewczyny obok to fanki, ale nie znamy ich personaliów.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - marzec lub kwiecień 1955 rok, Houston (TX) - różowe auto z białym dachem

To zdjęcie znalazłam z opisem "22 maja 1955 roku, Houston, Teksas". Na pewno nie, ponieważ między 8 a 13 maja Elvis po obu stronach auta napisał swoje imię i nazwisko, tu go nie ma.

Jeśli to rzeczywiście Houston, to mamy następujące możliwości:
→ 19 lub 20 marca 1955 roku.
→ 2 kwietnia 1955 roku,
→ 10 kwietnia 1955 roku,
→ 24 kwietnia 1955 roku.

Na dachu mamy kontrabas Billa Blacka, zatem są albo w drodze na koncert, albo w drodze powrotnej z koncertu do domu.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 26 kwietnia 1955 rok, Elvis przy swoim samochodzie przed hotelem w miejscowości Big Springs (TX) - różowe auto z białym dachem

Z datowaniem i lokalizacją tych zdjęć jest mały kłopot. Wskazuje się, Big Springs (TX), Texarkane (AR), Hope (AR). Jeśli chodzi o miesiąc, to od marca do lipca. Aczkolwiek marzec na pewno nie, bo auto ma już tablicę rejestracyjną, która obowiązywała od 1 kwietnia 1955 roku. Większość czerwca i lipiec też nie skoro spłonął 5 czerwca 1955 roku.

Niestety nie widać przednich drzwi, więc nie wiemy czy jest na nich napis, czy nie, a to pozwoliłoby nam chociaż ustalić okres czasowy.

W takich dwóch najwiarygodniejszych źródłach podano, że to 26 kwietnia 1955 rok, przed hotelem w miejscowości Big Springs (TX), czyli jeszcze przed powstaniem napisu.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 28 kwietnia 1955 roku, Midland (TX), a przy Caillacu Elvisa stoi Scotty Moore i June Pritchard*. Poniżej Bill Black i Scotty Moore - różowe auto z białym dachem

* June Pritchard, MISS Midland 1954. Trzy miesiące po tym zdjęciu, w lipcu 1955 roku została MISS Texas 1955. Więcej o niej i Elvisie będzie w poście "♥ Kobiety - June Pritchard" (w opracowaniu).

Napisano, że Elvis zatrzymał się tam na kilka nocy, między koncertem w Big Springs (TX) 26 kwietnia, a koncertem w Lubbock 29 kwietnia. To by znaczyło, że Midland było bazą wypadową do koncertów w Hobbs (NM) - 27 kwietnia oraz Cisco (TX) i Andrews (TX) - 28 kwietnia. No nie wiem. Co prawda Elvis czasami tak robił, jeśli stosunkowo niedaleko (według standardów amerykańskich) był hotel, który mu bardziej odpowiadał, niż ten w miejscowości, w której występował - tak było od lat 50. do samego końca, a kiedy miał już swoje własne samoloty, czasem nocował na ich pokładzie. Najdalej od Midland było Cisco (TX), 3,5 godziny drogi. Do Hobbs (NM), 2 godziny, a do Andrews (TX), tylko godzina. To według przyjętego średniego czasu przejazdu (70 km na godzinę), a jakby tak docisnąć gaz, to dużo krócej.

W każdym razie to na pewno zdjęcia z 28 kwienia 1955 roku w Midland, o czym można przeczytać na stronie Scotty'iego Moore'a. Kiedy Elvis był w Midland, zawsze odwiedzał Cecila Holifielda, promotora i właściciel sklepu płytowego, z którym był zaprzyjaźniony. Cecil prowadził otwarty dom i nie wiem czy chłopaki czasami tam nie nocowały, tak mi się coś kojarzy.

W każdym razie Elvis był z nim i jego żoną w zażyłych stosunkach, jak pisze Scotty Moore:
"Elvis Presley był osobistym przyjacielem "Ma" [Beaulah, z domu Baker] i "Pop" [Cecil Leon] Holifield".
Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 8 maja 1955 roku, Tampa (FL) - różowe auto z białym dachem

Elvis z chłopakami dali tutaj dwa koncerty, o 14:30 i o 20:15, na obiekcie Fort Homer Hesterly Armory Auditorium, w ramach trasy "Hank Snow All-Star Jamboree". Co to za budynek, nie wiadomo. Elvis akurat sobą zasłania przednie drzwi, więc nie widać czy jest już na nich napisane jego imię i nazwisko, czy jeszcze nie.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - jakiś dzień między 9 a 13 maja 1955 roku (bo 7 i 8 maja, czyli w pierwszych dwóch dniach trasy po Florydzie, jeszcze nie miał napisów), w trakcie trasy po Florydzie. Na samym dole ten sam klip, co pośrodku, tylko pełniejszy - Elvis rozmawia tam z jakimś gościem, obok niego stoi Billy Smith, potem się z nim żegna (z tym gościem) i idzie do swojego Cadillaca - to prawdopodobnie wycinek z jakiegoś materiału dokumentalnego, bo słychać narratora - różowe auto z białym dachem
Link: https://www.youtube.com/watch?v=8_WOu82FH7s

Na jednej ze stron podano, że to 25 maja 1955 roku, w Meridian (MS), czyli pierwszy dzień obchodów "Third Annual Jimmie Rodgers Memorial Celebration". Elvis napisał po obu stronach auta swoje imię i nazwisko, między 9 a 13 maja 1955 roku (dla precyzji, dokładnie między późnym popołudniem 8 maja, a 13 maja). Tutaj go nie ma. Więc jeśli to maj, to na pewno nie Meridian, tylko inne miejsce.

Powyższe zdjęcie, to kadr właśnie z tego filmiku. Jeśli chodzi o gościa z filmiku, z którym rozmawia, wydaje mi się, że to znana postać telewizyjna lub jakiś artysta, bo jego anturaż wydaje mi się znajomy*.

* Już wiem! To Sammy Davis Jr. - piosenkarz i postać telewizyjna. Poznali się w 1957 roku w Las Vegas. Szybko zostali przyjaciółmi, co trwało do samej śmierci Elvisa. Sammy był też jednym z prowadzących w "The Frank Sinatra Timex Show: Welcome Home Elvis". Chodzili wzajemnie na swoje występy. Sammy Davis Jr. był pod wrażeniem talentu Elvisa (podobnie jak Elvis pod jego) i czasem publicznie go naśladował (np. śpiewając "Hound Dog" na scenie), a Elvis siedział w pierwszym rzędzie i świetnie się bawił.

Na dachu auta widać kontrabas Billa Blacka w pokrowcu, zatem szykują się do wyjazdu lub są gdzieś na trasie koncertowej.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 26 maja 1955 roku, Meridian (MS), na krótko przed rozpoczęciem parady w ramach obchodów "Third Annual Jimmie Rodgers Memorial Celebration" - różowe auto z białym dachem i napisem "Elvis Presley"

Obchody trwały dwa dni - 25 i 26 maja 1955 roku.

No cały Elvis! Spójrzcie na ostatnie zdjęcie - z tyłu na siedzeniu siedzi jedna z mażoretek, którą sobie przygruchał. Siedząc na przednim siedzeniu, odwraca się do tyłu w jej stronę i rozmawiają.

Na samochodzie widzimy napisy "Elvis Presley" na przednich drzwiach po obu stronach (na zdjęciach powyżej akurat widać je tylko z jednej strony). Maxine Brown, która była świadkiem ich powstania, wspomina:
"Zdjęcie zostało zrobione latem 1955 roku. To był pierwszy Cadillac, którego kupił Elvis. Gdy jechaliśmy drogą, Elvis nagle zatrzymał się przy sklepie z farbami, kupił wiadro farby i namalował swoje imię po obu stronach swojego nowego Cadillaca. To zdjęcie zostało zrobione tuż po namalowaniu imienia.
Czterdzieści lat później pewna kobieta, która zrobiła je w sklepie z farbami na Florydzie, dała je Jimmy'emu Rodgersowi Snownowi".
No niestety, tego zdjęcia z Florydy nigdzie nie ma. Mamy tylko czarno-białe zdjęcia auta z napisem, więc szkoda, że Maxine nie wspomniała w jakim był kolorze. Za to z jej wypowiedzi poznaliśmy miejsce, Floryda. To pozwala na mam zawęzić okres czasowy. Pierwszy raz na Florydzie Elvis koncertował od 7 do 13 maja 1955 w ramach trasy "Hank Snow All-Star Jamboree". Z 8 maja, mamy zdjęcie auta jeszcze bez napisów, zatem między 9 a 13 maja 1955 roku dokonał napisu. Kolejny raz na Florydzie występował dopiero w lipcu, tymczasem jego samochód miał już napisy, gdy pojawił się na obchodach Jimmie'ego Rodgersa, 25 i 26 maja 1955 roku. Zatem ten miesiąc odpada.

Maxine Brown i jej brat Jim Ed występowali regularnie na "Louizjana Hairide" w Shreveport, później dołączyła do nich Bonnie Brown, ich młodsza siostra, z którą utworzyli grupę Trio Brown. Tam właśnie poznali Elvisa i od razu się zaprzyjaźnili. Elvis stał się stałym bywalcem w ich domu, zyskując również przyjaciół w ich rodzicach i nową miłość - Bonnie Brown (o czym więcej w poście "♥ Kobiety - Bonnie Brown" w opracowaniu). Przez cały ten okres jadąc do Shreveport najpierw wpadali do Brownów, a potem razem jechali na "Louizjana Hairide". W drodze powrotnej było podobnie, lecz kiedy Elvis nie musiał wracać do Memphis, zostawał u nich na kilka dni. Scotty i Bill byli żonaci, więc wracali do swoich domów i rodzin w Memphis.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 26 maja 1955 roku, Meridian (MS), drugi dzień obchodów "Third Annual Jimmie Rodgers Memorial Celebration". Parada, a na masce z Elvisem jedzie Jimmie Rodgers Snow (syn Hanka Snowa), Bill Black i Scotty Moore w środku - różowe auto z białym dachem i z napisem "Elvis Presley"

Elvis bierze udział w "Third Annual Jimmie Rodgers Memorial Celebration", uroczystości ku pamięci Jimmiego Rodgersa, uznawanego za „ojca muzyki country” w rodzinnym mieście.

Obchody "Third Annual Jimmie Rodgers Memorial Celebration" otwarto grillem w Highland Park i pierwszymi występami artystów, głównie lokalnych, o godzinie 14:00. Popołudniowy grill przyciąga 10 000 osób, w tym Ernesta Tubba, Hanka Snowa i wiele innych współczesnych gwiazd muzyki country i western, a wieczorne koncerty odbywają się w pięciu miejscach miasta.

Większość źródeł podaje tylko jego występ w American Legion Hall na Fourth Street, o godzinie 20:00, 25 maja 1955 roku, pomijając ten o 14:00 w Highland Park. W jednym materiale napisano: "Na czele tego koncertu [w American Legion Hall] stał Elvis Presley, a jego grupa wykonawców obejmowała Brownów, Tibby Edwardsa i Curtisa Gordona".

Wrześniowy numer „Country Song Roundup” donosi, że Elvis był wzywany na bisy, wykonując między innymi: „Baby Let's Play House”, „I'm Left, You're Right, She's Gone”, „Milkcow Blues Boogie” i „You're a Heartbreaker”.

Tego samego dnia pułkownik Parker pisze długi list do Boba Neala, w którym opisuje wszystko, co już zrobił dla Presleya i oferuje mu bliższą współpracę w promowaniu kariery młodego piosenkarza.

Drugi dzień rozpoczął się o godzinie 11:00 paradą w centrum Meridian, w której wzięło udział około 60 000 osób. Wszyscy wykonawcy, w tym Elvis, jadą w paradzie. Po niej, o godzinie 16:00, odbyło się nabożeństwo żałobne pod pomnikiem Jimmiego Rodgersa. A o godzinie 19:00 Elvis Presley wystąpił na stadionie Junior College Ray Stadium w ramach „Jimmie Rodgers Memorial Talent Show”, śpiewając "That's All Right, Mama" - zajął drugie miejsce i w nagrodę otrzymał gitarę. Część pokazu od 20:30 do 21:00 była transmitowana przez sieć radiową CBS. Natomiast WTOK, WTOK-TV, WCOC i WMOX zapewniały relacje telewizyjne i radiowe przez całe dwa dni obchodów.

Drugiego dnia, w nocy, ponoć wystąpił jeszcze w Hamasa Temple Ballroom, chociaż tego występu większość źródeł nie wykazuje. Patrząc na nazwę obiektu, tak się teraz zastanawiam, czy "wystąpił", czy "brał udział"? Jednak nie mam żadnych uwag w notatkach, czyli z tego by wynikało iż chodzi o występ, a nie o udział.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 27 maja 1955 roku(?), czy 6 lub 7 czerwca 1955 roku(?), przed radio KOSY w Texarkana (AR) - różowe auto z białym dachem

No właśnie, czy to 27 maja 1955 roku? Myślę, że autor pomyłkowo wpisał taką datę. Jest jedyny, który wywiad Elvisa w radio KOSY datuje na 27 maja 1955 roku. Prawdopodobnie zasugerował się występem Elvisa w Arkansas Municipal Auditorium, w Texarkana (AR), tego dnia, albo jednym z takich wpisów z recenzji tego koncertu:

»Tommy Sands zaczął i naśladował Elvisa, próbując brzmieć jak Elvis i poruszać się jak Elvis. Był naprawdę uroczy, lecz nie był Elvisem. Po zejściu Sandsa ze sceny pojawił się Jim LeFan, didżej KOSY w Texarkanie, żeby spróbować uciszyć dziewczyny. Dziewczyny wiedziały, kto następny. Czuć było napięcie, elektryczność w powietrzu! Wtedy pojawił się Elvis, uśmiechając się i zasłaniając oczy przed jasnymi reflektorami w ciemnej sali. Margie [Margerie* Marek, uczennica z Hope w stanie Arkansas] od razu stała się zwolenniczką i fanką Elvisa. Powiedziała:
"Od chwili, gdy go zobaczyłam, usta mi się otworzyły. Zamarłam. Nie mogłam powiedzieć ani słowa. Ledwo mogłam oddychać. Patrzyłam na niego z całkowitym podziwem i niedowierzaniem. Nie mogłam oderwać od niego wzroku. To było jakby rzucono na mnie zaklęcie! Podczas występu Elvis zaczął rzucać ubraniami w publiczność. Złapałam go za koszulę, ale dziewczyna za mną też. Po tym, jak rzucił buty, skarpetki, pasek i grzebień z kieszeni w tłum, zaczął rzucać drobne [monety], a potem gumy do żucia (wtedy zawsze żuł miętową Wrigley's). Do tego momentu [zakończenia występu i zejścia ze sceny] miał na sobie tylko swoje jasnoniebieskie spodnie".«
* Margerie, to chyba literówka - w bazach imion amerykańskich jest tylko "Margie" i "Margielyn". Margie, to też zdrobnienie od "Margielyn".

Didżej - Jim LeFan - z radia KOSY, był po prostu jednym z prowadzących koncert. A Elvis w radio KOSY był 6 lub 7 czerwca 1955 roku - też nie ma zgodności w źródłach, część wykazuje 6, a druga część 7 czerwca 1955 roku i tak w niektórych z nich podpisywane jest to zdjęcie.

Aczkolwiek nie można wykluczyć, iż wcale nie był tam w tej dacie w związku z wywiadem, tylko jego wizyta w radio KOSY była czysto prywatna. W każdym razie niezależnie od daty, nikt nie kwestionuje samego miejsca - przed radio KOSY w Texarkanie (AR).

Poza tym, jeśli to 27 maja 1955 roku, to na bocznych przednich drzwiach powinien być napis, a go nie ma. Być może Elvis go usunął po paradzie? Nie mamy jego żadnego zdjęcia między 26 maja a dniem, w którym spłonął (5 lub 7 czerwca 1955 roku), żeby to zweryfikować. Tam na drzwiach widać jakby jakieś otarcia, czy zadrapania, ale trudno to ocenić przy tym kącie ujęcia auta na fotografii. Równie dobrze mogą to być smugi odbicia światła.

Mówiąc szczerze, wydaje mi się, że to zdjęcie zostało zrobione jeszcze przed dodaniem napisu "Elvis Presley", albo w ogóle to nie jest pierwszy Cadillac z 1954 roku, tylko już ten drugi z 1955 roku.

Wracając do opisu Margie... Niesamowita przenikliwość Elvisa, sam wyrzucił publiczności wszystko, co mógł, by tylko uniknąć pogoni za sobą po koncercie i obdzierania go z rzeczy, jak to wówczas bywało. Uprzedził to, co i tak było nieuniknione, o czym dobrze wiedział.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 5 lub 7 czerwca 1955 roku, Hope (AR) - Elvis przed i po koncercie na parkingu przy Coliseum oraz zdjęcie ze sceny - różowe auto z białym dachem i napisem "Elvis Presley"

To dokładnie dzień, w którym samochód spłonął. Na tych zdjęciach uwieczniono jego ostatnie godziny. Elvis jechał wtedy w aucie tylko ze swoją nową dziewczyną - Shirley Searcy, a reszta ekipy drugim samochodem za nimi. Patrz Ex Post z 26 maja 2026 roku.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 5 lub 7 czerwca 1955 roku, auto zapaliło się i spłonęło!

5 lub 7 czerwca 1955 roku, na drodze pomiędzy Hope a Texarkana (Arkansas), zużyte klocki hamulcowe samochodu zapaliły się, a ogień natychmiast rozprzestrzenił się na cały samochód. Elvis zdołał tylko uratować rzeczy osobiste, instrumenty i sprzęty sceniczne oraz kasetkę z pieniędzmi i dokumentami zanim płomienie całkowicie pochłonęły auto. Był zdruzgotany. Siedział na poboczu i patrzył jak jego "duma" płonie.

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - 5 lub 7 czerwca 1955 roku, trasa z Hope (AR) do Texarkana (AR), z zaznaczonym miejscem zdarzenia na wysokości Fulton (AR) i odcinkiem przejechanej drogi

Poniekąd świadkiem zdarzenia był Ken Palmer jadący za nimi, który zauważył dym wydobywający się z bagażnika samochodu stojącego na poboczu. Nie mamy żadnego artykułu z 1955 roku (choć zapewne był niejeden), ale mamy jeden wspomnieniowy, z 13 lutego 2012 roku, z gazety "Texarkana Gazette". W zasadzie tylko jego odpis:

TŁUMACZENIE:

Mężczyzna wspomina pomoc Elvisowi Presleyowi przy samochodzie

Palmer mówi, że pomagał królowi w 1955 roku, gdy różowy Cadillac stanął w płomieniach

Autor: Jim Williamson - "Texarkana Gazette"

Elvis Presley pałał płomienną miłością do swojego pierwszego różowo-białego Cadillaca w 1955 roku. Miłość ta przerodziła się jednak w nerwowe podniecenie, gdy Elvis pomyślał, że Cadillac eksploduje.

Ken Palmer jechał tego dnia autostradą U.S. 67, wracając z Hope do Texarkany [tak, jak Elvis}.

Elvis jechał swoim Cadillaciem z Hope do Texarkany po tym, jak w niedzielę 5 czerwca 1955 roku dał swój rockandrollowy koncert w Hope Municipal Auditorium.

I nie był sam, choć nikt oficjalnie nie potwierdził tożsamości kobiety jadącej z Elvisem do Texarkany [to była Shirley Searcy].

Autorzy relacjonujący spalony samochód napisali, że Elvis wyglądał na przygnębionego, patrząc, jak jego Cadillac płonie.

Palmer był w historycznym momencie w historii wczesnego rock and rolla.

Patsy Green z New Boston w Teksasie wysłała Palmerowi egzemplarz artykułu w „Texarkana Gazette” zatytułowanego „U.S. 67 – Autostrada do Rock and Rolla” [jego treści nie znamy]. Artykuł ukazał się 24 listopada ubiegłego roku [2011] i opowiadał o pożarze, który zniszczył Cadillaca.

Palmer, mieszkający obecnie [w 2012 roku] w Sandusky w stanie Michigan, zadzwonił do „Texarkana Gazette” i potwierdził, że pomógł Elvisowi wyciągnąć rzeczy z płonącego samochodu. Podwiózł również Elvisa i młodą kobietę do Texarkany.

Pożar wybuchł na autostradzie U.S. 67 w pobliżu Fulton i 'długiego mostu'* – powiedział Palmer.

„Po prostu jechałem bez celu, nie śpiesząc się, z Hope do Texarkany 'dolnym mostem'* w Fulton i zobaczyłem dymiący samochód” – powiedział Palmer.

* Miasto Fulton znajduje się w pobliżu rzeki Red River, na południowy zachód od miasta Hope i na północny wschód od Texarkany, wzdłuż starej drogi międzystanowe {67} i nowej {I-30} (od Interstate). Chodzi o odcinek drogi prowadzącej przez niziny i rozlewiska rzeki Red River w okolicy Fulton, który nazywano 'długim mostem' lub 'dolnym mostem'. Główną drogą międzystanową przebiegającą przez Fulton w Arkansas jest obecnie autostrada Interstate 30 {I-30}. Równolegle do niej biegnie stara Highway 67 {67} i to ona jest nazywana 'długim mostem' lub 'dolnym mostem', z uwagi na mniejszą wysokość przęseł w stosunku do nowoczesnych wiaduktów autostrady {I-30}.

Kiedy się zatrzymał, nie miał pojęcia, że samochód należy do Elvisa.

„Zostawił zaciągnięty hamulec ręczny i zapalił się płyn hamulcowy. Dym wydobywał się z bagażnika. W innych relacjach mówiono, że dym wydobywał się z silnika, ale to był bagażnik” – powiedział Palmer.

„Byłem pierwszy, który tam dotarł. Elvis krzyczał, że zaraz wybuchnie. Odciągnął swoją dziewczynę od samochodu” – powiedział.

„Bak paliwa był pełny i uchronił samochód przed eksplozją” – spekuluje Palmer.

„Gdyby zbiornik paliwa był w połowie pusty, samochód by eksplodował” – powiedział Palmer, który stacjonował w bazie wojskowej Red River.

„Bagażnik był pełen sprzętu” – powiedział.

„Wyjęliśmy jego gitarę i wzmacniacze. On wyjął kasetkę z pieniędzmi. Wyciągnąłem wzmacniacz z podłogi tylnego siedzenia” – powiedział Palmer.

„Elvis próbował ugasić pożar gaśnicą, ale nie mógł dotrzeć do miejsca, gdzie ogień się rozpalał” – powiedział Palmer, który w 1955 roku miał 21 lat.

Pożar zaczął trawić samochód, a Elvis powiedział Palmerowi, że ma w schowku kamerę filmową za 500 dolarów. „Nie mogliśmy dostać się do schowka i kamera się spaliła” – powiedział Palmer.

Elvis i młoda kobieta pojechali z Palmerem do Texarkany i zatrzymali się w kawiarni obok motelu. Elvis wiedział, że zespół ma się z nim spotkać w kawiarni.

„Zespół był tam i nie miał pojęcia, że samochód się spalił. Elvis zaoferował mi 5 dolarów, ale nie przyjąłem. Zaproponował, że postawi mi kawę, a ja się na to zgodziłem” – powiedział Palmer.

„Porozmawialiśmy trochę. Było fajnie. To był koniec” – powiedział.

Cadillac był głównym pojazdem, którym Elvis, jego gitarzysta Scotty Moore i basista Bill Black dojeżdżali na zaplanowane koncerty.

Tej nocy Moore i Black dojechali do Texarkany innym samochodem, podczas gdy Elvis prowadził swojego Cadillaca.

Zniszczenie Cadillaca stało się częścią folkloru o więzi łączącej Elvisa z jego matką, Gladys.

Gladys zawsze wspominała, jak obudziła się z głębokiego snu w domu, czując, że coś jest nie tak. Zawsze mówiła, że wyczuwała, kiedy jej synowi przytrafiają się złe rzeczy.

13 lutego 2012 roku, "Texarkana Gazette".

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - materiał Spa Guya, który pokazuje drogę i zakręt na Highway 67 (dziś "Rock 'n' Roll Highway 67"), przed którym Elvis zjechał na pobocze, a także lokal Lee's Drive In, gdzie mieli się spotkać i Park Plaza Motel In, w którym się zatrzymali

Ponieważ jechali dwoma samochodami - Elvis z Shirley Searcy w jednym, a Scotty Moore, Bill Black plus jacyś przyjaciele (nie wiemy ilu i nie znamy* ich nazwisk) w drugim - umówili się na spotkanie w ulubionej knajpie Lee's Drive In. Tam mieli coś zjeść i razem udać się na noc do hotelu Park Plaza Motel In, położonego nieopodal.

* Właściwie znamy, były to dwie dziewczyny - Doris McCree (to jej autem jechali - ona, Bill, Scotty i Jeanette, Elvis chciał być w Cadillacu sam ze swoją dziewczyną) i Jeanette Turner (to ona zrobiła zdjęcia w Hope przy Coliseum, a później spalonego samochodu).

Nocne zdjęcia drogi są wykonane przez Spa Guya w 2020 roku. Zdjęcia knajpki Lee's Drive In oraz hotelu Park Plaza Motel In nieopodal, są z przełomu lat 50. i 60. Lee's Drive In - lata 50. Park Plaza Motel In - górne sprzed 1958 roku, dolne sprzed 1965 roku.

Poniżej linki do klipów, gdzie Spa Guy prezentuje jak dziś (w 2020 roku) wygląda miejsce, w którym doszło do tego zdarzenia, miejsce spotkania z resztą zespołu (Lee's Drive In) i hotelu (Park Plaza Motel In), w którym się zatrzymali:
Link Episode #1 of 5 Lee's Drive In: https://www.youtube.com/watch?v=rQk7LlWU-4M
Link Episode #2 of 5 Park Plaza Motel In: https://www.youtube.com/watch?v=mpZ4JdatkSc

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - ramka poświęcona bytności Elvisa w Hope (AR) w Visitor Center, do której nawiązuje Scotty Moore. W dolnym prawym rogu jest zdjęcie Elvisa siedzącego na Cadillacu, podpisane "5 czerwca 1955 roku"

SPORNA DATA
Kiedy doszło do zdarzenia, niektóre źródła początkowo podawały 7 czerwca 1955 roku. Data ta została zweryfikowana na podstawie podpisu pod zdjęciem w Visitor Center w Hope (AR). Scotty Moore na swojej stronie pisze:
"Według Lee Cottena, 5 czerwca 1955 roku Elvis pojechał z Shreveport do Hope w Arkansas, gdzie wystąpił w Coliseum w Hope Fair Park. Na scenie ubrany był w białą koronkową koszulę, czarne spodnie i bez marynarki. Autentyczność potwierdza odwrotna strona zdjęcia przedstawiającego Elvisa siedzącego na swoim Cadillacu za Coliseum, gdzie znajduje się autograf i data. Należy ono do fana, który pragnie zachować anonimowość".
Dalej uzupełnia:
"Sugerowano, że data pokazu w Coliseum mogła przypadać na 7 czerwca. Uważa się, że data podpalenia Cadillaca przypadała na 5 czerwca, czyli tę samą noc, w której odbył się pokaz w Coliseum. Wszystko to może wynikać „z odręcznie napisanej daty na odwrocie zdjęcia”, jak opisał to Lee Cotten [autor kilku książek o muzyce lat 50. i Elvisie]. To zdjęcie prawdopodobnie jest tym wystawionym w Visitor Center w Hope, AR i ma taką datę. Na razie nie znamy dalszych szczegółów dotyczących żadnej z tych dat [5 i 7 czerwca 1955 roku]".
Rzecz w tym, że źródła wykazują dwie daty występów Elvisa w Hope (AR), w czerwcu 1955 roku. Poniżej wyciąg z mojej listy koncertów:

● Data: 5 czerwca 1955 ►Miejsce: Hope, AR ►Obiekt: Coliseum (w Fair Park) ►Nazwa: Bob Neals Tour Of West Texas; [1] [2] [3] [5] [6] [8] [11] [12] [13]
● Data: 7 czerwca 1955 ►Miejsce: Hope, AR ►Obiekt: Coliseum (w Fair Park) (o 20:00) ►Nazwa: Bob Neals Tour Of West Texas; [7] [9] [10] [inne źródło: Shirley Searcey, Doris McCree i Jeanette Turner, uczestniczki koncertu]

Zdecydowana większość - 5 czerwca 1955 roku, ale... Trzy najsolidniejsze źródła (patrz poniżej) plus aż trzy uczestniczki tego koncertu, w tym Shirley Searcy, która jechała wtedy z Elvisem - 7 czerwca 1955 roku. Jak widzimy, żadne ze źródeł nie wykazuje obu tych dat, ponieważ przypuszczalnie chodzi o jeden i ten sam koncert.

[7] - www.706unionavenue.nl (strona już nie istnieje),
[9] - www.elvisforever.co.uk (strona już nie istnieje),
[10] - www.keithflynn.com;

Z drugiej strony, Lee Cotten podaje: "Na scenie ubrany był w białą koronkową koszulę, czarne spodnie i bez marynarki", podczas gdy mamy zdjęcia Elvisa ze sceny w marynarce. Podkreślę, tymi słowy on nie odnosi się do zdjęcia Elvisa na Cadillacu za Coliseum już po koncercie, tylko pisze wyraźnie "na scenie był ubrany...". To z kolei sugeruje jakby dwa różne koncerty - być może Elvis jednak wystąpił w Hope (AR) w obu tych datach?

[AI+]

Oficjalne archiwa i najbardziej rzetelni historycy muzyki do dziś podają sprzeczne informacje, a w oficjalnym kalendarzu tras koncertowych Elvisa z 1955 roku panuje w tym miejscu podwójny zapis.

1. Wersja oficjalnych archiwów (5 czerwca)
W bazach danych takich jak oficjalne archiwa Graceland, The Elvis Files czy kalendaria tras The Pop History Dig, jako datę koncertu w Fair Park Coliseum w Hope oraz nocy pożaru Cadillaca wpisuje się niedzielę, 5 czerwca 1955 roku.
Biografowie opierają się tutaj na zachowanych dokumentach promocyjnych Boba Neala oraz na jednym, konkretnym negatywie fotograficznym, który został w tamtych latach skatalogowany z datą 5 czerwca.

2. Wersja naocznych świadków i fanów (7 czerwca)
Z kolei w kronikach lokalnych z Arkansas oraz we wspomnieniach wszystkich kobiet, które kroiły wtedy arbuzy (w tym samej Lury Mae Mitchell przed jej śmiercią), jako jedyna słuszna data pada wtorek, 7 czerwca 1955 roku.
Portale takie jak Elvis Presley Fans of Nashville (oficjalny klub zatwierdzony przez Graceland) co roku upamiętniają to wydarzenie właśnie 7 czerwca, podając pełny skład artystów występujących tego dnia w Hope (m.in. Ferlin Husky, Martha Carson, The Carlisles oraz rodzeństwo Brownów).

5 czerwca – uchodzi w oficjalnych biografiach za dzień koncertu w Hope ze względu na jedno, konkretne archiwalne datowanie negatywu.
7 czerwca – to wersja, którą zgodnie podawali wszyscy naoczni świadkowie – w tym Shirley, Doris, Jeanette oraz sama gospodyni Lura Mitchell.

Hipoteza o dwóch koncertach:
Część badaczy uważa, że Elvis mógł wystąpić w Hope dwukrotnie w ciągu trzech dni (5 i 7 czerwca), ponieważ to małe miasteczko było kluczowym punktem przesiadkowym, a bilety wyprzedawały się na pniu. To wyjaśniałoby, dlaczego w dokumentach zachowały się obie daty przypisane do tego samego miejsca.

Obszerna relacja Shirley Searcy:
"Tego wieczoru występowali również Brownowie, więc podczas przerw Elvis szukał mnie i znajdowaliśmy cichy kącik, aby porozmawiać. Po zakończeniu koncertu Elvis, Scotty, Bill, Doris, Jeanette i ja zebraliśmy się razem, a Jeanette zrobiła kilka zdjęć Elvisa i mnie wraz z fanami na parkingu przed różowym Cadillakiem.
Postanowiliśmy się rozdzielić i pojechać do Texarkany. Nie wiedzieliśmy, że te zdjęcia zrobione przez Jeanette będą ostatnimi zdjęciami pięknego różowo-białego Cadillaca z 1954 roku w pełnej krasie. Bill, Scotty, Jeanette [Turner] i Doris [McCree] zdecydowali się jechać samochodem Doris, podczas gdy Elvis i ja mieliśmy podążać z instrumentami w Cadillacu. Kilka mil od Hope, kiedy Elvis i ja byliśmy głęboko zaangażowani w rozmowę dotyczącą Eda Browna, który próbował zniechęcić Elvisa do chodzenia ze mną (skoro ja nie chciałam się z nim umówić, to on chciał zniechęcić innych do chodzenia ze mną), wtedy zauważyliśmy mijające nas samochody fanów, którzy, machali, krzyczeli i trąbili klaksonami. W końcu zjechaliśmy na pobocze, a Elvis i ja wyszliśmy z samochodu. Poczuliśmy ostry zapach dymu i mniej więcej w tym czasie zobaczyliśmy płomienie wylizujące się spod samochodu. Elvis natychmiast próbował rzucać ziemię i kamienie na płomienie, które były bardziej ograniczone do tylnej opony po stronie kierowcy. Następnie wczołgał się pod tył samochodu i próbował rzucić na ogień głównie małe kamienie (tego dnia padało i było bardzo mało ziemi). Wciąż wołałam go spod samochodu, mówiąc mu, że boję się, że zbiornik z gazem* może wybuchnąć. Na szczęście udało nam się wyrzucić instrumenty i walizki.


* To oczywiście błąd tłumaczenia. Cadillac był na zwykłe paliwo, a nie na gaz.

W tym czasie zdążyliśmy już wysłać wiadomość do Texarkany do Scotty'ego, Billa i innych, i wkrótce wszyscy wrócili do nas*. Na szczęście Jeanette miała jeszcze film w aparacie i udało jej się zrobić kilka zdjęć spalonego i dymiącego pojazdu.

* I tu się coś nie zgadza, wysoce prawdopodobne, że z mojej winy - dwie rzeczy w pierwszym zdaniu. Nie mam już angielskiej wersji tego wpisu, żeby zweryfikować ten akapit.
Na początku czytamy: "W tym czasie zdążyliśmy już wysłać wiadomość do Texarkany do Scotty'ego, Billa i innych (...)" - jak, skąd? Z pobocza drogi na odludziu? Komórek nie było. To kwestia błędnego tłumaczenia,. Mam ten materiał od ponad dwudziestu lat, a wtedy translatory fatalnie tłumaczyły, trzeba było zgadywać. Prawdopodobnie kontekst był inny i powinno brzmieć "W tym czasie poinformowaliśmy już Scotty'ego, Billa i innych w Texarkanie" (kiedy już tam doarli podwiezieni przez Kena Palmera).
I drugi fragment zdania: "(...) i wkrótce wszyscy wrócili do nas". Według Kena Palmera, to on ich podjął z pobocza drogi i zawiózł do Texarkany. Przypuszczalnie wszyscy wrócili do spalonego Cadillaca z Texarkany aby go zobaczyć, wskazują na to także same zdjęcia, na których nie widać już płonącego auta, tylko spalony wrak. Zatem tam powinno być: "i wkrótce wszyscy wrócili razem z nami [do Cadillaca, na miejsce zdarzenia]" lub "i wkrótce wszyscy wróciliśmy [do Cadillaca, na miejsce zdarzenia]".

Załadowaliśmy instrumenty i wszyscy wróciliśmy do Texarkany, aby zadzwonić do Vernona i Gladys, aby przywieźli różowo-białego Forda Crown Victoria, którego Elvis dla nich kupił, aby muzycy mogli kontynuować podróż powrotną do Shreveport. Kiedy czekaliśmy na Vernona i Gladys, którzy przyjechali z Memphis, wszyscy zebraliśmy się w pokoju w motelu. Elvis był, co zrozumiałe, najbardziej zrozpaczony i wyciągnął się na łóżku. Miał do czynienia z bardzo dużym wysiłkiem energetycznym spowodowanym długim występem w Hope, plus stres związany z wypadkiem samochodowym. Siedząc w pobliżu, obserwowałam, jak jego ciało trzęsło się i drżało przez kilka godzin, kiedy próbował się zrelaksować. Rodzice w końcu przybyli. Po kilku pospiesznych powitaniach i komentarzach oraz łzawych pożegnaniach, my, dziewczyny, wyruszyłyśmy w drogę powrotną do Shreveport".
Shirley Searcy nie wspomina nigdzie o pomocy, jaką ponoć otrzymali od Kena Palmera. W każdym razie jakoś przecież dotarli z Fulton do Texarkany. Podaje też nieco inną wersję "dostawy" Forda Crown Victoria z Memphis. Według niej to Gladys z Vernonem go przywieźli do Texarkany, tymczasem w innych źródłach najczęściej pojawia się informacja, że po auto do Memphis został wysłany Scotty Moore.

Kolejny dowód przemawiający za 7 czerwca, to informacje jakie pojawiają się w materiałach przy koncercie w Sweetwater (TX), który jest wykazywany w źródła pod datą 8 albo 9 czerwca 1955 roku. Zaplanowany był na 8 czerwca, ale w rzeczywistości ponoć odbył się 9 czerwca 1955 roku. Tłumaczy się to jego przesunięciem o jeden dzień właśnie z powodu spalenia się samochodu Elvisa (7 czerwca 1955 roku), który nie mógł dojechać tam na czas w pierwszej dacie - nie tylko z powodu braku środka transportu, ale przede wszystkim działań jakie musiał podjąć w związku z tym zdarzeniem (jak na przykład usunięcie wraku z drogi itp.).

Zatem mamy tu do czynienia z dziwną sytuacją, gdy za datę zdarzenie najczęściej uznaje się tą zapisaną na odwrocie tylko jednego zdjęcia (5 czerwca), a nie tą, na jaką wskazują świadkowie i która wynika z logicznego ciągu sekwencji zdarzeń (7 czerwca).

Sytuacja patowa, skoro pewien nie jest nawet Scotty Moore, który przecież występował z nim na tym koncercie, a po wyruszyli razem do Texarkany, później czekali na Elvisa w Lee's Drive In, ani też autorzy książek. Wydaje mi się, że odpowiedź jest w archiwach Graceland. Pozostaje pytanie czemu nikt po nie nie sięga, nie szukając u głównego źródła, tylko wszyscy gdybają?

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - Elvis o swoim pierwszym, różowo-białym egzemplarzu Cadillaca

Cadillac Fleetwood Series 60 z 1955 roku - model kolekcjonerski. Poniżej zdjęcie tego modelu w podobnej kolorystyce, ale to nie jest egzemplarz Elvisa!

Nie mogąc się pogodzić z utratą samochodu, Elvis natychmiast poszukuje identycznego, koniecznie różowego z białym dachem. Pomaga mu jego menadżer Bob Neal, lecz bez rezultatu. W końcu decyduje się na zakup praktycznie takiego samego modelu (niewielka różnica w koniach mechanicznych), tylko z 1955 roku - Cadillac Fleetwood Series 60 z 1955 roku - ale w innym kolorze (z niebieską karoserią i czarnym dachem), z postanowieniem jego szybkiej zmiany. Finalizuje zakup 7 lipca 1955 roku, płacąc 4 728 dolarów.

Po zakupie od razu zleca jego przemalowanie na różowo, dlatego brak zdjęć oryginału. Być może są, ale ja nie trafiłam na żadne. Jest jednak model kolekcjonerski, który oddaje jego początkowy wygląd.

Kiedy jego pierwszy Cadillac spłonął i kupił następnego, Elvis mieszkał wtedy na Lamar Avenue 2414. Jednym z jego sąsiadów był niejaki Art, hm... "malarz samochodowy" (lakiernik?)*, który specjalnie dla Elvisa oraz z jego udziałem, zaprojektował spersonalizowany różowy kolor, nadając mu nazwę "Elvis Rose".

* W źródłach nigdy nie jest nazywany lakiernikiem samochodowym, zawsze "malarz artystyczny" lub "malarz samochodowy". Jak można domniemać, nie tylko świadczył usługi lakiernicze, lecz także realizował różne nietypowe życzenia klientów z tym związane. Czy Art to imię, nazwisko, czy po prostu tak był tylko nazywany (pseudonim), trudno powiedzieć - nigdzie nie znalazłam jego pełnych personaliów.

Dla Elvisa ten pojazd miał być następcą jego pierwszego Cadillaca (różowo-białego modelu z 1954 roku, który spłonął 5 czerwca 1955 roku, gdy jechał z występu do hotelu), jego kontynuacją, przedłużeniem, jakby nigdy go nie utracił. I mentalnie takim właśnie dla niego był.


Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku - clip "Elvis Cars part 03 - Elvis first Cadillac"
Link: https://www.youtube.com/watch?v=N0rFtMSBckU

Świetny kanał "Cars of Elvis", dla wszystkich, którzy interesują się pojazdami Elvisa (samochodami, motocyklami, rowerami, brak tylko samolotów i łodzi). Korzystałam z niego przy pisaniu tego postu, co pozwoliło mi zweryfikować niektóre zdjęcia.

Za życia Elvisa w Stanach Zjednoczonych samochody otrzymywały nowe numery rejestracyjne co roku. W marcu wydawano tablice, które obowiązywały od 1 kwietnia danego roku do 31 marca następnego roku.

⸎ Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 - numery rejestracyjne:

► Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 roku:
- |2D◌35218| (w dniu zakupu),
- |2D◌23693| od 1 kwietnia 1955 roku do 31 marca 1956 roku;

⸎ Cadillac Fleetwood Series 60 z 1954 - parametry techniczne i wyposażenie:

- silnik V8;
- 230 koni mechanicznych;
- czterobiegowa automatyczna skrzynia biegów;
- elektryczne szyby;
- elektryczne fotele;
- wspomaganie kierownicy;

To wszystko miały w standardzie wszystkie Cadillaci w 1954 roku.


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.


CIĄG DALSZY:



wtorek, 16 grudnia 2025

Tytuł honorowy w Beautify San Antonio Assn, wręczony przed występem w Bexar County Coliseum w San Antonio

Znalazłam wycinek z dziennika "San Antonio Express', z dnia 17 października 1956 roku. Jest w nim informacja, że Elvis w ciszy i z powagą odebrał z rąk Dory Brown, MISS San Antonio 1956, dokument przyznający mu honorowe członkostwo  w Beautify San Antonio Assn* (Stowarzyszenie Upiększania San Antonio) oraz ... "jumbo „Litterbug” badge", cokolwiek to znaczy. Tłumaczenia słowa "jumbo" nie znalazłam w żadnym słowniku. Natomiast cały zwrot przez translatory tłumaczony jest dwojako:
― ogromną odznakę „Litterbug”,
― olbrzymią nagrodę „Litterbug”.

* Beautify San Antonio Assn = Beautify San Antonio Association. W latach 50. zamiast "Association", często używano skrótu "Assn", zwłaszcza w gazetach. Stowarzyszenie to działo w latach 1951-2004 i realizowało różne projekty dbania o miasto. A wszystko zaczęło się od pana O.P. Schnabela (1896–1987), agenta ubezpieczeniowego w Jefferson Standard Life Insurance Company. Po powrocie z podróży do Szwajcarii w 1948 roku, gdzie zachwyciła go czystość szwajcarskich miast, Schnabel rozpoczął działalność Dzień Sprzątania, Malowania i Naprawy w San Antonio, a w 1951 roku założył Beautify San Antonio Association. W latach 1951–1969 stowarzyszenie brało również udział w Narodowym Konkursie na Najczystsze Miasto, zdobywając siedem pierwszych nagród dla najczystszego miasta w swojej kategorii wiekowej. Stowarzyszenie zawiesiło swoją działalność dopiero 2004 roku.

*[AI+] Nowe narzędzie sztucznej inteligencji wyjaśnia cały zwrot tak:
● Jumbo "Litterbug" badge: Ogromna odznaka „Litterbug”. Terminem litterbug w USA określa się osobę, która śmieci w miejscach publicznych. Elvis dostał odznakę promującą dbanie o czystość (bycia „przeciwnikiem śmiecenia”).

Kontekst historyczny: To wydarzenie miało miejsce 14 października 1956 roku. Był to element działań PR-owych. W tamtym czasie dorośli uważali Elvisa za zagrożenie dla moralności młodzieży, więc pokazywanie go w towarzystwie Miss i podczas wspierania lokalnych inicjatyw społecznych (jak walka ze śmieceniem) miało ocieplić jego wizerunek w oczach rodziców.

Natomiast „Litterbug”, to "śmieciarz" w negatywnym kontekście - "litter" to śmieci, a "bug" to pluskwa. Tak określano osoby śmiecące w miejscach publicznych.

Dnia 14 października 1956 roku, przed popołudniowym koncertem Elvis został mianowany honorowym członkiem stowarzyszenia Beautify San Antonio Association i otrzymał odznakę z napisem „Elvis nie chce być śmieciarzem”, co wówczas było prestiżowym wyróżnieniem. Od początku lat 50. w Stanach zaczęto przykładać dużą wagę do czystości i estetyki miast, a w całym kraju ruszyły różne projekty oraz inicjatywy dbania o miasta. Efektem tego był ogólnokrajowy Narodowy Konkurs na Najczystsze Miasto. Prekusorem było właśnie San Antonio (patrz tekst pod gwiazdką powyżej). Przyznawanie honorowego członkostwa w stowarzyszeniu znanym i szanowanym osobom było zagrywką pijarowo-marketingową, która dawała znaczące efekty wymierne, działające w obie strony - ludzie zaczęli dbać o swoje obejścia, przestali śmiecić na ulicach, a wyróżnieni nagrodą (członkostwem w tak szczytnej organizacji) zyskiwali jeszcze większe uznanie i poważanie w społeczeństwie, stając się wzorem do naśladowania, rosła też ich popularność i rozpoznawalność.

Tego dnia, 14 października 1956 roku, w San Antonio (TX), Elvis wystąpił na obiekcie Bexar County Coliseum, dając dwa występy - o 15:00 i o 20:00 - w ramach trasy Texas Tour. Co ciekawe w 1956 roku Elvis koncertował w San Antonio aż trzy razy, 15 stycznia, 15 kwietnia i 14 października właśnie.

Na pobyt w San Antonio zaplanowano mu też inne "zajęcia". Oprócz dwóch koncertów i uroczystego odebrania honorowego członkostwa w Beautify San Antonio Association, także:
  • spotkanie z Sharon Porter i Lindą Windham, prezeskami dwóch fanklubów,
  • spotkanie z Marie Mendozą, zwyciężczynią radiowego konkursu "Poznaj Elvisa Presleya",
  • wywiad, którego udzielił prowadzącemu Alowi Hickockowi, reprezentującemu różne media.
To wszystko odbyło się jeszcze przed jego pierwszym występem. Elvis miał na sobie czarny, dobrze skrojony garnitur i elegancką białą koszulę na wysokiej stójce z zaprasowanymi narożnikami, jaką zakłada się głównie do fraków i smokingów, ale o dziwo nie miał muszki, jaką nosi się do tego typu koszul - myślę, że nie zdążył założyć (na drugim koncercie tego dnia miał krawat), bo kiedy przybył do Bexar County Coliseum, były tam tłumy koczujące już od wczesnego rana (mimo iż pierwszy koncert miał się zacząć o 15:00), a policja z trudem "przeeskortowała" go do garderoby wewnątrz budynku, gdzie czekał na niego kolejny tłum (media, przedstawiciele stowarzyszenia z MISS San Antonio 1956, prezeski fanklubów, zwyciężczyni konkursu radiowego, inni zaproszeni goście) i po prostu nie było sposobności, trudno żeby kończył ogarniać swój wygląd przy wszystkich tam zgromadzonych. Tak samo ubrany wyszedł na scenę na swój popołudniowy koncert.

Oryginalny artykulik z dziennika "San Antonio Express", z 17 października 1956 roku,  w języku angielskim i jego niezbyt udane tłumaczenie na polski na obrazie (poniżej właściwe tłumaczenie)

TŁUMACZENIE

Środa, 17 października 1956 roku

San Antonio Express

CHWILA SPOKOJU - Oto dowód na to, że Elvis Presley potrafi być cichy i poważny z tej okazji. Tuż przed wejściem na scenę podczas swojego niedzielnego popołudniowego występu, Presley otrzymał od Dory Brown, MISS Beautify San Antonio 1956, certyfikat honorowego członkostwa w Beautify San Antonio Assn. Otrzymał również ogromną odznakę „Litterbug”. Uroczystość zorganizowała Junior Chamber of Commerce.

To inne zdjęcie z tej samej uroczystości, szkoda tylko, że ucięto postać Dory Brown, MISS San Antonio 1956, która wręczała mu to wyróżnienie. Na dolnym zdjęciu po prawej, Linda Windham, prezeska jednego z fanklubów Elvisa w San Antonio

Na pierwszym zdjęciu policja wprowadza Elvisa do garderoby w Bexar County Coliseum w San Antonio (TX), 14 października 1956 roku. Na drugim Elvis i Linda Windham, prezeska jednego z jego dwóch fanklubów w San Antonio, tuż po jego powitaniu. Na trzecim Elvis i Rudy 'Tutti' Grayzell, który pracował z nim na trasach w latach 50.

Rudy Grayzell o Elvisie:
On [Elvis] miał tak dużą obecność. Kiedy go pierwszy raz spotkałem, miałem gęsią skórkę. Było w nim coś wyjątkowego, miał tyle elektryczności. Myślałem, że jest z innej planety. Był piękny, naprawdę przystojny mężczyzna. Nie byłem przyzwyczajony do widoku kogoś ubranego tak, jak on.
Dziewczyny oszalały na jego punkcie. Podnosiły swoje bluzki i rozdzierały biustonosze krzycząc: "podpisz tu!". Rzucały w niego bielizną na scenie. Wszystko to, co później robiły z Tomem Jonesem, wydarzyło się najpierw z Elvisem. Niewiarygodne! To był czas, którego nigdy nie zapomnę — coś, o czym powiem moim dzieciom.
Pamiętam, że kiedyś wygłupiał się śpiewając 'Tutti Frutti' i powiedział: "Powinieneś był to nagrać 'Rudy Tutti'". Potem przez jakiś czas reklamowałem się jako Rudy 'Tutti' Grayzell.
Obiekt Bexar County Coliseum w San Antonio (TX), na którym Elvis dał dwa występy, o godzinie 15:00 i o 20:00, 14 października 1956 roku

Artykuł zapowiadający występy Elvisa oraz dwie reklamy z gazet "San Antonio Express" informujące o występach Elvisa 14 października 1956 roku w Bexar County Coliseum w San Antonio (TX). Na dole pierwszego reklama szminki (w sześciu odcieniach) o nazwie "Elvis Presley", z chwytnym hasłem reklamowym „Miej mnie zawsze na ustach!”

TŁUMACZENIE (artykułu):

Elvis zostawi mieszkańcom San Antonio pamiątkę

Kiedy Elvis (jęk) Presley (wzdycha) będzie śpiewał i wirował w San Antonio w niedzielę (krzyczy), zostawi tysiącom swoich fanów z San Antonio pamiątkę.

W zamian za brązową tabliczkę, którą podarują mu niezliczone rzesze nastoletnich wielbicieli za zaszczycenie ich wizytą, wręczy prezesom dwóch lokalnych klubów fanów Elvisa Presleya, Sharon Porter i Lindzie Windham, koszulę i krawat.

Koszula, prawdopodobnie, będzie: prosto z jego pleców. Skąd weźmie krawat, nikt nie wie. 21-letni artysta rock'n'rollowy jest najbardziej znany w kręgach mody z rozpiętego kołnierzyka.

Elvis powinien móc sobie pozwolić na ten przejaw hojności. Jeden z promotorów jego występu szacuje, że przyniesie on około 10 000 dolarów zysku: „Oczywiście” – dodano – „to tylko ostrożne szacunki. Mogłyby być dwa razy większe, gdyby miasto naprawdę oszalało”.

I duża część nastolatków prawdopodobnie właśnie tak postąpi. Georgia Young, odpowiedzialna za sprzedaż biletów w swoim sklepie rekolekcyjnym w Alamo Piano Co., twierdzi, że sprzedaż biletów jest bardzo wysoka, choć nie chce podać konkretnych liczb, ponieważ, jak wyjaśniła, A.V. Bamfordowi z Hollywood, który promuje cztery występy Presleya w Teksasie, może się to nie spodobać.

„To najwspanialsza rzecz, jaką kiedykolwiek mieliśmy” – mówi pani Young. „Większość z nich kupuje płytę razem z biletem. I nawet całują jego zdjęcie. „Oczywiście, dziewięćdziesiąt procent kupujących to nastolatki, a pozostałe 10 procent to dorośli, którzy idą (lub udają, że idą) tylko po to, by towarzyszyć swoim synom i córkom.

Przedstawienia odbędą się o 15:00 i 20:00 w Bexar County Coliseum, a pani Young próbuje zniechęcić wielbicieli Presleya, którzy twierdzą, że będą w Coliseum o 6:00 rano, aby zająć dobre miejsca z bliska. „Drzwi nie otworzą się tak wcześnie” – mówi. „Dokładna godzina otwarcia będzie zależeć od wielkości imprezy” – dodała.

Spotkanie Elvisa z Marie Mendozą, zwyciężczynią radiowego konkursu "Poznaj Elvisa Presleya", na backstage w Bexar County Coliseum w San Antonio (TX), 14 października 1956 roku. Marie napisała dla niego wiersz na odwrocie powiększonego zdjęcia, a Elvis składa na nim swój podpis

Na zdjęciach widać gościa z mikrofonem i proporcem "KWBU" - być może radio KWBU - nie znalazłam wyjaśnienia. Faktycznie jest takie radio w Waco w Teksasie, ale z historii na jego stronie wynika, że działa od 2000 roku, natomiast z jego historii na Wikipedii, że od 1966 roku (czyli 10 lat później). Nie chce mi się wierzyć w taki zbieg okoliczności, prawdopodobnie atorzy obu tych historii nie cofnęli się w czasie odpowiednio głęboko.

Jeśli ostatnie zdjęcie otworzycie w nowym oknie, będzie można przeczytać większość wiersza, bo jest duże i dobrej jakości.

Elvis i Sherry Davis na backstage w Bexar County Coliseum w San Antonio (TX), 14 października 1956 roku, przed popołudniowym koncertem

Sherry Davis (w rzeczywistości Gwendolyn Joy Wilkinson) była piosenkarką rockabilly, która w 1956 roku odbyła trasę koncertową z Elvisem Presleyem, występując jako jego support w Teksasie. Poświęcę jej oddzielny post - już jest "♥ Kobiety - Sherry Davis".


14 października 1956 roku - Bexar County Coliseum, San Antonio (TX) - Elvis udziela wywiadu w swojej garderobie przed pierwszym koncertem, przedstawicielowi mediów Alowi Hickockockowi z Radio KEYS w Corpus Christi
Link: https://www.youtube.com/watch?v=NgtTe-hysNc

Transkrypcja wywiadu w języku angielskim jest na stronie Scotty'ego Moore'a (link poniżej). Nie zdecydowałam się umieścić tutaj jego tłumaczenia, bo jest dla mnie kompletnie nieczytelne. W ogóle prawie wszystkie artykuły na jego stronie są pisane bardzo dziwnym angielskim, z którym nie radzą sobie nawet translatory (dziś już naprawdę dobre). Trzeba bardzo dobrze znać język, żeby właściwie zrozumieć treść.
Link: https://scottymoore.net/sanantonioCol.html

14 października 1956 roku - Bexar County Coliseum, San Antonio (TX), koncert popołudniowy
o godzinie 15:00

Presley zeskoczył ze sceny, gdy śpiewał końcowe słowa ostatniego utworu i przebiegł przez bramę, z której wybiegają zwierzęta podczas Rodeo. Niedowierzająca publiczność na chwilę zamilkła. Potem z rozdzierającym wrzaskiem wyskoczyła z krzeseł, by ruszyć za nim w pogoń, biegnąc pomiędzy i po zaparkowanych samochodach, lecz Elvis wskoczył już do pędzącego Cadillaca i został zabrany. Później pisano "opony samochodu zapiszczały niczym jego fani, pozostawiając czarny ślad zdartej gumy". Jak oceniono: "to była najszybsza ucieczka w historii Koloseum - zniknął w osiem sekund". Publiczność nie chciała uwierzyć, że Elvis ich opuścił, a setki młodych dziewcząt ściskało się wokół pustej garderoby. Część publiczności pozostała na wieczorny występ.

14 października 1956 roku - Bexar County Coliseum, San Antonio (TX), za kulisami przed koncertem wieczornym, o godzinie 20:00

14 października 1956 roku - Bexar County Coliseum, San Antonio (TX), koncert wieczorny
o godzinie 20:00

Po zaśpiewaniu ostatniej piosenki — "Hound Dog" — Elvis wciąż śpiewając i kręcąc biodrami zeskoczył ze sceny i pobiegł do zielonego Forda zaparkowanego bardzo blisko, czekającego, by wyprowadzić jego i jego przyjaciół — Nicka Adamsa, Gene'a Smitha i Eddie'ego Fadala — z Coliseum. Czyli powtórka ewakuacji z popołudniowego show, tylko inne auto.

Hotel Flamingo w San Antonio (TX), w którym zatrzymał się Elvis z ekipą, na noc z 14 na 15 października 1956 roku. Mieścił się pod adresem 1131 Austin Highway. Tam Elvis z przyjaciółmi w osobach: Nick Adams, Gene Smith i Eddie Fadal, zajmowali apartament George'a Gobela*. Obecnie to hotel Regency

* To nie była nazwa apartamentu, tylko apartament użytkowany przez George'a Gobela, którego użyczył im na tę jedną noc. Przypuszczalnie jedną, bo San Antonio było ostatnim miejscem na trasie "Texsas Tour", ale czy Elvis opuścił je następnego dnia, czy został tam dłużej (nie sądzę), nie wiem.

Czek na 250 dolarów za zrządzanie koncertami Elvisa w czterech miastach krótkiej trasy "Texsas Tour" (Dallas, Waco, Houston, San Antonio, od 11 do 14 października w 1956 roku), które Pułkownik Parker przekazał promotorowi Alfredowi Vincentowi Bamfordowi

TŁUMACZENIE:

NA KLĘCZKACH — Te krzyczące nastolatki padają na podłogę, gdy wykonujący wyzywające ruchy (bump-and-grind) piosenkarz Elvis Presley śpiewa w Bexar County Coliseum. Jedna z dziewcząt zakrywa twarz. Zdjęcie redakcyjne.

[AI+]

►Wyjaśnienie zwrotów:◄
● ON BENDED KNEES: Na ugiętych kolanach / na klęczkach. Odnosi się to do fanek, które z emocji osuwały się na ziemię przed swoim idolem.
● Bump-and-grind: Określenie wyzywających ruchów bioder.
● Crooner: Piosenkarz śpiewający nastrojowe ballady (choć tu użyte ironicznie wobec rockandrollowca).

Kontekst: Podpis opisuje niemal religijne uniesienie (ekstazę) fanek. W 1956 roku widok dziewcząt padających na kolana lub na twarz przed piosenkarzem, nie mogąc opanować emocji, był dla opinii publicznej czymś szokującym i bezprecedensowym, często porównywanym w prasie do „pogańskich rytuałów”. Autor używa słowa bump-and-grind, aby zasugerować, że to właśnie kontrowersyjne ruchy ciała piosenkarza (które wcześniej w tekstach nazywano też nates) wywoływały tak gwałtowną reakcję.

Czerń i róż - to te kolory przeważały na widowni u żeńskiej części publiczności, czego akurat na czarno-białych zdjęciach nie widać, ale wiemy to z relacji uczestników, mediów i strony Scotty'iego Moore'a. A wszytko to dlatego, że Elvis w jednym z wywiadów powiedział, że jego ulubione kolory to czerń i róż. Kiedy Elvis stał się bożyszczem młodych dziewcząt, te nie tylko starały się przychodzić ubrane w jego ulubionych kolorach, ale również z jego imieniem i nazwiskiem na spódnicach. Obowiązkowym elementem cross-dressingu były też charakterystyczne białe, wywinięte skarpetki "bobby socks"

Fani biegali wokół koloseum w poszukiwaniu nieobstawionego wejścia, żeby dostać się do środka i odszukać Elvisa. Trzy dziewczyny zauważyły szparę pomiędzy żaluzją bramy wjazdowej a podłogą i natychmiast zanurkowały w nadziei zobaczenia Elvisa wysiadającego z auta

Zdesperowana para fanów. Jak napisano: "Pół tuzina nastolatków – chłopców i dziewcząt – próbowało dotrzeć do garderoby Presleya przez szyb wentylacyjny z tyłu Coliseum, ale zostali zablokowani przez policjantów przy oknie". Jedna para nie odpuściła (na zdjęciu) wykonując kolejne podejście. Szturm się jednak nie udał, bo zauważył ich policjant i szybko zamknął okno, zanim zdążyli wskoczyć do garderoby. Dziewczyna rozgniewana zachowaniem funkcjonariusza, kopnęła w zbrojone szkło okna, wybijając dużą dziurę, a potem "z wyrzutem spojrzała na strażników"


TŁUMACZENIE (opis do zdjęcia po prawej):

NIE Z TEJ ZIEMI – Wysłana w międzygalaktyczną przestrzeń emocji, oto jedna z setek zapłakanych dziewcząt z San Antonio, które zareagowały na obezwładniającą obecność Elvisa Presleya śpiewającego w niedzielę w Bexar County Coliseum. Zobacz zdjęcia na stronach 13-C, 14-C [nie załączono].

[AI+]

►Wyjaśnienie kluczowych zwrotów:◄
● Out of this world: Idiom oznaczający coś niesamowitego, fantastycznego, dosłownie „nie z tej ziemi”. Tutaj nawiązuje do kosmicznej metafory użytej w tekście.
● Sent to the outer space of emotion: „Wysłana w kosmos emocji”. Autor używa poetyckiego porównania, aby opisać stan transu i ekstazy, w jakim znajdowała się fanka – była tak oszołomiona, że wydawała się przebywać w innym wymiarze.
● Misty-eyed: Mająca oczy pełne łez (zaszklone oczy).
● Overpowering presence: Obezwładniająca obecność. Sugeruje to, że sama charyzma i fizyczne pojawienie się Elvisa na scenie było dla fanek przytłaczającym przeżyciem.

Kontekst: Artykuł pochodzi z okresu, gdy podróże kosmiczne stawały się popularnym tematem (rok przed wystrzeleniem Sputnika), więc dziennikarz użył modnej „kosmicznej” metafory, aby opisać nowoczesne i niezrozumiałe dla dorosłych zjawisko, jakim była histeria towarzysząca narodzinom rock 'n' rolla. Skierowanie do stron 13-C i 14-C świadczy o tym, że gazeta poświęciła ogromną ilość miejsca (całe fotoreportaże) na dokumentację tego wydarzenia.

Trzy zdjęcia z prasy (jedno zamieszczone dwukrotnie, w różnej jakości) z podpisami, z dziennikarskimi relacjami z koncertów Elvisa w Bexar County Coliseum w San Antonio, w dniu 14 października 1956 roku

TŁUMACZENIE (opis zdjęcia po lewej):

SENT? – Szlochająca i drżąca z emocji, ta fanka w grubych skarpetach, głośno krzyczy, gdy Elvis wykonuje wyjątkowo 'odlotową' serię rockandrollowych ruchów pośladkami. Dziewczyna po prawej, która kupiła lornetkę, żeby przyjrzeć się Elvisowi z bliska, zamiast tego widzi swoją koleżankę w powiększeniu. Zdjęcie redakcyjne.

[AI+]

Opis: Ten cytat to oryginalny podpis pod słynnym zdjęciem prasowym z 1956 roku, przedstawiającym fanatyczną reakcję nastolatek na koncert Elvisa Presleya. Zawiera on grę słów, specyficzny żargon tamtej epoki oraz kilka błędów (prawdopodobnie literówek).

Oto szczegółowe wyjaśnienie tekstu:

Tłumaczenie na polski: „Szlochająca i drżąca z emocji, ta fanka w grubych skarpetach głośno krzyczy, gdy Elvis wykonuje wyjątkowo 'odlotową' serię rockandrollowych ruchów pośladkami. Dziewczyna po prawej, która kupiła lornetkę, by z bliska zerknąć na Elvisa, zamiast niego odkrywa, że to jej przyjaciółka jest ciekawszym widokiem”.

►Kluczowe terminy i poprawki◄:
● Obbing: Oznacza szlochanie/łkanie z nadmiaru emocji.
● Babby-soxer: Określenie nastoletnich fanek muzyki popularnej (najpierw Franka Sinatry, potem Elvisa) w latach 40. i 50., które nosiły charakterystyczne białe, wywinięte skarpetki (bobby socks).
● Executes: Wykonuje / prezentuje.
● Particularly "gone": W żargonie lat 50. (używanym przez fanów jazzu i wczesnego rock'n'rolla) słowo „gone” oznaczało coś fantastycznego, ekscytującego, wręcz „odlotowego” lub „nie z tej ziemi”.
● Nates: To anatomiczne określenie pośladków. Autor odnosi się do słynnych ruchów bioder i pośladków Elvisa („kręcenia tyłkiem”), które w tamtych czasach były uznawane za kontrowersyjne. Wywoływały ekstazę u fanek, ale przez dorosłych były postrzegane jako skandalizujące i prowokacyjne.
Dlaczego użyto słowa „nates”? Autor prawdopodobnie użył rzadkiego, niemal medycznego słowa nates zamiast potocznego butt lub hips, aby dodać opisowi ironicznego, pseudonaukowego charakteru lub by uniknąć bezpośredniej wulgarności, jednocześnie podkreślając fizyczność występu Presleya.
● Gander: Potoczne określenie na rzut oka, zerknięcie.

Kontekst kulturowy: Opis ten idealnie oddaje zjawisko tzw. „Elvisomanii”. W 1956 roku występy Elvisa były postrzegane jako rewolucyjne i wysoce naładowane seksualnie. Użycie słowa nates (pośladki) podkreśla, że to właśnie fizyczność i ruchy bioder artysty były głównym powodem histerii fanek.


TŁUMACZENIE (opis zdjęcia po prawej):

GONE – Elvis Presley jest tu tak roztrzęsiony [doprowadzony do ostateczności], wirując i próbując śpiewać ponad tysiącami krzyków i westchnień w Bexar County Coliseum. Nie udało mu się. Zdjęcie redakcyjne.

[AI+]

Opis: Ten cytat opisuje jeden z żywiołowych koncertów Elvisa Presleya z 14 października 1956 roku w Bexar County Coliseum w San Antonio. Jest to klasyczny przykład dziennikarstwa muzycznego tamtej epoki, przesycony ówczesnym slangiem.

Tłumaczenie na polski: „ODLOTOWY – Elvis Presley jest tutaj doprowadzony do ostateczności (cały w emfazie/potach), wijąc się i próbując śpiewać ponad tysiącami krzyków i westchnień w Bexar County Coliseum. Nie udało mu się (przekrzyczeć tłumu)”.

►Wyjaśnienie kluczowych zwrotów◄:
● Whipped up to a lather: Dosłownie oznacza „ubity na pianę” (jak koń po ciężkim biegu lub mydło przy goleniu). W tym kontekście autor opisuje Elvisa, który jest w stanie najwyższego pobudzenia, skrajnego wysiłku fizycznego i prawdopodobnie spływa potem od intensywnego tańca i śpiewu.
● Gyrates: Wić się, kręcić biodrami. To słowo było nieodłącznym elementem opisów Elvisa („Elvis the Pelvis”), nawiązującym do jego kontrowersyjnych ruchów scenicznych.
● He failed: Autor ma na myśli to, że mimo ogromnego wysiłku Elvisa, ogłuszający pisk tysięcy fanek był głośniejszy niż jego śpiew i nagłośnienie (co było powszechne podczas jego koncertów w 1956 roku).

Opis: Koncert w Bexar County Coliseum przyciągnął ponad 6 600 fanów. Był to szczyt „Elvisomanii” – policja w San Antonio musiała przygotować specjalny plan taktyczny, aby zapanować nad mdlejącymi i próbującymi wtargnąć na scenę dziewczętami. Nagłośnienie tamtych czasów rzadko pozwalało artyście przebić się przez ścianę dźwięku generowaną przez histeryczny tłum.


Artykuł "THOUSANDS SCREAM FOR ELVIS", z gazety San Antonio Express, 15 października 1956 roku - relacja z koncertów Elvisa w Bexar County Coliseum w San Antonio, w dniu 14 października 1956 roku. Obok seria zdjęć, które są umieszczone i omówione poniżej

TŁUMACZENIE (początek artykułu na stronie 1A):

TYSIĄCE WRZESZCZĄ NA CZEŚĆ ELVISA
Początek na stronie 1A

Tysiące fanów krzyczało, szlochało lub wpatrywało się w kamiennym transie, gdy Elvis Presley podskakiwał na podwyższonej scenie w Bexar County Coliseum w niedzielne popołudnie. Liczba sprzedanych biletów na pierwszym z jego dwóch niedzielnych koncertów w San Antonio wyniosła 6619.
90 procent jego publiczności stanowiły nastolatki i kobiety, ale jedna matrona w średnim wieku w pierwszym rzędzie obserwowała go z rozmarzeniem w oczach.
Niedzielny występ przed podobną publicznością był powtórzeniem popołudniowego „koncertu”.

---- Elvis wirujący

„Jest wspaniały” – powiedziała. „Nie widzę w nim nic złego”.
Elvis, w czarnym garniturze, białym T-shircie i bucikach, stał rozkraczony, kręcąc biodrami, podczas gdy fani padali przed nim na kolana i uderzali dłońmi i głowami o podłogę.
„Ach, pragnę go. Pragnę go!” – krzyknęła jedna z fanek w różowej sukience (znakiem rozpoznawczym Elvisa jest róż i czerń). Łzy spływały jej po policzkach. „Chcę go tylko dotknąć!” – płakała.
Dziewczyna upadła na podłogę. Gdy policjanci ją podnieśli, by ją wynieść, zaczęła się szarpać, uciekać, została złapana i wyniesiona krzycząc z dala od idola.

---- Fanka płacze

Inna fanka siedziała na podłodze i płakała przez cały występ Presleya. „Tak bardzo go lubię” – szlochała.
Elvis był najspokojniejszą osobą w Koloseum. Pewnego razu, gdy bezwładnie pochylał się nad mikrofonem, machając luźno ręką i opadając włosami na twarz, Elvis spojrzał na swoich histerycznych fanów i zaśmiał się. Krzyki stawały się coraz głośniejsze.
„Chciałbym zaśpiewać piosenkę” – powiedział.
Przez krzyki publiczności słychać tylko rytm muzyki, ale Elvisa widać – a im szybciej wiruje, tym bardziej szaleją jego fani.

---- Szturm fanów na scenę

Kilku fanów wbiegło na scenę i zostało wyprowadzonych. Jedna dziewczyna nie znała swojego imienia. „Ojej, ojej, ojej” – bełkotała bez ładu i składu, nie odrywając wzroku od sceny. „Nie pamiętam”.
Jego urok jest nie do opisania, mówią. „Nie przyszłam tu po to, żeby się dowiedzieć, co to jest” – wyjaśniła jedna z dziewczyn.
„On sprawia, że czuję się taka szalona” – pisnęła inna, obejmując się.
Wrzaski osiągnęły apogeum, a fani tłoczyli się coraz bardziej pod sceną, gdy Elvis kończył swój ostatni numer. Wywinął się ze sceny (gyrated) przy ostatnich nutach piosenki i wskoczył do czekającego samochodu. Auto zostawiło ślady palonej gumy, z piskiem opon wyjeżdżając z Coliseum. Ucieczka zajęła osiem sekund.

---- Oblężenie garderoby

Setki krzyczących młodych dziewczyn tłoczyły się przed drzwiami garderoby, skandując: „Chcemy Elvisa. Chcemy Elvisa”. Nie chciały uwierzyć, że odszedł. Piętnaście minut po odejściu Elvisa, Koloseum było prawie puste. Dwie dziewczyny rozłożyły się na krzesłach. „Musimy trochę odpocząć, człowieku, jesteśmy zmęczone” – powiedziały. Dodały, że wracają na jego występ o 20:00.

[AI+]

►Kluczowe elementy opisu◄:
● Gazed in a stony trance: Wpatrywali się jak skamieniali (w niemym osłupieniu/transie). Opisuje stan szoku emocjonalnego, w jaki wpadały niektóre fanki.
● Bumped around: Wywijał biodrami / wykonywał gwałtowne ruchy. Słowo bump nawiązuje do specyficznych ruchów tanecznych znanych z burleski (bump and grind), co w 1956 roku było uznawane za bardzo odważne.
● Raised stage: Podwyższona scena (często stawiana wyżej, aby fani nie mogli na nią łatwo wskoczyć).
● Paid admissions: Liczba sprzedanych biletów (wejść).
● Middle-aged matron: Dojrzała kobieta (matrona). Autor podkreśla, że urok Elvisa działał nie tylko na nastolatki, ale i na starsze pokolenie. Fragment opisuje reakcję "matrony" (starszej fanki) na kontrowersyjny występ Elvisa.
● Starry eyes: Maślane oczy (oczy pełne uwielbienia i zachwytu).
● "Concert" (w cudzysłowie): Autor używa cudzysłowu, sugerując, że ze względu na pisk i szaleństwo na widowni, wydarzenie to przypominało bardziej spektakl lub zjawisko społeczne niż tradycyjny koncert muzyczny.

►Wyjaśnienie zwrotów◄:
● Elvis Wiggles: Wiggle oznacza wiercić się, wyginać, kręcić (biodrami). Gazety często używały takich słów, aby opisać styl tańca Elvisa, który dla wielu ówczesnych dorosłych był gorszący.
● "I don't see anything wrong with him": To kluczowe zdanie w kontekście historycznym. W 1956 roku Elvis był ostro krytykowany przez konserwatywne społeczeństwo, kościoły i niektórych rodziców za "niemoralne" zachowanie na scenie. Wypowiedź tej kobiety (prawdopodobnie matki jednego z nastolatków) broni go, pokazując, że nawet starsze pokolenie potrafiło docenić jego charyzmę i nie widziało w jego ruchach niczego zdrożnego.

Podsumowując: Ten fragment pokazuje podział opinii publicznej w latach 50. – podczas gdy jedni go potępiali, inni (nawet dorośli) byli pod wielkim wrażeniem jego uroku i talentu.

►Kluczowe elementy opisu◄:
● Wiggling his hips / Straddle legged: Opisuje charakterystyczną pozę sceniczną Elvisa – szeroki rozkrok i prowokacyjne ruchy bioder, które doprowadzały tłum do ekstazy.
● Black suit, white tee-shirt and bucks: Klasyczny ubiór Elvisa z tamtego okresu. „Bucks” to buty z jeleniej skóry (często białe lub beżowe), bardzo modne w tamtym czasie.
● Beat their palms and heads against the floor: Autor używa bardzo mocnych obrazów, sugerując, że zachowanie fanek przypominało religijny trans lub opętanie.
● Pink and black: To były ulubione kolory Elvisa w połowie lat 50. (nosił różowe koszule, jeździł różowym Cadillakiem). Fanki często zakładały różowe ubrania, by przypodobać się gwiazdorowi.
● Police intervention: Interwencje policji były standardem na koncertach w 1956 roku. Funkcjonariusze musieli dosłownie wynosić zemdlone lub wpadające w furię dziewczyny, które traciły nad sobą kontrolę.

Opis: Ten fragment doskonale oddaje szok kulturowy, jakim był rock 'n' roll – dla jednych był to czysty entuzjazm i uwielbienie, dla innych (widzących dziewczyny bijące głowami o podłogę) był to dowód na zbiorowe szaleństwo.

Opis: Ten fragment opisuje chaotyczny finał koncertu Elvisa Presleya i jego błyskawiczną ucieczkę przed tłumem.

►Wyjaśnienie kluczowych elementów◄:
● Fan Rush Stage: Nagłówek informujący o próbie wtargnięcia fanów na scenę.
● Babbled incoherently: Bełkotała nieskładnie. Opisuje to stan szoku emocjonalnego, w którym fanka z wrażenia zapomniała nawet, jak się nazywa.
● His appeal is indescribable: Jego urok (siła przyciągania) jest nie do opisania.
● He gyrated off the stage: To bardzo charakterystyczny opis – Elvis „wykręcił się” (tanecznym krokiem) ze sceny, nie przerywając swoich słynnych ruchów bioder aż do ostatniej sekundy.
● Left rubber streaks: Dosłownie „zostawił gumowe smugi”. Chodzi o ślady opon na asfalcie po gwałtownym ruszeniu z miejsca.
● The escape took eight seconds: Ucieczka zajęła 8 sekund. W 1956 roku bezpieczeństwo Elvisa było tak zagrożone przez napierający tłum, że każdy wyjazd z obiektu był precyzyjnie zaplanowaną akcją (często z włączonym silnikiem auta czekającego tuż przy wyjściu), aby uniknąć stratowania gwiazdy przez fanów.

Opis: Ten opis to klasyczny przykład narodzin nowoczesnego kultu celebrytów, gdzie koncert przestaje być tylko wydarzeniem muzycznym, a staje się niebezpiecznym dla życia fizycznym doświadczeniem.

Opis: Ten fragment opisuje sytuację tuż po zakończeniu popołudniowego koncertu Elvisa Presleya w San Antonio w 1956 roku.

►Kluczowe zwroty i kontekst◄:
● Mobbed the dressing room: Obległy garderobę. Fanki wierzyły, że Elvis wciąż tam jest, mimo że uciekł z budynku w 8 sekund.
● Coliseum proper: Właściwa hala widowiskowa (wnętrze obiektu).
● Sprawled across chairs: Rozwaliły się / rozpłatały na krzesłach - pokazuje to ich całkowite wyczerpanie fizyczne po przeżytej histerii.
● "Man" (stary/człowieku): Użycie przez dziewczyny słowa „man” w rozmowie z reporterem świadczy o przenikaniu do języka młodzieży slangu bitników i muzyków jazzowych/rockandrollowych.

Opis: Ten obrazek dopełnia opowieść o „Elvisomanii”, która w 1956 roku była dla wielu dziennikarzy szokującym nowym fenomenem społecznym – po ekstremalnym wyrzucie adrenaliny i emocji następuje moment całkowitego opadnięcia z sił, po którym najwierniejsi fani i tak szykują się na powtórkę podczas wieczornego show.


TŁUMACZENIE (ciągu dalszego artykułu ze strony 1A):

TYSIĄCE
Ciąg dalszy ze strony 1A

Członkowie byli obecni w Coliseum w niedzielę. Inni przybyli nawet sześć godzin przed.

---- Przyjaciele Elvisa

„Byliśmy tu i kibicowaliśmy Elvisowi” – mówili. Setki skandowały: „Hej, hej, ha, no, chodź Elvis, ruszajmy!”

Fani zostali poproszeni o okazanie szacunku (uwagi) wykonawcom występującym przed pojawieniem się Presleya. Publiczność wiwatowała, gdy dowiedziała się, że wykonawcy są osobistymi przyjaciółmi Elvisa i entuzjastycznie klaskała podczas półtoragodzinnego programu rozrywkowego.

Oblegany przez prasę (każda szkoła średnia w San Antonio wysłała reporterów) w garderobie przed swoim występem, Elvis był spokojny, przyjacielski i chętny do współpracy.

---- „Naprawdę miło”

„On jest naprawdę miły” – powiedział fotograf. Przytulił prezeski fanklubów Sharon Porter i Lindą Windham oraz zwyciężczynię konkursu Marię Mendozę, odpowiadał na pytania, pozował do zdjęć i szybko rozdawał autografy, po czym został pośpiesznie wprowadzony w sam środek histerycznego tłumu fanów. „Po prostu robię to, co potrafię najlepiej” — powiedział o swojej muzyce. „Pozwalam, by każdy dzień sam o siebie zadbał [nie martwię się na zapas o przyszłość]”. O swoim sukcesie powiedział: „Trochę mnie przeraża”.

[AI+]

►Wyjaśnienie kluczowych elementów◄:
● THOUSANDS: w tym kontekście to nagłówek prasowy (często pisany wielkimi literami), który oznacza „TYSIĄCE”. Odnosi się on do ogromnej liczby fanów (tłumów), którzy zgromadzili się na koncercie Elvisa Presleya. W cytowanym fragmencie z gazety San Antonio Light (lub Express News) z października 1956 roku, słowo to podkreśla skalę zjawiska „Elvisomanii” w Bexar County Coliseum.
Podsumowując: „THOUSANDS” to krótki, krzykliwy sposób na opisanie nieprzeliczonych tłumów nastolatek, które koczowały pod Coliseum godzinami, by zobaczyć swojego idola.

● Hey, Hey, Ha, Ho: To rytmiczne zawołanie (tzw. chant), które miało na celu wywołanie artysty na scenę. Podobne okrzyki były popularne na meczach sportowych i wiecach.
● Come On Elvis: „Dalej Elvis” lub „Chodź, Elvis” – bezpośrednie wezwanie fanów, by piosenkarz w końcu się pojawił.

Kontekst: Artykuł opisuje sytuację w Bexar County Coliseum, gdzie fani koczowali nawet sześć godzin przed koncertem. Zniecierpliwiony tłum (składający się głównie z nastolatek) używał tego typu prostych, rytmicznych haseł, aby rozładować napięcie i pokazać swoje uwielbienie dla idola. Skandowanie było tak głośne, że niemal zagłuszało występy artystów poprzedzających Elvisa.

● Fans were asked: Fani zostali poproszeni.
● To give consideration to: Okazać komuś uwagę, wzgląd lub szacunek. W tym kontekście chodziło o to, by fani nie buczeli i nie krzyczeli „chcemy Elvisa!”, lecz w spokoju wysłuchali innych artystów.
● The acts preceding: Występy poprzedzające (tzw. supporty). W 1956 roku koncerty Elvisa były częścią dłuższego programu rewiowego, w którym brali udział np. akrobaci, tancerze czy inni piosenkarze.
● Presley's appearance: Pojawienie się (wyjście na scenę) Presleya.

Kontekst: Fani Elvisa (głównie nastolatki) bywali tak niecierpliwi i głośni, że organizatorzy musieli apelować do nich o kulturalne zachowanie wobec innych artystów, którzy mieli pecha występować przed główną gwiazdą wieczoru.

Kontekst historyczny: W 1956 roku koncerty Elvisa nie były występami solowymi, lecz częścią większego widowiska (variété), gdzie przed nim występowało kilku innych artystów (np. akrobaci, inni piosenkarze, komicy). Publiczność była jednak tak spragniona Elvisa, że często buczała lub krzyczała podczas występów innych osób. Dlatego organizatorzy musieli prosić zgromadzony tłum o zachowanie spokoju i uszanowanie artystów „na rozgrzewce”.

● The audience cheered: Publiczność wiwatowała / krzyczała z radości.
● Personal friends of Elvis': Osobiści przyjaciele Elvisa. Był to zabieg psychologiczny organizatorów – fani, którzy normalnie ignorowali innych artystów, czekając tylko na Presleya, zaczęli ich oklaskiwać tylko dlatego, że mieli oni prywatną więź z ich idolem.
● Clapped enthusiastically: Entuzjastycznie klaskali.
● Hour and one half variety show: Półtoragodzinne widowisko rewiowe. W tamtych czasach koncerty rock'n'rollowe często miały formę „variété”, czyli zestawu różnych numerów (muzycznych, komediowych, akrobatycznych), a główna gwiazda występowała na samym końcu.

Kontekst: W 1956 roku opanowanie tłumu ogarniętego „Elvisomanią” było wyzwaniem. Informacja o tym, że inni artyści na scenie to przyjaciele Elvisa, była skutecznym sposobem na to, by zniecierpliwiona młodzież zachowała spokój i nie wybuczała występów poprzedzających wejście „Króla”.

● Besieged by the press: Dosłownie „oblężony przez prasę”. Oznacza to, że wokół Elvisa tłoczyło się mnóstwo dziennikarzy, zadających pytania i robiących zdjęcia.
● Each San Antonio High School sent reporters: To ciekawy szczegół z tamtej epoki – zainteresowanie Elvisem było tak ogromne, że nawet gazetki szkolne z lokalnych liceów wysyłały swoich młodych reporterów, aby przeprowadzili z nim wywiad.
● Calm, friendly and cooperative: Spokojny, przyjazny i chętny do współpracy (pomocny). Autor podkreśla kontrast między dzikim zachowaniem fanów na widowni a profesjonalnym i uprzejmym zachowaniem samego Elvisa poza sceną.

Ciekawostka: W 1956 roku Elvis Presley, mimo że stawał się największą gwiazdą na świecie, był znany z tego, że niezwykle uprzejmie traktował fanów i dziennikarzy, często zwracając się do nich per „Proszę Pana / Proszę Pani” (Sir / Ma'am).

● He hugged: Uściskał / przytulił.
● Fan club presidents and contest winner: Elvis miał w tamtym czasie setki lokalnych fanklubów. Często spotykał się z ich prezeskami (głównie młodymi dziewczynami) przed koncertami.
● Answered questions, posed for pictures and signed autographs quickly: Podkreśla to jego profesjonalizm i uprzejmość, mimo że był oblegany przez ludzi. Robił to szybko, bo czas go naglił.
● Rushed to the midst of his hysterical fans: Został pośpiesznie (pod eskortą) wprowadzony w sam środek histerycznego tłumu. Pokazuje to chaos i intensywność ówczesnych koncertów Elvisa.

Kontekst: Ten opis wzmacnia obraz "dobrego chłopca z Memphis" – uprzejmego, spokojnego i miłego dla fanów i prasy, kontrastującego z "dzikim" i prowokacyjnym wizerunkiem, jaki prezentował na scenie, co było często podkreślane w ówczesnej prasie.

● Doing the best I can: Robić wszystko, co w mojej mocy; dawać z siebie wszystko.
● I let each day take care of itself: To popularne angielskie powiedzenie oznaczające życie chwilą, bez planowania dalekiej przyszłości i bez zamartwiania się tym, co przyniesie jutro.

Kontekst: Wypowiedź ta pokazuje skromność i swobodne podejście Elvisa do swojej nagłej, oszałamiającej kariery w 1956 roku. Zamiast kreować się na wielkiego artystę z misją, przedstawiał siebie jako zwykłego chłopaka, który po prostu stara się dobrze wykonywać swoją pracę i cieszy się każdym kolejnym dniem bez zbędnych planów.

TŁUMACZENIE:

TO DLA MNIE-E-E! — Uzbrojeni zastępcy szeryfa otaczają Elvisa, gdy jest wprowadzany do Bexar County Coliseum w tę niedzielę, w drodze na występ przed tysiącami wyjących nastolatków i kilkoma zniesmaczonymi dorosłymi.

[AI+]

Kontekst: Zdjęcie i podpis ilustrowały ogromną skalę ochrony (porządku pilnowało kilkudziesięciu funkcjonariuszy), jakiej wymagał Elvis Presley 14 października 1956 roku. Podkreślają one również przepaść pokoleniową: z jednej strony „wyjące” z zachwytu nastolatki, a z drugiej „zniesmaczeni” dorośli, dla których styl Elvisa był zbyt kontrowersyjny.

TŁUMACZENIE:

CZŁOWIEKU, ONA SIĘ WYWRÓCIŁA – Rozwścieczona fanka upada na podłogę, szarpie się, ucieka, zostaje ponownie złapana i wyniesiona przez stoickich policjantów podczas popołudniowego koncertu Elvisa Presleya w Coliseum w niedzielę. „Ta biedna dziewczyna przegapi końcówkę występu Elvisa” – zasugerował inny.

[AI+]

Tłumaczenie na polski:
STARY, ALE ODLOT! (Oszalała) — Rozentuzjazmowana fanka upada na podłogę, szarpie się, ucieka, zostaje ponownie schwytana i wyniesiona przez niewzruszonych policjantów podczas popołudniowego show Elvisa Presleya w Coliseum w niedzielę. 'Ta biedna dziewczyna przegapi końcówkę występu Elvisa' — jęknęła inna fanka.

►Wyjaśnienie kluczowych zwrotów:◄
● Man, she flipped: W slangu lat 50. to flip oznaczało stracić nad sobą panowanie, oszaleć z emocji lub wpaść w ekstazę.
● Frenzied fan: Fanka w amoku, ogarnięta szałem.
● Stoic policemen: Niewzruszeni/spokojni policjanci. Autor kontrastuje ich opanowanie z kompletnym szaleństwem nastolatki.
● The last of Elvis: Chodzi o to, że dziewczyna przegapi końcówkę (ostatnie minuty) występu, bo została siłą wyprowadzona z hali.
● Fan moaned: Oznacza „fanka jęknęła/westchnęła z żalem”.

Kontekst: To jeden z najsłynniejszych opisów „Elvisomanii”. Pokazuje on, że emocje na koncertach były tak silne, iż fanki traciły kontakt z rzeczywistością, a policja musiała traktować je niemal jak przestępców, by utrzymać porządek, podczas gdy inne fanki współczuły koleżankom nie tego, że ucierpiały, ale tego, że nie zobaczą idola do końca.

Niezmordowana fanka, która wyjątkowo dała się we znaki służbom ochrony. Dziewczyna raz omal dotarła do Elvisa, kiedy policjanci wprowadzali go na scenę, lecz została przez nich powstrzymana i odprowadzona na miejsce. Kiedy Elvis był już na scenie, podjęła kolejną próbę dotarcia do swojego idola, wskrabała się na brzeg sceny i zaczęła czołgać w stronę Elvisa. Znów została "pojmana", jednak udało jej się wyrwać. Pochwycona kolejny raz, została definitywnie wyprowadzona z obiektu

P. S.
Jeśli chodzi o układ zdjęć w gazecie, widoczny obok artykułu "THOUSANDS SCREAM FOR ELVIS", on nie jest poprawny. Ten jest właściwy. Zdjęcie, na którym podnoszą ją z ziemi powinno być po tym jak biegnie. Kiedy im się wyrwała i zaczęła biec, przewróciła się a oni ją podnosili. Zecera, który składał szpaltę z pewnością zmyliło pierwsze zdjęcie, gdy dziewczyna leżała przed swoim krzesłem na widowni. Jednak takie było zachowanie wielu fanek podczas koncertu - słuchały na klęcząco, uderzały rękami i głowami o podłogę (składając pokłony dziękczynne), tarzały się, leżały w emfazie, czołgały się w stronę sceny. To zresztą wynika z opisu ostatniego zdjęcia.

Było jeszcze jedno zdjęcie, jak dziewczyna czołga się po scenie w stronę Elvisa. Byłam pewna, że je zapisałam, ale nie, a teraz nie mogę go znaleźć.

Artykuł z gazety, w którym opisano zmyślny modus operandi dwóch zaradnych fanek, chcących pozyskać autografy Elvisa

TŁUMACZENIE:

Barbara Ann Dupree, sekretarka adwokata, i Bobbie Nell Klatt, pracownica USAA, to dwie fanki Elvisa Presleya, które w zeszłym tygodniu znalazły sposób na zdobycie autografów. Tuż przed zakończeniem nocnego występu opuściły budynek, wyjechały na teren przed koloseum i czekały na samochód, który miał zawieźć Presleya do motelu Flamingo. Wcześniej dziewczyny uczestniczyły w popołudniowym występie i zapoznały się z układem. Miały parę białych rękawiczek i zdjęcie, na którym chciały, żeby Presley złożył autograf. Najpierw dostały autograf na jednej rękawiczce, gdy jego samochód zatrzymał się na światłach. Następnie, po przyjeździe do Flamingo, podpisał drugą rękawiczkę i zdjęcie.



P. S.

WYJAŚNIENIA DODATKOWE. Amerykańskie artykuły prasowe z lat 50. są przesycone specyficznym, slangowym językiem, z którym kłopoty mają współczesne translatory. Dzięki nowemu narzędziu AI "Zapytaj o co chcesz" dostajemy pełne wyjaśnienie użytych, charakterystycznych dla tamtych lat, słów i zwrotów, a także objaśnienie kontekstów w jakich zostały użyte. W tekście są poprzedzone oznaczeniem [AI+], a ich treść jest pisana taką czcionką i kolorem "treść".

Tak, jak mam alergię na sam termin "sztuczna inteligencja", tak to narzędzie uważam za rewelacyjne. Co prawda mamy słowniki i translatory, lecz one niestety nie tłumaczą poprawnie dawnych żargonów branżowych, slangów, regionalizmów, czy archaizmów, po prostu ich nie rozpoznają (ponieważ nie są uwzględnione w algorytmach z oczywistych powodów). AI+, radzi sobie z tym nadspodziewanie dobrze - oprócz poprawnego tłumaczenia, wyjaśnia dodatkowo konteksty kulturowe i historyczne.

Zła wiadomość to taka, że nie będę was "rozpieszczać" wyjaśnieniami z AI+, jak zamierzałam. Ten post miałam gotowy już we wtorek, lecz przepuszczenie każdego akapitu z artykułów prasowych, a potem osadzenie pozyskanych informacji na blogu z odpowiednimi parametrami edycji, zajęło prawie tydzień. To zbyt czasochłonne.

Większość obrazów po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.