Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Służba wojskowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Służba wojskowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lipca 2026

Autobiografia Elvisa Presleya z wojska

Kiedyś pisałam, że Elvis nosił się z zamiarem napisania swojej autobiografii, żeby sprostować różne nieprawdziwe informacje na swój temat, z naciskiem na rzekomych "ojców swojego sukcesu" i tych prawdziwych, którzy jego zdaniem byli pomijani. Chciał też zostawić "coś trwałego po sobie", jak to określił w rozmowie z Kathy Westmoreland (więcej w poście "Autobiografia Elvisa Presleya").

Jednak ta autobiografia nie była jego pierwszym pomysłem na książkę. Będąc jeszcze w wojsku mówił wielokrotnie do swoich kolegów, że kiedy wyjdzie, napisze o swoich dwóch latach doświadczeń w armii. Ta informacja przeniknęła do mediów.

Kiedy w ostatnich dniach swojej służby pojawił się na konferencji prasowej, jeden z reporterów zapytał go o to wprost:

14:16
[14 minut i 16 sekund]
{Reporter}
Elvis, jest raport, że tak bardzo lubisz wojsko, że chciałeś napisać o nim książkę. Czy myślisz czasem o ponownym zaciągnięciu się?

14:27
[14 minut i 27 sekund]
{Elvis}
Nigdy nie myślałem o ponownym zaciągnięciu się, ale może kiedyś napiszę książkę o moich doświadczeniach w wojsku.

Po powrocie do Memphis, Elvis został wtłoczony w kolejne obowiązki - konferencję prasową, nagrania sesyjne, występ telewizyjny w programie "The Frank Sinatra Timex Show: Welcome Home Elvis", a następnie dziesięcioletni maraton filmowy. Nie miał więc czasu ani głowy żeby wracać wspomnieniami do przebiegu swojej służby wojskowej i przelewać je na papier.

O ile w przypadku autobiografii, którą Elvis zamierzał napisać w latach 70. mamy pewną wiedzę, że faktycznie się za nią zabrał, to w przypadku autobiografii z wojska, nie trafiłam na żaden ślad.

Wielka szkoda. Chociaż okres służby wojskowej Elvisa jest jednym z lepiej udokumentowanych, to nie mamy w tej materii żadnych przekazów od niego samego o tych "doświadczeniach", o których mówił. Pytany przez media, zawsze był powściągliwy, dyplomatyczny i kurtuazyjny w swoich wypowiedziach na temat dwóch lat spędzonych w armii. Książka zapewne miałaby zupełnie inny charakter.


Film "Inside Elvis Presley’s Wild Vegas Years | Full Documentary" - fragment konferencji, kiedy zapytano Elvisa o książkę zaczyna się na minucie 14:16
Link: https://youtu.be/_LcDaHfmiFA?t=856

Zastanawiałam się, z której to konferencji, bo w materiale nie pada, ale to chyba już 3 marca 1960 roku, w Fort Dix, w New Jersey (NJ), USA, o ile dobrze rozpoznaję otoczenie.


Konferencje prasowe i wywiady udzielone przez Elvisa na zakończenie służby wojskowej
(w okresie od 1 do 7 marca 1960 roku)
  • 1 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Ray Barracks ‒ Friedberg, NIEMCY;
  • 2 marca 1960 roku[dwa wywiady]  Prestwick Airport ‒ Prestwick, SZKOCJA;
  • 3 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Fort Dix ‒ New Jersey (NJ), USA;
  • 5-7* marca 1960 roku[wywiady]  pociąg rejsowy + "The Tennessean" ‒ terytorium USA;
  • 7 marca 1960 roku[konferencja prasowa]  Graceland ‒ Memphis (TN), USA;

* Wieczorem 5 marca 1960 roku Elvis i jego ekipa wsiedli na stacji kolejowej w Trenton do pierwszego prywatnego wagonu, który został podpięty do nocnego pociągu rejsowego jadącego do Waszyngtonu, gdzie dotarli w niedzielę rano, 6 marca 1960 roku. Tu przesiedli się do drugiego prywatnego wagonu, ufundowanego i podstawionego przez linie Southern Railway, który został podłączony bezpośrednio do legendarnego pociągu rejsowego o nazwie „The Tennessean”.

Na każdej stacji, małej i dużej, gromadziły się gigantyczne tłumy. Mimo mrozu i śnieżycy Elvis regularnie wychodził na tylną platformę obserwacyjną wagonu w swoim wyjściowym mundurze wojskowym, by machać do fanów i dziękować im za powitanie. Na niektórych stacjach kilku reporterom udało się dotrzeć do Elvisa i zadać mu pytania, a ekipom pstryknąć kilka zdjęć.

Pociąg „The Tennessean” wjechał na stację Union Station w Memphis w poniedziałek, 7 marca 1960 roku o godzinie 7:45 rano. Stamtąd Elvis został natychmiast przewieziony policyjnym radiowozem prosto do bram Graceland.


wtorek, 8 marca 2016

Na przepustce w Paryżu

W czasie swojego pobytu w armii na terenie Niemiec Elvis był w tej komfortowej sytuacji, że czas poza planowymi zajęciami pozwolono mu spędzać poza jednostką. Nie był to jednak żaden ukłon wojska w stronę sławnego rekruta. Wynikało to po prostu z przepisu, który mówił, że jeśli w okolicy jednostki mieszkają osoby zależne od żołnierza finansowo, to może on przebywać i nocować poza jednostką w czasie wolnym od zajęć.

Za Elvisem do Niemiec przyjechał ojciec wraz z matką Minnie Mae, a babcią Elvisa. W ten oto sposób Elvis spełnił warunki przepisu i mógł przebywać więcej poza jednostką.

Amerykańscy żołnierze, częściej niż to bywało w innych armiach, mogli też liczyć na kilkudniowe przepustki. Elvis również z nich korzystał. Wtedy wyjeżdżał z ekipą do różnych niemieckich miast (najczęściej do Wiesbaden i Monachium) lub do ... Paryża, gdzie miał kilka swoich ulubionych lokali: La Bantu, Carousel, Folies Bergere, Lido, Café de Paris. Czasem bywał też w sławnym Moulin Rouge*.

* Moulin Rouge (Czerwony Młyn) – music-hall i kabaret został otwarty 6 października 1889 przez Josepha Ollera, właściciela paryskiej Olympii (sala koncertowa w Paryżu). Położony w dzielnicy czerwonych latarni niedaleko Montmartre w Paryżu, jest znany z wielkiej, czerwonej imitacji młyna na dachu (zdjęcie z 1914 roku: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/08/Paris_1914_Moulin_Rouge.jpg).
Od czasu powstania prezentuje przedstawienia taneczne, w których na scenie występują tancerze i tancerki w kolorowych, wymyślnych strojach. Tancerki często prezentują się topless, ozdobione biżuterią i barwnymi piórami. Moulin Rouge stało się słynne właśnie z powodu rewiowych występów skąpo ubranych kobiet i słynnego kankana - tańca wykonywanego przez nie na scenie. Do dziś jest znany i popularny jako klub nocny, a wygląd i nazwa tego kabaretu jest często kopiowana przez inne kluby na świecie. Adres: 82 Boulevard de Clichy, 75018 Paryż

Natomiast poniższe zdjęcia są z klubu nocnego Moulin Rouge*, ale w niemieckim  Monachium, chociaż w wielu miejscach są opisywane jako Paryż 1959 roku. Wskazują na to choćby niemieckie napisy (patrz dwa ostatnie zdjęcia).

* Bardzo popularny w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nocny lokal w Monachium w Niemczech, wzorowany na paryskim Moulin Rouge, od którego przejął nazwę. Tutaj Elvis bywał regularnym gościem w czasie przepustek wojskowych. Ten nocny klub mieścił się przy Herzogspitalstraße 6 w Monachium (München; Munich), Bavaria.

Elvis w niemieckim Moulin Rouge, w Monachium, w 1959 roku. Tutaj z aktorką Verą Tschechową, z którą się umawiał

Elvis w niemieckim Moulin Rouge, w Monachium. Tutaj z tancerką i striptizerką Marianne, z którą romansował ilekroć tam bywał

Elvis w niemieckim Moulin Rouge, w Monachium. Tutaj z tancerką i striptizerką Angeliką, w której się zadłużył i z którą romansował ilekroć tam bywał

Elvis w niemieckim Moulin Rouge, w Monachium. Na pierwszych kilku zdjęciach z bliźniaczkami - siostrami Orlowski. Potem z innymi dziewczynami tam tańczącymi. A na zdjęciu trzecim od dołu jest z nim też Red West

To właśnie w Lido wpadły mu kiedyś w oko piękne tancerki, które umilały mu czas. :) Pewnego dnia po występach zabrał cały zespół dziewcząt ze sobą do hotelu. Towarzystwo tak zapamiętale się bawiło, że następnego dnia po południu właściciel klubu Lido zaniepokojony nieobecnością tancerek na krótko przed kolejnym pokazem, zadzwonił do hotelu, by przypomnieć dziewczętom, że tego dnia mają kolejny zakontraktowany występ i już dawno powinny być w lokalu. :)

Kiedy Elvis dotarł do Paryża, zarezerwował pokój w hotelu Prince de Galles, położonym przy Avenue George V. Tam, według kelnera z obsługi pokoju, widziano „młode damy wchodzące i wychodzące z apartamentu Monsieur Presleya, wchodzące i wychodzące, niczym drzwi obrotowe”.

Do jego najbardziej rozpasanych seksualnie okresów przypuszczalnie należał właśnie ten spędzony w jednostce wojskowej w Niemczech oraz krótki czas przed wyjazdem, tuż po otrzymaniu przydziału, jeszcze w Ameryce. Wskazuje na to kilka źródeł, a zwłaszcza wypowiedź samego Presleya, który kiedyś zwierzył się Larremu Gallerowi (swojemu styliście włosów i przyjacielowi), podczas rozmowy o swoich relacjach z Ann Margaret i Priscillą. Miał wtedy powiedzieć:
"Człowieku, od czasu gdy dowiedziałem się, że jadę do wojska, zachowywałem się jak dziki wieprz. Larry, uprawiałem seks z każdą dziewczyną, którą mogłem znaleźć. Posunąłem się tak daleko ponieważ mogłem, do czasu gdy byłem aż tak wyczerpany, że wylądowałem w szpitalu. Zgaduję, że potrzebowałem tego doświadczenia. To uświadomiło mi, że seks bez miłości albo przynajmniej sympatii jest nic nie wart."
Myślę, że to był jedyny taki czas w jego życiu, wbrew temu co się mu przypisuje. Później, nawet w okresie hollywoodzkim, był już nieco bardziej powściągliwy w sprawach seksualnych, co nie oznacza, że stał się monogamiczny. Nie, Elvis miał duży temperament i zawsze miał kilka kobiet jednocześnie, w tym samy czasie, jednak bardziej starannie dobierał sobie partnerki.

Tutaj zdjęcia z paryskiego Moulin Rouge, z czerwca 1959 roku. Tam gdzie Nancy Holloway jest w brokatowej sukience, to 14 czerwca 1959 roku, a tam gdzie w białej, to 18 czerwca 1959 roku

Aczkolwiek z datowaniem tych zdjęć jest pewien problem, najczęściej wszyscy wszystkie podpisują jako 17 czerwca 1959 roku.

Tutaj także zdjęcie z paryskiego Moulin Rouge, z czerwca 1959 roku, lecz co to za skład osobowy nie opisano. To prawdopodobnie jeszcze inny dzień