sobota, 8 lutego 2025

Dalsze prowadzenie bloga pod znakiem zapytania

Niezrozumiała polityka Google względem blogerów korzystających z platformy Blogger.

Pierwsze szykany zaczęły się w połowie 2021 roku, kiedy z niezrozumiałych powodów, usunięto mi dwa posty - słowniki: "Who is who?" i "What is what"? Zrobiono to bez żadnego uprzedzenia.

Zauważyłam też, że kasowane są linki do innych stron. Przy czym zaznaczę, że nie były to linki do jakiś stron o obniżonym lub kontrowersyjnym bezpieczeństwie, a wysokiej jakości, jak na przykład strony muzeów, artykuły z Wikipedii i tym podobne. A co najbardziej dziwne kasowano linki źródłowe, czyli takie, które podawałam wskazując źródło podawanej informacji lub obrazu. Czego notabene Blogger wymaga, uzasadniając ochroną praw autorskich.

Tak na marginesie dodam, że grzebiąc na blogu, uszkodzono mi szablon, czego efektem jest pusty biały prostokąt pod Playerem (na górze bloga), zamiast granatowego paska nawigacyjnego.

Później zaczęto kasować mi filmiki z YouTube, które zostały osadzone narzędziem "skopiuj kod do umieszczenia na stronie", jakie dalej były dostępne na YouTube. Pomijam te z taśm 8mm, do których ktoś się przyznawał jako autor i na tej podstawie blokowało je samo YouTube lub całkowicie usuwało delikwentowi konto (inna sprawa czy słusznie, czy nie, bo z tymi prawami własnościowymi akurat do tych materiałów jest wiele niejasności).

Restrykcje dotknęły nie tylko mnie, lecz z połowę blogów na świecie, osadzonych na platformie Blogger, należącej do Google. W internecie rozpętała się burza. Ludzie potracili unikalne materiały (nierzadko historyczne lub naukowe), które tworzyli przez lata, przechowując jej wyłącznie na Bloggerze, co o ironio(!) miało chronić je przed utratą, gdyby ich prywatny nośnik uległ uszkodzeniu.

Po tych masowych protestach wprowadzono mechanizm blokady i powiadamiania, zamiast usuwania postów bez żadnego uprzedzania. Polega on na tym, że blokują wyświetlanie danego posta, wyłączając go z widoku publicznego, ale nie kasują fizycznie, czyli autor dalej go ma na swoim blogowym koncie. Gdy poprawi sporną treść w poście przesyła go do ponownej oceny. Problem polega na tym, że autor nie wie o co chodzi BLOKUJĄCEMU, co jest tą rzekomą sporną treścią i w żaden sposób nie jest się w stanie tego dowiedzieć!

W zamian dostaje lakoniczny e-mail ze statusem "no-reply" (czyli bez możliwości odpowiedzi), który notabene tak jest napisany, że swoją treścią wyczerpuje ich własną definicję spamu(!), o treści:

Cześć,

nasze wytyczne dla społeczności (https://blogger.com/go/contentpolicy
opisują granice między tym, co jest dozwolone, a co niedozwolone 
w Bloggerze. Twój post zatytułowany „Jumpsuit - Snowflake” został zgłoszony 
do sprawdzenia. Ustaliliśmy, że narusza on nasze wytyczne, i cofnęliśmy 
publikację adresu URL 
https://elvisownia.blogspot.com/2020/03/jumpsuit-snowflake.html, przez co 
post jest teraz niedostępny dla czytelników bloga.

     Dlaczego publikacja Twojego posta została cofnięta?
     Twoja treść narusza nasze zasady dotyczące spamu. Aby dowiedzieć się 
więcej, wejdź na stronę z Wytycznymi dla społeczności, do której link 
znajdziesz w tym e-mailu.

     Jeśli chcesz ponownie opublikować tego posta, zmień jego treść tak, by 
spełniała wytyczne dla społeczności Bloggera. Po zaktualizowaniu treści 
możesz jeszcze raz opublikować posta na stronie 
https://www.blogger.com/go/appeal-post?blogId=6734030879099213590&postId=4958403134371566599
Spowoduje to rozpoczęcie procesu jego weryfikacji. Być może masz możliwość 
skierowania sprawy do sądu. Jeśli masz pytania natury prawnej lub chcesz 
poznać inne rozwiązania dostępne w ramach obowiązujących przepisów, 
skontaktuj się ze swoim prawnikiem.

     Więcej informacji znajdziesz tutaj:

     Warunki korzystania z usługi: https://www.blogger.com/go/terms

Rzekomo wspomniany w e-mailu post "Jumpsuit - Snowflakes" narusza "zasady dotyczące spamu". Tymczasem owe WYTYCZNE tak definiują spam:
"Nie wolno rozpowszechniać spamu. Obejmuje to niepożądane materiały promocyjne i reklamowe, niechciane treści generowane automatycznie, powtarzające się niepożądane treści, treści pozbawione sensu i jakiekolwiek inne treści rozsyłane masowo".
W moim poście NIE MA materiałów promocyjnych ani reklamowych. Żadne treści NIE SĄ generowane automatycznie, ani NIE SĄ wielokrotnie powtarzane. NIE MA też treści "pozbawionych sensu", chyba że zdaniem BLOKUJĄCEGO, ani żadnych rozsyłanych masowo.

W związku z tym PROŚBA do WAS. Może moja inteligencja nie dorównuje inteligencji BLOKUJĄCEGO i nie potrafię wyłowić, co w tym poście spełnia powyższą definicję spamu, więc liczę na WASZĄ inteligencję. Może ktoś z WAS wpadnie, co w tym poście jest spamem, zgodnie z podaną definicją? Czekam na wasze sugestie i z góry dziękuję.

Poniżej jeden z zablokowanych postów, ten ostatni, zablokowany 9 stycznia 2025 roku (jego początek i koniec jest zaznaczony czerwonymi znacznikami).

Z rok, a może dwa temu, w naszej telewizji można było zobaczyć film dokumentalny, który obnażał cenzurę mediów i platform społecznościowych, takich jak FB, Google i inne. W tym celu zatrudnia się setki tysięcy BLOKUJĄCYCH na całym świecie.

Kim są owi BLOKUJĄCY? Zwykle biedni ludzie, którzy nie mają środków na przeżycie i łapią się każdej formy "zatrudnienia", jaka pozwoli im zarobić chociaż kilka dolarów dziennie. Oczywiście to umowy zlecenia, a nie o pracę. Za każdą zablokowaną treść dostają od kilkunastu do kilkudziesięciu centów! Ich zarobek dzienny, nawet jeśli pracują od kilku do kilkunastu godzin na dobę, nie przekracza 10 dolarów. To daje miesięcznie do 300 dolarów, przy założeniu, że pracują każdego dnia (bez wolnych sobót, niedziel i świąt). W USA może to wystarczy na jedzenie dla jednej osoby, ale na nic więcej. W lepszej sytuacji są BLOKUJĄCY z biedniejszych państw, o ile również otrzymują wypłaty według tych samych stawek. Moje blokady z ostatnich dwóch lat są dokonywane przez osobnika z Indii.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że w desperacji blokują wszystko co się da, żeby zarobić, niezależnie czy treść podpada pod WYTYCZNE, czy też nie. Albowiem czasem można siedzieć wiele godzin, a nawet dni i nie znaleźć żadnej treści naruszającej zasady, a wtedy nie zarobi się ani centa.

Aktualnie mam zablokowane kilka postów. Pomijam te posty, które zostały pokiereszowane w inny sposób (usuwanie linków, blokada filmów).

W związku z powyższym zastanawiam się czy jest sens dalszego prowadzenia bloga. Napisanie posta jest bardzo czasochłonne, ponieważ nie tylko korzystam z własnych materiałów (notatek, artykułów, książek), ale wszystko staram się weryfikować. Na przykład jeśli gdzieś pisze: "W środę 11 listopada 1970 roku, Elvis dał koncert w Portland", to sprawdzam, czy 11 listopada 1970 roku była środa i czy faktycznie wystąpił tego dnia w Portland. I tak jest z każdą informacją zanim umieszczę ją w poście na blogu. Sprawdzam odległości, miejscowości, obiekty, nazwiska, po prostu każdą informację, a mimo tego i tak czasem popełniam błędy. Wiadomo, nie zawsze też się da, bo albo nie ma materiałów, albo dane w nich zawarte są sprzeczne lub nieprecyzyjne. Potem dochodzą jeszcze zdjęcia, ich znalezienie, jeśli nie mam odpowiednich, dobór i obróbka. Tworzenie grafik, wykresów, rysunków poglądowych. Następnie umieszczenie wszystkiego w poście i nadanie treści odpowiednich atrybutów w HTML-u (dla obrazów wielkość, pozycja, a dla tekstów określenie parametrów edycji). Są posty, które pisałam kilka dni i są takie, które tworzyłam ponad 2 lata.

Spędzam z Elvisem kilka godzin dziennie. Blog powstał żeby wymieniać się z wami informacjami o nim, a także tworzyć posty, które będą pomocne dla fanów z mniejszą wiedzą lub zaczynających ją dopiero zgłębiać. Stworzyłam też kilkanaście różnych zestawień, które pozwalają szybko sprawdzić różne rzeczy - począwszy od tych dotyczących koncertów, poprzez filmy, piosenki, stroje sceniczne, kobiety, adresy zamieszkania i jeszcze kilka innych, po słowniki.

A teraz? Zamiast dalej czynić wpisy (nowe posty), zajmuję się zgadywaniem co BLOKUJĄCY miał na myśli, kiedy blokował mi kolejnego posta i za co, jaki materiał kwestionuje, czytając przy tym po raz enty WYTYCZNE dla blogowej społeczności i WARUNKI korzystania z Bloggera (w sumie kilkaset stron, bo to wszystko jest napisane w stylu "aktów unijnych", czyli dużo słów mało konkretów).

Resumując, mam dość!

Być może dalej będę tworzyć posty, ale nie wiem czy będę je publikować.

*******
*****
***
*

-------------POCZĄTEK treści zablokowanego postu ---------------


Nazwa najczęściej spotykana:  White Snowflake Suit
Nazwa alternatywna:  White Blue Snowflake Suit
Inne nazwy:  White Stone Snowflake Suit,  White Snowflakes Second Suit,  White Snowflakes 1973 Suit 
Linia / Seria:  Karate Style / Snowflake
Kolor wiodący:  biały
Linia kolorystyczna:  turkusowa

Części kompletu:  1
Ilość elementów:  2
  • kombinezon - biały, z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu, z rozcięciem, ale bez guzików; przód i tył torsu, wierzchy rękawów, boki kostiumu, pokryte wzorem utworzonym z owalnych błękitno-turkusowych i okrągłych jasnoniebieskich kamieni, osadzonych w złotych okuciach; między nimi znajdują się złote romby i piramidki; wzór przypomina śnieżki; turkusowe fałdy w nogawkach; kołnierz napoleoński, zdobiony;
  • pasek - biały, szeroki, skórzany; nabijany owalnymi błękitno-turkusowymi i okrągłymi niebieskimi kamieniami, osadzonymi w złotych okuciach oraz złotymi piramidkami i rombami; złote podłużne, zdobne blaszki, jedna na klamrze i jedna z tyłu pasa; takie same po bokach, ale łamane; dwa złote łańcuchy, z takimi sami kształtem oczkami, przy czym górny drobniejszy, a dolny masywny; nazywany "White Snowflake Belt";
  • peleryna - biała z turkusową podbitką; zdobiona takimi samymi elementami jak kostium;
Ilość egzemplarzy:  raczej tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  białe, błękitne, turkusowe, jasnoniebieskie
Projekt i wykonanie: Bill Bellew, Gene Doucette, IC Costume Co.;
Używany na koncertach:
  • 11 lutego 1973 roku, o godzinie 20:15 (Dinner Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 12 lutego 1973 roku, o godzinie 20:15 (Dinner Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 22 lutego 1973 roku, o godzinie 24:00 (Midnight Show), Hilton Hotel, Las Vegas NV (oryginalny pas); 
  • 26 kwietnia 1973 roku, o godzinie 20:30, Sports Arena, San Diego CA (oryginalny pas); 
  • 23 czerwca 1973 roku, o godzinie 15:00, Nassau Veteran Coliseum, Uniondale NY (pas oryginalny);
  • 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, Municipal Auditorium, Nashville TN (oryginalny pas); 
  • w Sezonie 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (także podczas innych koncertów);
  • prawdopodobnie w Sezonie 2 (od 4 do 20 maja 1973 roku) w Sahara Hotel w Lake Tahoe NV (patrz opis);
  • w Sezonie 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (konkretne daty nieznane);
  • być może w Sezonie 10 (od 26 stycznia do 9 lutego 1974 roku), Hilton Hotel, Las Vegas NV (patrz opis);

Opis:

Kiedy Elvis w 1972 roku sięgnął ponownie po jumpsuit "White Spectrum Suit", przygotowano "White Snowflake Suit", z takim samym wzorem, lecz z użyciem innych elementów zdobniczych. W "White Spectrum Suit", były to wyłącznie złote ćwieki o różnych kształtach. Natomiast w "White Snowflake Suit" zdobienie uzyskano przy użyciu owalnych błękitno-turkusowych i okrągłych jasnoniebieskich kamieni, osadzonych w złotych okuciach oraz złotych rombów i piramidek.

Jednak ze sceny znamy go dopiero z 1973 roku. Oczywiście spekuluje się, że swoją premierę miał już w 1972 roku, lecz póki co nie ma na to żadnych dowodów wizualnych. Mało prawdopodobne, gdyż musiałoby to być już w Sezonie 7 (od 4 sierpnia do 4 września 1972 roku), a wtedy ten kostium dopiero powstawał.

Natomiast kilka razy miał go na sobie w Sezonie 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku) oraz w Sezonie 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas (NV). Jak napisano w jednym z materiałów:
"„Kombinezon Snowflakes” był rzadko noszony podczas tras koncertowych, częściej był używany w Las Vegas w 1973 roku (zwłaszcza w lutym)".
Prawdopodobnie Elvis wystąpił w jumpsuicie "White Snowflake Suit" również w Sezonie 2 (od 4 do 20 maja 1973 roku) w Sahara Hotel w Lake Tahoe (NV), w każdym razie od ludzi Elvisa wiemy, że został wytypowany na tą trasę i przygotowany przez garderobianych, co oczywiście nie jest równoznaczne z tym, że w nim wystąpił.

Jeśli chodzi o Sezon 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas (NV), to obfituje on w bliżej nieokreślone "białe jumpsuity", których świadkowie nie potrafili nazwać. Czasem tylko podawali, że fałda w nogawkach była czerwona lub niebieska. Prawdopodobnie pośród tych dat są te koncerty, na których Elvis w nim wystąpił.

Były też sugestie, że mógł go jeszcze nosić w Sezonie 10 (od 26 stycznia do 9 lutego 1974 roku) w Hilton Hotel w Las Vegas. Z tego sezonu znamy zaledwie kilka kostiumów i faktycznie one wszystkie były używane przez Elvisa już w 1973 roku. Jednak czy wystąpił wtedy również "White Snowflake Suit", trudno powiedzieć.

Porównanie kamieni "aurora borealis" (zorzy polarnej) na jumpsuitach: "Blue Teal Stone Suit" i "White Snowflake Suit"

Według wszelkich danych Elvis w swojej garderobie scenicznej miał tylko dwa kostiumy, w których zdobieniach wykorzystano kamienie "aurora borealis" (zorzy polarnej). Były to: "Blue Teal Stone Suit" i "White Snowflake Suit", oba znane nam z 1973 roku. Specyfika tych kamieni polegała na tym, że pod wpływem światła mieniły się tylko kolorami tęczy, tak jak niebo podczas zorzy polarnej. Czyli nie emitowały światła białego. To rzekomo efekt domieszki tytanu. Dlatego, żeby w jumpsuicie "Blue Teal Stone Suit" uzyskać efekt spadających meteorów, które podczas zorzy polarnej na niebie są widoczne w postaci białych opadających punkcików, Bill Belew umieścił na tym jumpsuicie również kuliste kamienie inkrustowane drobnymi diamentami. Jednak w "White Snowflake Suit" tego rozwiązania (imitującego deszcz meteorów) już nie zastosował.

Kwestią sporną pozostają kolory łańcuchów przy pasie. Jedni podają, że były złote, inni że srebrne, a jeszcze inni, że jeden złoty a drugi srebrny. Poza zdjęciami pasa widocznego na Elvisie, udało mi się znaleźć tylko dwa zdjecia oryginału. Jedno z katalogu aukcyjnego, gdzie pas nie przypomina kolorami samego siebie, ponieważ fotografia jest buro-brązowa, a drugie z jego obecnej lokalizacji, na którym wszystkie jego elementy są srebrne, nawet romby i piramidki, które jak wiemy były tylko złote. Być może kiedyś trafię na dobre kolorowe zdjęcie ze sceny, które rozwikła tę zagadkę. Prawdopodobnie górny był jednak złoty, w odcieniu niklowym.

Ponieważ, jak podają źródła, "White Snowflake Suit" był ulepszoną wersją "White Spectrum Suit", raczej nie miał dubla, gdyż poniekąd sam nim był.

Wspólną nazwą stosowaną do obu tych jumpsuitów jest "White Snowflake Suit". Jednak w obu tych przypadkach, aby uniknąć nieporozumień i przekłamań, zaleca się stosowanie jej z podaniem roku - "White Snowflake 1971 Suit" dla "White Spectrum Suit" (ze złotymi ćwiekami) i "White Snowflake 1973 Suit" dla "White Snowflake Suit" (z niebieskimi kamieniami). Jednak nazwa "White Snowflake Suit" bardziej przylgnęła do drugiego kostiumu, z uwagi na to, że płatki śniegu są białe z niebieską poświatą, w ten sposób stając się nazwą główną i najbardziej rozpowszechnioną dla tegoż kostiumu. Pierwszy najbardziej znany jest jako "White Spectrum Suit".

Do tych kostiumów stosuje się też nazwy, które podkreślają różnicę między elementami zdobniczymi, z których wykonano najbardziej charakterystyczne fragmenty wzoru - złote ćwieki i niebieskie kamienie. Odpowiednio "White Gold Snowflake Suit" (do "White Spectrum Suit") i "White Blue Snowflake Suit" (do "White Snowflake Suit").

Inna nazwa do tego jumpsuitu to "White Snowflake Second Suit", która niejako stawia go w pozycji dubla do "White Spectrum Suit". Ostatnia, "White Stone Snowflake Suit", podkreśla iż główny wzór uzyskano za pomocą kamieni, których nie było w "White Spectrum Suit".

Jumpsuit "White Snowflake Suit" jest w Graceland od czasów Elvisa. Natomiast jego pas trafił w ręce prywatne, lecz nie wiem kiedy i jak. Być może jeszcze Elvis go komuś podarował.

W przestrzeni publicznej pojawił się w 1995 roku, na aukcji "Elvis Presley Memorabilia, October 6 & 7, 1995 in Las Vegas & Los Angeles", którą obsługiwał dom aukcyjny Butterfield & Butterfield we współpracy z Bonhams. Od lat 90. do dziś znajduje się w Hollywood Casino & Tunica Hotel, w Tunica (MS), więc prawdopodobnie to oni go wtedy kupili.

Aczkolwiek w opisie aukcji podano, że dołączono certyfikat z Elvis Presley Museum, podpisany przez Billy'ego Smitha. A taką nazwą - Elvis Presley Museum - posługiwały się wówczas dwa muzea - Graceland i Jimmy'iego Velveta, co jest bardzo mylące. W tej sytuacji można się zastanawiać, które z nich wystawiło wówczas ten pas. Elvis Presley Museum Jimmy'iego Velveta, ponieważ na tej aukcji wystawiał on (najwięcej pamiątek, ponad 400), MGM, Paul Lichter, Joe Esposito oraz Dick Grob, Graceland nie. A jeśli Jimmy Velvet, to prawdopodobnie przed nim pas ten należał do innej osoby. Po śmierci Elvisa, Jimmy Velvet nosząc się z zamiarem otwarcia jego muzeum, skupował od ludzi wszelkie przedmioty należące Presleya, które on jeszcze za życia wydał innym.

Jak już jesteśmy przy pasie, zakładał go tylko do jumpsuitu "White Snowflake Suit". W każdym razie tak wynika ze zdjęć, które znamy, lecz czy rzeczywiście nigdy nie użył do niego innego pasa, pewności mieć nie można, gdyż nie mamy zdjęć ze wszystkich koncertów, na których w nim wystapił.

Replikę "White Snowflake Suit" można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. w wersji podstawowej (jumpsuit + pas) za 3.480,- dolarów, a z dodatkiem peleryny za 4.437,- dolarów. To promocyjna cena, wcześniej był dostępny odpowiednio za 4.000,- i 5.100,- dolarów.

Na końcu postu są zdjęcia czarnej wersji tego jumpsuitu. Firma nie mam jej w stałej ofercie, została przygotowana na indywidualne życzenie. Moim zdaniem nie wygląda dobrze.

Chociaż jest trochę zdjęć Elvisa w tym kostiumie na scenie, to nie znalazłam żadnego, które byłoby względnej jakości i nie dlatego, że takie nie istnieją. Po prostu niektórzy przesadzili z obniżeniem ich jakości. Ponoć wynika to z jakichś amerykańskich przepisów, które mówią, że nie wchodzimy w kolizję z prawami autorskimi, jeśli umieścimy zdjęcie, do którego nie mamy praw, ale w obniżonej jakości w stosunku do oryginału. Myślę, że to jedyna przyczyna tego stanu rzeczy.


*      *      *
*      *
*

Ex Post

Ostatnie ustalenia (23 października 2022 roku):

No i mamy potwierdzenie Sezonu 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku) w Hilton Hotel, w Las Vegas (NV), dzięki filmikowi 8mm - koncert z 22 lutego 1973 roku, o godzinie 24:00 (Midnight Show). Klip na końcu postu.


Ex Post

Ostatnie ustalenia (07 czerwca 2024 roku):

Jakiś czas temu w ofercie sklepu firmy B & K Enterprises Costume Co. dodano pelerynę do jumpsuitu "White Snowflake Suit", której wcześniej nie było. Był tylko jumsuit.

Replika peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką od jakiegoś czasu można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co.


Ex Post

Ostatnie ustalenia (30 grudnia 2024 roku):

Poznaliśmy kolejną datę występu Elvisa w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - 12 lutego 1973 roku, podczas koncertu o godzinie 20:15 (Dinner Show), w Hilton Hotel w Las Vegas. Obszerne fragmenty z tego koncertu są w materiale "Ooo, Las Vegas" VTS_01_2.VOB.

*
*      *
*       *       *

Replika jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co.

Replika pasa do jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką można kupić w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. Górne zdjęcie jest sprzed 2018 roku

Replika jumpsuitu "White Snowflake Suit", jaką od 2021 roku można kupić w sklepie firmy AJM (Ann Maker Jumpsuit), od jakiegoś czasu konkurencyjnej do firmy B & K Enterprises Costume Co. Aczkolwiek bez peleryny i bez pasa

Zdjęcie oryginalnej peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit", która obecnie znajduje się w Graceland

Zdjęcie oryginalnej peleryny do jumpsuitu "White Snowflake Suit" eksponowanej na wystawach w Graceland

Oryginalny pas do jumpsuitu "White Snowflake Suit", który obecnie znajduje się w Hollywood Casino & Tunica Hotel w Tunica (MS)

Okładka katalogu aukcyjnego "Elvis Presley Memorabilia, October 6 & 7, 1995 in Las Vegas & Los Angeles", którą obsługiwał dom aukcyjny Butterfield & Butterfield we współpracy z Bonhams i strona z pasem "White Snowflake Belt". Poniżej zdjęcie pasa jakie znalazło się w tym katalogu - zastanawia dlaczego akurat takie, przekłamujące kolory, jakby nie szło zrobić lepszego

Oryginalny jumpsuit "White Snowflake pokazywany na wystawach organizowanych przez Graceland. W zasadzie tutaj wszystkie ekspozycje są z Trophy Room, tylko z różnych okresów i w różnych kombinacjach

Jumpsuit "White Snowflake na drugiej wystawie londyńskiej, zatytułowanej "Elvis on Tour", która trwała od 3 listopada 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi idzie z auta do obiektu, w którym wystąpi (daty nie podano)

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi idzie z auta do hotelu po jakimś koncercie. Ponoć tym zdjęciem zilustrowano artykuł w gazecie Honolulu Advertiser, która ukazała się 15 stycznia 1973 roku, czyli na drugi dzień po koncercie satelitarnym. Mam wątpliwości co do tego opisu, gdyż 14 stycznia 1973 roku, Elvis wystąpił w "White Aloha Suit" i nie chce mi się wierzyć żeby gazeta nie dysponowała żadnym zdjęciem z tego koncertu i do artykułu o koncercie satelitarnym wstawiła zdjęcie Elvisa w jumpsuicie "White Snowflake Suit", zrobione po zupełnie innym występie

Elvis w jumpsuicie "White Snowflake Suit" poza sceną. Tutaj w otoczeniu swoich ludzi po koncercie - albo idzie do auta, albo z auta już do hotelu. Daty nie ustalono

Elvis podczas występów na scenie w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - zdjęcia, na których nie ma peleryny

Elvis podczas występów na scenie w jumpsuicie "White Snowflake Suit" - zdjęcia, na których ma na sobie pelerynę

Strona z książki "Elvis jumpsuits all access", która powstała po wystawie o tym samym tytule ("Elvis jumpsuits all access") w Graceland, jaka odbyła się tam w 2007 roku

Artykuł z nieznanej gazety, w którym napisano o występie Elvisa 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, w Municipal Auditorium, w Nashville TN, więc prawdopodobnie to jakaś gazeta wychodząca w Nashville. Do artykułu dołączono zdjęcie Elvisa z koncertu w jumpsuicie "White Snowflake Suit"

A tutaj taka ciekawostka, wersja jumpsuitu "Black Snowflake Suit", z firmy B & K Enterprises Costume Co., wykonana na zamówienie indywidualne (spoza oferty). No może gdyby miał takie kamienie jak biały oryginał, to by się lepiej prezentował, ale z tymi nieprzezroczystymi nie wygląda dobrze

Dziesięciosekundowy fragment koncertu, o godzinie 24:00 (Midnight Show), z 22 lutego 1973 roku, na którym Elvis wystąpił w jumpsucie "White Snowflake Suit", oczywiście filmik 8mm

Elvis w jumpsucie "White Snowflake Suit" i pasie do niego dedykowanym podczas występu na scenie. To koncert z 1 lipca 1973 roku, o godzinie 15:00, w Municipal Auditorium, w Nashville (TN). Powyżej zdjęcie z tego koncertu
Link bezpośredni do obrazu: https://va.media.tumblr.com/tumblr_rtf24bGHp91rjwkcu.mp4
UWAGA! Aby uruchomić obraz trzeba dwukrotnie kliknąć na strzałkę u dołu


-------------KONIEC treści zablokowanego postu ---------------

*
***
*****
*******



piątek, 7 lutego 2025

♥ Kobiety - Susan Anton

Nie jest to nazwisko wykazywane na wszystkich listach kobiet Elvisa, było na starszych, ale w latach dwutysięcznych spotkałam je tylko na jednej z nich. Acz o jej krótkiej relacji z Elvisem przypomniano sobie w związku z musicalem "All Shook Up", w którym zagrała. Zawarto w nim ponad 25 klasyków Elvisa Presleya, a grano go w Boston’s Opera House, od 8 października 2006 roku.

* Podkreśla się, że nie jest to musical o Elvisie, jak napisano "po prostu wykorzystuje jego muzykę, aby opowiedzieć historię". Polemizowałabym z tym, także w kontekście dalszego doprecyzowania, w którym czytamy: "All Shook Up" rozgrywa się w prowincjonalnym miasteczku. Opowiada historię młodej dziewczyny, której marzenia się spełniają, gdy do miasta przybywa grający na gitarze hultaj. Wywraca miasto do góry nogami swoim unikalnym stylem muzycznym, który sprawia, że wszyscy tańczą w zupełnie nowym rytmie" - to ewidentne nawiązanie do wczesnej kariery Elvisa. Prawdopodobnie przyjęto taką narrację, aby uniknąć opłat za używanie znaku towarowego "Elvis Presley", który został zastrzeżony, wykupili tylko opłaty licencyjne za odtwarzanie jego piosenek.

Susan Anton poznała Elvisa w sierpniu 1974 roku. Jak podaje większość materiałów, miało to miejsce na koncercie Toma Jonesa, co w kontekście pewnego wywiadu, przeprowadzonego z nią w 2006 roku, wydaje się nie do końca precyzyjne.

Susan faktycznie bywała na koncertach Toma Jonesa, a później, gdy jej kariera zaczęła nabierać tempa, nawet z nim razem występowała. Kiedy Tom i Elvis śpiewali w Las Vegas w tym samym czasie, zawsze się spotykali (byli przyjaciółmi od lat 60.). Nierzadko wizytowali się wzajemnie na swoich koncertach. Susan tak to wspomina:
"Elvis zawsze przychodził obejrzeć koniec występu Toma Jonesa i często wchodził na scenę, żeby razem z nim zaśpiewać. Wspaniale było widzieć ich razem na scenie, to było niesamowite".
Susan Anton miała kolegę, który był supportem Toma Jonesa na koncertach w Las Vegas, komika Pata Henry'ego. To dzięki niemu została zaproszona za kulisy do garderoby Jonesa, gdy był tam także Elvis. Elvis szybko zwrócił na nią uwagę, można by rzec - ponownie - o czym za chwilę. Susan Anton mówi:
"Elvis grał w Hiltonie. Las Vegas go kochało, a on kochał Las Vegas”.
Acz zainteresowanie Elvisa Susan Anton, zaczęło się jakiś czas wcześniej. We wspomnianym wywiadzie czytamy:
"Kiedy zaczynałam tu pracować [w Las Vegas] (to musiał być rok 1971), śpiewałam w przedstawieniu w hotelu Hacienda, który już nie istnieje, a Elvis Presley zobaczył mnie tam i chyba mu się spodobałam, bo pewnego dnia dostałam wiadomość od jednego z jego chłopaków, że Elvis chce się ze mną zobaczyć. (...) Nie obchodziło mnie, kim ktokolwiek jest, więc wysłałam wiadomość, że jeśli Elvis byłby zainteresowany zaproszeniem mnie na randkę, to mógłby przyjść tutaj i sam mnie zaprosić!

Minęło kilka tygodni i dostawałam te tuziny żółtych róż, tydzień w tydzień, aż pewnego dnia poszłam zobaczyć się z Tomem Jonesem w Caesar's Palace, ponieważ mój przyjaciel, komik Pat Henry, był jego supportem. A Elvis pojawił się na końcu koncertu Toma - kiedy Elvis nie pracował, tak spędzał czas w Las Vegas. I, co nieuniknione, pojawiał się pod koniec występu Toma, wchodził na scenę i razem śpiewali „American Trilogy”, to było coś niesamowitego".
Susan Anton sugeruje rok 1971 (niby, bo nie wiem czy to jej błąd, czy osoby spisującej wywiad), w rzeczywistości był to 1974 rok.

Mówi również, że Elvis wchodził na scenę i razem z Tomem śpiewali "American Trilogy". Jak wiemy, Elvisowi nie było wolno tego robić*, co wynikało z jego umowy z RCA, a także z praw własnościowych do utworu i jego odtwarzania. Lecz nie wiem, czy Elvis wiedząc, że będzie śpiewać ten medley z Tomem na scenie, uregulował rzecz prawnie, czy po prostu poszedł na żywioł nie zważając na konsekwencje. Wygląda to tak, jakby umówili się z Tomem na tą konkretną piosenkę a Elvis dopełnił formalności, ponieważ na koncertach Toma Jonesa, jeśli już wyszedł na scenę wspólnie z nim zaśpiewać, to zawsze była to "American Trilogy", nigdy inna piosenka (według mojej wiedzy).

* Mógłby to robić bezkarnie, gdyby to był stary utwór, z "uśpionymi" prawami autorskimi, ale „American Trilogy”, była wtedy stosunkowo świeżą piosenką, bo z 1972 roku. Właściwie „An American Trilogy” to medley trzech piosenek zaaranżowany przez kompozytora country Mickey'a Newbury'ego w 1972 roku, ale same piosenki mają dużo starszy rodowód. „Dixie's Land”, to 1859 rok, "Battle Hymn of the Republic", 1861 rok, a „All My Trials", to osiemnastowieczna kołysanka z Bahamów, pierwszy raz zaśpiewana w USA w 1954 roku. W związku z tym nie wiem czy prawa autorskie odnoszą się do aranżacji, czy do utworów użytych w składance. Jeśli to drugie, to nie były potrzebne żadne zgody ani wykupienie praw do odtwarzania.

Z tego cytatu wynika też, że Elvis zwrócił na nią uwagę na ileś tygodni wcześniej zanim doszło do ich osobistego spotkania u Toma Jonesa, od chwili gdy zobaczył ją śpiewającą w hotelu Hacienda. Po pewnym czasie zaproponował randkę, a od tego momentu urabiał grunt pod ich ewentualną relację wysyłając jej co tydzień tuzin żółtych róż - "dostawałam te tuziny żółtych róż, tydzień w tydzień". Zatem prawdopodobnie był to jeszcze lipiec 1974 roku, kiedy zobaczył ją na scenie w hotelu Hacienda, zależy ile było tych tygodni, o których mówi (kilka od zobaczenia jej pierwszy raz + kilka od wysłania chłopaka z MM z propozycją randki do koncertu Toma Jonesa). Co prawda w 1974 roku Elvis rozpoczął występy w Las Vegas 19 sierpnia, ale to o niczym nie świadczy. Jego penthouse był do dyspozycji non stop, poczynając od lipca 1969 roku do końca jego życia, z czego Elvis skwapliwie korzystał.

Czy rzeczywiście odmówiła mu randki i poznali się dopiero na koncercie Toma Jonesa? W kontekście tych tuzinów róż wysyłanych tygodniami, mam duże wątpliwości. Elvis miał inne zwyczaje w kwestii kwiatów. Zwykle wysyłał kwiaty po koncercie, a gdy był bardzo zadowolony z występu artysty, to z dwa, trzy razy. Kiedy robił to programowo, regularnie przez dłuższy czas (jak w tym przypadku tygodniami), to znaczyło, że jest lub był związany bliżej z daną kobietą.

Po koncercie została zaproszona za kulisy, do garderoby Toma Jonesa, a Elvis tam był. Wtedy dopiero poznała go osobiście (rzekomo), face to face. Rozmawiali też ze sobą przez jakiś czas, co Susan Anton podsumowała:
„Był zalotny i następnego dnia wysłał mi żółte róże*”.
* Tak się zastanawiałam, dlaczego zawsze był to tuzin żółtych róż? Nie znalazłam potwierdzenia, ale znamy modus operandi Elvisa w obłaskawianiu kobiet, do których miał męsko-damskie plany, więc możemy pokusić się o interpretację. Zawsze zaczynał od wywiadu środowiskowego, starając się dowiedzieć o danej kobiecie jak najwięcej. Tak zapewne było także w jej przypadku i tym sposobem dowiedział się, że lubi żółte róże. Moją hipotezę wydaje się potwierdzać jeszcze inny fragment jej wypowiedzi, w którym mówi o przyjściu człowieka z kręgu Elvisa z propozycją randki z jego szefem, kiedy ten wspomniał o jej ojcu, który ongiś był policjantem, a obecnie jest detektywem. No takich szczegółów z jej życia i jej rodziny nie poznali mimochodem, wywiad musiał zostać przeprowadzony.

Następnej nocy została zaproszona na przyjęcie do apartamentu Elvisa w Hiltonie, acz niektóre źródła podają, że było to tej samej nocy. Początkowo sądziłam, że to przekłamanie wynikające z tej samej daty - tego samego dnia kalendarzowego we wczesnych godzinach ranny skończyło się spotkanie u Toma Jonesa, a w godzinach późnowieczornych zaczęło kolejne u Elvisa. Lecz teraz już sama nie wiem, bo w materiałach przedstawia się to dwojako:
"Następnej nocy zostałam zaproszona na przyjęcie do apartamentu Elvisa w Hiltonie, a tam przeczytał mi fragmenty z „Proroka”, Kahlila Gibrana, a następnie podpisał książkę i mi ją dał".
"Byłam potem za kulisami i wtedy po raz pierwszy spotkałam Elvisa. I tak, był Elvis i wszyscy jego ochroniarze, Tom Jones i wszyscy jego ochroniarze, a Elvis wykonuje ruchy karate, a potem wszyscy decydują się pójść do penthouse'u Elvisa w Hiltonie, a ja jestem zaproszona, żeby tam pojechać. Zdecydowałam się więc pójść razem z moim przyjacielem Patem Henrym i czułam się względnie bezpiecznie w tym środowisku, więc powiedziałem: „Ok, chodźmy”. A więc jesteśmy tutaj w apartamencie, a tam są wszyscy ochroniarze, ze swoimi pistoletami i innymi rzeczami, a Elvis siedzi tam na kanapie obok mnie i jest taki nieśmiały!".
Dalej Susan mówi:
„To był jedyny raz, kiedy go widziałam, ale pamiętam, jaki był nieśmiały i delikatny, jakby był więźniem swojej sławy. Był absolutnie słodkim facetem”.
Mamy tu dwie kwestie. Pierwsza, czy spotkanie w apartamencie Elvisa odbyło się tej samej nocy, co u Toma Jonesa (przenieśli się z apartamentu jednego do apartamentu drugiego), czy następnej, acz de facto tego samego dnia? Druga, czy spotkała Elvisa tylko raz, jakby wynikało z fragmentu, w którym mówi "To był jedyny raz, kiedy go widziałam", czy więcej razy, jak sugeruje fragment "wtedy po raz pierwszy go spotkałam"? Zatem "jedyny raz", czy "po raz pierwszy"? Użycie frazy "po raz pierwszy" jednoznacznie wskazuje, że były kolejne razy.

Jeśli chodzi o to, czy do Elvisa pojechali tej samej nocy prosto z garderoby Toma Jonesa, czy było to już kolejnej nocy, przedstawiłam swoją hipotezę kilka akapitów wcześniej.

Szerzej chciałabym się odnieść do drugiej kwestii. Od 2006 roku, Susan Anton stara się przedstawiać swoją znajomość z Elvisem (z różnym skutkiem, jak widać) jako jednorazowe spotkanie. Tymczasem co i rusz łapiemy ją na pewnych niekonsekwencjach, które zdają się temu zaprzeczać i potwierdzać wersję, która mówi, że miała krótki romans z Elvisem na przełomie sierpnia i września 1974 roku. Syndrom wyparcia?

Syndrom wyparcia dotyczy wielu kobiet Elvisa, a u jego podstaw leżą różne przesłanki. Jak napisano:
"Zwraca uwagę to, jak niewiele z jego byłych dziewczyn ma odwagę wspomnieć, że zrobiły coś więcej niż tylko przytulanie i całowanie".
Najwięcej takich przypadków mamy z lat 50., potem 60., a najmniej z 70. Temat ten postaram się rozwinąć w poście ogólnym o relacjach Elvisa z kobietami. Tutaj wspomniałam o syndromie wyparcia tylko z powodu niejednoznaczności wypowiedzi samej Susan Anton (w zależności od wywiadu), a także ich zestawienia z relacjami otoczenia Elvisa.

Wróćmy do jej spotkania z Elvisem w jego kilkusetmetrowym penthousie w hotelu Hilton, zajmującym całe trzydzieste piętro. Kiedy Susan tam była, Elvis usiadł obok niej i rozmawiali przez dłuższą chwilę, po której powiedział: „Chodź ze mną. Chcę ci coś pokazać” i zabrał ją do swojej sypialni.
"I oto on, Elvis Presley, w końcu odwraca się do mnie i mówi: „Chodź ze mną, chcę ci coś pokazać”, a ja pomyślałam „uch-och”, ale wiedziałam, że mój przyjaciel tam jest, więc powiedziałam: „Ok”. Zabiera mnie do głównej sypialni...

Prawdę mówiąc, zastanawiałam się co się zaraz wydarzy. (...). Było takie krzesło, trochę czerwone i prawie jak tron, ale nie tak ozdobne, i powiedział: „Usiądź”. Tak też zrobiłam. Podszedł do półki z książkami, wziął jedną, wrócił i usiadł na tym małym podnóżku. Otworzył „Proroka” Kahlila Gibrana...

I zaczął mi czytać. A ja byłam tak wzruszona, ponieważ, dosłownie, podążał za liniami w książce jak dziecko, kiedy po raz pierwszy uczy się czytać, palcem. I to było wszystko, co chciał zrobić, po prostu przeczytać mi tę książkę, którą odkrył i tak bardzo pokochał, i chciał się nią ze mną podzielić. A potem podpisał książkę i dał mi ją. I to jest moja historia z Elvisem i nigdy więcej go nie zobaczyłam. Nigdy potem go nie widziałam".
Susan Anton wiele razy powtarzała: "że ma szczęście mając wspaniałą, kwitnącą karierę, a spotkanie z Elvisem było jej punktem kulminacyjnym". Hm, po zaledwie jednym spotkaniu, podczas którego czytał jej "Proroka", Kahlila Gibrana, przypisuje mu aż taką rolę sprawczą?!

Może ma to związek z tym, co przemilczała. Ze starych materiałów pamiętam, że jej personalia padły wśród innych młodych kobiet, którym Elvis mentorował. Z drugiej strony mogła o tym nie wiedzieć, bo Elvis niektóre z nich wspierał incognito.

Mniej więcej wiemy jak się poznali i kiedy (z zastrzeżeniami, które podałam wcześniej), ale co do ich dalszej znajomości, nic się nie klei. Mamy sprzeczne informacje. Do 2006 roku, kiedy jej nazwisko wypłynęło ponownie, gdy zagrała główną rolę żeńską w musicalu "All Shook Up", była przypisywana do kobiet, z którymi Elvis romansował, a od tego momentu już nie, ponieważ odcięła się od swojej relacji z Elvisem, powtarzając w każdym wywiadzie: „I to jest moja historia z Elvisem i nigdy więcej go nie zobaczyłam” lub „To był jedyny raz, kiedy go widziałam”.

To kolejna z jego kobiet, do której stosuje się manipulacje wiekiem, żeby wmówić światu, że Elvis miał niezdrowe ciągoty do kobiet, które były nieletnie lub na granicy letności. W materiałach wskazuje się, że Susan miała od 13 do 18 lat, kiedy doszło do pierwszej interakcji między nią a Elvisem.

A co najbardziej dziwne, robi to również sama Susan Anton(!), która mówi:
„Byłam młoda, miałam zaledwie 17 lub 18 lat i mieszkałam w Las Vegas. Elvis grał wtedy w Hiltonie w Las Vegas”.
NIEPRAWDA! Susan urodziła się w 1950 roku, zatem w 1974 roku, kiedy poznała Elvisa, miała 24 lata! A zatem od minimum sześciu lat była już kobietą pełnoletnią! Moim zdaniem nie była to nieświadoma pomyłka. Sądzę, że została poproszona o zaniżenie swojego wieku, aby dodać pikanterii do artykułu. Przecież jej nikt nie będzie winił, nawet jeśli błędny wiek zostanie przez kogoś zauważony, bo po ponad trzydziestu latach miała prawo się pomylić. Niestety, ludzie czytają i zapamiętują, nikt nie weryfikuje faktów, nie przelicza. W świadomości czytającego pozostaje przekaz "Elvis lubił małoletnie", tym bardziej, że to nie pierwszy taki artykuł, a jeden z tysięcy z taką informacją.

O Elvisie i Susan Anton zaledwie jednym zdaniem wspomina Alanna Nash w książce "Baby, Let’s Play House. ELVIS PRESLEY and the WOMEN WHO LOVED HIM":
"W 1974 wrócił do Vegas, a 3 września wziął udział w występie Toma Jonesa w Caesars Palace, wspinając się na scenę z walijską gwiazdą, która była jego przyjacielem od lat 60. i śpiewając „American Trilogy”. Następnie aktorka i zwyciężczyni konkursu piękności Susan Anton została zaproszona z powrotem, gdzie Elvis zaczął pokazywać jej swoją technikę karate".
Dlaczego Alanna Nash dopiero przy tym koncercie Toma Jonesa wspomniała Susan Anton, nie wiem. Większość źródeł mówi o końcu sierpnia 1974 roku, jako dacie ich osobistego poznania. Ponadto na tym koncercie Elvis był z Sheilą Ryan, z którą później spędził noc (z 3 na 4 września 1974 roku). Zresztą to nie jedyna niejasność.

W tym fragmencie Alanna Nash napisała "Susan Anton została zaproszona z powrotem", co nie zostało nigdzie doprecyzowane, nie wynika również z niczego, co napisała wcześniej lub później. Można to zinterpretować, że Susan Anton była już wcześniej na scenie i została na nią ponownie zaproszona. Lecz co z dalszą częścią zdania, w której autorka podaje: "gdzie Elvis zaczął pokazywać jej swoją technikę karate"? Na koncercie Toma Jonesa na scenę zostaje zaproszona MISS, tylko po to żeby Elvis mógł jej pokazać swoją technikę karate? Bez sensu, nielogiczne, ale jak już nie raz i nie dwa pisałam, książka ta napisana jest fatalnie, niejednoznacznie, niezrozumiale, chaotycznie, a osadzanie faktów, takimi jakie one rzeczywiście były, czyli bez ich nadinterpretowania, we właściwym czasie, to jedne z podstawowych uchybień w tej książce.

Z kolei Susan Anton mówi o pokazach karate w garderobie Toma Jonesa i penthousie Elvisa, o tych na koncercie nie wspomina. Zatem co? Błąd Alanny Nash, czy taką informację otrzymała od Susan Anton (Susan udzieliła jej wywiadu, kiedy pisała książkę)? Nie był to zresztą jedyny koncert Toma Jonesa w 1974 roku, na którym Elvis prezentował ruchy karate.

Jak dla mnie zbyt dużo tych rozbieżności, żeby wierzyć w wersję przedstawianą przez Susan Anton po 2006 roku. Według mnie wyraźnie kręci. Mam wrażenie, że próbuje nadać inny bieg swojej historii z Elvisem.


BIO

Jej pełne personalia to ---> Susan Ellen (Anton) [Stein] [Lester]:

— Susan ― imię pierwsze;
— Ellen ― imię drugie;
— Anton ― nazwisko panieńskie;
— Stein ― nazwisko po pierwszym mężu;
— Lester ― nazwisko po drugim mężu;

Była mężatką dwukrotnie, najpierw z Jackiem Steinem przez pięć lat (29 czerwca 1975 - 20 maja 1980), a 15 sierpnia 1992 roku poślubiła aktora Jeffa Lestera, z którym jest do dziś. Nie ma dzieci.

Urodziła się 12 października 1950 roku, w Oak Glen, w Kalifornii. Była jednym z pięciorga dzieci, Wallace i Lu Anton. Ponieważ była najstarszą córką, kiedy rodzice pracowali, zajmowała się młodszym rodzeństwem. Być może właśnie dlatego nie zdecydowała się na posiadanie własnych dzieci.

Ukończyła Yucaipa High School, szkołę średnią w Yucaipa w Kalifornii, a w 1968 roku (po ukończeniu szkoły średniej) uczęszczała do San Bernardino Valley College.

Tuż po zakończeniu edukacji zadomowiła się w Las Vegas, gdzie mieszka do dziś.

Jest amerykańską aktorką, piosenkarką i modelką. Jak napisano w jej BIO na IMBD:
"Susan Anton od ponad 35 lat jest uznawana za utalentowaną gwiazdę telewizyjną, filmową, teatralną i koncertową".
Była na przykład jedną z rotacyjnych gwiazd serialu TV „Słoneczny patrol”, który kiedyś podbił polską publiczność (zagrała Jackie Quinn w pierwszym odcinku). Jako piosenkarka występowała z takimi legendarnymi artystami jak: Frank Sinatra, Sammy Davis Jr., Tom Jones, Kenny Rogers. Nagrała też kilka płyt.

Susan Anton i jej mąż, reżyser Jeff Lester, w 1997 roku otworzyli swoją firmę produkcyjną "Big Picture Studios". Dwa największe sukcesy firmy to wielokrotnie nagradzany "The Last Real Cowboys" (2000), z laureatem Oscara Billym Bobem Thorntonem oraz film dokumentalny "Speed of Life" (2008), który otrzymał brązowym medal w Soczi (Rosja).

Ma przynajmniej trzy tytuły miss z konkursów piękności. Po raz pierwszy sięgnęła po koronę Miss Redlands* (prawdopodobnie w 1968 roku). Później została MISS California (w 1969 roku), a następnie IV vice-MISS (jedną z dwóch - patrz opis pod zdjęciem) w konkursie MISS AMERICA.

* Nie udało mi się do końca ustalić co to za konkurs. W każdym razie był to jeden z lokalnych konkursów piękności, z których główne miss (zdobywczynie I miejsca) stawały się jednocześnie kandydatkami do stanowego konkursu piękności, w jej przypadku Miss California.

Susan Anton z natury jest wysoką (1,8 m), platynową blondynką, o brązowych oczach.

Susan Anton jako Miss California 1969 - zdjęcie pozowane (prawdopodobnie zrobione do celów archiwalnych)

Miss America 1966, Debbie Bryant (po lewej) gratuluje Susan Anton (po prawej) otrzymania tytułu Miss California 1969 (San Francisco). Poniżej dwie klatki z video, z przechadzającą się Susan Anton, nową Miss California (poniżej link do video)

Link: https://media.gettyimages.com/id/88204181/video/1970-miss-california-1969-susan-anton-at-miss-california-beauty-contest-san-francisco.mp4?s=mp4-640x640-gi&k=20&c=MH_vHZ_tPsuWsB4gs-mblNoGPGRMz2wujqP9uL2QCWE=

Konkurs MISS AMERICA, który odbył się 6 września 1969 roku w Atlantic City.
Piątka laureatek, od lewej do prawej: Susan Ellen Anton (IV vice-MISS), Judith Mendenhall (IV vice-MISS), Pamela Anne Eldred (I MISS), Cheryl Carter (III vice-MISS), Kathy Baumann (I vice-MISS)

Jako MISS California, Susan Anton wystartowała później w konkursie MISS America. Podczas tego konkursu doszło do ciekawej sytuacji - jury nie wybrało drugiej wicemistrzyni, natomiast na pozycji czwartej obsadzono dwie kobiety ex aequo:
  • I vice MISS - Miss Ohio, Kathy Baumann,
  • II vice MISS - (nie przyznano),
  • III vice MISS - Miss New Jersey, Cheryl Carter,
  • IV vice MISS - ex aequo:
    - Miss Minnesota, Judith Mendenhall,
    - Miss California, Susan Ellen Anton.
Niektórych może zmylić szarfa MISS America, na której widać rok 1970. Na tym konkursie pod koniec jednego roku wybiera się MISS na następny rok, czyli w tym przypadku MISS America wybrana w 1969 roku (6 września, w Atlantic City, NJ), będzie pełnić obowiązki w 1970 roku.

Na zdjęciach Susan Ellen Anton w swoich najlepszych latach, jako aktorka i modelka

Elvis na scenie w kostiumie "Beige Leather Emperor Suit" i bluzie od czarnej karategi, demonstruje ruchy karate, 3 września 1974 roku, w Caesar's Palace w Las Vegas, podczas koncertu Toma Jonesa


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.


piątek, 31 stycznia 2025

♥ Kobiety - Phyllis McGuire

Ten romans, chociaż trwał niespełna trzy tygodnie, mógł kosztować Presleya życie, albowiem Phyllis McGuire, która związała się wówczas z Elvisem towarzysko i erotycznie była dziewczyną bossa mafii chicagowskiej, Sama Giancany*, stojącego na jej czele w latach 1957–1966.

* Sam „Momo” Giancana vel Salvatore Giancana. Urodził się 15 czerwca 1908 roku, w Chicago (IL), został zamordowany 19 czerwca 1975 roku, w Oak Park (IL). Miał jedną żonę, Angelinę DeTolve. Byli małżeństwem od 1933 roku do jej śmierci w 1954 roku (w wieku 44 lat). Mieli trzy córki (Antoinette Giancana, Francine Giancana, Bonnie Giancana), które były jego jedynymi dziećmi.

W styczniu 1964 roku, niedługo po świętowaniu swoich dwudziestych dziewiątych urodzin, Elvis zabrał swoją świtę (między innymi Joe Esposito, Alana Fortasa, Richarda Davisa, Billy'ego Smitha, Jimmy'ego Kingsleya i Marty'ego Lackera) do Las Vegas na dłuższe wakacje. Priscilla została w domu. Zatrzymali się w Sahara Hotel. Jak to Elvis miał w zwyczaju, każdej nocy uczestniczyli w różnych występach w klubach i hotelach. Pewnej nocy wybrali się do hotelu Desert Inn, gdzie obejrzeli występ The McGuire Sisters, trzech sióstr: Christine, Dorothy i Phyllis, które zyskały swoją pozycję na rynku muzycznym dzięki świetnej harmonii. Ich repertuar odpowiadał oczekiwaniom konserwatywnej, białej i statecznej społeczności, inaczej jak ten Elvisa.

Elvisowi od razu wpadła w oko najmłodsza z nich, Phyllis McGuire, która była ładną blondynką i z daleka do złudzenia przypominała Anitę Wood. Dopiero z bliska okazywało się, że ani trochę nie jest do niej podobna. Elvis ciągle rozpamiętywał swój związek z Anitą i zastanawiał się, czy postąpił słusznie pozwalając jej odejść. Czy było tak, bo wciąż ją kochał, czy dlatego, że Anita miała pełną akceptację jego matki Gladys, która wręcz nie mogła się doczekać ich ślubu i wnuków, o czym wszystkim mówiła i o czym nieraz rozmawiała z Elvisem, trudno powiedzieć.

Według niektórych, Elvis chętnie cofnąłby swoją decyzję, lecz było już na to zbyt późno. Priscilla na dobre zadomowiła się w Graceland, Anita była już zaręczona z Johnnym Brewerem (gwiazdą NFL), rozgrywającym Cleveland Browns, którego miała poślubić pod koniec tego roku, a Gladys Presley... już nie żyła.

Podczas występu sióstr Elvis był wyraźnie podekscytowany swoim odkryciem, podobieństwem Phyllis do Anity Wood. Przez cały czas mówił Marty’emu Lackerowi: „Człowieku ona jest tak ładna jak Anita”. Powtórzył to kilka razy, nie odrywając od niej wzroku.

Kiedy show się skończyło, powiedział: „Muszę ją poznać” i wszyscy poszli za kulisy. Potem Elvis wracał do Desert Inn każdej nocy — nie po to, żeby obejrzeć show, ale żeby odwiedzić Phyllis w jej garderobie, często zostając tam dłużej niż dwie godziny.

Chociaż romans Phyllis z szefem chicagowskiej mafii był skrzętnie ukrywany, w rzeczywistości pół miasta dowiedziało się o nim pocztą pantoflową. Jeden z odważniejszych facetów świty Elvisa w końcu powiedział mu, że nie jest dobrym pomysłem, żeby dalej spotykał się z Phyllis, skoro powszechnie wiadomo, że była dziewczyną mafiozo Sama Giancany. Elvis tylko się zaśmiał i zupełnie się tym nie przejął, lekceważąc realne zagrożenie, co Marty Lacker podsumował: "To facet, który idzie na całość. Nie zrobiłoby mu różnicy, kim jesteś. Po prostu to bagatelizował".

Pewnego wieczoru powiedział Marty'emu, żeby obudził go wcześniej niż zwykle następnego dnia i upewnił się, że jego Rolls-Royce jest gotowy. Elvis wydawał się zaniepokojony, gdy Marty zapukał do jego drzwi tego popołudnia (o godzinie 13:00), nalegając przy tym, żeby sam poprowadził Rolls-Royca. Oczywiście pojechali do hotelu Desert Inn. Jak relacjonuje Marty Lacker:
"Poszliśmy na górę i Elvis dokładnie wiedział, do którego pokoju iść. Zapukał do drzwi, a Phyllis lekko je uchyliła, ponieważ miała na nich łańcuch. Miała włosy w wałkach. Elvis zaczął z nią rozmawiać, ale ona tak naprawdę nie chciała go wpuścić. Więc powiedział do mnie: „Dlaczego po prostu nie pójdziesz i nie poczekasz w samochodzie?”. Półtorej godziny później Elvis zszedł".
Kiedy wracali do Sahara Hotel, Elvis nagle zaczął się śmiać.

— Co jest takiego śmiesznego? ― zapytał Marty.
— Byłem tam z nią ― powiedział Elvis ― i zauważyłem, że z jej torebki wystaje pistolet. Zapytałem ją, co z nim robi, a ona powiedziała, że Giancana dał jej go dla ochrony. A ja powiedziałem: „No to powiedz mu, że noszę dwa takie”.
Marty poczuł dreszcz, a potem ostrzegł swojego szefa, że to mogło być głupie z jego strony.
— Elvis, to trochę głupie, że mówisz coś takiego. A co jeśli powie to facetowi w sposób, który mu się nie spodoba? ― na co Elvis tylko się uśmiechnął.

Aczkolwiek kiedy Phyllis była z Giancaną, oboje nie byli święci. Jak napisano w jednym materiale:
"Chociaż Giancana miał wiele romansów, gdy był z McGuire, nie był zachwycony tym, że ona robi to samo".
Sam Giancana różnie znosił romance Phyllis McGuire. Kiedy dowiedział się, że spotyka się z komikiem Danem Rowanem, gdy on i jego partner Dick Martin występowali w Desert Inn, zlecił detektywowi Bobowi Maheu (który pełnił funkcję łącznika między mafią a CIA), aby ten zorganizował ogon dla Dana Rowana. Sam Giancana nie mógł wtedy osobiście przyjechać do Las Vegas, ponieważ nie wyraziła na to zgody CIA*. Bob Maheu zlecił więc wykonanie tego zadania innemu detektywowi z Las Vegas. Ten założył nielegalny podsłuch na telefonie Rowana i został złapany. Zostawił swój sprzęt monitorujący bez opieki w pobliskim pokoju hotelowym, gdzie pokojówka go odkryła i zgłosiła. Bob Maheu później napisał: „Nigdy nie zrozumiem, dlaczego myślał, że podsłuch telefonu Dana Rowana pomoże ustalić szczegóły jego życia miłosnego”.

* Trwała operacja przygotowująca zamach na Fidela Castro, dokładnie chodziło o jego zabicie. Zadanie miała wykonać CIA rękami mafii chicagowskiej.

Nie doszukałam się jaki ten romans miał finał, w sensie jakie dalsze kroki wobec Dana Rowana podjął Sam Giancana. W każdym razie nie został zabity. Niemniej to dowodzi, że Elvis naprawdę ryzykował wdając się w romans z Phyllis McGuire, kiedy ta była kobietą Giancany.

Niestety, mało jest informacji o tym krótkim romansie Presleya. W materiałach traktujących o Phyllis McGuire, wątek jest pomijany. Jej krótka wypowiedź pojawiła się w części drugiej czteroodcinkowego filmu "The Many Loves Of Elvis + The Intimate Loves Of Elvis", wydanego w ramach "The Definitive 25th Elvis Anniversary Edition August 16th 1977 - August 16th 2002". Jedną z jej wypowiedzi na ten temat cytuje także Alanna Nash w książce "Baby, Let’s Play House. ELVIS PRESLEY and the WOMEN WHO LOVED HIM":
„Czuliśmy się przyciągnięci do siebie. Mieliśmy kilka randek. Było miło. Noce w Las Vegas są naprawdę piękne, a ja byłam pod wrażeniem jego samochodu, ponieważ nigdy nie jeździłam Rolls-Roycem. Pamiętam, że otworzył schowek i był tam ten piękny pistolet [pojechali na pustynię, a Elvis strzelił dla niej z pistoletu]. Zawsze robił wszystko na całego. Chichotałam i śmiałam się, i myślałam, że to najlepsza rzecz. Więc zżyliśmy się na więcej niż jeden sposób”.
W powyższym cytacie podkreśliłam, fragment: "zżyliśmy się na więcej niż jeden sposób". Tymi słowy Phyllis ujawnia, że spotykała się z Elvisem nie tylko w celach towarzyskich, zabawowych, ale także intymnych.

W swojej innej książce "Elvis & The Memphis Mafia", Alanna Nash również wspomina o tym romansie, zamieszczając wypowiedź Marty Lackera w temacie, który przedstawia to tak:

"W 64 roku wszyscy pojechaliśmy do Vegas na kilka tygodni i zatrzymaliśmy się w Saharze. Pewnej nocy poszliśmy do Desert Inn, żeby zobaczyć McGuire Sisters. Z daleka Phyllis McGuire wyglądała jak Anita Wood. Wszyscy widzieliśmy podobieństwo. Elvis powiedział: „Człowieku, ona jest tak ładna jak Anita”. I powtarzał to przez cały występ.

Więc po zakończeniu występu powiedział: „Boże. Muszę ją poznać". Poszliśmy za kulisy, a ona była tam ze swoimi siostrami, Chris i Dottie. Były naprawdę miłe. Phyllis była najmłodsza, ale dominowała. Ona mówiła wszystko.

Kiedy podeszliśmy bliżej, naprawdę nie wyglądała jak Anita. Była blondynką jak Anita i nosiła włosy spięte, ale to było wszystko. Ona i Elvis zaczęli się poznawać, a potem Elvis wracał tam każdej nocy. Nie chciał iść na koncert, ale potem zamykali się w garderobie na jakieś dwie i pół godziny.

Pewnej nocy, zanim poszliśmy spać, Elvis powiedział do mnie: „Pamiętaj, żeby wstać do południa, bo o pewnej godzinie ty i ja gdzieś pojedziemy". Mieliśmy ze sobą Rolls-Royce'a i powiedział: „Powiedz chłopakom, żeby przygotowali Rolls-Royce'a". To było zupełnie niezwykłe, ponieważ wstawał dopiero o czwartej lub piątej po południu. Kiedy dotarłem do jego apartamentu o pierwszej, był gotowy, ale wydawał się bardzo niespokojny. Wsiadł za kierownicę Rollsa i wróciliśmy do Desert Inn.

Poszliśmy na górę, a Elvis dokładnie wiedział, do którego pokoju iść. Zapukał do drzwi, a Phyllis lekko je uchyliła, ponieważ były zamknięte jeszcze na łańcuch. Miała włosy na wałkach. Elvis zaczął z nią rozmawiać, ale ona nie chciała go wpuścić do środka. Więc powiedział do mnie: „Dlaczego po prostu nie pójdziesz poczekać w samochodzie?". I pomyślałem: „O cholera, znowu zaczynamy".

Zszedłem do samochodu i po około półtorej godzinie przyszedł Elvis. Pojechaliśmy z powrotem do Sahary".


Pod koniec lutego zaczął pracę nad filmem "Roustabout", wcześniej kończąc swój romans z Phyllis McGuire. Czy później jeszcze mieli ze sobą kontakt lub widzieli się? Być może, w końcu mieli wspólne grono znajomych - na przykład Ann Margret, Frank Sinatra, Kirk Kerkorian, Robert Goulet. Chociaż przynajmniej raz na pewno, kiedy Elvis występował w International Hotel w Las Vegas w 1969 roku, przyszła na jeden z jego koncertów wraz z rodziną.

Jeśli chodzi o dzisiejsze miejsce Elvisa w świecie, Phyllis McGuire skrytykowała to, o czym my tutaj na blogu mówimy "za mało Elvisa w Elvisie", czyli skomercjalizowanie jego osoby przez EPE:
"Nie jest błędem, że Presley jest dziś bardziej popularny. To zasługa agresywnych praktyk marketingowych jego majątku. To duży biznes — jego majątek postawił sobie za punkt honoru, by jego nazwisko było znane i wykonał niesamowitą pracę z zakresu PR. Szczerze mówiąc, mam już dość tej całej komercyjnej otoczki".
Rzekomo kiedyś, krótko przed śmiercią, Elvis zwierzył się przyjaciołom, że obawia się dwóch rzeczy: po pierwsze tego, że jego córka Lisa Marie przeczyta relacje o jego zażywaniu narkotyków i straci do niego szacunek, a po drugie, że zostanie zapomniany. Oburzona Phyllis McGuire stanowczo stwierdziła, że Elvis nie jest wspominany tak, jak by sobie tego życzył i jak na to zasługuje:
"Myślę, że gdyby Elvis zobaczył, co zrobiono, aby uczynić go tak komercyjnym produktem, to cofnąłby się w czasie i zmienił swoje zachowanie, dzięki czemu mógłby żyć dłużej i podjąć kroki, aby temu zapobiec".
Niestety, raczej nie ma jej zdjęć z Elvisem. W każdym razie w przestrzeni publicznej.

Phyllis McGuire nie zapomniała o Elvisie. W późniejszych latach zdarzało się jej być na koncertach Elvisa. Na przykład Elvis przedstawił ją ze sceny podczas koncertu 6 sierpnia 1973, otwierającego Sezon 9 w Hilton Hotel w Las Vegas (od 06 sierpnia do 03 września 1973 roku).


BIO

Jej pełne personalia to ---> Phyllis Jean (McGuire) [Van Ells]:

— Phyllis ― imię pierwsze;
— Jean ― imię drugie;
— McGuire ― nazwisko panieńskie;
— Van Ells ― nazwisko po pierwszym mężu;

W 1952 roku, w wieku 20 lat, poślubiła prezentera radiowego Neala Van Ellsa, z Dayton w stanie Ohio. W 1956 roku McGuire i Van Ells zakończyli swoje bezdzietne małżeństwo.

Chociaż jest najbardziej znana z piosenkarstwa, to w swoim zawodowym dorobku ma też udział w filmach, programach telewizyjnych i radiowych.

Phyllis Jean McGuire urodziła się 14 lutego 1931 roku (zatem była starsza od Elvisa o cztery lata) w Middletown w stanie Ohio i dorastała w pobliskim miasteczku Miamisburg.

Jej ojciec był hutnikiem, a matka pastorem. Phyllis McGuire wspomina:
"Należeliśmy do klasy średniej. Mój ojciec pracował przez czterdzieści sześć lat w Armco Steel. Wytwarzał stal, zanim pojawiły się piece strumieniowe, pracował przy otwartym palenisku, łopatą wrzucając surówkę. Nosił obuwie robocze i długą, grubą bieliznę, koszule i rękawice ochronne oraz kask. Wieczorem po pracy jego ubrania były pokryte solą od potu. Kiedy moje siostry i ja zaczęłyśmy zarabiać pieniądze, zapytałyśmy naszych rodziców, ile są winni, i spłaciłyśmy wszystko. Sprawiłyśmy, że mój ojciec przeszedł na emeryturę i zamówiłyśmy cadillaca na zamówienie".
O swoich związkach z mężczyznami powiedziała:
„Miałam cztery poważne związki w życiu, a jednym z nich było małżeństwo. Dwóch z mężczyzn nadal jest moimi przyjaciółmi, Simon Srybnik i dr Stanley Behrman, szef chirurgii jamy ustnej w New York Hospital. Nawet po tym, jak Simon poślubił Judy, a Stanley Nancy, pozostaliśmy przyjaciółmi. A potem był Sam”.
Po śmierci Giancany romansowała z innymi bogatymi mężczyznami. Lecz nigdy nie zdecydowała się na ponowne wyjście za mąż. Nie miała też dzieci.

W latach 90. Phyllis McGuire i właściciel kasyna w Las Vegas Bob Stupak zostali parą. W późniejszych latach towarzyszem Phyllis McGuire był właściciel firmy naftowej Edward Mike Davis, znany jako Tiger Mike, z którym po romansie pozostali przyjaciółmi.

Zmarła 29 grudnia 2020 roku w swoim domu w Las Vegas. Miała 89 lat. Przyczynę śmierci utajniono.

Została pochowana w Las Vegas, gdzie mieszkała przez całe dorosłe życie, na cmentarzu Garden of Meditation Columbarium.


Nie ma zdjęć Elvisa z Phyllis McGuire, ani żadnych z wakacji w Las Vegas na przełomie stycznia i lutego 1964 roku, ale są jego zdjęcia z 14 stycznia 1964 roku, czyli zrobione na kilka dni przed poznaniem Phyllis McGuire

W styczniu 1964 roku Elvis kupił USS Potomac (jacht byłego prezydenta Franklina D. Roosevelta) za 55 tys. dolarów z zamiarem przekazania go organizacji March Of Dimes, aby mogła go wystawić na aukcji, ale ostatecznie odrzucili ofertę. Następnie został on zaoferowany szpitalowi St. Jude w Memphis. Założyciel i artysta Danny Thomas przyjął jacht w ich imieniu.

Phyllis McGuire w różnych okresach swojego życia. Jak widać zupełnie nie przypomina Anity Wood, ale ze sceny, w makijażu, w pewnym oddaleniu rzeczywiście mogła

Phyllis McGuire miała też kilkudziesięciosekundową wypowiedź, na temat swojego krótkiego związku z Elvisem, w filmie "The Many Loves Of Elvis + The Intimate Loves Of Elvis" (part 2), z 2002 roku, o kobietach Elvisa - kadr z tego filmu

Żeński tercet The McGuire Sisters (autentyczne siostry biologiczne - Christine, Dorothy i Phyllis), bardzo popularny w latach 50. i 60., w różnych odsłonach

Phyllis, Dorothy i Christine McGuire, znalazły się w czołówce gwiazd lat 50. i początku lat 60. Phyllis była najmłodsza z tria i główną wokalistką. Phyllis miała 4 lata, gdy ona i jej siostry zaczęły śpiewać w kościele swojej matki. Wkrótce występowały na weselach, spotkaniach okolicznościowych i dla USO. Miały długi kontrakt w hotelu w Dayton w stanie Ohio i występowały w radiu i telewizji.

W 1952 roku McGuire Sisters przeprowadziły się do Nowego Jorku i dostały ośmiotygodniowy angaż w programie radiowym Kate Smith. Później siostry wygrały konkurs talentów i wystąpiły w popularnym programie telewizyjnym Arthura Godfreya. Ich pierwsze przeboje w pierwszej dziesiątce pojawiły się w 1954 roku ("Goodnight", "Sweetheart" i "Muskrat Ramble"), a „Sincerely” osiągnęło pierwsze miejsce w 1955 roku.

Dwa lata później nagrały „Sugartime” Charliego Phillipsa i Odisa Echolsa, który w 1958 roku wspiął się na pierwsze miejsce list przebojów i stał się znakiem rozpoznawczym sióstr.

W 1960 roku każda z sióstr zarabiała ponad milion dolarów rocznie.

Po ostatnim występie w „The Ed Sullivan Show” w 1968 roku, rozstały się. Christine i Dorothy wyszły za mąż i zakładały swoje rodziny. Phyllis, która wyszła za mąż i jednocześnie rozwiodła się jeszcze w latach 50., była na powrót singielką.

Jeszcze przed rozpadem sióstr w 1968 roku Phyllis McGuire zaczęła pracować na własny rachunek, zagrała między innymi w filmie Franka Sinatry z 1963 roku „Come Blow Your Horn”. I ciekawostka o Sinatrze. Phyllis McGuire uważała go za dupka, choć czasami nawet pomieszkiwała u niego towarzysko.
„On jest utalentowaną, ale najbardziej sprzeczną osobą. Otacza się świtą, która tak go stale głaszcze, że prawie na śmierć. Jak można się rozwijać w otoczeniu samych pochlebców? Mieszkałam w jego domu i zanudził mnie na śmierć. Opowiadał te same historie, które opowiadał od lat, a ja słyszałam tylko jego płyty, które puszczał w kółko [zakryła uszy z odrazą, kiedy to mówiła]".
W jednej z opowieści nazywa go "skurwielem". Dalej mówi:
"Frank nie wie, jak powiedzieć „przepraszam” i nie wie, jak powiedzieć „dziękuję”. Nigdy nie potrafił przyznać się do błędu".
W 1985 roku siostry McGuire były gotowe do powrotu na scenę, lecz długo nie potrafiły odtworzyć harmonii, którą miały w młodości. Jak mówi Phyllis w wywiadzie dla "Tribune" w 1989 roku:
"Pracowałyśmy od sześciu do ośmiu godzin dziennie. Ćwiczyłyśmy śpiew i robiłyśmy ćwiczenia rozciągające rano i trzy godziny każdego popołudnia z Jimem Hendricksem, naszym pianistą".
Występowały w klubach nocnych i salach koncertowych do 2004 roku. Dorothy McGuire zmarła w 2012 roku, a Christine McGuire w 2018 roku.

Phyllis McGuire i szef mafii chicagowskiej (w latach 1957–1966), Sam Giancana

Poznali się w 1959 roku, kiedy Phyllis McGuire i jej siostry występowały w Desert Inn, jednym z kasyn w Las Vegas prowadzonych przez Giancanę.

Kiedy Phyllis McGuire poznała Giancanę, miał już długą historię w podziemnym świecie Chicago i jako siła na krajowej scenie przestępczej. Na początku lat 60. Giancana był częścią nieudanego sojuszu mafii i CIA, mającego na celu zamordowanie kubańskiego przywódcy Fidela Castro.

W czasie, gdy Sam Giancana poznał Phyllis McGuire, on i prezydent John F. Kennedy byli związani z tą samą kobietą, Judith Campbell Exner. W pewnym momencie Judith Campbell Exner była również w romantycznym związku z gwiazdą sceny i ekranu Frankiem Sinatrą.

W 1961 roku, u szczytu sławy Phyllis, jej romans z Giancaną wciąż nie był znany opinii publicznej. FBI, które śledziło każdy ruch Giancany, postanowiło nie ujawniać związku, ale wiosną tego roku agenci podsłuchali ich pokój w motelu w Phoenix i dowiedzieli się, że będą lecieć liniami American Airlines do Nowego Jorku z międzylądowaniem na lotnisku O'Hare w Chicago. FBI postanowiło wezwać Phyllis oficjalnie na na przesłuchanie. Mieli odstąpić od regularnych przesłuchań w kontekście jej znajomości z Samem Giancaną pod warunkiem, że będzie z nimi współpracować, odpowiadając na pytania. Agenci FBI poprosili ją, aby współpracowała z nimi w przyszłości, informując ich o tym, gdzie jest Sam w każdej chwili. Phyllis zgodziła się zrobić to, o co prosili, więc wycofali wezwanie. Acz według kilku wiarygodnych źródeł nie dotrzymała obietnicy. Zgodziła się gdyż wiedziała, że jeśli dostanie takie wezwanie, publicznie stanie się wiadome, że jest kochanką szefa mafii, czego bardzo chcieli oboje uniknąć, ona i Giancana. Niestety, ten zabieg pozwolił utrzymać ich bliską relację w tajemnicy tylko przez rok.

W 1962 roku, gdy siostry pojawiły się w klubie nocnym w Londynie, zostały tam sfotografowane ze swoim fryzjerem, Fredericem Jonesem, a na fotografii widoczny był też Sam Giancana, z ramieniem owiniętym wokół Phyllis.

Zdjęcie zostało ogłoszone na całym świecie, co wywołało ogromne reperkusje. Prasa i opinia publiczna wyraziły oburzenie, że popularna piosenkarka mogłaby skojarzyć się z osobą taką jak Sam Giancana. W pełnym łez wywiadzie dla felietonistki Dorothy Kilgallen, Phyllis McGuire zaprzeczyła plotkom, że ona i Sam potajemnie pobrali się w Szwecji, a także przysięgła, że nigdy więcej nie zobaczy Sama. Rzecz jasna tak się nie stało.

McGuire powiedziała, że kiedy poznała Giancanę w 1959 roku, nie była świadoma jego wybitnej roli w zorganizowanej przestępczości:
„Kiedy go poznałam, w ogóle nie wiedziałam, kim on jest. On nie był żonaty, a ja byłam niezamężną kobietą. I zgodnie z tym, jak zostałam wychowana, nie było w tym nic złego. Dopiero jakiś czas później dowiedziałam się, czym on naprawdę się zajmuje, ale już byłam zakochana".
W wywiadzie dla „Vanity Fair”, w 1989 roku, którego udzieliła Dominickowi Dunne, Phyllis McGuire powiedziała, że Giancana był „największym nauczycielem, jakiego kiedykolwiek mogła mieć” i dodała:
„Był tak mądry w wielu kwestiach. Bardzo mnie chronił, abym nie była zamieszana w nic, co robił. Dwiema wielkimi stratami w moim życiu byli mój ojciec i Sam".
Oscar Goodman, były obrońca mafii i burmistrz Las Vegas przez trzy kadencje, bardzo miło wspomina przyjęcia świąteczne, które Phyllis McGuire urządzała w swoim "pałacowym" domu:
"Carolyn [jego żona] i ja zawsze byliśmy zapraszani do jej pięknego domu w Rancho Circle na wydarzenie świąteczne. Zawsze miała eklektyczną grupę przyjaciół. Był tam Kirk Kerkorian. Był tam Paul Fisher, który produkuje kosmiczne pióra. Był tam Robert Goulet i jego żona Vera. Był tam Robert Maheu. To była bardzo radosna okazja, kiedy widzieliśmy ją towarzysko".
Życie Sama Giancany zakończyło się w 1975 roku, gdy gotował włoską kiełbasę w piwnicznej kuchni swojego domu w Oak Park w stanie Illinois, strzałem z pistoletu tarczowego High-Standard Duromatic .22, z przymocowanym tłumikiem, wystrzelonym w tył jego głowy. Po tym strzale nastąpił drugi, wystrzelony w usta, gdy upadł na podłogę, a następnie trzeci, czwarty, piąty, szósty i siódmy, które zostały wystrzelone w brodę, miażdżąc mu dolną szczękę, rozrywając język i utkwiły w tylnej części czaszki. FBI do dziś uważa, że dostawcą wybuchów był wieloletni przyjaciel, który mieszkał w okolicach Chicago, a Sam został zamordowany, ponieważ odmówił wtargnięcia mafii z Chicago do imperium hazardowego, które założył poza Stanami Zjednoczonymi, w Iranie, na Haiti, w Ameryce Środkowej i Południowej, a także na pięciu statkach hazardowych, którymi zarządzał na Karaibach. Ponadto Sam się zestarzał, był w złym stanie zdrowia i nadszedł czas na zmianę.

Na długo przedtem Phyllis i Sam Giancana przestali być kochankami, ale pozostali przyjaciółmi, a ona odwiedzała go wielokrotnie podczas jego ośmioletniego wygnania w Meksyku. Zarówno mafia, jak i gwiazdy show-biznesu, z którymi Sam się zadawał, zignorowały jego pogrzeb w Chicago. Tylko Phyllis McGuire i Keely Smith przybyły, aby złożyć hołd trzem córkom Giancany i pożegnać Sama w jego srebrnej trumnie wartej 8000 dolarów.

William Roemer, były agent FBI, który przez dekadę dręczył Sama, mówi:
„Phyllis naprawdę kochała Sama, a Sam kochał ją”.

Artykuł w Vanity Fair (czerwiec 1989) o relacji Phyllis McGuire i szefa chicagowskiej mafii, Sama Giancany (link poniżej), ale wspomniano w nim także o jej siostrach

Link: https://archive.vanityfair.com/article/1989/6/high-roller-the-phyllis-mcguire-story

Posiadłość Phyllis McGuire w Las Vegas - widok od strony basenu do pływania i fragment fosy w kształcie łabędzia. Natomiast wnętrze jest paskudne, widać duże pieniądze i wielki przepych, ale nic do siebie nie pasuje, totalna mieszanina stylów (od Ludwika XIV z Europy po współczesny amerykański, z repliką Wieży Eiffla i Łuku Triumfalnego), do tego chaos kolorystyczny, po prostu kicz, więc nie zamieszczam zdjęć (można je wyszukać wpisując w wyszukiwarkę "Phyllis McGuire estate" lub zobaczyć na powyższym klipie)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=UJtIPUzu9X4


Dwa klipy stworzone przez internautów upamiętniające Phyllis McGuire i tercet The McGuire Sister, utworzone po śmierci ostatniej z trójki, najmłodszej z sióstr

Link górny: https://www.youtube.com/watch?v=c4BP1HHTdv0
Link dolny: https://www.youtube.com/watch?v=Beb7T7i0dZo

Phyllis McGuire została pochowana w Las Vegas, na cmentarzu Garden of Meditation Columbarium


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.