To jedna z kilku moich faworytek wśród piosenek Elvisa z lat 50. Uwielbiam wersję z występu Elvisa w TV, w programie "The Steve Allen Show", 1 lipca 1956 roku, gdy śpiewał tę piosenkę ubrany w smoking.
Acz pierwszy raz zaśpiewał ją w TV 5 czerwca 1956 roku, podczas drugiego występu w programie "The Milton Berle Show" (pierwszy raz wystąpił w tym programie 3 kwienia 1956 roku).
Swoje cudowne brzmienie, jak zdecydowana większość wszystkich piosenek Elvisa, zawdzięcza trafnie dobranym technikom wokalnym, osadzonym z idealnym wyczuciem miejsca. Nie ma dwóch zdań, Elvis był najlepszym, instynktownym interpretatorem już w początkowym okresie swojej kariery w latach 50. i w pełni świadomym w późniejszym czasie. Jeśli taki gołowąs, niewykształcony muzycznie, tak szafuje swoim głosem, musi być mistrzem nad mistrzami, no nie ma bata!
Elvis nagrał aż 17 takes tej piosenki, oczywiście część z nich to tak zwane falstarty. Master utworzono z kompilacji take 14 i 17, z przewagą tej ostatniej, co podważa portal elvisrecordings.com. Ich zdaniem został skompilowany z trzech takes: 14 (0:00-0:05), 16 (0:05-0:23) i 17 (0:23-2:41).
Niestety, nie ma jeszcze zestawu "From First Take to the Master" dla tej piosenki, a na YouTube jest tylko kilka takes.
Do dziś wydano następujące takes: 1, 3, 4, 5, 13, 14, 15, 16, 17, z czego kompletnymi wersjami są: 3, 4, 13, 15, 16, 17.
Zawsze mówię, że wybrałabym inny take na master, teraz tego nie powiem. W ogóle nie potrafiłabym wybrać, każdy pełny take, to po prostu kolejny klejnot. Mogę słuchać tej piosenki godzinami, z TV i dostępnych takes, upajając się głosem Elvisa do totalnego odlotu, a także każdym jego ruchem ciała i mimiką twarzy w przypadku klipu z występu w TV, 1 lipca 1956 roku - jest w nim wszystko, to taki synchron najcudowniejszego, anielskiego głosu, mistrzowskiej interpretacji, z użyciem części wachlarza kruczków wokalnych, w otoczeniu wizualnego ideału piękna mężczyzny i klasyki męskości (przystojny, elegancki, zadbany - fryzura, ubiór, styl, postawa). Czyż może być lepsza uczta jednocześnie dla oczu i uszu?
Jeśli chodzi o występy sceniczne, można powiedzieć, że mamy tu pewne bogactwo. Elvis zaśpiewał "I want you, I need you, I love you" w dwóch programach telewizyjnych, a także przynajmniej podczas 17 koncertów: w 1956 roku - 15 razy; w 1957 - tylko raz i w 1971 też tylko raz.
Jeśli chodzi o wykonanie z 1971 roku, podczas koncertu o godzinie 22:00 (Dinner Show) w Sahara Hotel, Lake Tahoe, jestem prawie pewna, że było adresowane dla konkretnej kobiety, z którą miał się spotkać poza wiedzą innych. W Sahara Hotel w Lake Tahoe i w Hilton Hotel w Las Vegas, Elvis oprócz swojego apartamentu i pokojów dla reszty ekipy, zawsze wynajmował dodatkowy pokój lub pokoje na innych piętrach, w których spotykał się z kobietami w ukryciu. W jego apartamencie była ta oficjalna, a w dodatkowym/ch konspiracyjnie ulokowana/e kolejna/e. Te kobiety miały też wykupione przez niego miejsca na koncertach. Czasami piosenka była uzgodnionym wcześniej kodem - umawiał się z kobietą na konkretną piosenkę, jaką usłyszy ze sceny. Niekiedy była to zwykła dedykacja głośno nie adresowana, żeby jej nie zdekonspirować, jaką ustalili, innym razem szyfrem potwierdzającym jakąś informację, na przykład, że przyjdzie do jej pokoju około 3:00 w nocy.
Jeśli chodzi o wykonanie z 1971 roku, podczas koncertu o godzinie 22:00 (Dinner Show) w Sahara Hotel, Lake Tahoe, jestem prawie pewna, że było adresowane dla konkretnej kobiety, z którą miał się spotkać poza wiedzą innych. W Sahara Hotel w Lake Tahoe i w Hilton Hotel w Las Vegas, Elvis oprócz swojego apartamentu i pokojów dla reszty ekipy, zawsze wynajmował dodatkowy pokój lub pokoje na innych piętrach, w których spotykał się z kobietami w ukryciu. W jego apartamencie była ta oficjalna, a w dodatkowym/ch konspiracyjnie ulokowana/e kolejna/e. Te kobiety miały też wykupione przez niego miejsca na koncertach. Czasami piosenka była uzgodnionym wcześniej kodem - umawiał się z kobietą na konkretną piosenkę, jaką usłyszy ze sceny. Niekiedy była to zwykła dedykacja głośno nie adresowana, żeby jej nie zdekonspirować, jaką ustalili, innym razem szyfrem potwierdzającym jakąś informację, na przykład, że przyjdzie do jej pokoju około 3:00 w nocy.
Piosenkę tą napisali: Ira Kosloff i Maurice Mysels. Jak wyczytałam w obszernym opisie pod jednym z klipów, już lata temu (za życia Elvisa) jej sprzedaż przekroczyła 1 000 000 egzemplarzy, swoją drogą ciekawe jak to wyliczają.
Pierwszy raz wyszła na singlu "My Baby Left Me / I Want You I Need You I Love You", który ukazał się w sprzedaży 4 maja 1956 roku. Do dziś wydano ją na ponad 30 płytach (z master i takes).
Jeśli chodzi o klipy, mamy z obu występów telewizyjnych, ale nie znalazłam z koncertu, więc chyba nie ma.
Elvis w piosence "I want you, I need you, I love you", podczas swojego drugiego występu w programie The Milton Berle Show, w dniu 5 czerwca 1956 roku (niezbyt dobra wizja i fonia). A poniżej cały występ (ponad 14 minut) w wersji HD, po zremasterowaniu dźwięku i obrazu - na minucie 10:33, Elvis zaczyna śpiewać "I want you, I need you, I love you"
Link górny: https://www.youtube.com/watch?v=IZSr30yQ8Ts
Link dolny: https://www.youtube.com/watch?v=Hu3epXyqNW8
Elvis Presley śpiewa I want you, I need you, I love you, w programie The Steve Allen Show, 1 lipca 1956 roku
Link pierwszy: https://www.youtube.com/watch?v=iqXkSzVPdmc
Link drugi: https://www.youtube.com/watch?v=HFnaGgULRpg
Link trzeci: https://www.youtube.com/watch?v=O9217sDVOqw
Elvis Presley śpiewa I want you, I need you, I love you, w programie The Steve Allen Show, 1 lipca 1956 roku - na wizji zdjęcia i fragmenty wideo z tego występu w kolorze w pierwszej części, a od połowy wersja czarno-biała
Link: https://www.youtube.com/watch?v=K5UbULa33n0
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - klip oficjalny (VEVO)
Link: https://www.youtube.com/watch?v=_8MaXtHE7XM
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - 11 kwietnia 1956 roku
Link: https://www.youtube.com/watch?v=wbFz5EzhSjM
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 3
Link: https://www.youtube.com/watch?v=TIwHunwe4EQ
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 4, nieco wolniejsza wersja, bardziej nostalgiczna. Idealnie sobie radzi z wydłużeniami i przeciągnięciami, 21 lat... a taki perfekcjonizm, do tego samouk, no niebywała rzecz
Link: https://www.youtube.com/watch?v=iOncRNDgBD8
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 13 (dobra jakość dźwięku), świetna wersja. Co prawda tego nie napisano, ale wydaje mi się, że po remasteringu
Link: https://www.youtube.com/watch?v=Qf0rIag2IpY
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 16 i cudowna głębia
Link: https://www.youtube.com/watch?v=I9mj26QRlpg
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 17, kolejne cudo
Link: https://www.youtube.com/watch?v=xIbkPuwmils
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - nigdy nie wydane take, ale nie podano które - i znowu cudowne wykonanie, właściwie one niewiele różnią się od siebie, wszystkie takes, to górna półka
Link: https://www.youtube.com/watch?v=lIQeV_bYPlA
Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - z tekstem do karaoke (HD)
Link: https://www.youtube.com/watch?v=DUMejcggoBw
Dean Z (jeden z najlepszych naśladowców Elvisa) w piosence "I want you, I need you, I love you"
Link: https://www.youtube.com/watch?v=WLTm62WmcX0
Chciałam dać dla porównania piosenkę "I want you, I need you, I love you" w wykonaniu kogoś innego. Wybrałam Deana Z, jednego z najlepszych odtwórców Elvisa. Muzycznie nie można mu nic zarzucić, dźwignął ten utwór. Lecz mimo tego, że ma głosisko, prezencję, odwzorował interpretację Elvisa łącznie z ruchami, to daleko mu do Mistrza. Porównując te dwa wykonania, po prostu widać potęgę geniuszu Elvisa, której czasem sobie nie uświadamiamy kiedy nie słyszeliśmy danej piosenki w innym wykonaniu niż jego.
Dodam jeszcze, że Dean Z był w bardziej komfortowej sytuacji, musiał włożyć w jej wykonanie mniej wysiłku niż wielu innych impersonatorów, ponieważ jego naturalnym głosem jest baryton (którym mówi), tak jak Elvisa, śpiewa też w paśmie barytonowym (przynajmniej w tych utworach, w których ja go słyszałam).
Dodam jeszcze, że Dean Z był w bardziej komfortowej sytuacji, musiał włożyć w jej wykonanie mniej wysiłku niż wielu innych impersonatorów, ponieważ jego naturalnym głosem jest baryton (którym mówi), tak jak Elvisa, śpiewa też w paśmie barytonowym (przynajmniej w tych utworach, w których ja go słyszałam).
Okładka single "My Baby Left Me / I Want You I Need You I Love You", który ukazał się w sprzedaży 4 maja 1956 roku.
"I want you, I need you, I love you"
Hold me close, hold me tight
Make me thrill with delight
Let me know where I stand from the start
I want you, I need you, I love you
With all my heart
Ev'ry time that you're near
All my cares disappear
Darling, you're all that I'm living for
I want you, I need you, I love you
More and more
I thought I could live without romance
Until you came to me
But now I know that
I will go on loving you eternally
Won't you please be my woman
Never leave me alone
'Cause I die ev'ry time we're apart
I want you, I need you, I love you
With all my heart























