Kraków, to miasto w Polsce, w którym Presley doczekał się największego uhonorowania. Najpierw, 18 czerwca 2003 roku, decyzją Rady Miasta część ulicy Jana Pietrusińskiego przemianowano na Aleję Elvisa Presleya (około 300-metrowy odcinek), później stanął tam jego pomnik (18 czerwca 2005 roku), a 7 czerwca 2018 roku, o godzinie 15:00, na krakowskiej Alei Gwiazd odsłonięto Gwiazdę Elvisa Presleya. Kiedyś był też plan nazwania jego imieniem jednego z budynków użyteczności publicznej, który miał nosić nazwę "Elvis Presley Audytorium", ale projekt ten nie doczekał się realizacji z powodu śmierci głównego pomysłodawcy, Jana Blajdy.
Na uroczystość zjechało kilkudziesięciu najbardziej zagorzałych fanów z całej Polski. Pogoda dopisała, było upalnie i słonecznie, a od strony Wisły zawiewał lekko chłodzący nas wiatr. Wszyscy oczekiwali w napięciu kiedy po kilku krótkich przemówieniach, czerwona materia przysłaniająca gwiazdę wreszcie zostanie uroczyście zdjęta i każdy z nas będzie mógł ją zobaczyć z bliska, dotknąć, zadumać się przez małą chwilę nad wielkością i wyjątkowością człowieka, któremu została dedykowana - Elvisa Aarona Presleya.
W końcu nadszedł ten moment, Jurek Dańko z Grupy Elvis w Krakowie, Daniel Kasparek, Prezes Krakowskiego FC Elvisa Presleya oraz Leszek Kuchciński z Toruńsko-Bydgoskiego Fanklubu Elvisa Presleya, uchwycili czerwone sukno i nieśpiesznie przyciągając je do siebie, odsłaniali powoli, kawałek po kawałku, Gwiazdę Elvisa Presleya. Wreszcie mogliśmy ją zobaczyć w całej okazałości. W promieniach słońca odbijającego się od jej powierzchni z brązu, wyglądała wytwornie, a umieszczone na niej imię - Elvis Presley - dodawało jej majestatycznego blasku, co czyniło samo wydarzenie jeszcze bardziej podniosłym. Uroczystość zakończył krótki recital Szczepana Sollicha, który uraczył nas kilkoma piosenkami Elvisa Presleya.
Dla nas fanów było to wyjątkowe przeżycie, w którym mieszały się przeróżne odczucia, radość ze smutkiem, euforia z nostalgią, zadowolenie z żalem, ekscytacja z przygnębieniem. Cieszyło nas, że tak pięknie został uhonorowany artysta, który swoim głosem, dobrocią i osobowością skradł nasze dusze i serca, a jednocześnie smuciło, że nie ma go już wśród nas.
Tego wszystkiego mogliśmy doświadczyć dzięki Jurkowi Dańko, inicjatorowi i realizatorowi projektu umieszczenia gwiazdy Elvisa Presleya na krakowskiej Alei Gwiazd. To on, niezrażony przeciwnościami losu, stąpając krok po kroku, doprowadził projekt do końca. To dzięki niemu mogliśmy się raczyć tą wspaniałą, dla nas fanów Elvisa Presleya, chwilą. Dziękujemy Tobie Jurku.
Po części oficjalnej udaliśmy się na statek "Sobieski". Przepłynęliśmy nim na drugi brzeg Wisły i przechodząc po trapie przesiedliśmy się na kolejny statek - "Marta". Na jego górnym pokładzie, z widokiem na Wzgórze Wawelskie skąpane w promieniach słońca i zakole Wisły, jedząc obiad, pijąc chłodzące napoje i rozmawiając odpoczywaliśmy przed kolejnym wydarzeniem jakie nas czekało tego dnia - pierwszym w historii koncertem Elvisa Presleya w Polsce.
Koncert "Elvis Presley Live in Concert", rozpoczął się planowo, o 19:30, w hali widowiskowo-sportowej Tauron Arena. Składał się z dwóch części (z dwudziestominutową przerwą). Śpiewającego Elvisa mogliśmy oglądać na telebimach, a na scenie grała Czeska Narodowa Orkiestra Symfoniczna z ... brytyjskim dyrygentem Robinem A. Smithem. Spektakl rozpoczął się pojawieniem Priscilli Presley, ex-żony Elvisa Presleya, w towarzystwie tłumacza, która powiedziała kilka słów tytułem wstępu. Później wychodziła na scenę jeszcze kilkukrotnie, przypominając różne fakty związane z karierą artystyczną Elvisa oraz wspominając o swoim z nim związku. Innym razem przybliżyła nam historię trzech piosenek Elvisa, jakie sama wybrała na ten koncert. Raz zeszła też ze sceny w asyście kilku ochroniarzy i tłumacza porozmawiać z publicznością.
Wstawki słowne Priscilli w towarzystwie tłumacza, rzecz jasna poza głosem Elvisa i grą orkiestry, uważam za dwa najlepsze punkty tego show. Dobrze, że Priscilla przekazała choć odrobinę informacji o sobie i Elvisie oraz fajnie, że pomyślano o tej części widowni, która nie zna angielskiego. Należy też pochwalić Czeską Narodową Orkiestrę Symfoniczną, która dobrze grała, a co najważniejsze widać było, że czerpią z tego nieukrywaną radość. Nosiło ich, rytm ich rozpierał, co mogliśmy zaobserwować w zachowaniu tych jej członków, którzy akurat w danym momencie nie grali - przytupywali, uderzali dłońmi w udo lub kolano, kołysali się, kiwali głowami i podrygiwali ciałem.
Natomiast jeśli chodzi o sam obiekt - Tauron Arena - mam jak najgorszą opinię. Przede wszystkim dziwi, że w ogóle uzyskał zgodę na prowadzenie imprez masowych, gdyż w mojej ocenie nie spełnia niektórych wymogów określonych prawem - ustawą z dnia 20 marca 2009 roku o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz.U. 2009 nr 62 poz. 504, z późniejszymi zmianami), rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z dnia 12 kwietnia 2002 roku (Dz.U. Nr 75, poz. 690, z późniejszymi zmianami) oraz jeszcze kilku innych przepisów. I nie chodzi tu o drobne niedociągnięcia tylko o poważne uchybienia.
Lista zastrzeżeń jakie mam jest dość długa, lecz nie będę tu wyliczać wszystkich bolączek tego obiektu, przedstawię tylko dwie, które mnie najbardziej oburzyły.
Pierwsza rzecz - schody. Brak balustrad! Niedoświetlenie! Zbyt strome stopnie o bardzo zróżnicowanej wysokości, co któryś z nich miał ze 30 cm lub więcej! Tymczasem zgodnie z przepisami w tego typu budynkach dopuszczalne są maksymalnie wysokie na 20 cm. Dla dzieci, ludzi o niższym wzroście, osób z ograniczoną sprawnością ruchową i starszych, przejście po nich było karkołomnym wyczynem, zwłaszcza, że nie było się czego chwycić! Zamiast balustrad po bokach rozwieszono, jeden rząd biało-czerwonej kilkunastocentymetrowej ... foliowej taśmy, która "informowała" gdzie kończy się linia schodów, żeby ludzie nie wpadali na rzędy krzeseł na trybunach, bo przy tak fatalnym oświetleniu prawie nie było ich widać! To karygodne igranie z ludzkim zdrowiem i życiem.
Druga rzecz - toalety. Toalety w Tauron Arena to czyste kuriozum! Pomijam już fakt, że jest ich zbyt mało - przy ledwie 25% obłożeniu widowni, kolejki były tak długie, że przerwa przesunęła się o kolejne 10 minut, a cała masa osób powracała na miejsca jeszcze długo po rozpoczęciu drugiej części koncertu. Jednak nie to wprowadziło mnie w osłupienie, lecz fakt, że mimo oddzielnych wejść dla kobiet i mężczyzn, one fizycznie są ze sobą połączone! Jakież było moje zdziwienie, gdy podeszłam do rzędu umywalek i niczego nieświadoma spojrzałam w lustro ... Oczom moim ukazał się rząd męskich pisuarów, który zaczynał się tam, gdzie kończyły się kabiny dla pań, jako ciąg dalszy armatury na tejże samej ścianie. Oczywiście, te pisuary nie były puste, zmieniali się przy nich mężczyźni załatwiający swoje potrzeby fizjologiczne i nie każdy z nich chował "swoją dumę przynależności do męskiego rodu" tuż nad pisuarem (będąc tyłem do umywalek), niektórzy robili to już odchodząc, a zatem przodem lub bokiem do luster nad umywalkami ...
Co by nie powiedzieć, trzeba przyznać, że Tauron Arena toaletami wpisuje się w kierunek wyznaczony przez Unię Europejską, która serwując nam ideologię gender kwestionuje biologiczny i boski podział płciowy ludzkości na kobiety i mężczyzn. Aczkolwiek ubolewam, że toalety na tym obiekcie tak bardzo zgodne są z tą szatańską ideologią, podczas gdy na schodach w części widowiskowej sztuką jest nie skręcić sobie karku, tu właściciele obiektu jakoś nie poszli z duchem czasu i postępu (przepisów też nie), o rozsądku nie wspominając.
Za skandaliczną uważam także organizację promocji koncertu, co skutkowało pustymi trybunami. W zasadzie był reklamowany tylko w Krakowie i lokalnych mediach internetowych. Gdyby nie to, że zostałam o nim poinformowana personalnie, pewnie do dziś nie miałabym wiedzy o tym wydarzeniu. Dziwnym trafem stale wpadałam na informacje o takich samych koncertach Elvisa w innych miastach Europy, wcale ich nie szukając. Odnoszę wrażenie, że komuś bardzo zależało by koncert Elvisa w Polsce nie został w porę zauważony i nie odbił się w mediach większym echem.
Po koncercie większość z nas udała się na kolejną imprezę, na statkach: "Sobieski" i "Wiślany Ogród". Tam, przy ciepłym żurku i zimnym piwie, mogliśmy się wymienić swoimi spostrzeżeniami, wrażeniami i odczuciami odnośnie minionego dnia, jaki niewątpliwie upłynął pod znakiem Elvisa Presleya i dla nas fanów, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach, pozostanie niezapomnianym przeżyciem już na zawsze.
Na koniec muszę pochwalić Grupę Elvis w Krakowie i Krakowski Fan Club Elvisa Presleya, którzy zadbali o fanów przybyłych na uroczystość odsłonięcia gwiazdy i koncert Elvisa. Wszystko zostało tak zorganizowane, że od momentu pojawienia się w krakowskiej Alei Gwiazd zaplanowano każdą minutę, aż do spotkania na statku już po koncercie, co dla wielu było miłym dopełnieniem. Nikt nie musiał się martwić jak spędzić czas dzielący od siebie obie te imprezy, a dodatkowo pomyślano także o tych, którzy po nadmiarze wrażeń tak pięknie przeżytego dnia będą zbyt ożywieni by pójść od razu spać. Miłym akcentem były też pamiątkowe koszulki, zwykłe białe T-shirty, z niezwykle wymowną grafiką na piersiach - polskiego orła niosącego w swoich szponach (w domyśle na Aleję Gwiazd pod Wawelem) Gwiazdę Elvisa Presleya.
Dziś, z perspektywy minionych wydarzeń, możemy powiedzieć, że 7 czerwca 2018 roku był dla nas dniem Elvisa Presleya w Krakowie, ponieważ właśnie tego dnia król Elvis zawitał na krakowskim królewskim trakcie.
Drugiego grudnia 2010 roku magazyn muzyczny The Rolling Stone opublikował listę 100 najlepszych wykonawców wszech czasów (100 Greatest Singers of All Time). Lista ta została sporządzona na podstawie ocen 179 ekspertów muzycznych. Elvis uplasował się na niej na miejscu trzecim, tuż za dwójką czarnych wokalistów: Arethą Franklin na miejscu pierwszym i Rayem Charlesem na miejscu drugim, co jednocześnie oznacza, że został sklasyfikowany na drugim miejscu wśród mężczyzn, a na pierwszym wśród białych wykonawców obu płci i, co oczywiste, białych mężczyzn w ogóle.
Czemu zawdzięcza aż tak wysoką ocenę? Oczywiście można mówić o pięknej barwie głosu, wspaniałej, niepowtarzalnej interpretacji utworów, warunkach głosowych, talencie wokalnym, profesjonalizmie i perfekcjonizmie, jednym słowem o fenomenie muzycznym wszech czasów.
Leonard Bernstein (amerykański kompozytor, pianista i dyrygent), powiedział o nim: "Elvis Presley jest największym artystą XX wieku".
Bing Crosby (Harry Lillis Crosby), uznany za najlepszego wokalistę i aktora amerykańskiego początku XX wieku, którego imitatorami (naśladowcami) byli Frank Sinatra i Dean Martin, powiedział kiedyś: "Ten chłopak jest talentem najczystszej próby".
Placido Domingo (hiszpański tenor), obok Luciano Pavarottiego (włoski tenor), uznany za najlepszego tenora przełomu wieków, powiedział w 1994 roku, udzielając wywiadu dla hiszpańskiego magazynu "Hola", że: "Głos Elvisa jest jedynym jaki chciałbym mieć". W innym wywiadzie, zapytany co myśli o Elvisie, powiedział: "Uważam Elvisa za jednego z najlepszych wokalistów w historii, mógł zaśpiewać każdą piosenkę, którą mu dali". Kiedy przeprowadzający wywiad zapytał go, czy jego zdaniem Elvis mógłby być piosenkarzem operowym, odpowiedział: "Elvis mógł zaśpiewać wszystko to, co ja, ale ja nie potrafiłbym zaśpiewać »Jailhouse rock«". W wywiadzie, który udzielił kiedy właśnie obchodzono trzydziestą rocznicę śmierci Elvisa Presleya, mówił że nie lubi pop-głosów, które słyszy w radiu, ma jedynie uznanie dla Elvisa Presleya, który był dla niego prawdziwym mężczyzną, wspaniałym artystą, potrafiącym zachwycić i zawładnąć publicznością. Domingo powiedział też, że Presley ma wspaniały głos o pełnej kolorystyce i szczególną barwę, a dla niego Elvis jest naprawdę królem i lubi go słuchać.
Najlepszym podsumowaniem są słowa, które padły z ust dwóch innych wokalistów - Micka Jaggera i Roda Stewarta - gdyż oddają kwintesencję fenomenu tego artysty, ustawiając Elvisa po wsze czasy na najwyższym firmamencie:
"Nikt, ale to nikt, nie jest mu równy, ani nigdy nie będzie.
On był i jest najwyższy."
[Mick Jagger z The Rolling Stones]
"Elvis był królem. Nie ma wątpliwości.
Ludzie tacy jak ja, Mick Jagger i wszyscy inni, stąpają tylko jego śladami."
[Rod Stewart – piosenkarz brytyjski]
Gdzieś kiedyś wyczytałam takie zdanie: "Jego głos, to moje NIEBO na ZIEMI!".
Kathy Westmoreland (jego sopranistka od 1970 roku do końca) o swoich pierwszych dniach z Elvisem, powiedziała w 1970 roku:
"Nic o nim nie wiedziałam. Nie miałam pojęcia, że jest tak wyjątkową osobą. Byłam tym bardzo zaskoczona i tym, jak bardzo był utalentowany, dopóki nie zobaczyłam go na żywo i nie zobaczyłam, że ma tysiąc razy większą charyzmę niż większość gwiazd, z którymi pracowałam wcześniej. Miał ten dar – mimo że był niewyszkolonym śpiewakiem – miał ten wspaniały dar interpretowania pieśni i stylu. Umieściłam go w tej niszy rockabilly i nie miałam pojęcia, że interesuje go tak różnorodna muzyka".
James Burton (TCB Band - gitara prowadząca), nie może się nadziwić, że Elvis nie miał syndromu "głosu Vegas" przy tym jak bardzo osobiście angażował się w śpiew, zupełnie nie oszczędzając się, a do tego tańcząc i skacząc po scenie w ciężkich jumpsuitach, których on (Burton) nawet nie mógł unieść:
"Dwa razy w roku jeździliśmy z Elvisem do Hilton Hotel, żeby grać w Las Vegas. Występowaliśmy bez przerwy przez 4
tygodnie i robiliśmy 2 koncerty w nocy, bez przerwy, codziennie przez trzydzieści dni! Czy możesz sobie wyobrazić, że głos Elvisa trwał przez cały ten czas? Chodzi mi o to, że większość piosenkarzy, którzy przyjeżdżają do Las Vegas, łapie „Vegas gardło” z powodu suchego powietrza i nie mogą śpiewać, podczas gdy Elvis ciągle dawał dwa koncerty w ciągu nocy! Możesz obejrzeć te programy i zobaczyć, jak ciężko pracował. To było niesamowite.
Mój Boże, te kombinezony, które nosił, ważyły tonę! Nie mogłem nawet podnieść! Kiedyś dali mi jednego do samolotu lub coś w tym stylu, powiedziałem: „Chyba żartujesz, nie mogę nawet tego unieść!”. Jak udało mu się założyć te garnitury i skakać po całej scenie, tak jak to robił, po prostu nie wiem!"
Wszystko to prawda, lecz jest coś jeszcze - warsztat muzyczny, technika śpiewania, których Elvis w zasadzie nie powinien mieć z uwagi na brak wykształcenia muzycznego, czy jakichkolwiek lekcji w tym kierunku. A jednak je miał, w dodatku na tak wysokim i wszechstronnym poziomie, jak żaden inny wokalista w historii.
"Najważniejszą częścią tego dziedzictwa jest jego głos - głos, który sprzedał ponad półtora miliarda płyt. Wytrawione w rowkach wszystkie te nagrania były dźwiękiem niezwykłego piosenkarza o zasięgu ponad trzech [czterech] oktaw, wspaniałej kontroli, tonacji i vibrato oraz umiejętności krzyżowania różnych gatunków [red. muzycznych] bez żadnego wysiłku.
Ludzie mówią o jego zasięgu i sile, o jego zdolnościach i łatwości w uderzaniu w wysokie dźwięki. Lecz prawdziwą różnicą między Elvisem a innymi piosenkarzami było to, że potrafił śpiewać majestatycznie w każdym stylu, czy to rockowym, country, czy R & B - ponieważ miał duszę. Śpiewał z serca. I to właśnie uczyniło go największym piosenkarzem w historii muzyki popularnej". - John Owen Williams, producent płyt
Gwiazda opery Kiri Te Kanawa powiedziała Michaelowi Parkinsonowi*, że młody Elvis ma największy głos, jaki kiedykolwiek słyszała.
* Michael Parkinson - brytyjski dziennikarz radiowy i telewizyjny.
Walijski bas-baryton Bryn Terfel powiedział w The New York Times w 2007 roku, że Presley był: "... bardzo klasycznie zorientowany głosem i dykcją oraz bardzo szczery i pragnący, by wszystko było zawsze doskonałe".
Lecz co takiego jeszcze było w jego głosie, który przemawiał tak bezpośrednio do tak wielu ludzi w tym czasie?
"Elvis był technicznie nieustraszony i instynktowny w posługiwaniu się techniką. W jego wczesnym materiale jest tak, jakby jego głos znajdował i tworzył teksty dopiero, gdy je śpiewał." - Cathryn Robson, starsza wykładowczyni dźwięku i muzyki na University of Westminster
Co nam to przypomina? - opinie osób ze świata filmu o Elvisie - aktorze. W tym kierunku również nie miał żadnego wykształcenia, a jednak jako aktor oceniany był bardzo dobrze. Podziwiano łatwość i intuicyjność jego grania, a także umiejętność improwizacji - gdy coś poszło nie tak, Elvis natychmiast odnajdywał się w nowej sytuacji próbując uratować daną scenę. Potem bardzo często okazywało się, że jego zaimprowizowana naprędce wersja jest lepsza i ciekawsza od tej ze scenariusza, a później decyzją producentów pozostawiano ją w filmie. Niestety jego menadżer Parker nie dał mu rozwinąć skrzydeł, odrzucając bezwzględnie wszystkie ambitniejsze scenariusze jakie do niego napływały. Elvis miał robić proste, trywialne, nieskomplikowane filmy, okraszone kilkoma piosenkami, tak by potem sprzedać je wydane na płytach. Bardzo chytry przekręt marketingowy. Parker tym jednym posunięciem zapewniał sobie załatwienie kilku spraw za jednym zamachem - teoretycznie spełnił marzenie swojego klienta o aktorstwie, sobie zapewnił nicnierobienie, a w wolnym czasie, kiedy Presley pracował na planie, on z lubością oddawał się hazardowi, a co najważniejsze jego rola menadżera Presleya była niezagrożona. Doszło tu też do pewnego kuriozum finansowego, nie tylko nie musiał płacić za marketing i reklamę promując nagrania Elvisa, to jeszcze jemu za to płacono - gażę dla Elvisa, z której połowa należała do niego, zgodnie z kontraktem menadżerskim jaki z sobą zawarli (i to na czysto, przed opodatkowaniem i przy zerowych kosztach, bo te w całości obciążały Elvisa).
"Elvis dorastał w Tupelo w Mississippi i wraz z rodziną przeprowadził się do Memphis w Tennessee, gdy miał niecałe 14 lat. Był zanurzony w popowej i wiejskiej muzyce tamtych czasów, a także w dźwiękach ewangelii ze swojego kościoła. Beale Street w Memphis było wtedy centrum bluesa i R & B, więc te wpływy również były ważnym czynnikiem rozwoju muzycznego Elvisa.
Aby naprawdę zrozumieć brzmienie Elvisa, musimy wrócić do nagrań. Jedną z cech charakterystycznych podejścia wokalnego Elvisa jest połączenie jego szerokiego zakresu z niezwykłą umiejętnością płynnego poruszania się między jego tenorem a jego głosami barytonowymi. W połączeniu z jego zasięgiem, ma on wielką kontrolę nad umieszczaniem głosu w różnych centrach rezonansowych, takich jak klatka piersiowa, głowa i gardło w tylnej części jamy ustnej, co wpływa na ton głosu." - Adrian York, starszy wykładowca w Commercial Music Performance, University of Westminster
W dalszej części Adrian York pisze:
"Jego rockowy klasyk »Jailhouse rock«, z 1957 roku, zawiera zniekształcony wysoki wokal tenorowy połączony z niechlujną liryczną artykulacją [red. zamierzoną] w wybuchowym wykonaniu".
Dzięki temu zdaniu możemy zrozumieć, cytowany już przeze mnie wcześniej fragment wywiadu z tenorem Placido Domingo, w którym stwierdził, że z »Jailhouse rock« nie poradziłby sobie tak jak Presley. Chodzi tu właśnie o tą umiejętność Elvisa stosowania wszelkich technik w ramach jednego utworu, o których wspominała Cathryn Robson (cytowana już wcześniej).
Dalej Adrian York podaje kolejne przykłady utworów:
"Kontrast z prostym, czystym tonem z 1960 roku, w wykonaniu klasycznej ewangelii »Milky white way«, z doskonałą mieszanką rezonansu między klatką piersiową a głową, jest wyraźnie widoczny. W 1961 roku w piosence »Can not help falling in love«, Elvis ukazuje bogactwo swojego barytonowego pasma, przechodząc do wspaniałego lekkiego barytonu w moście pieśni. W »Guitar man« z 1967 roku, »podejście do śpiewania«, Cathryn Robson opisała jako »techniczny święty Graal«. Piosenka »Burning love« z 1972 roku, ostatni wielki hit Elvisa w jego życiu, zawiera zupełnie inny dźwięk - mianowicie mocny, forsowny, dynamiczny wokal, z głosem eksplodującym z jego gardła po rockowym torze. Elvis miał niesamowitą, znakomitą umiejętność kontrolowania rozpoczynania i kończenia każdej nuty. Jeśli słuchamy nagrania »Blue moon of Kentucky« z 1954 roku, możemy usłyszeć Elvisa techniką znaną jako »glottal onset and offset« (nazywaną również "hard attack") - to technika, w której wokal fałd w krtani jest zamykany na początku nuty i zamykany z dodatkowym dociskiem na końcu nuty, tak aby uzyskać klarowność dźwięku i niesamowite rytmiczne odbicie w jego wokalnym wykonaniu. Ta zdolność do kierowania rytmem jest również obecna w hicie »Viva Las Vegas« z 1963 roku, w którym Elvis bez wysiłku akcentuje melodię, nadając rytmiczny kształt każdej frazie.
W 1960 roku »It's now or never« oznaczało przejście Elvisa do popu. Piosenka była przeróbką ze specjalnie zamówionymi tekstami »O sole mio«, autorskim* hitem Mario Lanzy. Obok operowego podejścia »bel canto«**, Elvis śpiewa piosenkę za pomocą techniki zwanej »devoicing«, która powoduje nagłe spadki dynamiki wokalu. Pozwoliło to Elvisowi podkreślić wrażliwość emocjonalną w jego interpretacji tekstów - jak zauważa Cathryn Robson, to »połączenie asertywności i wrażliwości«. Kluczowym elementem w dźwiękowej sygnaturze Elvisa było wykorzystanie vibrato. W »An american trilogy«, z 1972 roku, możemy zaobserwować brzmienie jego fałd wokalnych wibrujących razem w całej okazałości, tworząc dźwięk, który później będzie często kopiowany w muzyce pop [red. przez innych artystów], ale nigdy nie będzie lepszy [red. niż ten Elvisa]".
* Z pewnością nie autorskim w sensie słów i muzyki, Mario Lanza ją tylko śpiewał i ani pierwszy, ani ostatni. Raczej autorowi tego tekstu chodziło o wykonanie autorskie Mario Lanzy w sensie charakterystyczne dla niego. To pieśń neapolitańska napisana w 1898 roku przez Alfredo Mazzucchi i Eduardo Di Capua, z tekstem Giovanni Capurro.
** Bel canto (również belcanto), to technika wokalna, której istotą jest położenie nacisku na piękno ludzkiego głosu i wirtuozerię wokalną. Powstała we Włoszech w okresie baroku w środowisku szkoły neapolitańskiej. Także styl w muzyce włoskiej powstały we wczesnym baroku, którego istotą było uznanie warstwy muzycznej za element równoważny wobec warstwy tekstowej oraz silne zróżnicowanie arii, recytatywu (solowa forma wokalna podobna do deklamacji, służąca przede wszystkim do prezentacji akcji) i arioso (forma muzyczna pośrednia między recytatywem a arią), stosowanych dla podkreślenia odpowiednio lirycznego, narracyjnego lub dramatycznego charakteru utworu.
W podsumowaniu mówi:
"Elvis był czymś więcej niż tylko kolekcją technik wokalnych - i jako wokalista musiał czasami przezwyciężać mierny materiał, z którym był związany. Gdy jego legenda zniknie, pozostanie nam wiele dźwięków jego głosu: delikatny, agresywny, kochający, niepewny, oszałamiający, pobożny i seksualny - wszystko dostarczone z wytrawną wirtuozerią techniczną. Piosenkarz, którego ton, tonacja i dykcja były znakomite, a jego zdolność do uderzania i trzymania nut, obok rodzaju finezji i przepysznego frazowania, które pozostają znakiem niezliczonych nagrań o najwyższym standardzie, służą jako spuścizna blasku Elvisa Presleya. Miał jeden z największych zakresów wokalnych wszech czasów".
Jeśli jesteśmy już przy technice śpiewu warto wspomnieć o dwóch umiejętnościach Elvisa - jodłowaniu i falsecie - które rzadko są wymieniane, zwłaszcza pierwsza z nich. Jodłowanie cechuje się częstymi zmianami skokowymi między rejestrami: piersiowym i głowowym, z dominacją brzusznego toru oddychania i powiększeniem rezonatorów głosowych przez znaczne obniżenie krtani. Efektem tego jest specyficzna barwa głosu. Jodłowanie jest charakterystyczne dla muzyki ludowej Tyrolu, ale znane było też u Indian północnoamerykańskich, którzy wykorzystywali je w okrzykach bojowych. To właśnie od nich zapożyczyła je muzyka country, w której sporadycznie też się pojawiało. Rzekomo Elvis bardzo dobrze jodłował, niektórzy porównywali go nawet do Tyrolczyków z Alp. Tylko dwa razy miałam okazję usłyszeć jodłującego Elvisa podczas pracy w studio, kiedy na różny sposób próbował rozweselić pracujących z nim muzyków i grupy wokalne. Niestety nie wiem, czy na jakimś oficjalnym nośniku zostało to uwiecznione poza materiałami TTWII. Nie do końca jest jasne czy kiedykolwiek zajodłował na scenie. Spotkałam informację, że tak, ale pochodziła z relacji fanów, a nie z materiałów oficjalnych (książek, filmów, płyt).
Z kolei falset Elvisa jest znany, choć rzadko się o nim wspomina w opracowaniach. Falset definiuje się dwojako i obie te definicje odnoszą się w pełni do Elvisa (są przez niego wykorzystywane). Pierwsza definicja mówi, że jest to głos męski wydobywany sztucznie poprzez silne, nienaturalne napięcie strun głosowych (przez co drgają w krótszej niż odpowiednia dla danego dźwięku długości, powodując wydobycie dźwięku o niewielkiej dynamice oraz charakterystycznej nosowej barwie), wzmacniane za pomocą rezonansu głosowego. Brzmi w skali głosów żeńskich. Falset wykorzystuje się właśnie w jodłowaniu. Druga definicja mówi, że mianem falsetu określa się rodzaj wysokiego głosu męskiego o groteskowym brzmieniu, co też możemy zaobserwować u Elvisa podczas pracy w studio, kiedy się wygłupia śpiewając coś bardzo wysoko zmienionym głosem, o lekko dziecięcym zabarwieniu lub gdy naśladuje niektóre postacie z kreskówek.
Elvisowi nie obcy był także jazzowy swing. Swing, to specyficzny rytm wykorzystywany w jazzie i gatunkach pokrewnych (np. w bluesie czy country). W odróżnieniu od zwykłego rytmu, gdzie kolejne podziały taktu są równej długości, w swingu następują po sobie podziały dłuższe i krótsze. Taki rodzaj zakłócenia regularnej pulsacji rytmicznej i związane z tym przesuwanie akcentu, zwłaszcza wskutek stosowania synkopy* lub subtelnych opóźnień i wyprzedzeń dźwięku w stosunku do przewidywanego czasu jego pojawiania się, stwarza wrażenie płynności i rozkołysania.
* Synkopa to rodzaj zaburzenia metro-rytmicznego w toku utworu, wykorzystywany jako środek stylistyczny. Polega na przesunięciu akcentu na dźwięk zazwyczaj nie akcentowany (na tzw. słabą część taktu) wskutek przedłużenia wartości rytmicznej tego dźwięku.
Korneliusz Pacuda w audycji "Swingująca szafa" (wyemitowanej 26 września 2017 roku, o godzinie 22:00, w programie II Polskiego Radia), przedstawiał historię piosenki "Blue moon", która powstała w 1933 roku, a znalazła się w repertuarze wielu wykonawców, w tym Presleya. Powiedział wówczas: "Elvis Presley był geniuszem spontaniczności i geniuszem improwizacji. Podobno nagrał tę piosenkę zupełnie przypadkowo i wyszedł z tego dziwny lament*, ale pamiętam, że kiedy usłyszałem ten właśnie utwór, to nagranie wydawało mi się idealną balladą rockandrollową. Potem dopiero okazało się, że ta piosenka ma strasznie długą historię, a jej autorzy nie mogli jej wylansować. A Elvis po prostu zrobił z tego taką piosenkę jak »Fever«, tam były tylko dwa instrumenty i głos Elvisa - gitara i kontrabas, nie było żadnej perkusji".
* Chodziło o to, że Elvis zaśpiewał ją bardzo swingowo, jakby zawodząc do "smutnego księżyca". Tymczasem "blue moon", w czasach kiedy napisano tę piosenkę, wcale nie oznaczał smutnego księżyca, jak to się dziś tłumaczy. Określenie "blue moon" było idiomem i oznaczało pierwotnie "bardzo długi czas". W miarę zapominania oryginalnego znaczenia zaczęto je powszechnie używać do określania drugiej pełni w miesiącu kalendarzowym (ponieważ pełnia pojawia się co 28 dni, to czasami w jakimś miesiącu występuje dwukrotnie). Później nazywano tak tylko każdą trzynastą pełnię roku (w niektórych latach jest ich 12 w innych 13). Natomiast astronomiczne czasopismo "Sky and Telescope" z 1999 r. dokonało korekty tego określenia. Terminem "blue moon" nazwano trzecią pełnię okresu, w którym pojawiają się cztery pełnie, co ma miejsce, gdy w ciągu 12 miesięcy występuje 13 pełni.
Poza tym słowa i tytuł tej piosenki były trzykrotnie zmieniane ("Make Me a Film Star" - 1933; "The Bad in Every Man" - 1934; "Blue Moon" - 1947). Wersja, którą zaśpiewał Elvis powstała między 1934 a 1947 rokiem. Pierwszy raz nagrał ją William Clarence "Billy" Eckstine – amerykański muzyk jazzowy, wokalista, bandlider i trębacz, w 1947 roku, aczkolwiek na płycie wydano ją dopiero w 1949 roku. W 1949 roku ukazała się też wersja Melvina Howarda "Mela" Tormé, piosenkarza, kompozytora, aranżera, perkusisty, aktora i pisarza. Według Korneliusza Pacudy, Elvis albo zapomniał dalsze zwrotki, albo w ogóle nie wiedział o ich istnieniu, bo nigdy nie wykonał pełnej wersji tej piosenki. Nie można też wykluczyć, że skrót był zamierzony. Początek piosenki mówi o byciu samotnym i oczekiwaniu na drugą osobę. W zwrotkach, które Elvis pominął jest właśnie o znalezieniu tej drugiej osoby, klasyczny happy end. Tutaj wspomniana audycja "Swingująca szafa" do odsłuchania lub w playerze poniżej.
Audycja "Swingująca szafa" Korneliusza Pacudy, wyemitowana 26 września 2017 roku, o godzinie 22:00, w programie II Polskiego Radia, w której mówiono głównie o "Blue moon", ale wspomniano też inne piosenki, między innymi "Fever" Elvisa Presleya. Część audycji o piosence "Blue moon" zaczyna się na minucie 12:40
Szary - fragmenty oryginalnych słów dla tej wersji (trzeciej) piosenki, których Elvis nie śpiewał.
Modrakowy - ten wers Elvis śpiewał ze słowami z pierwszej zwrotki piosenki.
Czerwony - różnice w wersjach Elvisa z 1954 roku i 1956 roku.
Elvis Presley "Blue moon", 19 sierpnia 1954 roku
Można posłuchać jeszcze tych wersji. Chociaż w zasadzie poza "Take 4" i "Take 9", to już techniczne obróbki:
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Blue Moon (Take 4), 19 sierpnia 1954 POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Blue Moon (Take 9), 19 sierpnia 1954 POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Blue Moon ('Mono-to-Stereo' Mix 1955) POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Blue Moon, 1956
Elvis potrafił śpiewać również operowo. Tego też nie spotkamy na płytach, ani koncertach. No może trochę słychać to w jego ostatnim wykonaniu piosenki "Unchained melody" na scenie, 21 czerwca 1977 roku, czy w "It's now or never", z 1960 roku. Wiedział o tym dobrze tenor Placido Domingo, właśnie dlatego powiedział kiedyś w wywiadzie, że Elvis potrafi zaśpiewać wszystko to, co on.
Elvis Presley "Unchained melody", 1977 (dla mnie najpiękniejsze wykonanie)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Unchained Melody (chyba 1976)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Unchained Melody (21 czerwca 1977, audio RCA)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Unchained Melody (1977, dialog przed)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - Unchained Melody (1977, plus lotnisko)
Elvis Presley "It's now or never"
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - It's now or never (1960, Take 1)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - It's now or never (1960, Take 2, 3)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - It's now or never (koncertowe 1976)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - It's now or never (1960)
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - It's now or never (1960 HD)
Na koniec chciałabym poruszyć kwestię skali głosu (zakresu) Elvisa Presleya. Każdy z nas ma zwykle około półtora oktawy (taką średnią wyliczono dla przeciętnego człowieka), Elvis miał ich ponad cztery. Aczkolwiek oficjalnie podaje się, że cztery plus jedna nuta. Skąd się bierze ta rozbieżność? Ze sposobu przeliczania, który oparty jest na nagraniach wydanych na oficjalnych nośnikach (płytach). Nie liczą się koncerty, materiały z prób, czy nieprofesjonalne zapisy domowe itp. Można dywagować czy to właściwy sposób weryfikacji, ale na czymś trzeba się było przecież oprzeć.
Poniżej dwa zestawienia, które różnią się dolnym wskazaniem zakresu. Jedno podaje B1, a drugie G1, co jest bardziej poprawne, chociaż i tak żadne nie odzwierciedla rzeczywistej skali głosu Elvisa.
Sherrill Nielsen (Songfellows, Imperials, The Rangers, Voice), nagrywający z Elvisem na sesjach i występujący z nim na scenie:
"Uważam, że miał niesamowity głos. Z wiekiem nabierał jeszcze większej dojrzałości w głosie. Jego głos stawał się coraz lepszy. Często byłem zdumiony jego rozpiętością, tak jak jeden piosenkarz słuchający innego piosenkarza. Ten człowiek miał jeden z najbardziej wszechstronnych głosów spośród wszystkich piosenkarzy, jakich kiedykolwiek znałem. Mógł zaśpiewać wszystko. Nigdy nie widziałem takiej wszechstronności i w zasadzie nie widzę jej do dziś".
Podczas jednego z wywiadów Myrna Smith (ze Sweet Inspirations) powiedziała:
"Jego głos był o wiele bardziej niezwykły niż kiedykolwiek na płycie ... Był po prostu o wiele lepszym wokalistą, niż można było kiedykolwiek uchwycić ... Głosy niektórych wspaniałych wokalistów są po prostu zbyt duże. Elvisa był taki".
To samo mówiła Marion Keisker, gdy nagrywała pierwszy raz Elvisa w Sun Records w 1953 roku, jak i wielu innych po niej. Z tego względu, ci z nas, którzy nigdy nie mieli okazji słyszeć Elvisa na żywo, nigdy nie poznają rzeczywistej potęgi jego głosu. Przykre, ale prawdziwe.
Po prostu są głosy tak wielkie, potężne i zróżnicowane, których żaden sprzęt nagrywający nie jest w stanie w pełni zarejestrować. W każdym razie nie było takiego za życia i nagrywania Elvisa. Wszyscy muzycy z nim grający powtarzają, że to, co dziś słyszymy na płytach, zupełnie nie odzwierciedla stanu faktycznego.
Phil Spector, producent i muzyk, który był obecny przy nagrywaniu "Comeback Special '68" w 1968 roku, ponieważ wielu jego ludzi też brało udział w tym programie, nie mógł się nachwalić głosu Elvisa, aż brakło mu słów, kiedy udzielał wywiadu Jann'emu Wenner'owi z Rolling Stone Magazine:
"Jest wielkim piosenkarzem! Boże, Elvis jest tak wspaniały! Nie masz pojęcia, jak wielki jest, naprawdę nie masz. Nie masz absolutnie żadnego pojęcia - to absolutnie niemożliwe. Nie mogę ci powiedzieć, dlaczego jest taki wspaniały, ale on jest. Jest sensacyjny. Może zrobić wszystko ze swoim głosem. Elvis może nagrać kilka mistrzowskich zapisów i może zrobić wszystko. On może śpiewać w jakikolwiek sposób, w jaki tylko chcesz, w jaki mu powiesz. Oh, he should man. On nigdy nie umrze. Ktoś powinien wyciąć album, jak śpiewa bluesa. Wiesz, to jest nie do uwierzenia [red. jak wspaniały Elvis jest w bluesie] - mówię to na podstawie tego, co widziałem i słyszałem w NBC".
Zatem zapamiętajmy:
Elvis miał ponad cztery oktawy - przynajmniej od G1 do A5.
W maju 2014 roku pojawiła się ostatnia (najświeższa) znana lista zakresów wokalnych największych i najpopularniejszych na świecie wokalistów. Oczywiście nie mogło zabraknąć na niej Elvisa Presleya.
Pierwsza na portalu VVN (Vintage Vinyl News), którego celem jest, jak sami podają: "uhonorowanie i kronika największych artystów i płyt z ostatnich 64 lat, sięgających 1955 roku, narodzin rock and rolla". Zdecydowałam się zamieścić ją w całości ponieważ sporo znanych nazwisk zaskakuje wąskim zakresem wokalu, warto ją sobie prześledzić. Aczkolwiek na razie nie znajdziemy na niej wielu równie znanych piosenkarzy*, ponieważ ich skala głosu jest dopiero w trakcie analizy.
* W trakcie analizy są: Christian Alvestam, Julie Andrews, Marc Anthony, Blixa Bargeld, Beck, Andy Bell, Pat Benatar, Andre Benjamin (Andre 3000), James Blake, Cory Brandan, Sarah Brightman, Joseph Calleja, Anna Carolina, Tom Chaplin, Kristen Chenowith, Jarvis Church, Merry Clayton, Robert Crowe, Atilla Csihar, Lisa Dalbello, D'Angelo, Jon DeLeo, Marcella Detroit, Ryan Devlin, Celine Dion, James Euringer, Siobhan Fahey, Agnetha Faltskog, Feist, Rachel Ferrell, Dani Filth, Lisa Fischer, Elizabeth Fraser, Marta Gabriel, Declan Galbraith, Merrill Garbus, Sameer Ghadia, Jared Gomes, Ariana Grande, Steve Green, Emily Haines, Zac Hanson, Imogen Heap, Donnie Iris, Freddie Jackson, Jim James, Alain Johannes, Daniel Johns, Jyrki 69, Tom Keifer, Andy Kuntz, Patti LaBelle, Caroline Lavelle, Aaron Lewis, Adam Lopez, Patti Lupone, Billy MacKenzie, Madonna, Barry Manilow, Bobby Martin, Dean Martin, Sylvia "Skin" Massy, Dave Matthews, Maxwell, Sarah McLachlan, Roger Miller, Chuck Mosley, Peter Murphy, Aaron Neville, Harry Nilsson, Brandy Norwood, Alissa Now, Sally Oldfield, Beth Orton, David Pack, Ronan Parke, Paul Potts, Panda Bare, Pink, Josh Ramsay, Lou Rhodes, Dax Riggs, Jasmine Rodgers, Kenny Rogers, Linda Ronstadt, Gavin Rossdale, Mike Semesky, Sia, Sho, Norman Skinner, Martina Sorbara, Cat Stevens, Shirley Strachan, Barbra Streisand, Stumpen (Gero Ivers), Lacey Sturm, Yma Sumac, Avey Tare, Alan Tecchio, Neil Tennant, Ray Thomas, Tracey Thorn, Mel Torme, Conway Twitty, Jimmy Urine, Regine Velasquez, Frankie Valli, Varg Vikemes, Violetta Villas, Tim Waurick, Alissa White-Gluz, Andrew Wood, Yama-B, Vegard Vlvisaker. Mamy tu też akcent polski, jedyny głos z naszego kraju, to Violetta Villas.
Wtórna lista została umieszczona na portalu Concert Hotels, zajmującym się wyszukiwaniem miejsc hotelowych o najlepszej lokalizacji dla publiczności różnych koncertów i imprez sportowych oraz ich bukowaniem. Przy tworzeniu animacji zmienili Elivisowi G1 na B1. Jako piosenkę, w której można usłyszeć Elvisa z najniższą nutą z podanego zakresu, wskazują "Such a night". Nie trzeba być muzykiem by wiedzieć, że nie jest to piosenka, w której Elvis śpiewa najniżej, jest wiele innych (na przykład jedno z wykonań "Do you now who I am", gdzie pod koniec schodzi do niskiego basu, zresztą w trakcie też, momentami). Również nie powiedziałabym, że "Mystery Train" jest piosenką, w której Elvis śpiewa najwyżej (jak wskazuje zestawienie).
Niemniej obie te listy różnią się nazwiskami i wartościami zakresów oktaw do nich podanych. Pierwsza jest bardziej pełna (więcej piosenkarzy) i rzetelniejsza.
Niestety żadna nie podaje w jaki sposób dokonano analizy głosu, co jest kluczowym elementem w ocenie ich rzetelności. Dlatego podeszłabym do nich z lekkim dystansem, jako do zestawień czysto orientacyjnych. Aby takie listy były rzetelne wymagałoby to przepuszczenia przez program do oceny skali głosu wszystkich piosenek danego artysty. Osobiście wątpię, czy to uczyniono.
Lista VVN
►6 octaves, 1/2 note
- Mike Patton (Eb1 to E7)
►5 octaves, 5-1/2 notes
- Corey Taylor (Eb1 to C7)
►5 octaves, 4-1/2 notes
- Diamanda Galás (F2 to C#8)
►5 octaves, 3 notes
- David Lee Roth (E1 to A6)
►5 octaves, 2-1/2 notes
- Axl Rose (F1 to Bb6)
►5 octaves, 2 notes
- Rody Walker (G1 to B6)
►5 octaves, 1 note
- Nina Hagen (G#1 to Bb6)
►5 octaves, 1/2 notes
- Ville Valo (C1 to C#6)
►4 octaves, 6-1/2 notes
- Roger Waters (B1 to Bb6)
- Mariah Carey (G#2 to G7)
►4 octaves, 5-1/2 notes
- Kyo (F#1 to E6)
- Devin Townsend (C2 to Bb6)
►4 octaves, 5 notes
- Paul McCartney (A1 to F6)
►4 octaves, 4 notes
- Dan Swano (D1 to A5)
- Jonathan Davis (A1 to E6)
- Prince (E2 to B6)
►4 octaves, 3 notes
- Tim Foust (Eb1 to G#5)
►4 octaves, 2-1/2 notes
- Jon Bon Jovi (E2 to G#6)
- Chino Moreno (F#2 to B6)
►4 octaves, 2 notes
- King Diamond (A1 to C6)
- Peter Steele (Eb1 to F#5)
- Minnie Ripperton (Eb3 to F#7)
►4 octaves, 1-1/2 notes
- Billy Gibbons (G1 to Bb5)
- Ken Tamplin (G1 to Bb5)
►4 octaves, 1 note - Elvis Presley (G1 to A5)
- Anthony Keidis (G1 to A5)
- Warrel Dane (G#1 to Bb5)
- Jim Gillette (C2 to D6)
- Burton Cummings (C2 to D6)
- Steven Tyler (D2 to E6)
- Serj Tankian (D2 to E6)
- Vita (D2 to E6)
- Doug Pinnick (E2 to F6)
►4 octaves, 1/2 note
- David Bowie (G1 to G#5)
- Peter Gabriel (G1 to G#5)
- Phil Anselmo (A1 to Bb5)
- David Draiman (Bb1 to B5)
- Rob Halford (C2 to C#6)
- Marvin Gaye (D2 to Eb6)
- James Brown (Eb2 to E6)
- Christina Aguilera (C3 to C#7)
►4 octaves
- Maynard James Keenan (G1 to G5)
- Geoff Tate (A1 to A5)
- Captain Beefheart (A1 to A5)
- Jon Oliva (A1 to A5)
- Nils Frykdahl (A1 to A5)
- Tom Araya (C#2 to C#6)
- Kai Hansen (C#2 to C#6)
- Ian Gillan (D2 to D6)
- Glenn Hughes (D2 to D6)
- Daniel Heiman (Eb2 to Eb6)
- Freddie Mercury (F2 to F6)
►3 octaves, 6-1/2 notes
- Jorn Lande (Bb1 to A5)
- Trent Reznor (C#2 to C6)
►3 octaves, 6 notes
- Rob Zombie (A1 to G5)
- Jack Black (A1 to G5)
- Daniel Gildenlow (B1 to A5)
- John Lennon (C2 to B5)
- Eric Adams (C2 to B5)
- Tommy Karevik (PelleK) (D2 to C6)
- Nils K. Rue (D2 to C6)
- Elton John (E2 to D6)
- Robert Smith (E2 to D6)
- Jeff Buckley (F2 to E6)
- Luis Miguel (G2 to F6) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
►3 octaves, 5-1/2 notes
- Russell Allen (G#1 to F5)
- Nick Cave (B1 to G#5)
- Bobby McFerrin (B1 to G#5)
- Tony Kakko (B1 to G#5)
- Quorthon (B1 to G#5)
- Tiny Tim (Eb2 to C6)
- Robert Plant (E2 to C#6)
►3 octaves, 5 notes
- Barry White (F#1 to Eb5)
- Roy Khan (Bb1 to F#5)
- Roger Daltrey (B1 to G5)
- Lou Gramm (B1 to G5)
- Chris Isaak (B1 to G5)
- Billy Joel (C2 to A5)
- David Coverdale (C2 to A5)
- Brendon Urie (C#2 to Bb5)
- Stevie Wonder (E2 to C6)
- Tobias Sammet (E2 to C6)
- Rance Allen (F2 to D6)
- Siouxsie Sioux (A2 to F6)
- Tina Turner (B2 to G6)
►3 octaves, 4-1/2 notes
- Sean Peck (G1 to Eb5)
- Tom Waits (Bb1 to F5)
- Tay Zonday (Bb1 to F5)
- Marilyn Manson (B1 to F#5)
- Burton C. Bell (B1 to F#5)
- Bono (C2 to G#5)
- Eddie Vedder (C2 to G#5)
- Gene Simmons (C2 to G#5)
- Andi Deris (C2 to G#5)
- Jari Maenpaa (C2 to G#5)
- David Gilmour (C#2 to A5)
- Hansi Kursch (C#2 to A5)
- Morten Harket (C2 to G#5)
- James LaBrie (D2 to Bb5)
- Matt Barlow (D2 to Bb5)
- Ted Neeley (D2 to Bb5)
- Bruce Springsteen (Eb2 to B5)
- Ronnie James Dio (Eb2 to B5)
- Tim "Ripper" Owens (Eb2 to B5)
- Miljenko Matijevic (Eb2 to B5)
- Brad Delp (F#2 to D6)
- Philip Bailey (G2 to Eb6)
- Karen O (B2 to F#6)
- Claire Boucher (Grimes) (D3 to Bb6)
- Annette Olzon (D3 to Bb6)
►3 octaves, 4 notes
- Mikael Akerfeldt (G1 to D5)
- Damon Albarn (B1 to F5)
- M. Shadows (C#2 to G#5)
- Chris Cornell (D2 to A5)
- Brian Johnson (D2 to A5)
- Richard Page (D2 to A5)
- Layne Staley (Eb2 to Bb5)
- Tony Harnell (Eb2 to Bb5)
- Bruce Dickinson (E2 to B5)
- Paul Stanley (E2 to B5)
- Geddy Lee (E2 to B5)
- Marc Bolan (E2 to B5)
- Graham Bonnett (F2 to C6)
- Mark Boals (F2 to C6)
- Michael Mills (F2 to C6)
- Michael Jackson (F#2 to C#6)
- Sammy Hagar (F#2 to C#6)
- Sarah Vaughan (G2 to D6)
- Cedric Bixler-Zavala (G2 to D6)
- Beyonce (A2 to E6)
- Kate Bush (B2 to F6)
- Cyndi Lauper (Eb3 to Bb6)
►3 octaves, 3-1/2 notes
- J.D. Summer (G0 to C#4)
- Jon Schaffer (F#1 to C5)
- Greg Puciato (C2 to F#5)
- Tom Jones (C#2 to G5)
- Scott Weiland (C#2 to G5)
- Fabio Laine (Eb2 to A5)
- Jim Morrison (E2 to Bb5)
- Adam Lambert (E2 to Bb5)
- Stu Block (E2 to Bb5)
- Billy Corgan (F#2 to C6)
- Myles Kennedy (F#2 to C6)
- Jimmy Gnecco (F#2 to C6)
- Klaus Nomi (G2 to C#6)
- PJ Harvey (A2 to Eb6)
►3 octaves, 3 notes
- Josh Homme (Bb1 to Eb5)
- Brandon Boyd (B1 to E5)
- Iggy Pop (B1 to E5)
- James Hetfield (C2 to F5)
- Julian Casablancas (C#2 to F#5)
- Joe Elliott (D2 to G5)
- Zak Stevens (D2 to G5)
- Nils Patrik Johansson (Eb2 to G#5)
- Mick Jagger (E2 to A5)
- Nina Simone (E2 to A5)
- George Michael (E2 to A5)
- Pharrell Williams (E2 to A5)
- Michael Kiske (E2 to A5)
- Tommy Giles Rogers (E2 to A5)
- Tim Buckley (F2 to B5)
- Brian May (F2 to B5)
- Tori Amos (G2 to C6)
- Corey Glover (G2 to C6)
- Justin Hawkins (B2 to E6)
- Miley Cyrus (B2 to E6)
- Marcela Bovio (G#3 to F#5)
►3 octaves, 2-1/2 notes
- Bob Dylan (C#2 to F5)
- Kurt Cobain (C#2 to F5)
- Buddy Holly (D2 to F#5)
- Chris Martin (Eb2 to G5)
- Paul Rodgers (E2 to G#5)
- Chad Kroeger (E2 to G#5)
- Robin Thicke (F2 to Bb5)
- Justin Timberlake (F#2 to B5)
- Jared Leto (G#2 to C6)
- Norah Jones (A2 to C#6)
- Chang Yu-Sheng (Bb2 to D6)
- Kelly Clarkson (Eb3 to G6)
►3 octaves, 2 notes
- Ivan Rebroff (F1 to A5)
- Ringo Starr (C2 to E5)
- Steve Vai (C2 to E5)
- Todd Smith (C2 to E5)
- Lou Reed (D2 to F5)
- Eminem (D2 to F5)
- Thom Yorke (E2 to G5)
- Adam Levine (E2 to G5)
- Huey Lewis (F2 to A5)
- Mika (F2 to A5)
- Aretha Franklin (G2 to B5)
- Annie Lennox (G2 to B5)
- Matt Bellamy (G2 to B5)
- James Rivera (G2 to B5)
- Michael Bolton (A2 to C6)
- Jackie Wilson (A2 to C6)
- Alanis Morissette (B2 to D6)
- Grace Slick (B2 to D6)
- Floor Jansen (D3 to F6)
- Cher (D3 to F6)
- Annie Haslam (E3 to G6)
►3 octaves, 1-1/2 notes
- Ozzy Osbourne (Eb2 to F5)
- Fred First (Eb2 to F5)
- Darroh Sudderth (Eb2 to F5)
- Simon LeBon (E2 to F#5)
- Barry Gibb (F2 to G#5)
- Patrick Stump (F2 to G#5)
- Happy Rhodes (F2 to G#5)
- Sebastian Bach (F#2 to A5)
- Lisa Gerrard (F#2 to A5)
- Steve Perry (F#2 to A5)
- Matt Tuck (F#2 to A5)
- Joey Belladonna (G2 to Bb5)
- Ella Fitzgerald (G#2 to B5)
- Michael Sweet (Bb2 to C#6)
- Rihanna (B2 to C#6)
- Tarja Turunen (F3 to G#6)
►3 octaves, 1 note
- Till Lindemann (G1 to A4)
- Leonard Cohen (G1 to A4)
- Dave Gahan (B1 to C5)
- Glenn Danzig (C2 to D5)
- Dave Grohl (D2 to E5)
- Neil Young (E2 to F5)
- Claudio Sanchez (E2 to F5)
- Brian Wilson (F2 to G5)
- Phil Collins (F2 to G5)
- Joacim Cans (F#2 to G#5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- David Byron (G2 to A5)
- Jon Anderson (G2 to A5)
- John Arch (G2 to A5)
- Alessandro Conti (G2 to A5)
- Ray Charles (G#2 to Bb5)
- Bob Marley (A2 to B5)
- Steve Winwood (A2 to B5)
- Ann Wilson (C3 to D6)
►3 octaves, 1/2 note
- Jeremy Enigk (F2 to F#5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Marc Storace (G2 to G#5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Spencer Sotelo (G#2 to A5)
- Justin Bieber (A2 to Bb5)
- Lady Gaga (Bb2 to B5)
- Beth Gibbons (C#3 to D6)
- Lana Del Rey (C3 to C#6)
- Amy Lee (Eb3 to E6)
►3 octaves
- Christopher Lee (Bb1 to Bb4)
- Billy Idol (C2 to C5)
- Michael Hutchence (C#2 to C#5)
- Brian Molko (D2 to D5)
- Paul Simon (Eb2 to Eb5)
- Roy Orbison (E2 to E5)
- Howard Jones (Killswitch Engage) (E2 to E5)
- Chris Jericho (G2 to G5)
- Chester Bennington (G#2 to G#5)
- Lorde (G#2 to G#5)
- Chris Barretto (G#2 to G#5)
- Janis Joplin (B2 to B5)
- Bobby "Blitz" Ellsworth (B2 to B5)
►2 octaves, 6-1/2 notes
- Dave Mustaine (E2 to Eb5)
- Taylor Hawkins (F#2 to F5)
- Hyde (F#2 to F5)
- Sting (G2 to F#5)
- John Fogerty (G2 to F#5)
- Billy Joe Armstrong (A2 to G#5)
- Gwen Stefani (Eb3 to D6)
- Rod Stewart (C#3 to C6)
- Sinead O'Connor (A2 to G#5)
- Bruno Mars (Bb2 to A5)
►2 octaves, 6 notes
- Brent Smith (E2 to D5)
- Steven Wilson (E2 to D5)
- Chris Corner (F2 to E5)
- Robin Gibb (G2 to F5)
- John Garcia (G2 to F5)
- Julee Cruise (A2 to G5)
- John Lydon (A2 to G5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Adrian Belew (A2 to G5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Mike Pinder (A2 to G5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Daniel Tompkins (A2 to G5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Billy Ocean (Bb2 to G#5)
- Joe Cocker (B2 to A5)
- Adele (C3 to B5)
- Dolly Parton (E3 to D6)
- Bjork (E3 to D6)
►2 octaves, 5-1/2 notes
- Johnny Cash (B1 to G#4)
- Little Richard (F2 to Eb5)
- Nate Ruess (G#2 to F5)
- Z.P. Theart (Bb2 to G5)
- Andrew Stockdale (B2 to G#5)
- Vince Neil (C3 to Bb5)
►2 octaves, 5 notes
- Michael Stipe (D2 to B4)
- David Ruffin (E2 to C5)
- Van Morrison (E2 to C5)
- Chuck Berry (E2 to C5)
- Mick Hucknall (F#2 to Eb5)
- Art Garfunkel (G2 to E5)
- Chris Jericho (G2 to E5)
- John Lodge (A2 to F5)
- Alicia Keys (Bb2 to F#5)
- Hayley Williams (Bb2 to F#5)
- Anneke van Giersbergen (C3 to A5)
- Joanna Newsom (C3 to A5)
►2 octaves, 4-1/2 notes
- Raine Maida (D2 to Bb4)
- Adam Young (G2 to Eb5)
- Damian Wilson (B2 to F#5)
- Joni Mitchell (C#3 to A5)
- Dusty Springfield (D3 to Bb5)
- Katy Perry (D3 to Bb5)
►2 octaves, 4 notes
- Gerard Way (G2 to D5)
- Drake Bell (A2 to E5)
- Jonny Craig (A2 to E5)
- Otis Redding (B2 to F5)
- Stevie Nicks (B2 to F5)
- Smokey Robinson (C3 to G5)
- Kellin Quinn (C3 to G5)
- Whitney Houston (C#3 to G#5)
►2 octaves, 3-1/2 notes
- Frank Sinatra (D2 to G#4)
- Neil Diamond (D2 to G#4)
- Josh Groban (F#2 to C5)
- Meat Loaf (A2 to Eb5)
- Ray William Johnson (C3 to F#5)
►2 octaves, 3 notes
- Justin Hayward (G2 to C5)
- Zack de la Rocha (A2 to D5)
- Jesse Leach (A2 to D5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Brian Aubert (B2 to E5)
►2 octaves, 2-1/2 notes
- Jerry Lee Lewis (G#2 to C5)
- Ricky Martin (Bb2 to D5)
- Luciano Pavarotti (C#3 to F5)
►2 octaves, 2 notes
- Jeff Magnum (G2 to B4) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
- Sam Cooke (A2 to C5)
- Karen Carpenter (D3 to F5)
- Loreena McKennitt (E3 to G5)
►2 octaves, 1-1/2 notes
- Taylor Swift (E3 to F#5)
►2 octaves, 1/2 note
- Bill Kaulitz (C3 to C#5) (wynik tymczasowy, analiza w toku)
►2 octaves
- Skin (Deborah Dyer) (B3 to B5)
Lista zakresów wokalnych największych i najpopularniejszych na świecie wokalistów, z portalu Vintage Vinyl News (VVN)
Lista Concert Hotels
Lista zakresów wokalnych największych i najpopularniejszych na świecie wokalistów (interaktywna infografika)
W wersji interaktywnej można posortować listę według:
Dodatkowo, gdy najedziemy kursorem na imię i nazwisko wokalisty, na klawiaturze u dołu wyświetlą się dwie skrajne nuty (najniższa i najwyższa), które pokazują rozpiętość zakresu głosowego danego artysty, czyli ile miał pełnych oktaw i ile dźwięków w skrajnych oktawach.
Z kolei przy obu stronach pasma zakresu (przy danym nazwisku) wyświetlą się czarne pola. W lewym zobaczymy najniższą śpiewaną nutę oraz piosenkę, w której można to usłyszeć, a w prawym najwyższą i także piosenkę, w której można to usłyszeć.
Ponieważ nie wiem jak długo wersja interaktywna będzie dostępna na tej stronie, którą tu podłączyłam, poniżej zamieszczam plik graficzny. Niestety na nim nie będzie można już podejrzeć tych danych, które pojawiają się w wersji interaktywnej po najechaniu kursorem na konkretne nazwisko śpiewaka, ale będzie można odczytać chociaż skalę zakresu.
Lista zakresów wokalnych największych i najpopularniejszych na świecie wokalistów
(pasywna infografika)
Grafiki przedstawiające oktawy rozpisane na klawiaturze fortepianu. Pierwszy obrazek przedstawia amerykański (prosty, jasny i zrozumiały) zapis numerowania dźwięków w oktawach, a drugi i trzeci polski (zagmatwany). Zwróćcie też uwagę na zapisy literowe poszczególnych dźwięków w oktawach - my mamy: CDEFGAH, a Amerykanie: CDEFGAB, czyli tam gdzie u nas jest "H", to u nich "B"
Elvis Presley "Such a night", 3 kwietnia 1960 roku
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - "Such a night" (remasterowane)
Elvis Presley "Mystery train", 21 lipca 1955 roku
POSŁUCHAJ <---> Elvis Presley - "Mystery train" (remasterowane)
* * *
* *
*
Ex Post
Ostatnie ustalenia (12 listopada 2023 roku):
Trafiłam na klip z analizą głosu Elvisa. Super, brakuje takich materiałów. Aczkolwiek w moim odczuciu autorka (Gosia Sacała) dokonała złego wyboru utworów do analizy. Wszystkie pięć piosenek, to nagrania z występów, co nie jest miarodajnym materiałem do oceny, zwłaszcza w przypadku Elvisa, który nie miał dwóch takich samych wykonań danej piosenki. Wybór pięciu utworów do analizy u artysty z takim zasięgiem wokalnym, do tego z tak zróżnicowaną barwą głosu, to zbyt mało. Niemniej cieszę się, że chociaż taki materiał mamy, choć bardzo, bardzo szczątkowy.
w Krakowie staje się faktem. Uroczystość jej odsłonięcia nastąpi:
7 czerwca 2018 roku,
o godzinie 13:00,
na Bulwarze Czerwieńskim pod Wzgórzem Wawelskim, w krakowskiej Alei Gwiazd.
ZAPRASZAMY
* * *
P. S.
Historię jej powstania można prześledzić w poście: "Gwiazda Elvisa w Krakowie?". Tam na samym dole jest też jej zdjęcie.
Ex Post
Ostatnie informacje (9 czerwca 2018 roku)
Z przyczyn niezależnych od organizatorów uroczystość odsłonięcia gwiazdy Elvisa w Krakowie została przesunięta (na prośbę mediów) na godzinę 15:00, o czym zostałam poinformowana już na miejscu w Krakowie, 6 czerwca 2018 roku, w godzinach późnowieczornych (po 19:00). Niestety, nie miałam już możliwości zmiany komunikatu na blogu. W związku z tym przepraszamy wszystkich, którzy stawili się przy Smoku, pod Wzgórzem Wawelskim o godzinie 13:00.