piątek, 31 stycznia 2025

♥ Kobiety - Phyllis McGuire

Ten romans, chociaż trwał niespełna trzy tygodnie, mógł kosztować Presleya życie, albowiem Phyllis McGuire, która związała się wówczas z Elvisem towarzysko i erotycznie była dziewczyną bossa mafii chicagowskiej, Sama Giancany*, stojącego na jej czele w latach 1957–1966.

* Sam „Momo” Giancana vel Salvatore Giancana. Urodził się 15 czerwca 1908 roku, w Chicago (IL), został zamordowany 19 czerwca 1975 roku, w Oak Park (IL). Miał jedną żonę, Angelinę DeTolve. Byli małżeństwem od 1933 roku do jej śmierci w 1954 roku (w wieku 44 lat). Mieli trzy córki (Antoinette Giancana, Francine Giancana, Bonnie Giancana), które były jego jedynymi dziećmi.

W styczniu 1964 roku, niedługo po świętowaniu swoich dwudziestych dziewiątych urodzin, Elvis zabrał swoją świtę (między innymi Joe Esposito, Alana Fortasa, Richarda Davisa, Billy'ego Smitha, Jimmy'ego Kingsleya i Marty'ego Lackera) do Las Vegas na dłuższe wakacje. Priscilla została w domu. Zatrzymali się w Sahara Hotel. Jak to Elvis miał w zwyczaju, każdej nocy uczestniczyli w różnych występach w klubach i hotelach. Pewnej nocy wybrali się do hotelu Desert Inn, gdzie obejrzeli występ The McGuire Sisters, trzech sióstr: Christine, Dorothy i Phyllis, które zyskały swoją pozycję na rynku muzycznym dzięki świetnej harmonii. Ich repertuar odpowiadał oczekiwaniom konserwatywnej, białej i statecznej społeczności, inaczej jak ten Elvisa.

Elvisowi od razu wpadła w oko najmłodsza z nich, Phyllis McGuire, która była ładną blondynką i z daleka do złudzenia przypominała Anitę Wood. Dopiero z bliska okazywało się, że ani trochę nie jest do niej podobna. Elvis ciągle rozpamiętywał swój związek z Anitą i zastanawiał się, czy postąpił słusznie pozwalając jej odejść. Czy było tak, bo wciąż ją kochał, czy dlatego, że Anita miała pełną akceptację jego matki Gladys, która wręcz nie mogła się doczekać ich ślubu i wnuków, o czym wszystkim mówiła i o czym nieraz rozmawiała z Elvisem, trudno powiedzieć.

Według niektórych, Elvis chętnie cofnąłby swoją decyzję, lecz było już na to zbyt późno. Priscilla na dobre zadomowiła się w Graceland, Anita była już zaręczona z Johnnym Brewerem (gwiazdą NFL), rozgrywającym Cleveland Browns, którego miała poślubić pod koniec tego roku, a Gladys Presley... już nie żyła.

Podczas występu sióstr Elvis był wyraźnie podekscytowany swoim odkryciem, podobieństwem Phyllis do Anity Wood. Przez cały czas mówił Marty’emu Lackerowi: „Człowieku ona jest tak ładna jak Anita”. Powtórzył to kilka razy, nie odrywając od niej wzroku.

Kiedy show się skończyło, powiedział: „Muszę ją poznać” i wszyscy poszli za kulisy. Potem Elvis wracał do Desert Inn każdej nocy — nie po to, żeby obejrzeć show, ale żeby odwiedzić Phyllis w jej garderobie, często zostając tam dłużej niż dwie godziny.

Chociaż romans Phyllis z szefem chicagowskiej mafii był skrzętnie ukrywany, w rzeczywistości pół miasta dowiedziało się o nim pocztą pantoflową. Jeden z odważniejszych facetów świty Elvisa w końcu powiedział mu, że nie jest dobrym pomysłem, żeby dalej spotykał się z Phyllis, skoro powszechnie wiadomo, że była dziewczyną mafiozo Sama Giancany. Elvis tylko się zaśmiał i zupełnie się tym nie przejął, lekceważąc realne zagrożenie, co Marty Lacker podsumował: "To facet, który idzie na całość. Nie zrobiłoby mu różnicy, kim jesteś. Po prostu to bagatelizował".

Pewnego wieczoru powiedział Marty'emu, żeby obudził go wcześniej niż zwykle następnego dnia i upewnił się, że jego Rolls-Royce jest gotowy. Elvis wydawał się zaniepokojony, gdy Marty zapukał do jego drzwi tego popołudnia (o godzinie 13:00), nalegając przy tym, żeby sam poprowadził Rolls-Royca. Oczywiście pojechali do hotelu Desert Inn. Jak relacjonuje Marty Lacker:
"Poszliśmy na górę i Elvis dokładnie wiedział, do którego pokoju iść. Zapukał do drzwi, a Phyllis lekko je uchyliła, ponieważ miała na nich łańcuch. Miała włosy w wałkach. Elvis zaczął z nią rozmawiać, ale ona tak naprawdę nie chciała go wpuścić. Więc powiedział do mnie: „Dlaczego po prostu nie pójdziesz i nie poczekasz w samochodzie?”. Półtorej godziny później Elvis zszedł".
Kiedy wracali do Sahara Hotel, Elvis nagle zaczął się śmiać.

— Co jest takiego śmiesznego? ― zapytał Marty.
— Byłem tam z nią ― powiedział Elvis ― i zauważyłem, że z jej torebki wystaje pistolet. Zapytałem ją, co z nim robi, a ona powiedziała, że Giancana dał jej go dla ochrony. A ja powiedziałem: „No to powiedz mu, że noszę dwa takie”.
Marty poczuł dreszcz, a potem ostrzegł swojego szefa, że to mogło być głupie z jego strony.
— Elvis, to trochę głupie, że mówisz coś takiego. A co jeśli powie to facetowi w sposób, który mu się nie spodoba? ― na co Elvis tylko się uśmiechnął.

Aczkolwiek kiedy Phyllis była z Giancaną, oboje nie byli święci. Jak napisano w jednym materiale:
"Chociaż Giancana miał wiele romansów, gdy był z McGuire, nie był zachwycony tym, że ona robi to samo".
Sam Giancana różnie znosił romance Phyllis McGuire. Kiedy dowiedział się, że spotyka się z komikiem Danem Rowanem, gdy on i jego partner Dick Martin występowali w Desert Inn, zlecił detektywowi Bobowi Maheu (który pełnił funkcję łącznika między mafią a CIA), aby ten zorganizował ogon dla Dana Rowana. Sam Giancana nie mógł wtedy osobiście przyjechać do Las Vegas, ponieważ nie wyraziła na to zgody CIA*. Bob Maheu zlecił więc wykonanie tego zadania innemu detektywowi z Las Vegas. Ten założył nielegalny podsłuch na telefonie Rowana i został złapany. Zostawił swój sprzęt monitorujący bez opieki w pobliskim pokoju hotelowym, gdzie pokojówka go odkryła i zgłosiła. Bob Maheu później napisał: „Nigdy nie zrozumiem, dlaczego myślał, że podsłuch telefonu Dana Rowana pomoże ustalić szczegóły jego życia miłosnego”.

* Trwała operacja przygotowująca zamach na Fidela Castro, dokładnie chodziło o jego zabicie. Zadanie miała wykonać CIA rękami mafii chicagowskiej.

Nie doszukałam się jaki ten romans miał finał, w sensie jakie dalsze kroki wobec Dana Rowana podjął Sam Giancana. W każdym razie nie został zabity. Niemniej to dowodzi, że Elvis naprawdę ryzykował wdając się w romans z Phyllis McGuire, kiedy ta była kobietą Giancany.

Niestety, mało jest informacji o tym krótkim romansie Presleya. W materiałach traktujących o Phyllis McGuire, wątek jest pomijany. Jej krótka wypowiedź pojawiła się w części drugiej czteroodcinkowego filmu "The Many Loves Of Elvis + The Intimate Loves Of Elvis", wydanego w ramach "The Definitive 25th Elvis Anniversary Edition August 16th 1977 - August 16th 2002". Jedną z jej wypowiedzi na ten temat cytuje także Alanna Nash w książce "Baby, Let’s Play House. ELVIS PRESLEY and the WOMEN WHO LOVED HIM":
„Czuliśmy się przyciągnięci do siebie. Mieliśmy kilka randek. Było miło. Noce w Las Vegas są naprawdę piękne, a ja byłam pod wrażeniem jego samochodu, ponieważ nigdy nie jeździłam Rolls-Roycem. Pamiętam, że otworzył schowek i był tam ten piękny pistolet [pojechali na pustynię, a Elvis strzelił dla niej z pistoletu]. Zawsze robił wszystko na całego. Chichotałam i śmiałam się, i myślałam, że to najlepsza rzecz. Więc zżyliśmy się na więcej niż jeden sposób”.
W powyższym cytacie podkreśliłam, fragment: "zżyliśmy się na więcej niż jeden sposób". Tymi słowy Phyllis ujawnia, że spotykała się z Elvisem nie tylko w celach towarzyskich, zabawowych, ale także intymnych.

W swojej innej książce "Elvis & The Memphis Mafia", Alanna Nash również wspomina o tym romansie, zamieszczając wypowiedź Marty Lackera w temacie, który przedstawia to tak:

"W 64 roku wszyscy pojechaliśmy do Vegas na kilka tygodni i zatrzymaliśmy się w Saharze. Pewnej nocy poszliśmy do Desert Inn, żeby zobaczyć McGuire Sisters. Z daleka Phyllis McGuire wyglądała jak Anita Wood. Wszyscy widzieliśmy podobieństwo. Elvis powiedział: „Człowieku, ona jest tak ładna jak Anita”. I powtarzał to przez cały występ.

Więc po zakończeniu występu powiedział: „Boże. Muszę ją poznać". Poszliśmy za kulisy, a ona była tam ze swoimi siostrami, Chris i Dottie. Były naprawdę miłe. Phyllis była najmłodsza, ale dominowała. Ona mówiła wszystko.

Kiedy podeszliśmy bliżej, naprawdę nie wyglądała jak Anita. Była blondynką jak Anita i nosiła włosy spięte, ale to było wszystko. Ona i Elvis zaczęli się poznawać, a potem Elvis wracał tam każdej nocy. Nie chciał iść na koncert, ale potem zamykali się w garderobie na jakieś dwie i pół godziny.

Pewnej nocy, zanim poszliśmy spać, Elvis powiedział do mnie: „Pamiętaj, żeby wstać do południa, bo o pewnej godzinie ty i ja gdzieś pojedziemy". Mieliśmy ze sobą Rolls-Royce'a i powiedział: „Powiedz chłopakom, żeby przygotowali Rolls-Royce'a". To było zupełnie niezwykłe, ponieważ wstawał dopiero o czwartej lub piątej po południu. Kiedy dotarłem do jego apartamentu o pierwszej, był gotowy, ale wydawał się bardzo niespokojny. Wsiadł za kierownicę Rollsa i wróciliśmy do Desert Inn.

Poszliśmy na górę, a Elvis dokładnie wiedział, do którego pokoju iść. Zapukał do drzwi, a Phyllis lekko je uchyliła, ponieważ były zamknięte jeszcze na łańcuch. Miała włosy na wałkach. Elvis zaczął z nią rozmawiać, ale ona nie chciała go wpuścić do środka. Więc powiedział do mnie: „Dlaczego po prostu nie pójdziesz poczekać w samochodzie?". I pomyślałem: „O cholera, znowu zaczynamy".

Zszedłem do samochodu i po około półtorej godzinie przyszedł Elvis. Pojechaliśmy z powrotem do Sahary".


Pod koniec lutego zaczął pracę nad filmem "Roustabout", wcześniej kończąc swój romans z Phyllis McGuire. Czy później jeszcze mieli ze sobą kontakt lub widzieli się? Być może, w końcu mieli wspólne grono znajomych - na przykład Ann Margret, Frank Sinatra, Kirk Kerkorian, Robert Goulet. Chociaż przynajmniej raz na pewno, kiedy Elvis występował w International Hotel w Las Vegas w 1969 roku, przyszła na jeden z jego koncertów wraz z rodziną.

Jeśli chodzi o dzisiejsze miejsce Elvisa w świecie, Phyllis McGuire skrytykowała to, o czym my tutaj na blogu mówimy "za mało Elvisa w Elvisie", czyli skomercjalizowanie jego osoby przez EPE:
"Nie jest błędem, że Presley jest dziś bardziej popularny. To zasługa agresywnych praktyk marketingowych jego majątku. To duży biznes — jego majątek postawił sobie za punkt honoru, by jego nazwisko było znane i wykonał niesamowitą pracę z zakresu PR. Szczerze mówiąc, mam już dość tej całej komercyjnej otoczki".
Rzekomo kiedyś, krótko przed śmiercią, Elvis zwierzył się przyjaciołom, że obawia się dwóch rzeczy: po pierwsze tego, że jego córka Lisa Marie przeczyta relacje o jego zażywaniu narkotyków i straci do niego szacunek, a po drugie, że zostanie zapomniany. Oburzona Phyllis McGuire stanowczo stwierdziła, że Elvis nie jest wspominany tak, jak by sobie tego życzył i jak na to zasługuje:
"Myślę, że gdyby Elvis zobaczył, co zrobiono, aby uczynić go tak komercyjnym produktem, to cofnąłby się w czasie i zmienił swoje zachowanie, dzięki czemu mógłby żyć dłużej i podjąć kroki, aby temu zapobiec".
Niestety, raczej nie ma jej zdjęć z Elvisem. W każdym razie w przestrzeni publicznej.

Phyllis McGuire nie zapomniała o Elvisie. W późniejszych latach zdarzało się jej być na koncertach Elvisa. Na przykład Elvis przedstawił ją ze sceny podczas koncertu 6 sierpnia 1973, otwierającego Sezon 9 w Hilton Hotel w Las Vegas (od 06 sierpnia do 03 września 1973 roku).


BIO

Jej pełne personalia to ---> Phyllis Jean (McGuire) [Van Ells]:

— Phyllis ― imię pierwsze;
— Jean ― imię drugie;
— McGuire ― nazwisko panieńskie;
— Van Ells ― nazwisko po pierwszym mężu;

W 1952 roku, w wieku 20 lat, poślubiła prezentera radiowego Neala Van Ellsa, z Dayton w stanie Ohio. W 1956 roku McGuire i Van Ells zakończyli swoje bezdzietne małżeństwo.

Chociaż jest najbardziej znana z piosenkarstwa, to w swoim zawodowym dorobku ma też udział w filmach, programach telewizyjnych i radiowych.

Phyllis Jean McGuire urodziła się 14 lutego 1931 roku (zatem była starsza od Elvisa o cztery lata) w Middletown w stanie Ohio i dorastała w pobliskim miasteczku Miamisburg.

Jej ojciec był hutnikiem, a matka pastorem. Phyllis McGuire wspomina:
"Należeliśmy do klasy średniej. Mój ojciec pracował przez czterdzieści sześć lat w Armco Steel. Wytwarzał stal, zanim pojawiły się piece strumieniowe, pracował przy otwartym palenisku, łopatą wrzucając surówkę. Nosił obuwie robocze i długą, grubą bieliznę, koszule i rękawice ochronne oraz kask. Wieczorem po pracy jego ubrania były pokryte solą od potu. Kiedy moje siostry i ja zaczęłyśmy zarabiać pieniądze, zapytałyśmy naszych rodziców, ile są winni, i spłaciłyśmy wszystko. Sprawiłyśmy, że mój ojciec przeszedł na emeryturę i zamówiłyśmy cadillaca na zamówienie".
O swoich związkach z mężczyznami powiedziała:
„Miałam cztery poważne związki w życiu, a jednym z nich było małżeństwo. Dwóch z mężczyzn nadal jest moimi przyjaciółmi, Simon Srybnik i dr Stanley Behrman, szef chirurgii jamy ustnej w New York Hospital. Nawet po tym, jak Simon poślubił Judy, a Stanley Nancy, pozostaliśmy przyjaciółmi. A potem był Sam”.
Po śmierci Giancany romansowała z innymi bogatymi mężczyznami. Lecz nigdy nie zdecydowała się na ponowne wyjście za mąż. Nie miała też dzieci.

W latach 90. Phyllis McGuire i właściciel kasyna w Las Vegas Bob Stupak zostali parą. W późniejszych latach towarzyszem Phyllis McGuire był właściciel firmy naftowej Edward Mike Davis, znany jako Tiger Mike, z którym po romansie pozostali przyjaciółmi.

Zmarła 29 grudnia 2020 roku w swoim domu w Las Vegas. Miała 89 lat. Przyczynę śmierci utajniono.

Została pochowana w Las Vegas, gdzie mieszkała przez całe dorosłe życie, na cmentarzu Garden of Meditation Columbarium.


Nie ma zdjęć Elvisa z Phyllis McGuire, ani żadnych z wakacji w Las Vegas na przełomie stycznia i lutego 1964 roku, ale są jego zdjęcia z 14 stycznia 1964 roku, czyli zrobione na kilka dni przed poznaniem Phyllis McGuire

W styczniu 1964 roku Elvis kupił USS Potomac (jacht byłego prezydenta Franklina D. Roosevelta) za 55 tys. dolarów z zamiarem przekazania go organizacji March Of Dimes, aby mogła go wystawić na aukcji, ale ostatecznie odrzucili ofertę. Następnie został on zaoferowany szpitalowi St. Jude w Memphis. Założyciel i artysta Danny Thomas przyjął jacht w ich imieniu.

Phyllis McGuire w różnych okresach swojego życia. Jak widać zupełnie nie przypomina Anity Wood, ale ze sceny, w makijażu, w pewnym oddaleniu rzeczywiście mogła

Phyllis McGuire miała też kilkudziesięciosekundową wypowiedź, na temat swojego krótkiego związku z Elvisem, w filmie "The Many Loves Of Elvis + The Intimate Loves Of Elvis" (part 2), z 2002 roku, o kobietach Elvisa - kadr z tego filmu

Żeński tercet The McGuire Sisters (autentyczne siostry biologiczne - Christine, Dorothy i Phyllis), bardzo popularny w latach 50. i 60., w różnych odsłonach

Phyllis, Dorothy i Christine McGuire, znalazły się w czołówce gwiazd lat 50. i początku lat 60. Phyllis była najmłodsza z tria i główną wokalistką. Phyllis miała 4 lata, gdy ona i jej siostry zaczęły śpiewać w kościele swojej matki. Wkrótce występowały na weselach, spotkaniach okolicznościowych i dla USO. Miały długi kontrakt w hotelu w Dayton w stanie Ohio i występowały w radiu i telewizji.

W 1952 roku McGuire Sisters przeprowadziły się do Nowego Jorku i dostały ośmiotygodniowy angaż w programie radiowym Kate Smith. Później siostry wygrały konkurs talentów i wystąpiły w popularnym programie telewizyjnym Arthura Godfreya. Ich pierwsze przeboje w pierwszej dziesiątce pojawiły się w 1954 roku ("Goodnight", "Sweetheart" i "Muskrat Ramble"), a „Sincerely” osiągnęło pierwsze miejsce w 1955 roku.

Dwa lata później nagrały „Sugartime” Charliego Phillipsa i Odisa Echolsa, który w 1958 roku wspiął się na pierwsze miejsce list przebojów i stał się znakiem rozpoznawczym sióstr.

W 1960 roku każda z sióstr zarabiała ponad milion dolarów rocznie.

Po ostatnim występie w „The Ed Sullivan Show” w 1968 roku, rozstały się. Christine i Dorothy wyszły za mąż i zakładały swoje rodziny. Phyllis, która wyszła za mąż i jednocześnie rozwiodła się jeszcze w latach 50., była na powrót singielką.

Jeszcze przed rozpadem sióstr w 1968 roku Phyllis McGuire zaczęła pracować na własny rachunek, zagrała między innymi w filmie Franka Sinatry z 1963 roku „Come Blow Your Horn”. I ciekawostka o Sinatrze. Phyllis McGuire uważała go za dupka, choć czasami nawet pomieszkiwała u niego towarzysko.
„On jest utalentowaną, ale najbardziej sprzeczną osobą. Otacza się świtą, która tak go stale głaszcze, że prawie na śmierć. Jak można się rozwijać w otoczeniu samych pochlebców? Mieszkałam w jego domu i zanudził mnie na śmierć. Opowiadał te same historie, które opowiadał od lat, a ja słyszałam tylko jego płyty, które puszczał w kółko [zakryła uszy z odrazą, kiedy to mówiła]".
W jednej z opowieści nazywa go "skurwielem". Dalej mówi:
"Frank nie wie, jak powiedzieć „przepraszam” i nie wie, jak powiedzieć „dziękuję”. Nigdy nie potrafił przyznać się do błędu".
W 1985 roku siostry McGuire były gotowe do powrotu na scenę, lecz długo nie potrafiły odtworzyć harmonii, którą miały w młodości. Jak mówi Phyllis w wywiadzie dla "Tribune" w 1989 roku:
"Pracowałyśmy od sześciu do ośmiu godzin dziennie. Ćwiczyłyśmy śpiew i robiłyśmy ćwiczenia rozciągające rano i trzy godziny każdego popołudnia z Jimem Hendricksem, naszym pianistą".
Występowały w klubach nocnych i salach koncertowych do 2004 roku. Dorothy McGuire zmarła w 2012 roku, a Christine McGuire w 2018 roku.

Phyllis McGuire i szef mafii chicagowskiej (w latach 1957–1966), Sam Giancana

Poznali się w 1959 roku, kiedy Phyllis McGuire i jej siostry występowały w Desert Inn, jednym z kasyn w Las Vegas prowadzonych przez Giancanę.

Kiedy Phyllis McGuire poznała Giancanę, miał już długą historię w podziemnym świecie Chicago i jako siła na krajowej scenie przestępczej. Na początku lat 60. Giancana był częścią nieudanego sojuszu mafii i CIA, mającego na celu zamordowanie kubańskiego przywódcy Fidela Castro.

W czasie, gdy Sam Giancana poznał Phyllis McGuire, on i prezydent John F. Kennedy byli związani z tą samą kobietą, Judith Campbell Exner. W pewnym momencie Judith Campbell Exner była również w romantycznym związku z gwiazdą sceny i ekranu Frankiem Sinatrą.

W 1961 roku, u szczytu sławy Phyllis, jej romans z Giancaną wciąż nie był znany opinii publicznej. FBI, które śledziło każdy ruch Giancany, postanowiło nie ujawniać związku, ale wiosną tego roku agenci podsłuchali ich pokój w motelu w Phoenix i dowiedzieli się, że będą lecieć liniami American Airlines do Nowego Jorku z międzylądowaniem na lotnisku O'Hare w Chicago. FBI postanowiło wezwać Phyllis oficjalnie na na przesłuchanie. Mieli odstąpić od regularnych przesłuchań w kontekście jej znajomości z Samem Giancaną pod warunkiem, że będzie z nimi współpracować, odpowiadając na pytania. Agenci FBI poprosili ją, aby współpracowała z nimi w przyszłości, informując ich o tym, gdzie jest Sam w każdej chwili. Phyllis zgodziła się zrobić to, o co prosili, więc wycofali wezwanie. Acz według kilku wiarygodnych źródeł nie dotrzymała obietnicy. Zgodziła się gdyż wiedziała, że jeśli dostanie takie wezwanie, publicznie stanie się wiadome, że jest kochanką szefa mafii, czego bardzo chcieli oboje uniknąć, ona i Giancana. Niestety, ten zabieg pozwolił utrzymać ich bliską relację w tajemnicy tylko przez rok.

W 1962 roku, gdy siostry pojawiły się w klubie nocnym w Londynie, zostały tam sfotografowane ze swoim fryzjerem, Fredericem Jonesem, a na fotografii widoczny był też Sam Giancana, z ramieniem owiniętym wokół Phyllis.

Zdjęcie zostało ogłoszone na całym świecie, co wywołało ogromne reperkusje. Prasa i opinia publiczna wyraziły oburzenie, że popularna piosenkarka mogłaby skojarzyć się z osobą taką jak Sam Giancana. W pełnym łez wywiadzie dla felietonistki Dorothy Kilgallen, Phyllis McGuire zaprzeczyła plotkom, że ona i Sam potajemnie pobrali się w Szwecji, a także przysięgła, że nigdy więcej nie zobaczy Sama. Rzecz jasna tak się nie stało.

McGuire powiedziała, że kiedy poznała Giancanę w 1959 roku, nie była świadoma jego wybitnej roli w zorganizowanej przestępczości:
„Kiedy go poznałam, w ogóle nie wiedziałam, kim on jest. On nie był żonaty, a ja byłam niezamężną kobietą. I zgodnie z tym, jak zostałam wychowana, nie było w tym nic złego. Dopiero jakiś czas później dowiedziałam się, czym on naprawdę się zajmuje, ale już byłam zakochana".
W wywiadzie dla „Vanity Fair”, w 1989 roku, którego udzieliła Dominickowi Dunne, Phyllis McGuire powiedziała, że Giancana był „największym nauczycielem, jakiego kiedykolwiek mogła mieć” i dodała:
„Był tak mądry w wielu kwestiach. Bardzo mnie chronił, abym nie była zamieszana w nic, co robił. Dwiema wielkimi stratami w moim życiu byli mój ojciec i Sam".
Oscar Goodman, były obrońca mafii i burmistrz Las Vegas przez trzy kadencje, bardzo miło wspomina przyjęcia świąteczne, które Phyllis McGuire urządzała w swoim "pałacowym" domu:
"Carolyn [jego żona] i ja zawsze byliśmy zapraszani do jej pięknego domu w Rancho Circle na wydarzenie świąteczne. Zawsze miała eklektyczną grupę przyjaciół. Był tam Kirk Kerkorian. Był tam Paul Fisher, który produkuje kosmiczne pióra. Był tam Robert Goulet i jego żona Vera. Był tam Robert Maheu. To była bardzo radosna okazja, kiedy widzieliśmy ją towarzysko".
Życie Sama Giancany zakończyło się w 1975 roku, gdy gotował włoską kiełbasę w piwnicznej kuchni swojego domu w Oak Park w stanie Illinois, strzałem z pistoletu tarczowego High-Standard Duromatic .22, z przymocowanym tłumikiem, wystrzelonym w tył jego głowy. Po tym strzale nastąpił drugi, wystrzelony w usta, gdy upadł na podłogę, a następnie trzeci, czwarty, piąty, szósty i siódmy, które zostały wystrzelone w brodę, miażdżąc mu dolną szczękę, rozrywając język i utkwiły w tylnej części czaszki. FBI do dziś uważa, że dostawcą wybuchów był wieloletni przyjaciel, który mieszkał w okolicach Chicago, a Sam został zamordowany, ponieważ odmówił wtargnięcia mafii z Chicago do imperium hazardowego, które założył poza Stanami Zjednoczonymi, w Iranie, na Haiti, w Ameryce Środkowej i Południowej, a także na pięciu statkach hazardowych, którymi zarządzał na Karaibach. Ponadto Sam się zestarzał, był w złym stanie zdrowia i nadszedł czas na zmianę.

Na długo przedtem Phyllis i Sam Giancana przestali być kochankami, ale pozostali przyjaciółmi, a ona odwiedzała go wielokrotnie podczas jego ośmioletniego wygnania w Meksyku. Zarówno mafia, jak i gwiazdy show-biznesu, z którymi Sam się zadawał, zignorowały jego pogrzeb w Chicago. Tylko Phyllis McGuire i Keely Smith przybyły, aby złożyć hołd trzem córkom Giancany i pożegnać Sama w jego srebrnej trumnie wartej 8000 dolarów.

William Roemer, były agent FBI, który przez dekadę dręczył Sama, mówi:
„Phyllis naprawdę kochała Sama, a Sam kochał ją”.

Artykuł w Vanity Fair (czerwiec 1989) o relacji Phyllis McGuire i szefa chicagowskiej mafii, Sama Giancany (link poniżej), ale wspomniano w nim także o jej siostrach

Link: https://archive.vanityfair.com/article/1989/6/high-roller-the-phyllis-mcguire-story

Posiadłość Phyllis McGuire w Las Vegas - widok od strony basenu do pływania i fragment fosy w kształcie łabędzia. Natomiast wnętrze jest paskudne, widać duże pieniądze i wielki przepych, ale nic do siebie nie pasuje, totalna mieszanina stylów (od Ludwika XIV z Europy po współczesny amerykański, z repliką Wieży Eiffla i Łuku Triumfalnego), do tego chaos kolorystyczny, po prostu kicz, więc nie zamieszczam zdjęć (można je wyszukać wpisując w wyszukiwarkę "Phyllis McGuire estate" lub zobaczyć na powyższym klipie)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=UJtIPUzu9X4


Dwa klipy stworzone przez internautów upamiętniające Phyllis McGuire i tercet The McGuire Sister, utworzone po śmierci ostatniej z trójki, najmłodszej z sióstr

Link górny: https://www.youtube.com/watch?v=c4BP1HHTdv0
Link dolny: https://www.youtube.com/watch?v=Beb7T7i0dZo

Phyllis McGuire została pochowana w Las Vegas, na cmentarzu Garden of Meditation Columbarium


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.



piątek, 15 listopada 2024

Śladami Elvisa po Tupelo

Tupelo Convention & Visitors Bureau zorganizowało wycieczkę samochodową po miejscach w Tupelo, w których Elvis spędzał czas. Poniżej link do tej strony, gdzie możecie sobie prześledzić ofertę.
Link: https://www.tupelo.net/blog/elvis-driving-tour/

Trasa ta nie wyczerpuje miejsc związanych z Elvisem wartych zobaczenia. Podaje tylko te, które można zobaczyć nie wychodząc z auta. Czyli taka wersja dla leniwych, ograniczająca się tylko do budynków i obiektów widocznych z zewnątrz.

W rzeczywistości takich miejsc jest więcej. Informację o nich można znaleźć między innymi na stronie Elvis Presley Birthplace. Ja dodałam jeszcze trzy.

Poniżej mapka tej trasy samochodowej - u mnie w formie obrazu, ale na wspomnianej wyżej stronie w formie interaktywnej, gdzie naciśnięcie numeru na mapce przenosi na stronę danego obiektu.

Mapka z oznaczonymi miejscami, w których bywał Elvis Presley, po jakich prowadzi wycieczka samochodowa



1  Assembly of God Church
207 Adams Street - Tupelo, MS 38804

Assembly of God Church - Kościół Zgromadzenia Bożego, do którego uczęszczali Presleyowie

To właśnie w kościele Assembly of God Elvis po raz pierwszy zafascynował się muzyką, zwłaszcza muzyką kwartetów gospel.



2  Mud Creek Swimming Hole
90 North Veterans Boulevard - Tupelo, MS 38804

Mud Creek Swimming Hole - Kąpielisko Mud Creek

Elvis i jego przyjaciele zakradali się do Mud Creek, żeby popływać, tak aby ich matki nie wiedziały, że kąpią się bez nadzoru.



3  Johnnie’s Drive-In
908 East Main Street - Tupelo, MS 38801

Johnnie’s Drive-In - jedna z ulubionych knajpek Elvisa, w której można było zjeść nie wysiadając z samochodu

Znana ze swoich burgerów z ciasta. Elvis wolał cheeseburgera i RC Colę. Możesz nawet zjeść lunch w kabinie Elvisa… to ta oznaczona tabliczką.



4  Lawhon Elementary School
140 Lake Street - Tupelo, MS

Lawhon Elementary School - Szkoła Podstawowa Lawhon, do której uczęszczał

Elvis uczęszczał do szkoły Lawhon i niektóre ze swoich pierwszych występów dawał przed kolegami z klasy.



5  Tupelo Visitors Center i Shake Rag
399 East Main Street - Tupelo, Mississippi 38804

Tupelo Visitors Center i Shake Rag - Centrum dla odwiedzających i dzielnica Shake Rag, zamieszkiwana głównie przez czarną ludność

Na Elvisa duży wpływ miała muzyka rhythm and blues oraz gospel, których słuchał na Wzgórzu oraz w dzielnicy Shake Rag, historycznie zamieszkanej przez Afroamerykanów w Tupelo. Na korytarzu Tupelo Visitors Center umieszczono komiks przedstawiający historię pierwszych trzynastu lat życia Elvisa w Tupelo.



6  Elvis’ 1956 Homecoming Statue
Fairpark District (Historic Downtown Tupelo), 71 Troy Street - Tupelo, MS 38804

Fairpark District (Historic Downtown Tupelo) - Dzielnica Fairpark (historyczne centrum Tupelo), przed wejściem do której ustawiono statuę Elvisa

Ta większa od naturalnej wielkości statua Elvisa wzorowana jest na słynnym zdjęciu Rogera Marshutza zatytułowanym „The Hands”. Statua przedstawia Elvisa wyciągającego ręce do tłumu podczas koncertu "Homecoming" w Tupelo Fairgrounds w 1956 roku.



7  Tupelo Fairgrounds – Fairpark
71 Troy Street - Tupelo, MS 38802

Tupelo Fairgrounds – Fairpark - tereny targowe w Tupelo i wejście do dzielnicy Fairpark (historycznego centrum Tupelo)

Elvis powrócił w to miejsce we wrześniu 1956 roku, będąc u progu supergwiazdorstwa, aby dać koncert na jarmarku (targach). Powitała go parada powrotu do domu i gubernator Missisipi.



8  Tupelo Hardware Company
114 West Main Street - Tupelo, MS 38804

Tupelo Hardware Company - dom towarowy

Gladys kupiła Elvisowi pierwszą gitarę w 1945 roku. To nadal działający sklep. Można stanąć w miejscu, w którym stał Elvis i posłuchać historii, która zmieniła historię muzyki. Nie możesz tego przegapić… „X” oznacza to miejsce.



9  Lee County Courthouse
201 West Jefferson Street - Tupelo, MS

Lee County Courthouse - Sąd Hrabstwa Lee (czynny od 8:00 do 17:00, od poniedziałku do piątku)

To w tym budynku odbywała się audycja radiowa WELO, w której Elvisowi pozwolił śpiewać w radiu brat jego przyjaciela, Mississippi Slim.



10  Lyric Theatre
201 Nroth Broadway Street - Tupelo, MS 38804

Lyric Theatre - teatr, a przede wszystkim kino

Ten historyczny teatr w centrum Tupelo to miejsce, do którego Elvis chodził oglądać filmy, zwłaszcza westerny. Legenda głosi, że na balkonie ukradł swój pierwszy* pocałunek. Przyjaciele wspominają, jak Elvis wspinał się na balustradę balkonu, aby usiąść wśród swoich czarnoskórych przyjaciół.

* To tylko nieprawdziwa legenda. Pierwsze pocałunki z żeńską częścią społeczności zliczał już od 9 roku życia, podczas zabaw "w butelkę".



11  Lee County Library
219 North Madison Street - Tupelo, MS

Lee County Library - Biblioteka Hrabstwa Lee

Elvis otrzymał swoją pierwszą kartę biblioteczną w Lee County Library, co mogło zrodzić jego miłość do czytania (w tym komiksów) i marzenie o zostaniu bohaterem opowieści. Jego karta biblioteczna jest wystawiona w bibliotece.



12  Milam Junior High Shool
720 West Jefferson Street - Tupelo, MS 38804

Milam Junior High Shool - szkoła średnia, którą Elvis zaczął jeszcze w Tupelo (chodził do niej trochę ponad dwa miesiące), ale kontynułował i ukończył w Memphis

Elvis uczęszczał do szkoły w Milam, gdy jego rodzice postanowili przeprowadzić się do Memphis. Dał pożegnalny występ, śpiewając „Ole Shep” dla swoich kolegów z klasy.



13  Mayhorn’s Grocery Store
North Green Street i North Spring Street - Tupelo, MS 38804

Mayhorn’s Grocery Store - sklep spożywczy, który był także miejscem spotkań towarzyskich

Znajdujący się na „Hill” na Green Street, sklep spożywczy często był centrum towarzyskich spotkań, które obejmowały zbieranie i śpiewanie na ganku. Elvis często był obecny na tych spotkaniach i był pod wpływem stylu muzyków, których można było tu spotkać.



14  Elvis Presley Birthplace & Museum
306 Elvis Presley Drive - Tupelo, MS 38801

Elvis Presley Birthplace

To kompleks muzealny, utworzony na terenie okalającym dom Presleyów w Tupelo. Kompleks składa się z dużego parku, w którym oprócz domu zobaczyć można: kościół gdzie się modlił, kaplicę medytacji (ufundowaną przez fanów), statuę (jego pomnik – odlew z brązu), muzeum, teatr i słynną fontannę życia, a także wiele innych rzeczy. W ostatnich latach (chyba w 2016 roku) dodano kolejną atrakcję "Jezioro Refleksji" z wielką fontanną na środku.



15*  The Main Attraction i Former Dr. William Robert Hunt's Office
214 West Main Street - Tupelo, MS

The Main Attraction i Former Dr. William Robert Hunt's Office - na parterze sklep (emporium*) i bar kawowy, a na drugim piętrze siedziba dr Williama Roberta Hunta

* Emporium - dziś czasem tak szumnie nazywa się placówki handlowe (sklepy, centra handlowe), a w starożytności plac miejski, na którym składowano i prowadzono handel towarami zamorskimi, zazwyczaj położony w pobliżu portu.

Siedziba dr Williama Roberta Hunta mieściła się na drugim piętrze tego budynku. Tuż przed świtem, 8 stycznia 1935 roku, dr Hunt został wezwany do domu Presleyów i odebrał poród Jessego Garona Presleya, który urodził się martwy, a 35 minut później Elvisa Aarona Presleya. Oficjalnie odnotowano w dokumentacji medycznej 920, że Elvis urodził się mniej więcej w połowie kariery dr Hunta, która obejmowała poród nieco ponad 1800 dzieci. Dr Hunt zmarł w 1952 roku, nigdy nie dowiedziawszy się o międzynarodowym sukcesie Elvisa.



16*  Relic Antique Marketplace – Tupelo Garment Plant
248 South Green - Tupelo, MS

Relic Antique Marketplace – Tupelo Garment Plant - obecnie rynek antyków, a wcześniej firma odzieżowa

Zakład odzieżowy, w którym pracowała Gladys, gdy była w ciąży z Elvisem i Jesse. Znajduje się przy torach kolejowych na South Green Street.



17*  Elvis Presley Youth Center
306 Elvis Presley Drive - Tupelo, MS 38804

Elvis Presley Youth Center - Centrum Młodzieżowe Elvisa Presleya w East Tupelo

Koncert w 1957 roku odbył się od razu pod hasłem "Benefit show for the Elvis Presley Youth Recreation Center", a za zgromadzone pieniądze utworzono Fundusz Budowy Ośrodka dla Młodzieży z East Tupelo.

* Te pozycje nie zostały uwzględnione na samochodowej mapce zwiedzania Tupelo.


Rzecz jasna, o każdym z tych obiektów można napisać dużo więcej. Ja ograniczyłam się tylko do krótkich informacji wyjaśniających związek tych obiektów z Elvisem. Większość opisów pochodzi z e-maila jaki otrzymałam z Elvis Presley Birtplace.

W Tupelo jest 14 miejsc związanych z Elvisem oznaczonych tablicami z brązu.


P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.



wtorek, 5 listopada 2024

Książka „Elvis Presley. Niezwykłe życie”, Beata Pawlikowska

Chociaż jeszcze nie czytałam tej książki, postanowiłam opublikować ten post ponieważ poprzedni (o jednej z piosenek Elvisa) zdominowały komentarze o tejże książce.

Moja historia zakupu książki

Zakupiłam książkę w ofercie przedpremierowej już w sierpniu 2024 roku. Premierę przewidziano na 25 października 2024 roku i tego dnia miała ruszyć wysyłka.

Niestety, ciągle jej nie mam. W poniedziałek interweniowałam. Poinformowano mnie, że książka czeka na mnie w punkcie (pobliski sklep Żabka) już od 28 października 2024 roku. W rozmowie wyraziłam swoje zaniepokojenie, czy rzeczywiście jeszcze na mnie tam czeka, skoro mamy już 4 listopada 2024 roku, pani sprawdziła i powiedziała, że mam czas do 8 listopada 2024 roku.

Pobiegłam do Żabki i ... ZONK, przesyłki o tym numerze nie znaleziono, więc pani zaczęła przeszukiwać system, ale i w nim nie było po niej śladu. Ponownie zadzwoniłam do firmy wysyłkowej, a pani jeszcze raz sprawdziła jej status w systemie i wyczytała "przesyłka oczekuje na odbiór w punkcie". Oddałam telefon pracownicy Żabki. Panie porozmawiały i doszły do dwóch konkluzji - albo przesyłka została odebrana przez kuriera jako zwrot czego jeszcze nie odnotowano w systemie, albo trafiła do drugiego punktu Żabki na tej samej ulicy.

Pobiegłam do drugiej Żabki, ale tam też nie było po niej śladu. Kolejny raz zadzwoniłam do firmy wysyłkowej i zaczął się drugi bieg schodów. Pani nie potrafiła odpowiedzieć mi do kiedy książka miała czekać w punkcie Żabka, chociaż rano podano do 8 listopada 2024 roku. W związku z tym zapytałam jaki jest standardowy czas oczekiwania przesyłki w punktach Żabki dla ich przesyłek, a pani z rozbrajającą szczerością odpowiedział "nie wiem"!

Ba, sugerowano mi nawet, że pewnie ktoś przejął mój kod z sms-a w komórce i odebrał sobie książkę!

Na chwilę straciłam rezon, gdyż ta odpowiedź była dla mnie zaskakująca, bo jak można nie wiedzieć jakie warunki dostawy znajdują się w podpisanej umowie? Pani poszła popytać innych pracowników, słyszałam większość ich odpowiedzi w słuchawce. Okazało się, że nikt nie ma pojęcia, padały odpowiedzi od 2 do 10 dni!

Mówię do kobiety: "To niech pani szybko zadzwoni do przewoźnika (kuriera) i poprosi o ponowne przesłanie paczki do punktu Żabki, zanim jeszcze odeślą ją do was". Ona nie wie, nie może, nie chce, nigdy tego nie robiła, więc trzeba poczekać. Pytam: "Na co?", "Jak książka do nas wróci, to wyślemy pani ponownie, a jeśli zaginęła, to zwrócimy pieniądze". Kiedy zapytałam ile to może potrwać, usłyszałam, że to nie takie proste, więc może potrwać przynajmniej dwa tygodnie!

Powiem szczerze, że takiej indolencji i niekompetencji się nie spodziewałam, nawet z pesymistycznym nastawieniem. Ona nawet nie wiedziała kto odbiera od nich przesyłki i dostarcza je do punktów Żabki! Chociaż to udało jej się po jakimś czasie ustalić, Poczta Polska lub Pocztex (jeden pies).

Zatem nie pozostało mi nic innego, jak czekać...

- - -

No pięknie. Odesłali mi pieniądze! A mówiłam, że chcę książkę, a nie pieniądze!

* * *

Krótka notka biograficzna o autorce

Beata Pawlikowska to polska podróżniczka, a także pisarka i dziennikarka radiowa. W swoim dorobku literackim posiada ponad 100 tytułów! Autorka sama przygotowuje zdjęcia i ilustracje do swoich książek.

Autorka urodziła się 11 czerwca 1965 w Koszalinie. Od zawsze marzyła o podróżowaniu i zwiedzaniu świata. Aby uzbierać fundusze na swoją pierwszą podróż, postanowiła wyjechać z kraju - udała się do Londynu, gdzie podjęła pracę między innymi jako kelnerka.

Beata Pawlikowska pisze nie tylko książki podróżnicze. W Radiu Kolor prowadzi cotygodniowe audycje “Blondynka w podróży”. Jest autorką licznych kursów językowych. Napisała wiele książek kucharskich i podróżniczych. Prowadzi bloga, na którym dzieli się swoimi wrażeniami i refleksjami podróżniczo-kulinarnymi. Blog jest również miejscem, na którym promowane są kolejne książki Beaty Pawlikowskiej.

Autorka mówi o sobie
"Piszę książki, tak jak zawsze chciałam. Podróżuję, tak jak zawsze marzyłam. Zawsze robiłam tylko to, czego chciałam, więc czasem załamywano nade mną ręce. Ale ponieważ upierałam się, że nie chcę robić niczego, co mnie nie fascynuje i nie wciąga, niespodziewanie dostawałam od losu różne propozycje i zwykle miałam na tyle refleksu, żeby z nich skorzystać. Przez przypadek zaczęłam pracować w radiu, potem trafiłam do telewizji.

Dzisiaj więc zajmuję się pisaniem książek, reportaży, felietonów, podróżuję, fotografuję, maluję i rysuję, zaczęłam kręcić filmy, prowadzę audycje w radiu i program w telewizji.

Pół życia spędzam w podróży, najchętniej po Ameryce Łacińskiej i dżungli amazońskiej, tam mieszkam z Indianami w ich wioskach, ucząc się ich sposobu życia i magicznych praktyk szamańskich. Oprócz moich samotnych wypraw organizuję też wyprawy dla ludzi, którzy szukają szlaków nieodkrytych przez turystów.

Cieszę się każdym dniem i staram się wypełnić życie ważnymi rzeczami".
[fragmenty notki biograficznej ze strony www.taniaksiazka.pl]


Beata Pawlikowska o książce (z jej strony www)

"Pisanie tej książki było dla mnie magiczną podróżą, która zaczęła się w sierpniu 2022 roku, a skończyła prawie dwa lata później w połowie lipca 2024 roku. Pisałam codziennie od poniedziałku do niedzieli, od szóstej rano, czasem przez dziesięć godzin. Przeniosłam się w świat ubogich robotników zbierających w upale bawełnę w latach Wielkiego Kryzysu, na tętniącą muzyką ulicę Beale w Memphis, do własnoręcznie zbudowanego studia nagraniowego wizjonerskiego, pełnego pasji producenta Sama Phillipsa i na sceny koncertowe.

Z myślą o polskim czytelniku dodałam wiele dodatkowych informacji dotyczących życia codziennego na amerykańskim Południu, wyjaśnienia technicznych pojęć, takich jak realizacja dźwięku, produkcja muzyki czy acetat, biografie innych osób ze świata Elvisa, a także rodzinne przepisy kulinarne Presleyów, szerszy kontekst społeczno-kulturalny i tłumaczenia słów piosenek. Uzupełnieniem książki jest ponad sto fragmentów wypowiedzi samego Elvisa z lat 1956 – 1977, zebranych z wywiadów radiowych i prasowych, monologów wygłaszanych ze sceny oraz konferencji prasowych.

Elvis odwiedzał mnie czasem w snach, niespodziewanie pojawiały się ważne książki i wątki, z których istnienia nie zdawałam sobie wcześniej sprawy. To była dla mnie fantastyczna przygoda i mam nadzieję, że dla Was również taka będzie. Dziękuję i zapraszam w niezwykłą muzyczną podróż do świata Elvisa Presleya.

Osoby, które znały Elvisa osobiście, opowiadają o nim fascynujące historie. Niektóre są zabawne, inne wzruszające albo niesamowite. Elvis miał bliskie spotkania z UFO, czytał mnóstwo książek, miał fotograficzną pamięć i niezwykły talent muzyczny. Chciał zostać mnichem, miał magnetyczny wpływ na kobiety, był zawsze w ruchu, ciągle czegoś szukał i wymyślał coś nowego. Uwielbiał się śmiać i miał ogromne poczucie humoru. Pod wpływem impulsu rozdawał w prezencie samochody i biżuterię, wierzył w moc uzdrawiania i sam uleczył z nowotworu wokalistkę gospel.

Był młody, piękny, zmysłowy, miał wspaniały głos; z biednego, nieśmiałego, jąkającego się chłopca stał się pierwszym młodzieżowym bohaterem wszech czasów i jednym z najsłynniejszych ludzi na świecie".

A poniżej dwa linki do fragmentów książki.

Link: https://beatapawlikowska.com/elvis-presley-niezwykle-zycie-fragmenty-ksiazki/
Link: https://beatapawlikowska.com/jak-elvis-stal-sie-slawny/

Front okładki książki „Elvis Presley. Niezwykłe życie”, Beaty Pawlikowskiej


Ja o książce

Już się boję. 849 stron. Przeczytałam krótki akapit, a już znalazłam błędy i nieścisłości:
"Na początku września 1970 roku Elvis wyruszył na swoją pierwszą od 1956 roku trasę koncertową. Przez następne siedem lat, czyli do końca życia, regularnie koncertował i występował w Las Vegas. Występy w Hotelu International w Las Vegas pobiły wszystkie rekordy. Dave Hebler wspomina:
„ (...) Tysiące lamp błyskowych mrugało, ponad 22 000 wrzeszczących fanów na wyprzedanej arenie. To było absolutne szaleństwo, którego energia rosła z każdą mijającą sekundą (...)”".
Jeśli już takie uproszczenie, to od 1957 roku! Aczkolwiek uważam, że żadna biografia nie powinna zapominać o trzech koncertach z 1961 roku i czterech z 1968 roku!

Od 1969 roku do 1976 roku, to osiem lat. Zmarł w 1977 roku i nie dał w nim ani jednego koncertu w Las Vegas. Miał tu wrócić dopiero w czerwcu 1978 roku z serią koncertów na cześć otwarcia trzeciego skrzydła Hilton Hotel.

Showroom w International Hotel (wraz z balkonem) był przewidziany na 2.000 osób. Z uwagi na olbrzymie zainteresowanie koncertami Elvisa, przeorganizowano widownię i upchnięto dodatkowych 200 miejsc, czyli razem 2.200 osób mogło zasiąść na widowni, a nie 22.000! To 10 razy mniej!

Poniżej planowałam zamieszczać swoje spostrzeżenia, a także informacje o znalezionych błędach wraz z ich sprostowaniami, o ile nie okaże się, że jest ich tak dużo, iż zajmie mi to z rok.

N/A

c.d.n

piątek, 18 października 2024

♫ Utwór - Thrill of your love

Piękna piosenka w wyśmienitym, mistrzowskim wykonaniu Elvisa. Mam problem jak ją zakwalifikować gatunkowo, dla mnie to ballada bluesowa z elementami bossa novy. Natomiast jeśli chodzi o słowa, jest uważana za gospelowski kawałek. Oczywiście mamy w niej różne techniki wokalne i zmiany barwy głosu.

Nagrana 4 kwietnia 1960 roku, po powrocie Elvisa z wojska, w RCA Studio B, w Nashville, a wydana na płycie "Elvis is back", 6 lub 26 kwietnia 1960 roku. To rekordowe tempo od nagrania do wydania pokazuje nam jaki był głód rynkowy na Elvisa. Tłocznie tylko czekały w pełnej gotowości aż coś nagra po powrocie do cywila, materiał natychmiast opracowywano i ruszała maszyna wydawnicza, a kilka dni później płyta była już w pierwszych sklepach. Jeśli chodzi o datę wydania, wydaje mi się, że poprawną jest 26 kwietnia, a nie 6 kwietnia, jak podaje większość - bo 2 dni od nagrania do wydania? Raczej mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. Przypomnę inny rekord i to nie od nagrania, a od napisania(!) do wydania - chodzi o „I Remember Elvis Presley (The King Is Dead)”, śpiewaną przez Danniego Mirrora, napisaną, nagraną i wydaną w Holandii praktycznie w ciągu jednej doby. Na światowych rynkach ukazała się dopiero we wrześniu 1977 roku, patrz post "W hołdzie Elvisowi {1} - piosenka", ale w Holandii w dobę po śmierci Elvisa, jeszcze przed jego pogrzebem!

Pewnym zaskoczeniem dla mnie było wydanie tej płyty w wersji mono, krótki czas po premierze w wersji stereo. Jak podejrzewam, to zabieg kolekcjonerski (wydanie MONO). Dokładnej daty nie udało mi się ustalić, chociaż dotarłam do kilkunastu portali z tą płytą, to na każdym z nich podawana jest inna data (od 8 kwietnia do 29 lipca 1960 roku).

Podczas sesji nagrano trzy takes. Na master wybrano take 3. Piosenka "Thrill of your love" w wersji take 3 pojawiła się na kilku płytach, a w latach dwutysięcznych w ramach FTD wydano także take 1 i take 2.

Niestety, nie ma jeszcze zestawu "From First Take to the Master" dla tej piosenki, ale wszystkie trzy takes są dostępne na YouTube.

Pod koniec lat 50. napisał ją Stan Kesler - oprócz „Thrill Of Your Love” Elvis nagrał jeszcze cztery inne piosenki tego autora: „I'm Right, You're Left, She's Gone”, „I Forgot To Remember To Forget”, „If I'm A Fool For Loving You”, „Playing For Keeps”.

Pierwszy nagrał ją Carl McVoy, który był starszym kuzynem Jerry'ego Lee Lewisa (ponoć Lewis udzielił mu wczesnych lekcji gry na pianinie). Jego wersja „Thrill Of Your Love” z 1958 roku, notabene nagrana w Sun Records Sama Phillipsa, nosiła tytuł „A Woman's Love” i nie została wydana w tamtym czasie, dopiero po latach pojawiła się na płytach kompilacyjnych. Zatem wykonanie Elvisa było pierwszym wydaniem tej piosenki.

Hm, jeśli chodzi o tytuł, portal www.lyrics.com podał:
"„Thrill of Your Love” został pierwotnie zatytułowany „A Fool's Hall of Fame” i został nagrany w marcu 1960 roku w studiu RCA w Nashville".
No i z tą informacją mam mały kłopot, nie udało mi się jej potwierdzić. Przejrzałam też kilka portali z wykazem sesji nagraniowych Elvisa i żaden z nich nie wykazuje ani tego tytułu, ani "Thrill of your love" przy sesji marcowej. Aczkolwiek www.lyrics.com, to rzetelny portal, więc coś musiało być na rzeczy. Być może w trakcie prób, Elvis zaśpiewał ten kawałek (co zostało zarejestrowane), a ktoś podał tytuł "A Fool's Hall of Fame", nie pamiętając rzeczywistego tytułu tej piosenki? To jedna z opcji, która przyszła mi do głowy.

Elvis nigdy nie zaśpiewał tej piosenki na scenie.


Elvis Presley w piosence "Thrill of your love" - klip oficjalny (wersja stereo)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=j0r5ye6NIPU


Elvis Presley w piosence "Thrill of your love" - take 1 i take 2 poprzedzone kilkoma falstartami

Link górny: https://www.youtube.com/watch?v=CxJ14W7-p5Q
Link dolny: https://www.youtube.com/watch?v=VlIco88X-yQ


Elvis Presley w piosence "Thrill of your love" - z płyty winylowej mono 33, lecz niestety po zremasterowaniu, więc nie usłyszymy charakterystycznej głębi winylu

Link: https://www.youtube.com/watch?v=PqJUdWYuvkM


Elvis Presley w piosence "Thrill of your love" - także po zremasterowaniu

Link: https://www.youtube.com/watch?v=QXHGtFmP5VE


Elvis Presley w piosence "Thrill of your love" - na klipie edytowane są słowa, więc można śpiewać karaoke (dźwiękowo klip wysokiej jakości)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=Q1_qux4wTWY


Carl McVoy w piosence "A Woman’s Love" (= "Thrill Of Your Love") - na płycie "You Are My Sunshine", wydanej 5 maja 2023 roku

Link: https://www.youtube.com/watch?v=ayYHIAicCP0

Cóż można powiedzieć? To samo, co w każdym innym przypadku, gdy porównujemy wersje danej piosenki w wykonaniu Elvisa i innego piosenkarza. Muzycznie nie ma się do czego przyczepić, jeśli chodzi o wykonanie Carla McVoya, ale ... To wykonanie Elvisa góruje, zwraca uwagę. Carl McVoy ją po prostu "odśpiewał", Elvis zinterpretował, nadając jej wyrazu i głębi.

To jest to, o czym mówiło i mówi wielu muzyków, techników, producentów współpracujących z Elvisem - śpiewał z głębi serca, wczuwał się, interpretował, zamieniając muzyczne srebro w złoto.

Kilka dni temu oglądałam materiał, w którym wypowiadali się między innymi gitarzysta Scotty Moore (przedstawiając początek współpracy z Elvisem Presleyem), perkusista D.J. Fontana i Gordon Stocker z Jordanaires. Materiał dotyczy głównie lat 50. i 60., okresu kiedy ta trójka z nim współpracowała. Jest w nim wzmianka, jak to Elvis przesłuchiwał dema nowych piosenek i bardzo często muzycy (nie tylko Fontana i Stocker, także inni, którzy uczestniczyli w przesłuchaniu) mówili "e, ta nie, nic ciekawego", "nie, z tej nie da się zrobić przeboju", lecz zmysł muzyczny Elvisa podpowiadał mu coś innego i kiedy już wziął na warsztat daną piosenkę, ci wszyscy, którzy byli na "nie", słysząc ją wykonaniu Elvisa doznawali szoku, dostrzegając jej potencjał, jaki dopiero Elvis im pokazał i uświadomił. Poniżej link do tego materiału.

Link: https://www.youtube.com/watch?v=mOkFjNfqP5c


Okładka płyty "Elvis is back" (STEREO), na której pierwszy raz wydano piosenkę "Thrill of your love"

Okładka płyty "Elvis is back" (MONO), na której drugi raz wydano piosenkę "Thrill of your love" - górna, to wydanie na USA, a dolna, to wydanie na UK. W wydaniu na UK wyraźnie oznaczono, że to płyta MONO eksponując napis na okładce



"Thrill of your love"

I have wished for the wealth
Of a great millionaire
I have reached for a bright star above
But the thrill of it all
To me seems so small
When compared to the thrill of your love

I'd rather give (I'd rather give) everything (Give everything)
That I own (that I own) in this world (Own this world)
Than to be all alone and unloved
For no earthly price and no sacrifice
Is too much to give
For your love

I'd rather give (I'd rather give) everything (Give everything)
That I own (that I own) in this world (Own this world)
Than to be all alone and unloved
For no earthly price and no sacrifice
Is too much to give
For your love



sobota, 5 października 2024

♫ Utwór - I want you, I need you, I love you

To jedna z kilku moich faworytek wśród piosenek Elvisa z lat 50. Uwielbiam wersję z występu Elvisa w TV, w programie "The Steve Allen Show", 1 lipca 1956 roku, gdy śpiewał tę piosenkę ubrany w smoking.

Acz pierwszy raz zaśpiewał ją w TV 5 czerwca 1956 roku, podczas drugiego występu w programie "The Milton Berle Show" (pierwszy raz wystąpił w tym programie 3 kwienia 1956 roku).

Swoje cudowne brzmienie, jak zdecydowana większość wszystkich piosenek Elvisa, zawdzięcza trafnie dobranym technikom wokalnym, osadzonym z idealnym wyczuciem miejsca. Nie ma dwóch zdań, Elvis był najlepszym, instynktownym interpretatorem już w początkowym okresie swojej kariery w latach 50. i w pełni świadomym w późniejszym czasie. Jeśli taki gołowąs, niewykształcony muzycznie, tak szafuje swoim głosem, musi być mistrzem nad mistrzami, no nie ma bata!

Elvis nagrał aż 17 takes tej piosenki, oczywiście część z nich to tak zwane falstarty. Master utworzono z kompilacji take 14 i 17, z przewagą tej ostatniej, co podważa portal elvisrecordings.com. Ich zdaniem został skompilowany z trzech takes: 14 (0:00-0:05), 16 (0:05-0:23) i 17 (0:23-2:41).

Niestety, nie ma jeszcze zestawu "From First Take to the Master" dla tej piosenki, a na YouTube jest tylko kilka takes.

Do dziś wydano następujące takes: 1, 3, 4, 5, 13, 14, 15, 16, 17, z czego kompletnymi wersjami są: 3, 4, 13, 15, 16, 17.

Zawsze mówię, że wybrałabym inny take na master, teraz tego nie powiem. W ogóle nie potrafiłabym wybrać, każdy pełny take, to po prostu kolejny klejnot. Mogę słuchać tej piosenki godzinami, z TV i dostępnych takes, upajając się głosem Elvisa do totalnego odlotu, a także każdym jego ruchem ciała i mimiką twarzy w przypadku klipu z występu w TV, 1 lipca 1956 roku - jest w nim wszystko, to taki synchron najcudowniejszego, anielskiego głosu, mistrzowskiej interpretacji, z użyciem części wachlarza kruczków wokalnych, w otoczeniu wizualnego ideału piękna mężczyzny i klasyki męskości (przystojny, elegancki, zadbany - fryzura, ubiór, styl, postawa). Czyż może być lepsza uczta jednocześnie dla oczu i uszu?

Jeśli chodzi o występy sceniczne, można powiedzieć, że mamy tu pewne bogactwo. Elvis zaśpiewał "I want you, I need you, I love you" w dwóch programach telewizyjnych, a także przynajmniej podczas 17 koncertów: w 1956 roku - 15 razy; w 1957 - tylko raz i w 1971 też tylko raz.

Jeśli chodzi o wykonanie z 1971 roku, podczas koncertu o godzinie 22:00 (Dinner Show) w Sahara Hotel, Lake Tahoe, jestem prawie pewna, że było adresowane dla konkretnej kobiety, z którą miał się spotkać poza wiedzą innych. W Sahara Hotel w Lake Tahoe i w Hilton Hotel w Las Vegas, Elvis oprócz swojego apartamentu i pokojów dla reszty ekipy, zawsze wynajmował dodatkowy pokój lub pokoje na innych piętrach, w których spotykał się z kobietami w ukryciu. W jego apartamencie była ta oficjalna, a w dodatkowym/ch konspiracyjnie ulokowana/e kolejna/e. Te kobiety miały też wykupione przez niego miejsca na koncertach. Czasami piosenka była uzgodnionym wcześniej kodem - umawiał się z kobietą na konkretną piosenkę, jaką usłyszy ze sceny. Niekiedy była to zwykła dedykacja głośno nie adresowana, żeby jej nie zdekonspirować, jaką ustalili, innym razem szyfrem potwierdzającym jakąś informację, na przykład, że przyjdzie do jej pokoju około 3:00 w nocy.

Piosenkę tą napisali: Ira Kosloff i Maurice Mysels. Jak wyczytałam w obszernym opisie pod jednym z klipów, już lata temu (za życia Elvisa) jej sprzedaż przekroczyła 1 000 000 egzemplarzy, swoją drogą ciekawe jak to wyliczają.

Pierwszy raz wyszła na singlu "My Baby Left Me / I Want You I Need You I Love You", który ukazał się w sprzedaży 4 maja 1956 roku. Do dziś wydano ją na ponad 30 płytach (z master i takes).

Jeśli chodzi o klipy, mamy z obu występów telewizyjnych, ale nie znalazłam z koncertu, więc chyba nie ma.


Elvis w piosence "I want you, I need you, I love you", podczas swojego drugiego występu w programie The Milton Berle Show, w dniu 5 czerwca 1956 roku (niezbyt dobra wizja i fonia). A poniżej cały występ (ponad 14 minut) w wersji HD, po zremasterowaniu dźwięku i obrazu - na minucie 10:33, Elvis zaczyna śpiewać "I want you, I need you, I love you"

Link górny: https://www.youtube.com/watch?v=IZSr30yQ8Ts
Link dolny: https://www.youtube.com/watch?v=Hu3epXyqNW8



Elvis Presley śpiewa  I want you, I need you, I love you, w programie The Steve Allen Show, 1 lipca 1956 roku

Link pierwszy: https://www.youtube.com/watch?v=iqXkSzVPdmc
Link drugi: https://www.youtube.com/watch?v=HFnaGgULRpg
Link trzeci: https://www.youtube.com/watch?v=O9217sDVOqw


Elvis Presley śpiewa  I want you, I need you, I love you, w programie The Steve Allen Show, 1 lipca 1956 roku - na wizji zdjęcia i fragmenty wideo z tego występu w kolorze w pierwszej części, a od połowy wersja czarno-biała

Link: https://www.youtube.com/watch?v=K5UbULa33n0


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - klip oficjalny (VEVO)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=_8MaXtHE7XM


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - 11 kwietnia 1956 roku

Link: https://www.youtube.com/watch?v=wbFz5EzhSjM


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 3

Link: https://www.youtube.com/watch?v=TIwHunwe4EQ


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 4, nieco wolniejsza wersja, bardziej nostalgiczna. Idealnie sobie radzi z wydłużeniami i przeciągnięciami, 21 lat... a taki perfekcjonizm, do tego samouk, no niebywała rzecz

Link: https://www.youtube.com/watch?v=iOncRNDgBD8


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 13 (dobra jakość dźwięku), świetna wersja. Co prawda tego nie napisano, ale wydaje mi się, że po remasteringu

Link: https://www.youtube.com/watch?v=Qf0rIag2IpY


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 16 i cudowna głębia

Link: https://www.youtube.com/watch?v=I9mj26QRlpg


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - take 17, kolejne cudo

Link: https://www.youtube.com/watch?v=xIbkPuwmils


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - nigdy nie wydane take, ale nie podano które - i znowu cudowne wykonanie, właściwie one niewiele różnią się od siebie, wszystkie takes, to górna półka

Link: https://www.youtube.com/watch?v=lIQeV_bYPlA


Elvis Presley w piosence "I want you, I need you, I love you" - z tekstem do karaoke (HD)

Link: https://www.youtube.com/watch?v=DUMejcggoBw


Dean Z (jeden z najlepszych naśladowców Elvisa) w piosence "I want you, I need you, I love you"

Link: https://www.youtube.com/watch?v=WLTm62WmcX0

Chciałam dać dla porównania piosenkę "I want you, I need you, I love you" w wykonaniu kogoś innego. Wybrałam Deana Z, jednego z najlepszych odtwórców Elvisa. Muzycznie nie można mu nic zarzucić, dźwignął ten utwór. Lecz mimo tego, że ma głosisko, prezencję, odwzorował interpretację Elvisa łącznie z ruchami, to daleko mu do Mistrza. Porównując te dwa wykonania, po prostu widać potęgę geniuszu Elvisa, której czasem sobie nie uświadamiamy kiedy nie słyszeliśmy danej piosenki w innym wykonaniu niż jego.

Dodam jeszcze, że Dean Z był w bardziej komfortowej sytuacji, musiał włożyć w jej wykonanie mniej wysiłku niż wielu innych impersonatorów, ponieważ jego naturalnym głosem jest baryton (którym mówi), tak jak Elvisa, śpiewa też w paśmie barytonowym (przynajmniej w tych utworach, w których ja go słyszałam).

Okładka single "My Baby Left Me / I Want You I Need You I Love You", który ukazał się w sprzedaży 4 maja 1956 roku.


"I want you, I need you, I love you"

Hold me close, hold me tight
Make me thrill with delight
Let me know where I stand from the start
I want you, I need you, I love you
With all my heart

Ev'ry time that you're near
All my cares disappear
Darling, you're all that I'm living for
I want you, I need you, I love you
More and more

I thought I could live without romance
Until you came to me
But now I know that
I will go on loving you eternally

Won't you please be my woman
Never leave me alone
'Cause I die ev'ry time we're apart
I want you, I need you, I love you
With all my heart