Nazwa alternatywna: White Essential Suit
Inne nazwy: nie
Linia/Seria: Karate Style
Kolor wiodący: biały
Linia kolorystyczna: (nie dotyczy)
Części kompletu: 1
Ilość elementów: 2
- kombinezon - z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu; nogawki spodni bez fałdy; brak innych zdobień;
- pasek - tak, ale nie wiadomo jaki;
Chustki dla publiczności: nie
Projekt i wykonanie: nieznane
Używany na koncertach:
- nigdy;
Opis:
O tym kombinezonie nie wiadomo zupełnie nic, w każdym razie ja nie dotarłam do żadnych informacji na jego temat. Zdjęcie znalazło się w bazie fotografii wykonanych rzekomo w Graceland i tak też zostało opisane. Mam jednak co do tego wątpliwości. Moim zdaniem jest to jakaś inna ekspozycja, aczkolwiek mogę się mylić. Szkoda, że w kadrze nie zmieściła się tabliczka z opisem, być może wyjaśniłaby nam coś więcej.
Jumpsuit ten wygląda bardziej na prototyp niż strój gotowy do występu. Z pewnością nie jest też zrobiony z włoskiej gabardyna, którą sprowadzano na jumpsuity Elvisa aż z Włoch (widać to wyraźnie po splocie na obrazku w powiększeniu). Użyty materiał przypomina bardziej dzisiejszy welur. Także szycie, choć całkowicie ręczne, jakie cechowało jumpsuity Elvisa, to jednak nie dość perfekcyjne. Aczkolwiek może to być wina materiału (trudny w obróbce). W późniejszym okresie zamki będą wszywane już maszynowo. To wszystko by wskazywało, że powstał najwcześniej pod koniec 1968 roku, kiedy czyniono pierwsze próby kostiumów do mających się wkrótce zacząć występów Elvisa na żywo, a najpóźniej na początku 1970 roku.
Nie wiemy jaki pasek zastosował do niego Elvis, jednak możemy przypuszczać, że była to makrama, bo w tamtym okresie, poza pasem "Concha Belt" (z garderoby prywatnej), jaki w 1969 roku Elvis nosił do jumpsuitów dwuczęściowych, to do kombinezonów jednoczęściowych zakładał tylko makramy. Brak też informacji o chustkach.
Z całą pewnością nie należy do garderoby prywatnej, zatem Elvis musiał go nosić na scenie. Wskazuje na to też forma samej ekspozycji. Z kolei materiał, z którego jest zrobiony informuje nas, że został wykonany przed drugą połową 1970 roku (wtedy już regularnie szyto kostiumy tylko z mediolańskiej gabardyny, specjalnie sprowadzanej z Włoch).
Można się też zastanawiać, czy w ogóle nosił go na scenie. Jednak samo jego wystawienie świadczy, że raczej na pewno tak, ponieważ EPE nie ma w swoim zwyczaju prezentowania na wystawach strojów scenicznych, których Elvis nie nosił, z nielicznymi wyjątkami - jeśli mają szczególne znaczenie historyczne - np. "Blue Historic Suit", czy "First Comeback Special Gold Suit", przy czym nawet ten garnitur (złoty) pokazała dopiero po przeszło trzydziestu latach od śmierci Elvisa.
Z całą pewnością nie należy do garderoby prywatnej, zatem Elvis musiał go nosić na scenie. Wskazuje na to też forma samej ekspozycji. Z kolei materiał, z którego jest zrobiony informuje nas, że został wykonany przed drugą połową 1970 roku (wtedy już regularnie szyto kostiumy tylko z mediolańskiej gabardyny, specjalnie sprowadzanej z Włoch).
Można się też zastanawiać, czy w ogóle nosił go na scenie. Jednak samo jego wystawienie świadczy, że raczej na pewno tak, ponieważ EPE nie ma w swoim zwyczaju prezentowania na wystawach strojów scenicznych, których Elvis nie nosił, z nielicznymi wyjątkami - jeśli mają szczególne znaczenie historyczne - np. "Blue Historic Suit", czy "First Comeback Special Gold Suit", przy czym nawet ten garnitur (złoty) pokazała dopiero po przeszło trzydziestu latach od śmierci Elvisa.
* * *
Ex Post
Ostatnie ustalenia (25 czerwca 2017)
Wreszcie zagadka tego kostiumu została rozwiązana! Jak to zwykle bywa, przez przypadek. Niedawno trafiłam na jego pełniejsze zdjęcie (patrz trzeci obrazek), co nasunęło mi pewne przypuszczenia. Zaczęłam przeszukiwać internet ponownie. I rzeczywiście moje przypuszczenia się potwierdziły.
Jumpsuit ten został zaprezentowany na wystawie "ICON: The Influence of Elvis Presley", otwartej 1 marca 2012 roku w Graceland i czynnej przez rok (do końca lutego 2013). Należy do innej gwiazdy tamtych czasów - Roya Orbisona.
Ideą wystawy było ukazanie wpływu kostiumów i ubioru Elvisa na stroje sceniczne i ubiór innych znanych ludzi. Szkoda tylko, że wystawianie tych eksponatów nie zostało do końca przemyślane, przez co spowodowało wiele zamieszania w środowisku fanów i kolekcjonerów. "White Simple Suit", nie jest jedynym strojem, który namieszał. O jednym takim (złotym Arlekinie) już pisałam w poście "Złote garnitury Elvisa". Błędem było eksponowanie odzieży tylko na tle zdjęć Elvisa. Obok powinno znaleźć się też zdjęcie prawdziwego właściciela, jeśli nie w danym stroju (bo to nie zawsze możliwe), to chociaż jakieś inne, gdyż wiadomo, że etykiety wystawowe zwykle nie są czytelne na fotografiach w internecie, a często w ogóle ich nie ma (są przycinane, nie mieszczą się w obiektywie).
O pojawieniu się "White Simple Suit" na tej wystawie, poinformował na swojej stronie także Roy Orbison (co prawda nieco późno, bo dopiero 18 sierpnia 2013 roku), a na jego profilu w Pintereście pojawiło się stosowne zdjęcie.
Jumpsuit ten został zaprezentowany na wystawie "ICON: The Influence of Elvis Presley", otwartej 1 marca 2012 roku w Graceland i czynnej przez rok (do końca lutego 2013). Należy do innej gwiazdy tamtych czasów - Roya Orbisona.
Ideą wystawy było ukazanie wpływu kostiumów i ubioru Elvisa na stroje sceniczne i ubiór innych znanych ludzi. Szkoda tylko, że wystawianie tych eksponatów nie zostało do końca przemyślane, przez co spowodowało wiele zamieszania w środowisku fanów i kolekcjonerów. "White Simple Suit", nie jest jedynym strojem, który namieszał. O jednym takim (złotym Arlekinie) już pisałam w poście "Złote garnitury Elvisa". Błędem było eksponowanie odzieży tylko na tle zdjęć Elvisa. Obok powinno znaleźć się też zdjęcie prawdziwego właściciela, jeśli nie w danym stroju (bo to nie zawsze możliwe), to chociaż jakieś inne, gdyż wiadomo, że etykiety wystawowe zwykle nie są czytelne na fotografiach w internecie, a często w ogóle ich nie ma (są przycinane, nie mieszczą się w obiektywie).
O pojawieniu się "White Simple Suit" na tej wystawie, poinformował na swojej stronie także Roy Orbison (co prawda nieco późno, bo dopiero 18 sierpnia 2013 roku), a na jego profilu w Pintereście pojawiło się stosowne zdjęcie.
"Elvis był większy niż życie. Jego sukces został udokumentowany i przekroczył jego samego. Przyszedł na mój pierwszy występ, jaki miałem w Memphis i to było bardzo miłe.On traktował mnie jak równego sobie, bo oboje byliśmy świeży w branży. Musieliśmy być dobrymi przyjaciółmi i pokrewnymi duszami."Mam jednak pewną satysfakcję, moje wszystkie wątpliwości, co do tego kostiumu (związane z jego wykonaniem i eksponowaniem), w pełni się potwierdziły, gdyż faktycznie nigdy nie należał do Elvisa.
Jumpsuit "White Simple Suit" (pierwsze zdjęcie w powiększeniu, drugie normalne), prezentowany na wystawie, której początkowo nie udawało mi się ustalić
Jumpsuit "White Simple Suit", należący do Roya Orbisona, na wystawie "ICON: The Influence of Elvis Presley" w Graceland. Także biała gitara jest własnością Roya Orbisona
Jumpsuit "White Simple Suit" na wystawie "ICON: The Influence of Elvis Presley". Można go zobaczyć od 1:03 do 1:09 minuty
















