poniedziałek, 20 marca 2017

Jumpsuit - Denim

Nazwa najczęściej spotykana:  Blue Denim Suit
Nazwa alternatywna:  Blue Comeback Special Suit
Inne nazwy:  Blue Jeans Suit,  Blue Denim Two Piece Short Suit,  Blue Denim Comeback Special Suit,  Blue Jeans Comeback Special Suit
Linia:  Comeback Special
Kolor wiodący:  niebieski (dżinsowy)
Części kompletu:  2
Ilość elementów: 
5
  • kurtka - niebieska, dżinsowa; krój był odwzorowaniem fasonu krótkich do pasa kurtek dżinsowych, modnych w tamtym czasie;
  • spodnie - niebieskie, dżinsowe; krój był odwzorowaniem najbardziej popularnego wówczas fasonu spodni dżinsowych, modnych wśród młodzieży;
  • koszula - niebieska, dżinsowa, z dużymi kieszeniami na piersiach;
  • opaski - szerokie, czarne, skórzane na przeguby rąk; zapinane na duże srebrne sprzączki (każda na dwie); lewa z zegarkiem umieszczonym centralnie, prawa bez dodatkowych elementów;
  • pasek - czarny, skórzany, średniej szerokości, ze srebrno-złotą klamrą;
Ilość egzemplarzy:  przypuszczalnie tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  nie (podczas koncertów w 1968 roku, Elvis jeszcze nie rozdawał apaszek publiczności);
Projekt i wykonanie:  Bill Bellew, IC Costume Co.;
Używany na koncertach:
  • 27-28 czerwca 1968 roku w Burbank, podczas zdjęć do segmentu "Bordello" do programu "TV Special" telewizji NBC pod tytułem "ELVIS", wyemitowanego 3 grudnia 1968 roku;
Opis:

Następny kostium zaprojektowany przez Billa Belewa, do programu "ELVIS" ("Comeback Special '68") telewizji NBC (zdjęcia nagrywano w czerwcu, ale emisja miała miejsce 3 grudnia 1968 roku).

Gdy chodzi o ten program większość z nas kojarzy Elvisa przede wszystkim z "Black Leather Suit", którym oczarował wszystkich. Jego uroda, sylwetka, świeżość, dowcip, ruch, fantastyczny wokal w programie "Comeback Special '68" nie mogły mieć lepszej oprawy. W tym jednogodzinnym występie właśnie w nim oglądamy głównie Elvisa, choć był to tylko jeden z kilkunastu strojów, jakie Bill Belew przygotował na tę okoliczność.

Lecz mało kto wie, że oba te kostiumy ("Black Leather Suit" oraz "Blue Denim Suit") pochodzą z tego samego projektu. Bill najpierw przygotował "Blue Denim Suit", a dopiero później w jego głowie zrodziła się wizja mariażu, będących wówczas na topie wśród artystów skórzanych strojów, z krojem modnych u młodzieży kompletów dżinsowych, co zaowocowało właśnie powstaniem "Black Leather Suit". 

Chociaż Bill Belew (projektant i kostiumolog), przygotował aż kilkanaście kostiumów dla Elvisa na ten program, znamy ich tylko osiem, z czego w siedmiu możemy zobaczyć Presleya na materiałach jakie dotąd zostały upublicznione. Nie wiemy ile ich faktycznie założył podczas zdjęć, ponieważ do montażu jednogodzinnego programu wykorzystano ledwie godzinę z kilkunastu wtedy nagranych (z materiałów kolekcjonerskich znamy prawie siedem godzin, reszta ciągle pozostaje tajemnicą dla szerszego grona odbiorców). Wiemy też, że jednego z tych ośmiu kostiumów Elvis nigdy nie założył, był to "Comeback Special Gold Suit", o którym więcej przeczytacie w poście "Jumpsuit - Comeback Special Gold". 

Program w założeniu był podzielony na kilka segmentów (sekwencji), a każdy z nich miał opowiadać o jakimś etapie życia pewnego młodzieńca (niby fikcyjnego, lecz w rzeczywistości było to nawiązanie do kariery Elvisa), a przede wszystkim zilustrować jak z nikomu nieznanego człowieka przeistoczył się w najbardziej znaną na świecie gwiazdę.

Wszystko miało się zacząć segmentem "Bordello". I faktycznie, został nakręcony w całości i z wielkim rozmachem (chyba najbardziej widowiskowa scena), lecz przepadł przy montażu, został wycięty. Czyja to była w rzeczywistości decyzja trudno powiedzieć, być może wspólna wszystkich tych, którzy mieli wpływ na kształt programu (w sensie decyzyjnym), bo wymienia się tu trzy podmioty. Pierwszy, to menadżer Colonel Thomas Parker, który starał się kreować Elvisa na grzecznego, ułożonego chłopca. Scena, w której jego podopieczny przekracza próg burdelu, była dla niego nie do pomyślenia, nawet jeśli miała to być tylko fikcja na potrzeby programu. Drugi podmiot to sama TV NBC, która rzekomo uznała tę scenę za niemoralną i nie chciała ryzykować, w obawie przed ściągnięciem na swoją stację niezadowolenia widzów. Jednak większość źródeł to kwestionuje. Owszem, były wątpliwości, ale gdy gremium decydentów z ramienia TV zostało bliżej zapoznane z segmentem "Bordello", wszystkie one zniknęły i reżyser (Steve Binder) dostał zielone światło. Trzecim podmiotem jest sponsor programu, firma "Singer" (u nas znana głównie z produkcji maszyn do szycia). I wszystko wskazuje na to, że to właśnie Singer postawił kropkę nad "i", przypieczętowując decyzję o wycięciu segmentu "Bordello". Singer wyraził obawy, że scena ta "urazi te wszystkie miłe panie pracujące w centrach szwalniczych Singera w całym kraju". Klamka zapadła, sponsorowi się nie przeciwstawia.

Steve Binder, reżyser widowiska, nigdy nie pogodził się z wycięciem tej sceny, po dziś dzień (prawie 50 lat), czemu dawał niejednokrotnie wyraz w swoich rozmowach i wywiadach oraz w książce "Elvis: '68 at 40 Retrospective", opisującej kulisy Specjalnego. Uważa ją za najlepszą jaką kiedykolwiek nakręcił w swojej karierze. W książce "Elvis. Król rock'n'rolla", Jerrego Hopkinsa, możemy przeczytać co Steve Binder powiedział o samej scenie i jej wycięciu.
"Pierwsza rzecz jaką robi młody chłopak, to idzie do burdelu. Nie użyłem słowa burdel. Nie było sugestii, że fizycznie wybiera jedną z dziewczyn i idzie z nią do łóżka. W istocie podkreśliłem, że ta upatrzona, to ucieleśnienie czystości i niewinności, dziewczyna bez doświadczeń. Poza tym zanim nadeszła chwila prawdy, w lokalu następuje nalot policji, a nasz bohater rusza dalej po nową przygodę" - tyle o segmencie "Bordello".
W dalszej wypowiedzi Steve Binder nie może odżałować błędu informacyjnego jaki popełnił, a który to spowodował panikę wśród producentów, sponsorów i menadżera Presleya, doprowadzając do wycięcia całego segmentu "Bordello" z programu.
"Tę scenę - najlepszą, jaką kiedykolwiek nakręciłem - wycięto podczas montażu. Gdybym nie powiedział, że planuję scenę w burdelu, tylko oświadczył, że to numer z Elvisem i dwudziestoma dziewczętami, nikt by nie zaoponował. Popełniłem błąd, przyznając się co dokładnie robię. To był wyjątkowy moment w całym programie. Ludzie by go pamiętali latami. 
Oczywiście, w tym samym czasie Dean Martin mógł żartować na antenie na temat cycków i wszyscy uważali, że to świetny, nieszkodliwy, amerykański humor [red. tutaj rozżalony i wściekły Binder nawiązuje do podwójnych standardów, nie dla wszystkich artystów równych, ale to już temat na oddzielny post]!" 
Podczas kręcenia materiałów do segmentu "Bordello", Elvis był ubrany w komplet "Blue Denim Suit". To właśnie do tej sceny kostium został zaprojektowany. Młody chłopak, szukający swojego miejsca na ziemi, ubrany zgodnie z młodzieżowym trendem - w dżinsowy komplet - wyrusza na podbój świata. Tak trafia z gitarą przewieszoną przez jedno ramię i kurtką przez drugie do burdelu, a co dalej to już wiecie z cytatu Stevena Bindera.

Zestaw ten nie jest dostępny w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co., co przypuszczalnie jest spowodowane dużą dostępnością tego typu kompletów jeansowych na rynku, bowiem już od ponad 70 lat, to jest od czasu, gdy pierwszy raz podbiły rynek młodzieży amerykańskiej, a później reszty świata, ciągle jest najbardziej popularnym na świecie fasonem.

Niestety, nie udało mi się ustalić, co stało się z oryginalnym "Blue Denim Suit". Raczej nie jest już w posiadaniu Graceland, gdyż od lat nie był prezentowany na wystawach. W ogóle nie znam żadnego zdjęcia z wystawy gdzie otarłby się chociaż o jakiś kadr.

Poniżej zamieszczam szkic projektowy Billa Belwa do jakiegoś innego kostiumu do tego programu. Raczej nie jest to żaden z ośmiu nam znanych. Świadczą o tym dwie rzeczy. Pierwsza, to zbyt mocno odbiega od "Black Leather Suit", czy "Black Satine Suit", a tylko te mogłyby wchodzić w grę. Po drugie, w 2013 roku pojawił się na aukcji Juliena [dane aukcji: Icons and Idols 2013: Rock n' Roll (#12613) 12/06/2013 2:00 PM;  Lot 432 of 882: ELVIS PRESLEY BILL BELEW COSTUME SKETCH; Lot closed - unsold (nie sprzedano); cena wywoławcza: 2.500 $], a w opisie przedmiotu nie padła żadna nazwa konkretnego kostiumu. Sam Bill Belew napisał tylko na szkicu "Elvis Special", pod złożył swój podpis i dopisał "1968". Gdyby wiedziano do jakiego stroju go przypisać, z pewnością by to uczyniono, gdyż takie informacje znacznie podnoszą cenę (dla kolekcjonerów są bardzo istotne), może właśnie dlatego nie udało się go sprzedać.

Z kolei z opisu przedmiotu wynika tylko tyle, że Bill podarował go (szkic) Desert AIDS Foundation z przeznaczeniem na aukcję charytatywną. Fundacja na dziesięć lat wypożyczyła go Graceland, gdzie był pokazywany na wyświetlaczu. Po tym czasie wrócił do fundacji, a następnie trafił na aukcję. Dlaczego jednak w ogóle o tym wspominam? Ponieważ Bill Belew w 1968 roku odesłał go do swojego krawca (Ciro Romano), który szył odzież dla Elvisa (zwłaszcza sceniczną, w zakresie wyznaczonym mu przez Belewa). Taki jego nadworny, zaufany mistrz krawiectwa. A na tym szkicu dodatkowo zawarł uwagę (wytyczne) dla krawca: "Romano - Zrób kostium z czarnej kordowańskiej* skóry, wzorując się na jeansowym" (później są jeszcze dwa zdania o czarnym jedwabiu i nici, ale one dotyczą już stroju widniejącego na rycinie). I choć nie znamy pozostałych projektów kostiumów, to jednocześnie wiemy (choćby z wypowiedzi Belewa), że nie było wtedy w planie żadnego innego skórzanego ani jeansowego stroju.

* Kordowańska skóra - skóra pochodząca z miasta Cordova w stanie Alabama.  

Stąd wiemy (między innymi), że najpierw wykonano wersję jeansową, a później skórzaną. Dopisana uwaga, a dokładnie jej pierwsze zdanie, nie ma nic wspólnego z kostiumem, który widzimy na szkicu, ono wyraźnie odnosi się do "Blue Denim Suit" i "Black Leather Suit". Zamiast dołączyć je na odrębnej kartce, Bill wysyłając projekt kolejnego kostiumu do krawca, po prostu dopisał je obok, razem ze wskazówkami do nowego projektu.

Szkic nieznanego kostiumu, na którym Bill Belew polecił Ciro Romano szyć "Black Leather Suit", wzorując się na gotowym już "Blue Denim Suit"

Elvis w stroju "Blue Denim Suit" w trakcie zdjęć do segmentu "Bordello" dla programu telewizji NBC, który wyemitowano 3 grudnia 1968 roku

Zdjęcia Elvisa w "Blue Denim Suit" pojawiały się również na okładkach płyt 



Elvis w kostiumie "Blue Denim Suit", podczas zdjęć do segmentu "Bordello" do programu "TV Special" telewizji NBC (nagrywano w dniu 27 i 28 czerwca 1968 roku)

2 komentarze:

  1. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem wróżyło się teorie na temat bezobsługowych samochodów, przemeszczających się z punktu A do punktu B bez udziału kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Dzisiaj oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które nierzadko trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Według mnie motoryzacja podąża trochę nie tą drogą którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Za 30 lat, to tu już będzie kalifat, a zamiast samochodów osły, muły i konie, w cieplejszej części Europy może jakieś wielbłądy. :(

    Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem co Twój wpis ma wspólnego z Elvisem i jeansowym kostiumem? :)

    OdpowiedzUsuń