piątek, 14 kwietnia 2017

Jumpsuit - Lava vel Topaz Stone vel Amber

Nazwa najczęściej spotykana:  Lava White Suit
Nazwa alternatywna:  Topaz Stone White Suit
Inne nazwy:  Amber White Suit,  White Tigerman Suit,  White Tiger Suit
Linia:  Karate Style
Kolor wiodący:  biały
Części kompletu:  1
Ilość elementów:  3
  • kombinezon - biały, z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu, z rozcięciem, bez guzików; góra kostiumu (przód i tył), rękawy, boki spodni (od zewnątrz) zdobione kamieniami o różnych odcieniach bursztynowego koloru, wzorem imitujące układ pręg tygrysa, a także mosiężnymi ćwiekami; w dole nogawek spodni znajdują się fałdy ze skóry tygrysa; kołnierz napoleoński, zdobiony;
  • pasek - biały, szeroki, skórzany; pokryty wzorem imitującym układ pręg tygrysa, które wykonano z użyciem kamieni o różnych odcieniach bursztynowego koloru i mosiężnych ćwieków; pomiędzy wzorem umieszczono pięć złotych krążków, plus dwa na klamrze, z głową tygrysa o rozwartej paszczy, szczerzącego kły; z dwoma rzędami złotych łańcuchów tej samej grubości;
  • peleryna - biała; wzór tygrysi, jak na jumpsuicie; szczególne zagęszczenie przez środek na całej wysokości, co przypomina grzbiet tygrysa; podbitka wykonana ze skóry tygrysiej;
Ilość egzemplarzy:  raczej tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  ciemno brązowe, bursztynowe (być może także inne);
Projekt i wykonanie:  Bill Bellew (wykonanie); IC Costume Co.; Elvis Presley (pomysł i projekt);

Używany na koncertach:
  • 3 lipca 1973 roku, o godzinie 20:30, w Omni Coliseum, Atlanta (GA);
  • 1 września 1973 roku, o godzinie 24:00 (w nocy z 1 na 2 września), tj. podczas drugiego koncertu tego dnia, w Hilton Hotel w Las Vegas (NV);
  • podczas Sezonu 8 (od 26 stycznia do 23 lutego 1973 roku), w Hilton Hotel w Las Vegas, NV (dokładne daty nie są znane);
  • podczas Sezonu 2 (od 4 do 20 maja 1973 roku), w Sahara Hotel, Lake Tahoe, NV (dokładne daty nie są znane); 
  • podczas Trasy 10 (od 20 czerwca do 3 lipca 1973 roku; dokładne daty i miejsca, poza jedną, nie są znane);
  • podczas Sezonu 9 (od 6 sierpnia do 3 września 1973 roku), w Hilton Hotel w Las Vegas, NV (dokładne daty, poza jedną, nie są znane);
  • według niektórych źródeł, także w Sezonie 10 (od 26 stycznia do 9 lutego 1974 roku), w Hilton Hotel, w Las Vegas, NV (dokładne daty nie są znane; patrz opis);

Opis:

Bardzo ciekawy jumpsuit, stanowi swoisty ewenement z dwóch powodów. Pierwszy, to projektant (jego imię i nazwisko), drugi, materiał użyty w fałdach nogawek spodni i na podbitce peleryny (o czym dalej).

Kostium został w całości zaprojektowany przez Elvisa Presleya i według jego własnego pomysłu! Po prostu, któregoś dnia, Elvis stawił się u Billa z gotowym projektem jumpsuitu i peleryny. Rola Billa Belewa ograniczała się do jego wykonania i doboru materiałów, za pomocą których przeniesie wzór ze szkicu projektowego na kostium (i jak domniemywam, pewnie jakichś drobnych poprawek, tak by wszystko do siebie pasowało, choć Belew o tym nie wspominał), z wyjątkiem materiału przewidzianego do wykonania fałd w spodniach oraz podbitki peleryny, bo ten był sednem pomysłu Presleya. Jest to informacja stuprocentowo pewna. Właściciel peleryny (personalia nie zostały upublicznione), chcąc dowiedzieć się o niej czegoś więcej, udał się do Graceland. Tam został przyjęty przez Angie Marchese, kuratora muzeum Graceland oraz dyrektora jego archiwów, która skierowała go do samego źródła - Billa Belewa. To właśnie od niego bezpośrednio dowiedział się tego wszystkiego.

Kostium początkowo nazywał się "Tigerman", taką nazwę nadał mu Elvis, co miało związek między innymi z jego pasją do karate (informacja od Billa Belewa, udzielona właścicielowi peleryny).

W zasadzie nie wiadomo skąd nazwa "Lava", pewnie wyłącznie na zasadzie skojarzeń fanów, którym wzór i jego kolorystyka kojarzył się z rozgrzaną, spływającą lawą. Graceland nazywa kostium "Topaz Stone", co jest odzwierciedleniem użytych we wzorze kamieni - bursztynowych topazów. Z kolei "Amber", co po angielsku znaczy "bursztyn", to wiadomo, bo w takim kolorze wykonano zdobienia. 

Natomiast można się dziwić dlaczego nie przyjęła się nazwa "Tiger" (tygrys), gdyż wzór ułożony jest w kształcie pręg tygrysa, a dodatkowo z jego futerka wykonane są fałdy w nogawkach spodni oraz na podbitce peleryny. W każdym razie na początku, bo w dalszym okresie ma to już swoje uzasadnienie - rok później powstał kolejny jumpsuit z motywem tygrysa i to dopiero do niego przylgnęła na stałe nazwa "White Tiger Suit".

Dlaczego motyw tygrysi? Drugą pasją Elvisa, tuż po muzyce, było karate, a w środowisku karateków nosił imię "Tiger". Taki jest zwyczaj, mistrzowie karate dostają różne przydomki, którymi odtąd się do nich zwraca, a nadany przydomek czasem umieszcza się również na dokumentach potwierdzających klasę mistrzowską (certyfikatach, legitymacjach). W 1973 roku (dokładnie 2 kwietnia), Elvis otrzymał swój szósty stopień czarnego (mistrzowskiego) pasa, ale to już było po premierze tego jumpsuitu na scenie, która miała miejsce w styczniu 1973 roku w Hilton Hotel w Las Vegas.  

Poza tym Elvis kochał zwierzęta, a najbardziej chyba fascynowały go tygrysy, przede wszystkim ich siła i zwinność. Takim przezwiskiem - Tiger - był też określany przez najbliższe otoczenie.

Jest to jedyny znany jumpsuit, w którym wykorzystano naturalne futro zamiast materiału, dlatego wyjątkowy. Chociaż nieliczne osoby zastanawiają się czy nie była to imitacja. Raczej nie, świadczy o tym ciężar peleryny oraz wymogi Elvisa, którym musiały sprostać szyte dla niego stroje (wszystko miało być prawdziwe i z górnej półki - kamienie, materiał, ręczne hafty, a nie maszynowe itp.). Tak też twierdził właściciel, o którym wspominałam na początku. Jego zdaniem była to najprawdziwsza skóra tygrysia, nawet wyraził się jakoś tak, że "jeśli to nie jest skóra, to niespotykanej dotąd jakości imitacja, której nie da się rozpoznać". Na prawdziwe futro tygrysa wskazuje także sposób uszycia podbitki do peleryny, jest zszywana z kilku pasów z samych grzbietów. Gdyby wykorzystano podróbkę skóry, pewnie zostałaby wykonana z jednolitego kawałka (płachty) materiału. W dodatku, każdy grzbiet ma inny układ pręg.

Na jednej z wystaw zaprezentowano "White Amber Suit" z peleryną od "White Nail Stone Mirror Suit". Informacja głosiła, że ponoć Elvis wystąpił kiedyś w takiej kombinacji na scenie. Lecz jak zawsze, jeśli nie ma zdjęć, to tego rodzaju informacje bywają podważane. Zdaniem niektórych, taka ekspozycja kostiumu wynikała z braku oryginalnej peleryny, którą wcześniej sprzedano. Niemniej jest wysoce prawdopodobne, że Elvis rzeczywiście założył kiedyś inną, lżejszą pelerynę do "White Lava Suit", ponieważ oryginalna była wyjątkowo ciężka (z powodu futrzanej podbitki). Podobno jest to jedna z najcięższych peleryn Elvisa, przebiła ją tylko długa do kostek od "White Aloha Suit".

Spotkałam się z sugestią, że do "White Topaz Stone Suit" była jeszcze druga peleryna, różniąca się tylko podbitką - zamiast tygrysiego futerka, pomarańczowy, bursztynowy lub złoty atłas (w zależności od źródła). Nic tego jednak nie potwierdza. Moim zdaniem może to wynikać z pokazywania tego jumpsuitu z peleryną od "White Nail Stone Mirror Suit", która ma właśnie złotą podbitkę lub z mylenia kostiumu z "White Sunburst Suit", z pomarańczową (bursztynową) podbitką peleryny.

Tę szczególną pelerynę założył po raz ostatni 3 lipca 1973 roku, podczas koncertu o godzinie 20:30, w Omni Coliseum w Atlancie. Na jednym z jej końców (tam gdzie chwytał żeby ją rozpostrzeć), widoczne są plamy krwi. Z kolei na górze widoczne są zacieki potu. Peleryna ta nigdy nie była czyszczona odkąd Elvis nosił ją po raz ostatni na scenie. Mówi się, że z powodu śladów biologicznych Presleya, podczas aukcji, interesowały się nią przede wszystkim osoby polujące na jego DNA, co mnie osobiście wcale nie dziwi. Wiemy, że funkcjonują przynajmniej dwie różne próbki DNA Elvisa, które nie są ze sobą zgodne, co jednoznacznie wskazuje na jakieś mataczenie (temat na zupełnie inny post). Podejrzewa się, że plamy z krwi powstały w wyniku skaleczenia palców biżuterią (np. podczas szarpania za pelerynę fanów, jak sugeruje źródło).

Z całą pewnością Elvis ubierał ten kostium wielokrotnie w 1973 roku. Niemniej część źródeł mówi o 1974 roku. Lecz nie ma na to dowodu. Aczkolwiek wysoce prawdopodobne, iż rok 1974 podawany jest pomyłkowo, ponieważ Elvis pojawiał się wtedy na scenie w dwóch innych kostiumach, które czasem mylono z "White Topaz Stone Suit", z powodu nazwy, kolorystyki i motywu. Były to:
  • "White Sunburst Suit" - ponieważ nazywano go również "White Amber Suit", a jest to jednocześnie inna nazwa jumsuitu "White Topaz Stone Suit"; dodatkowo oba te stroje mają podobną kolorystykę - bursztynową;
  • "White Tiger Suit" - ponieważ zanim się nie pojawił (rok później), czasami nazywano tak "White Topaz Stone Suit"; poza tym w obu strojach, chociaż się różnią, zastosowano tygrysi motyw;
Nie chodzi tu tylko o pomyłkę optyczną (o którą nietrudno w przypadku "Sunbursta", gdy patrzymy na złej jakości fotografie), ale przede wszystkim o używanie tych samych nazw do różnych strojów w opracowaniach, co jest bardzo częste (o czym wspominałam we wprowadzeniu do listy jumpsuitów: "Jumpsuity" i przed czym zawsze bardzo przestrzegam). Właśnie przez takie coś zblamowało się kiedyś straszliwie Graceland na swojej stronie www, kiedy to artykuł o koncercie satelitarnym ze stycznia 1973 roku, opatrzyło zdjęciami kostiumu "American Eagle 1974", który powstał półtora roku po tym koncercie, zamiast zdjęciami "Aloha White Suit", który na nieszczęście też nazywa się "American Eagle 1973", lecz nikt oznaczenia roku nie dodaje. Żeby było jeszcze ciekawiej, w obu kostiumach został też wykorzystany motyw orła oraz identyczna kolorystyka. W związku z czym mylenie tych jumsuitów jest nagminne. Wiele kostiumów Elvisa, dla osób z nimi nieobeznanych, jest tak podobnych, iż nie dostrzegają różnic, to przychodzi z czasem, dlatego bardzo trzeba uważać z nazewnictwem i starać się stosować tylko te unikalne nazwy, których nie używa się jednocześnie do innych jumpsuitów (o ile takie są).

Chociaż dokładne daty wystąpienia Elvisa w "White Lava Suit" nie są znane (poza dwoma), to wiemy, że ani razu nie założył go podczas Trasy 9 (od 22 do 30 kwietnia 1973 roku), na taką informację można trafić w źródłach. Jednak nie uważałabym tego za takie pewne, ponieważ te same źródła mówią też o tym, że nie założył go również podczas Trasy 10 (od 20 czerwca do 3 lipca 1973 roku), a to akurat prawdą nie jest - ubrał jumpsuit podczas koncertu zamykającego tę trasę, 3 lipca 1973 roku (o 20:30) w Omni Coliseum w Atlancie, co zostało potwierdzone.

Jumpsuit "White Lava Suit" na razie znajduje się w muzeum Graceland. Natomiast peleryna chyba po raz pierwszy została sprzedana w 1998 lub 1999 roku (niepewna informacja), a po raz ostatni została wystawiona na portalu eBay, z ceną wywoławczą 20.000,- dolarów, w lipcu 2008 roku. Nie udało mi się ustalić za ile ostatecznie została sprzedana, ani dokładnych danych z aukcji (eBay nie udostępnia archiwów).

Sam kostium, bez peleryny, jest dostępny w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co., gdzie można go nabyć za 3.060,- dolarów (po przecenie). Co ciekawe, oferowana jest także peleryna, w cenie 950,- dolarów. Tylko jaka?! - nie wiadomo, bo w wykazie pelern nie ma repliki tej oryginalnej, zatem można domniemywać, że chodzi o pelerynę od "Stone Nail Mirror White Suit", tylko że ... jej też nie ma w ofercie. :) Zatem niby jest, a jednocześnie jej nie ma. :)

Jumpsuit "Topaz Stone White Suit", jaki oferowany jest w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co., ale peleryny do tego kompletu nie ma w sprzedaży

Oryginalny  jumpsuit "Topaz Stone White Suit", pokazywany na wystawach w Graceland. W zasadzie prawie wszystkie zdjęcia są z tej samej wystawy (poza jednym)

 Dół nogawek od jumpsuitu "Topaz Stone White Suit", z rozwartą fałdą. Dzięki temu możemy zobaczyć skórę tygrysa, z której wykonano fałdy w nogawkach i podbitkę peleryny

Oryginalny pas od jumpsuit "Topaz Stone White Suit", z głowami ryczącego tygrysa na metalowych krążkach (na replice kostiumu będącego w sprzedaży w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. są lwie głowy)

Oryginalna peleryna do jumpsuitu "Topaz Stone White Suit", z tygrysią podbitką, pokazywana swego czasu na wystawach w Graceland (zanim nie została sprzedana)

Jumpsuitu "Topaz Stone White Suit" na wystawie w Graceland, z peleryną od kostiumu "White Stone Nail Mirror Suit". Właśnie w takiej kombinacji Elvis rzekomo wystąpił na jednym z koncertów. A poniżej oryginalna peleryna od "White Stone Nail Mirror Suit" w całości

Elvis na scenie Hotelu Hilton w Las Vegas, w jumpsuicie "Topaz Stone White Suit" (na ostatnich trzech zdjęciach podczas koncertu z 1 września 1973 roku)

Elvis w jumpsuicie "Topaz Stone White Suit", w garderobie hotelu Hilton w Las Vegas, przed jednym ze swoich występów (1 września 1973 roku). Tego dnia Hilton Hotel wręczył mu kolejny prezent, tym razem w postaci złotego łańcucha, który Elvis będzie zakładać na każdy występ do końca tego sezonu w hotelu 

Elvis na scenie w jumsuitach: "White Sunburst Suit" (po lewej) i "White Tiger Suit" (po prawej). To kostiumy, które mają takie same nazwy alternatywne jak "White Lava Suit", co powoduje wiele zamieszania. Pierwszy nazywany jest również "White Amber Suit", a drugi "White Tiger Suit" ma nazwę jaka była kiedyś używana alternatywnie dla "White Lava Suit"

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jumpsuity Black Herringbone z niebieskimi i zielonymi akcentami

Nazwa najczęściej spotykana:  Black/Blue Herringbone Suit
Nazwa alternatywna:  Black Herringbone Blue Accent Suit
Inne nazwy:  Black Cossack Suit Blue Accent
Linia:  Karate Style / Herringbone
Kolor wiodący:  czarny
Części kompletu:  2
Ilość elementów:  4
  • żakiet - z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu, wykończonymi czarnymi, pokrytymi materiałem guzikami, po jednym na każdej ze stron mankietu (razem dwa na rękawie); rozcięcie na torsie oraz kołnierz pokryty czarną jodełką (pasmanterią); kołnierz w formie wysokiej stójki, pokrytej jodełką;
  • spodnie - czarne, z niebieską fałdą w dole nogawki;
  • pasek I - tekstylny, niebiesko-czarno-niebieski; czarna jodełka biegnąca przez środek (dwoma rzędami), brzegi wykończone niebieską lamówką (górny i dolny) oraz długie, niebieskie frędzle na obu końcach;
  • pasek II - okazjonalnie także "Metal Concho" z prywatnej garderoby;
  • chustka I - niebieska w różnych odcieniach;
  • chustka II - niebiesko-biało-czerwona we wzory;
Ilość egzemplarzy:  raczej tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  niebieskie (być może także inne)
Projekt i wykonanie:  Bill Bellew; IC Costume Co.  
Używany na koncertach:
  • 4 sierpnia 1969 roku, o godzinie 20:15, w International Hotel w Las Vegas, NV;
  • 18 sierpnia 1969 roku, o godzinie 24:00, w International Hotel w Las Vegas, NV;
  • 20 sierpnia 1969 roku, o godzinie 20:15, w International Hotel w Las Vegas, NV (tego dnia przypuszczalnie z pasem "Metal Concho", z prywatnej garderoby);
  • także na innych koncertach Sezonu 1 w 1969 roku, w International Hotel w Las Vegas, NV (dokładne daty nie są znane);
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Nazwa najczęściej spotykana:  Black/Green Herringbone Suit
Nazwa alternatywna:  Black Herringbone Suit Green Accent
Inne nazwy:  Black Cossack Suit Green Accent
Linia:  Karate Style / Herringbone
Kolor wiodący:  czarny
Części kompletu:  2
Ilość elementów:  4
  • żakiet - z poszerzonymi w szpic rękawami u dołu, wykończonymi czarnymi, pokrytymi materiałem guzikami, po jednym na każdej ze stron mankietu (razem dwa na rękawie); rozcięcie na torsie oraz kołnierz pokryty czarną jodełką (pasmanterią); kołnierz w formie wysokiej stójki, pokrytej jodełką;
  • spodnie - czarne, z zieloną fałdą w dole nogawki;
  • pasek I - czarny, tekstylny, pokryty taką samą jodełkową pasmanterią jak rozcięcie na torsie; 
  • pasek II - złoty, metalowy; składający się z kilku równych, prostokątnych blaszek i klamry zdobionej szafirami, kryształami górskimi i rubinami; nazywany "Gold Attendance"; lub też inny złoty z prywatnej garderoby (patrz opis);
  • chustka I - w dwóch odcieniach zieleni;
  • chustka II - zielona, w kilku odcieniach, we wzory;
Ilość egzemplarzy:  raczej tylko jeden;
Chustki dla publiczności:  zielone (być może także inne)
Projekt i wykonanie:  Bill Bellew; IC Costume Co.  
Używany na koncertach:
  • 7 sierpnia 1969 roku, o godzinie 20:15, w International Hotel w Las Vegas, NV (z pasem "Gold Attendance");
  • także na innych koncertach Sezonu 1 w 1969 roku, w International Hotel w Las Vegas, NV (dokładne daty nie są znane);
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Opis:

Wszyscy znamy biały i czarny jumpsuit Herringbone. Trochę mniej osób wie o istnieniu granatowego, czy czarnego z czerwonymi akcentami w postaci fałdy w spodniach i lamówek na krawędziach pasa. Niektóre źródła wspominają też o brązowej wersji, nawet krąży po necie jedno zdjęcie, na którym jest rzekomo Elvis występujący w nim na scenie. Jednak żadne z rzetelniejszych źródeł tego nie potwierdza, ani nie neguje. Lecz wiemy jak to jest z czernią na fotografiach kolorowych, gdy są wykonywane w sztucznym oświetleniu, wychodzi bardzo różnie.

Znane są częściowo niektóre daty koncertów, podczas których Elvis wystąpił w kostiumach z niebieską lub zieloną fałdą w nogawkach spodni. Jednak co do nich są wątpliwości, ponieważ gdy jedno źródło podaje, że Elvis wystąpił w danym dniu w "Herringbone" z zieloną lub niebieską fałdą, to następne podaje do tego samego występu inny kostium lub wersję "Herringbone". Bierze się to stąd, iż niektóre osoby tworzące takie zestawienia nie wiedzą o istnieniu niebieskiej i zielonej wersji akcentów dla czarnego "Herringbone", w przeciwieństwie do czerwonej, która została bardziej spopularyzowana (raz - jest więcej zdjęć, a dwa - w sklepie firmy B & K Enterprises Costume Co. jest do kupienia replika tego stroju). I jeśli gdzieś trafią na taką informację, uznają ją za błędną, a potem starają się podpiąć w to miejsce inny czarny kostium, zwykle pada na "Black Two Piece Suit" lub "Black Two Piece Pocket Suit", które Elvis również nosił w Sezonie 1 w Las Vegas, albo jeden ze znanych "Herringbone".

Nieprawdziwa wydaje się też informacja o wystąpieniu Elvisa, podczas koncertu 7 sierpnia 1969 roku, w pasie "Gold Attendance", ponieważ większość źródeł podaje, że otrzymał* go od hotelu dopiero we wrześniu. Myślę, że mogło chodzić o jakiś inny złoty pas, z jego prywatnej garderoby. Natomiast użycie "Metal Concho", podczas koncertu 20 sierpnia 1969 roku, do czarnego "Herringbone" z niebieskimi akcentami, nie budzi zastrzeżeń. Elvis miał ten pas już od jakiegoś czasu, a do tego kolorystycznie dobrze korespondował z niebieską fałdą spodni.

* Na razie nie udało mi się bezsprzecznie potwierdzić daty. Najwcześniejsza mówi, że dostał go po tygodniu występów w International Hotel, wtedy faktycznie 7 sierpnia mógłby już w nim wystąpić na scenie. Kolejna mówi o 28 sierpnia 1969 roku, czyli o ostatnim dniu jego występów w ramach Sezonu 1 w International Hotel w Las Vegas. Wiele źródeł (chyba najwięcej) wspomina o początku września, co wydaje mi się najmniej prawdopodobne, ponieważ 1 września 1969 roku Elvis był już z powrotem w Los Angeles.

Jeśli chodzi o grupę czarnych "Herringbone", w zasadzie jedyna różnica dotyczy kolorowej fałdy w nogawkach spodni i kolorowego akcentu na pasie. Góry (tuniki) zawsze były identyczne, całkowicie czarne. Związek kolorystyczny góry kostiumu (tuniki) z kolorową fałdą, Elvis podkreślał doborem odpowiedniej chusteczki.

Wróćmy jeszcze do oryginalnych pasów, materiałowych (tekstylnych) z jodełkową pasmanterią i czarnymi frędzlami na obu końcach. Kostium "Black/Red Herringbone" miał pas obszyty czerwoną lamówką na obu krawędziach i czarne frędzle na obu końcach. Wersja "Black/Blue Herringbone" miała pas obszyty niebieską lamówką (o ton ciemniejszy niż fałda) na obu krawędziach i niebieskie frędzle na obu końcach, choć według niektórych, to nie obszycie było niebieskie, a sama jodełka (jej dwa rzędy). Możecie go zobaczyć na jednym ze zdjęć poniżej. Aczkolwiek na jego podstawie trudno powiedzieć, czy to lamówka jest niebieska, czy jodełka, za to niebieskie frędzle są bardzo dobrze widoczne (nie widać tylko fałdy). Natomiast nie wiadomo czy taka sama wersja istniała też do "Black/Green Herringbone", gdyż na zdjęciu z zieloną fałdą w nogawkach spodni, na którym akurat pas jest widoczny, Elvis użył klasycznego "Black Herringbone", czyli pasa bez kolorowych akcentów i z czarnymi frędzlami. Tak przynajmniej się wydaje patrząc na zdjęcie (to, które ja załączyłam). Niemniej, dywaguje się, że był taki pas, z zielonym obszyciem (lub ciemno zielonymi rzędami jodełki) i czarnymi frędzlami, chociaż Elvis nigdy nie ubrał go na scenę (przynajmniej nie ma fotografii, które by to potwierdzały, ani osób, które by taki pas pamiętały z występów).

Kostiumy "Black/Blue Herrnigbone" i 'Black/Green Herringbone" nigdy nie były dostępne w ofercie sklepu firmy B & K Enterprises Costume Co. Nie widziałam i nie słyszałam by kiedykolwiek zostały pokazane na jakiejś wystawie w ostatnich latach. Aczkolwiek nie wiadomo czy nie miało to miejsca we wcześniejszym okresie, kiedy internet nie był jeszcze powszechny. W ogóle słuch o nich zaginął (nie dotarłam też do żadnych informacji na ich temat, poza tymi jakie przedstawiłam powyżej).

Jedynym takim śladem potwierdzającym pośrednio ich istnienie, może być oferta sklepu firmy B & K Enterprises Costume Co., gdzie można kupić czarne spodnie, łudząco przypominające "Herringbone" (acz tak ich nie nazwano), także z zieloną (dokładnie w odcieniu "teal" jaki znamy z "Herringbone", czyli zieleń wpadająca w turkus) i niebieską wstawką (nawet w dwóch odcieniach niebieskiego - "royal" i "powder", co by z kolei potwierdzało inną plotkę, że Elvis miał spodnie "Herringbone" z ciemno- i jasnoniebieską wstawką, o czym wcześniej nie wspominałam).

Pas "Metal Concho", który zakładał do większości strojów w 1969 roku, nie był projektu Billa Belewa. Elvis zakupił go w mieście Sedona (Arizona), w 1967 roku, podczas kręcenia zdjęć do filmu "Stay Away Joe" (1968), z myślą o swojej garderobie prywatnej. Bardzo go lubił i często zakładał, przez wiele lat. W 1969 roku postanowił używać go także na scenie. Nosił go do każdego stroju poza serią "Herringbone" (z jednym wyjątkiem, raz założył go do czarnego "Herringbone" z niebieską fałdą, w każdym razie o jednym takim użyciu wiemy na pewno), do której tunik przewidziano parciane pasy w stylu karate.

W jednym ze źródeł spotkałam błędną informację, że kupiła go Priscilla w Nowym Yorku, gdy udała się tam na zakupy biżuterii. Nie ten, ale faktem jest, że kupowała Elvisowi różne oryginalne pasy, znając jego upodobanie do tego elementu stroju.

Elvis nie tylko kupił ten pas podczas kręcenia filmu "Stay Away Joe", ale również wystąpił w nim w tym filmie. Pas składał się z czarnego, skórzanego paska, na którym umieszczono jedenaście, ruchomych (przesuwanych), metalowych elementów wykonanych ze srebra, obficie wysadzanych prawdziwymi turkusami. Po kilku latach Elvis podarował go swojemu menadżerowi muzycznemu, Joe Guercio, właścicielowi orkiestry Joe Guercio Orchestra i jej dyrygentowi, z którym współpracował od 7 sierpnia 1970 roku do końca. Joe nosił ten pas przez jakiś czas. Później zastąpił jego oryginalną sprzączkę klamrą od innego swojego pasa, także wysadzanego turkusami (patrz ostatnie zdjęcie). W 2011 roku Joe postanowił wystawić na aukcję pas "Metal Concho", jednak nie przełożył z powrotem oryginalnej sprzączki.

Tak przerobiony pas został zlicytowany na aukcji domu Heritage Auctions, 29 lipca 2011 roku. Mimo modyfikacji, zapłacono za niego 5.078,- dolarów. Niestety, Joe nie poinformował o losie oryginalnej klamry. Domniemywa się, że nie zaginęła i wkrótce także ona pojawi się na jakiejś aukcji.

Na ostatnim obrazku znajdują się zdjęcia Elvisa w pasie "Metal Concho" oraz dwa samego pasa. Niestety, te dwie fotografie nie przedstawiają oryginału, tylko dwa inne pasy uderzająco do niego podobne. Poziomy pokazuje kształt oryginalnej klamry, a pionowy klamrę jaką przemontował do oryginału Joe Guercio.

P. S.
Długo się zastanawiałam czy w ogóle o tych jumpsuitach wspominać, bowiem zdjęcia są beznadziejne, spodnie i pasy gdzieś przepadły (niewykluczone, że leżą w archiwach Graceland), a informacji o nich w zasadzie nie ma żadnych. Jednak uznałam, że trzeba podawać takie informacje. Może kiedyś ktoś trafi na jakieś zdjęcia Elvisa w "Black Herringbone" z niebieskimi lub zielonymi wstawkami, a nie znajdując potwierdzenia ich istnienia, uzna je za fałszywki i zniszczy? 

Klasyczny "Black Herringbone Suit"

Elvis na scenie w jumpsuicie "Black Herringbone", z niebieską fałdą w nogawkach spodni. Przypuszczalnie ma tu pas od czarnego, klasycznego "Herringbone" (drugie zdjęcie można zobaczyć w pełnym rozmiarze po otwarciu w nowym oknie)

Elvis na scenie w jumpsuicie "Black Herringbone", z niebieską fałdą w nogawkach spodni (nie jest widoczna) oraz pasem "Blue-Black-Blue", z niebieskimi frędzlami (drugie zdjęcie można zobaczyć w pełnym rozmiarze po otwarciu w nowym oknie)

Te dwa zdjęcia są tak złej jakości, iż fałda wydaje się być czarna, ale Elvis nie miał żadnych spodni do "Herringbone" z czarną fałdą, a wersje klasyczne - czarna, granatowa i biała - w ogóle nie posiadały fałd. Wiemy o nich tylko tyle, że na  fotografiach fałdy są zielone (więcej źródeł wskazuje ten kolor) lub niebieskie (mniej źródeł wskazuje ten kolor). Niestety materiał porównawczy, w postaci zdjęć, jest szczątkowy (jak widać, zaledwie kilka fatalnej jakości fotografii), więc trudno to rozsądzić na ich podstawie. Ciemne stroje muzyków sugerują niebieski kolor fałdy (na zdjęciu gdzie Elvis miał kostium z zieloną fałdą, byli ubrani na biało), ale to niczego nie dowodzi, gdyż nie mamy zdjęć z pozostałych koncertów

Elvis w jumpsuicie "Black Herringbone" z zieloną fałdą w nogawkach spodni. Pierwsze dwa zdjęcia są takie same, drugie jest większe (w pełnym rozmiarze pokaże się po otwarciu w nowym oknie). Trzecie i czwarte pochodzą prawdopodobnie z innego koncertu, chociaż muzycy ubrani są w te same kostiumy (na ostatnim fałda nie jest widoczna)


Elvis w pasie "Metal Concho" w różnych miejscach i okolicznościach - na planie filmu "Stay Away Joe" (1968), podczas prób, w hotelowym lobby oraz w Graceland. Z prawego boku i po środku zdjęcia dwie wersje pasów "Metal Concho" dla porównania, lecz pasy te nie są oryginalne. Poziomy ilustruje klamrę jaką Elvis miał przy swoim pasie, a pionowy tę jaką przełożył Guercio

piątek, 7 kwietnia 2017

George Bernard o Elvisie

Z chwilą kiedy Elvis trafił do wojska 24 marca 1958 roku, obowiązywał go całkowity zakaz występów, publicznych (komercyjnych, charytatywnych) oraz prywatnych (okolicznościowych), co przysporzyło mu wielu nieprzyjemnych sytuacji (o czym kiedyś napiszę więcej). Bynajmniej nie było to życzeniem Armii Stanów Zjednoczonych, lecz jego menadżera, który właśnie wtedy po raz pierwszy wypowiedział swoje słynne zdanie "Nikt, ale to nikt, nawet rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie słuchał i oglądał Elvisa za darmo". I tej maksymy trzymał się do końca.

Niemniej, tym razem nie chodziło tu tylko o pieniądze, w każdym razie nie bezpośrednio. W latach pięćdziesiątych Elvis nie miał zbyt wielu wielbicieli w pokoleniach 35+, był postrzegany tak, jak zaraz przeczytacie poniżej, w wypowiedzi George'a Bernarda. Parkerowi zależało aby zmienić ten negatywny wizerunek swojego podopiecznego w oczach starszych pokoleń. Armia chciała wcielić Elvisa do grupy wojsk lądowych, do specjalnej jednostki dla artystów. Wtedy jeździłby po USA i świecie (wszędzie gdzie były bazy amerykańskie) i umilał żołnierzom czas. W planie Parkera nie było na to miejsca. Elvis miał trafić do jednostki, w której dostanie prawdziwy wycisk (zero przywilejów), by tym pozyskać sympatię starszych. Mowy też nie było aby jeździł po świecie i śpiewał choćby nawet tylko dla armii amerykańskiej. Parker lubił "racjonować" Elvisa publice, wzbudzać zainteresowanie i podsycać apetyt, a potem kazać czekać by jeszcze go wyostrzyć.

Oczywiście Elvis śpiewał dla kolegów w wojsku, przyjaciół i fanów zapraszanych do jego domu w Bad Nauheim (Niemcy), a także towarzysko w miejscach gdzie przebywał. Muzyka i śpiew, oprócz wody, pokarmu oraz powietrza, warunkowały jego istnienie. Nie potrafił przejść obojętnie obok żadnego instrumentu. Tak było także podczas jednej z czerwcowych nocy 1959 roku w Paryżu, kiedy bawił tam przez tydzień w czasie swojego urlopu. Mieszkał wtedy w hotelu Prince De Galles, przy słynnej Alei Jerzego V. W dzień spał, w nocy wymykał się do Klubu Lido (między innymi), jednego z nielicznych miejsc gdzie gwiazdy różnego rodzaju mogły się spokojnie zrelaksować nie nagabywane przez żadnych natrętów (fanów, paparazzich, media). 

W tym samym czasie występowali tam (przez rok) sławni wówczas w USA i Europie (zwłaszcza w Anglii i Francji) bracia Bernard (Bernards Brothers), którzy "specjalizowali się we współpracy z przodującymi piosenkarzami w początkowym okresie ich karier w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych", jak pisze Peter Haining w książce "Prywatne życie Elvisa", gdzie we wprowadzeniu do wspomnień George'a Bernarda (jednego z braci, drugi to Bert Bernard), zatytułowanych "Czary w Lido", przedstawia jego ówczesną relację z Elvisem Presleyem.

George Bernard, to kolejny "nawrócony" człowiek starszych pokoleń (35+), który nienawidził Elvisa tak długo dopóty dopóki nie poznał go osobiście. Dalej pozwolę sobie zacytować obszerny fragment wypowiedzi George'a, w której opowiada o tym jak poznał Elvisa i jak został przez niego zauroczony ("nawrócony").

Wspomnienie George'a Bernarda o Elvisie.

Była pewna taka noc czerwcowa w 1959 roku, kiedy Elvis Presley przekształcił się z gwiazdy rock and rolla w niezwykłego gwiazdora par excellence [red. w pełnym tego słowa znaczeniu, w najwyższym stopniu] klubu nocnego. Najniezwyklejsze w tym całym przedstawieniu było to, że nie odbyło się ono przed tłumami fanów, ani przedstawicieli tak zwanych wyższych sfer, ale przed grupką zwykłych ludzi, pracujących na zapleczu tego wielkiego klubu.

Przez kilka kolejnych nocy Elvis przychodził do klubu Lido i potem, jak zostaliśmy mu przedstawieni, staliśmy się całkiem bliskimi przyjaciółmi. Byłem zdumiony tym młodym chłopakiem, ponieważ zawsze uznawałem go za "całkowicie przegranego", gdyż nigdy nie wnikałem w tajniki rock and rolla, a jego styl kręcenia biodrami przyprawiał mnie o mdłości. Byłem przekonany, że był on dzieckiem beatu, a to co robił, było tylko złym naśladownictwem i hańbą dla całego świata rozrywki, w którym i ja żyłem i pracowałem przez większość mojego życia. Miałem też córkę Alicję, nastolatkę, która była fanką Presleya i może byłem nawet o niego zazdrosny.

Niemniej jednak, Presley nic dla mnie nie znaczył aż do momentu kiedy go spotkałem. Wtedy, dla odmiany, zobaczyłem dżentelmena tak uprzejmego, jak tylko można sobie wymarzyć i tak czarującego, jak książę.

Pewnej nocy, po naszym przedstawieniu [red. pokazie na scenie] powiedział, że poczeka aż ja i Bert się przebierzemy i pójdziemy gdzieś razem na kawę (oczywiście nie było mowy o żadnym mocniejszym drinku, bo on nie tykał się alkoholu). Tak więc zniknąłem w swojej garderobie aby się przebrać i musiało upłynąć z dziesięć minut zanim wróciłem do sali głównej Lido.

Kiedy wyszedłem przebrany z garderoby, usłyszałem jak ktoś gra na pianinie*, delikatnie i bardzo umiejętnie. Zatrzymałem się i słuchałem. Przypomniał mi się ten wielki pianista George Shearing. Wtedy jakiś głos zaczął śpiewać - tak cicho - na melodię, którą grano na pianinie. Była to romantyczna piosenka bluesowa pod tytułem "Willow Weep for Me" (Wierzbo, zapłacz nade mną).

* Najprawdopodobniej to był fortepian. W całej książce tłumacz słowo "piano", tłumaczy jako "pianino", choć w przypadku większości jego użycie dotyczy fortepianu. Wiąże się to z pewnym niechlujstwem językowym Amerykanów, którzy w zasadzie każdy instrument klawiszowy nazywają "piano", mimo iż mają stosowne nazwy. Dlatego ciężko tłumaczy się takie teksty, wcześniej trzeba ustalić o jaki instrument klawiszowy w rzeczywistości chodziło. Lokal Lido był nocnym klubem, a w tych częściej spotyka się pianina niż fortepiany, jednak to był duży klub, z miejscem dla profesjonalnej orkiestry, w którym odbywały się pokazy rewii, tak jak Moulin Rouge. 
 
Elvis nigdy nie nagrał tego utworu. Tutaj "Willow Weep For Me" z 1957 roku, w wykonaniu Louisa Armstronga (chyba najlepsze, choć z remasterowane). Wielu ją wykonywało, ale tylko Amstrong robi to z duszą ( i pewnie Elvis)  

Musiałem zobaczyć kto to śpiewa. Muszę przyznać, że nigdy nie oczekiwałem, iż osobą pochyloną nad pianinem będzie Elvis Presley! To był ON - otoczony całą grupą ludzi całkowicie zaczarowanych: jedni stali, inni opierali się o pianino, a jeszcze inni siedzieli na podłodze. Kelnerzy, sprzątaczki, posługacze, gońcy i wszyscy inni, którzy pracowali w klubie Lido. Właśnie dostali za darmo coś, czego nikt inny, w całej Europie, nie mógł dostać nawet za ogromną fortunę* - koncert Elvisa Presleya.

* Presley będąc w Armii nie mógł występować (twarde ustalenia między jego menadżera a Armią). Niemniej, kiedy stacjonował w Niemczech, trwały próby wymuszenia na nim koncertów przez wszelakich wysoko postawionych oficjeli, do których zgłaszali się różni organizatorzy oraz osoby prywatne, gotowe zapłacić horrendalne pieniądze nawet za jego krótki, kilkuminutowy występ (recital).

Wydaje mi się, że Elvis śpiewał przez ponad pół godziny. Jego twarz była rozmarzona i zadowolona. On naprawdę dobrze się bawił. Skłaniał głowę kiedy słuchacze oklaskiwali go cicho pod koniec każdego kawałka i zanim przeszedł prawie natychmiast do następnego.
 
Nie mogłem nie być pod jego wrażeniem! Przede wszystkim z dwóch powodów. Po pierwsze, Elvis miał naprawdę wspaniały głos. Po drugie, był w rzeczywistości bardzo dobrym pianistą. To właśnie mnie najbardziej zdumiało, ponieważ nawet nie wiedziałem, że on umie grać na pianinie. Cały ten jego występ był jak popis artysty z wieloletnim doświadczeniem, a przecież on miał zaledwie dwadzieścia lat [red. w znaczeniu dwadzieścia kilka, czyli w przedziale wiekowym 20-30 lat; dokładnie dwadzieścia cztery].

Później, tej nocy, kiedy piliśmy kawę i rozmawialiśmy, zapytałem Elvisa dlaczego zdecydował się nagle grać i śpiewać w ten sposób.
━ Bo miałem taką potrzebę ━ odpowiedział mi bardzo prosto, a po chwili dodał ━ gram dosyć dużo kiedy jestem w domu i śpiewam przy pianinie. Wydaje mi się, że ten pobyt w Paryżu przypomniał mi nagle moje pianino i kiedy zobaczyłem jedno na scenie, nie mogłem się oprzeć.

Powiedziałem Elvisowi jak bardzo jestem pod wielkim wrażeniem tego "koncertu" oraz, że nie mogę się powstrzymać od zapytania, dlaczego zawracał sobie głowę uprawianiem rock and rolla na płytach i w filmach. Uśmiechnął się nieznacznie, jakby chciał mi dać do zrozumienia, że jestem za stary żeby zrozumieć muzykę młodych ludzi. Jednak nie taka była jego odpowiedź.
━ Mam dużo fanów, którzy lubią rocka ━ ja też go lubię, ale kiedy mam szansę pośpiewać sobie ballady, zawsze korzystam z takiej okazji. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się nagrać płytę z takimi piosenkami, jakie słyszeliście dziś wieczorem, a są to piosenki, za które najbardziej chciałbym być zapamiętany. 

I takich świadectw mamy tysiące. Jak początkowo uprzedzeni do Elvisa ludzie, dopiero po zetknięciu się z nim uświadamiali sobie jego wielkość, zarówno w sensie talentu muzycznego, jak i osobowości, a później z wrogów stawali się przyjaciółmi i fanami (podobny przykład znajdziecie w poście "Marmurki dyrygenta Joe Guercio").

Kiedyś Richard Egan, jeden z aktorów amerykańskich, tak podsumował siłę oczarowywania ludzi przez Elvisa: "Ten chłopak potrafi zauroczyć nawet ptaki na drzewach". To jeden z moich ulubionych cytatów.

Elvis w nocnym klubie Lido w Paryżu, podczas urlopu w czerwcu 1959 roku. Być może jest to właśnie ta noc czerwcowa, którą wspomina George Bernard?

Elvis pod hotelem Prince de Galles w Paryżu (Francja), 17 czerwca 1959 roku

Elvis przechadza się ulicami Paryża (Francja), 17 czerwca 1959 roku. Rozdaje autografy, rozmawia z ludźmi, korzysta z usług pucybuta i zasiada w kafejce na świeżym powietrzu

Bernards Brothers - team braci Bernards, aktorów (sceny i ekranu), mimów, komików, tancerzy, artystów towarzyszących i wspierających także innych artystów podczas ich występów na scenie. W rzeczywistości ponoć nie byli braćmi (trudno to zweryfikować, ponieważ na internecie ciężko znaleźć o nich cokolwiek).

Największą popularnością cieszyli się w Europie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Francji i tam też głównie występowali. W latach czterdziestych i na początku lat pięćdziesiątych głównie w brytyjskich teatrach - londyńskim Palladium i u Danny'a Kaye w Royal Variety Performance w 1948 roku.
 
Swoją karierę artystyczną rozpoczęli w latach 30., a największą popularnością cieszyli się w latach czterdziestych, pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Zagrali w kilku znanych filmach i chyba dzięki temu w ogóle ich nazwiska przetrwały. Były to: A Night with the Stars (1950), Gobs and Gals (1952), Decameron Nights (1953).

Początkowo oboje pracowali indywidualnie, zanim nie połączyli swoich sił w 1932 roku. Bert zaczynał jako tancerz w wodewilach i musicalach. W latach 30. tańczyli głównie w scenach baletowych i burlesce, na terenie obu Ameryk (ale mieli też kilka pokazów w Europie). W 1938 roku byli na szczycie w Folies Bergeres w Paryżu i w tym samym roku zadebiutowali w kabarecie w hotelu Dorchester w Londynie.

Podczas II wojny światowej Bernard służył w US Air Force (amerykańskich siłach powietrznych), w służbie bojowej i został odznaczony krzyżem Distinguished Flying Cross. George w wojskach amerykańskich i sojuszniczych.

Po wojnie, podczas jednej z imprez w Chicago zaczęli się wygłupiać, pokazując pantomimę do muzyki, która rozbrzmiewała z gramofonu. To bardzo spodobało się gościom i odtąd takie pokazy włączali do swoich występów. Akty z komedii mimicznej były nowością, dlatego odnieśli natychmiastowy sukces, zwłaszcza swoimi parodiami Andrew Sisters i innych grup wokalnych epoki. 

W skład zespołu tak naprawdę wchodził jeszcze jeden członek - niewidoczny dla publiczności - George Pierce, który kontrolował i manipulował nagraniami na scenie (miksował je). 

W 1946 roku występowali w Lido w Paryżu (przez dziesięć miesięcy), a rok później w London Casino (obecnie Prince Edward Theatre), ale pojawiali się też w innych miejscach (mniejszych ośrodkach, na prowincji). Wielokrotnie występowali w London Palladium, gdzie w 1948 roku odnieśli ogromny sukces w pantomimie "Cinderella" (Kopciuszek) Val'a Parnella. To była pierwsza sztuka pantomimy w historii tego teatru. Równie wielką popularnością cieszyli się w lokalu Lido w Paryżu, gdzie w większości odgrywali sceny kabaretowe. To miejsce uważali za swój drugi dom. Tam też ponad dekadę później spotkają i zaprzyjaźnią się z Elvisem Presleyem.

Pod koniec lat 60. ich występy w dotychczasowej formie zostały zatrzymane. Stało się tak za sprawą firm fonograficznych, które nagle cofnęły im zezwolenia na korzystanie ze swoich nagrań na scenie. Dalej pracowali głównie jako komicy, aż do śmierci George, 22 października 1968 roku.

George Bernard
Data urodzenia:  ?? lipca 1912, w Cumberland, Maryland, USA 
Data śmierci:  22 października 1968* (wiek 56), w Vancouver, Kolumbia Brytyjska, Kanada

Bert Bernard (urodzony jako Herbert James Maxwell)
Data urodzenia: 29 czerwca 1918, Boston*, Massachusetts, USA 
Data śmierci: 23 lutego 2004 (wiek 86), w Walnut Creek, Kalifornii, USA 

* Jeden z portali filmowych podaje, że Bert urodził się 29 czerwca 1917 w Wisconsin, USA, a za nim powielają tę datę niektóre prywatne strony. Trudno powiedzieć, która z nich jest właściwa. Przyjęłam, że ta, która pochodzi z najobszerniejszej biografii, jaką spotkałam na stronie www.thestage.co.uk. Podobnie rzecz wygląda z rokiem śmierci George Bernarda, portal filmowy podaje rok 1967, a biografia 1968.

George i Herbert "Bert" Bernard, znani jako "Bernards Brothers". Wszystkie zdjęcia (postery) pochodzą z filmu "Gobs and Gals" (1952)