Dwie starożytne rzeźby w kamieniu, w których dopatrzono się podobieństw do Elvisa. Niemniej rzeźby te są też dobrym przykładem manifestowania się wizerunku Elvisa, o czym pisałam w poście "
Zjawiska paranormalne w życiu Elvis". I nie chodzi tu nawet o rzeczywiste podobieństwo, ale o to jak my je odbieramy, jakie są nasze pierwsze skojarzenia po ich zobaczeniu.
Przykład pierwszy
Pierwsza rzeźba ma prawie 2100 lat i pochodzi z Królestwa Kommagene, położonego na terenie Azji Mniejszej, na obszarze ograniczonym z jednej strony górnym biegiem Eufratu, a z drugiej - górami Anty-Taurus. Dziś teren ten leży w południowej Turcji, w pobliżu granicy z Syrią.
Kamienna głowa została znaleziona na górze Nemrut, gdzie czwarty król Antiochus I Theos, który był najpotężniejszym władcą Kommagene, wybudował ośrodek kultu. Panował w latach 70-38 p.n.e. lub 69-36 p.n.e. (w zależności od źródła).
Obiekt odkryto przez przypadek w 1881 roku, kiedy to Karl Sester, niemiecki inżynier, na polecenie Imperium Osmańskiego wytyczał szlaki komunikacyjne. Karl Sester zaplanował wytyczenie trasy przez wschodnią Anatolię w oparciu o przebieg starożytnych szlaków komunikacyjnych i tak dotarł do góry Nemrut. Pierwsza ekspedycja naukowa przybyła tam w następnym roku, ale później świat naukowy zapomniał o niej (Nemrut) na lata. Dopiero w 1939 roku, Friedrich Karl Dörner, przybył do wschodniej Anatolii i rozpoczął systematyczne badania tej góry, przerwane wybuchem II wojny światowej, ale powrócił do Nemrut po wojnie aby je kontynuować. Krótko po nim na miejsce przybyła archeolożka Theresa Goell, która poświęciła Nemrut dosłownie wszystko, nazywano ją "Królową Góry". Według niej, góra Nemrut nie przyciągała wystarczającej uwagi naukowców z powodu jej specyficznych warunków historycznych, a także geograficznych. Góra była "zbyt orientalna" dla archeologów klasycznych, badających cywilizacje starożytnej Grecji i Rzymu, a jednocześnie "zbyt klasyczna" dla orientalistów. W latach 50. na górze Nemrut pracowały dwa zespoły badawcze - kierowane przez Dörnera i przez Goell. Na mocy porozumienia Goell kierowała pracami na szczycie Nemrut, korzystając z pomocy Dörnera jako epigrafika, odczytującego inskrypcje naskalne. Dörner natomiast prowadził wykopaliska u podnóża góry, z Goell jako asystentką. W tym układzie Karl Dörner i Tess Goell współpracowali nieprzerwanie od 1953 do 1956 roku, a po krótkiej przerwie, po raz ostatni w 1958 roku. Później świat naukowy kolejny raz zapomniał o Nemrut na kilkanaście lat. Zainteresowanym tematem polecam bardzo ciekawy artykuł "
Mount Nemrut" na tureckiej stronie archeologicznej. W 1987 roku góra Nemrut została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, aby mogła być chroniona i zachowana dla przyszłych pokoleń.
O efektach pracy tej dwójki (Karla Dörnera i Tess Goell), w 1956 roku poinformował amerykański miesięcznik naukowy "Scientific American" z lipca 1956 roku. Na stronie tytułowej tego numeru znalazło się zdjęcie głowy czwartego, najpotężniejszego króla Kommageny, Antiochusa I Theosa, na tle góry Nemrut. To wtedy świat "elvisowy" dopatrzył się niezwykłego podobieństwa swojego bożyszcze do kamiennego oblicza króla Kommageny, Antiochusa I Theosa.
Podobieństwo do Elvisa najlepiej widać, gdy patrzymy na rzeźbę z oddali i na wprost, na przykład na zdjęcie okładki czasopisma "Scientific American" z lipca 1956 roku. Patrząc na kamienną głowę z bliska lub z innej perspektywy, nie jest ono już tak uderzające. Duże znaczenie ma tu też naświetlenie obiektu.
Trudno znaleźć odpowiednie zdjęcie Elvisa Presleya do porównań, bo nawet jeśli jego głowa jest na nim w tym samym położeniu, co na rzeźbie, to zawsze patrzy w przeciwstawną stronę, podczas gdy król Antiochus I Theos patrzy na wprost.
Po opublikowaniu "Scientific American" w lipcu 1956 roku, czyli w roku, w którym Elvis Presley stał się najbardziej znanym piosenkarzem na świecie, środowisko mu sprzyjające natychmiast uznało tę korelację czasową za znak od losu, będący potwierdzeniem jego wielkości i wróżbę wielkiej kariery na przyszłość. Co się w pełni spełniło, jak można już powiedzieć z dzisiejszej perspektywy.
Podobieństwo Elvisa do twarzy widocznej na rzeźbie jeszcze większe wrażenie wywarło na osobach, którym szczególnie blisko do świata ezoterycznego i metafizycznego. Dla tej grupy osób rzeźba stała się później niejako dowodem potwierdzającym jego wcześniejsze wcielenia, te o rzymskim rodowodzie. Chociaż odczyty jego wcześniejszych wcieleń wskazywały iż najczęściej bywał dostojnikiem egipskim lub kapłanem, głównie w Memphis (tym w Starożytnym Egipcie), to było też kilka rzymskich wskazań (a także jedno perskie, atlantydzkie oraz amerykańskie z okresu wojny secesyjnej). Może kiedyś w przyszłości napiszę post o tych odczytach, karmie i wcieleniach, bo to niezmiernie interesujące rzeczy i jakże spójne z życiem współczesnym Elvisa.



Głowa czwartego, najpotężniejszego króla Królestwa Kommagene - Antiochusa I Theosa, w zestawieniu ze zdjęciami Elvisa oraz okładka czasopisma naukowego "Scientific American" z lipca 1956 roku
* * *
* *
*
Ex Post do przykładu pierwszego
Ostatnie ustalenia (3 czerwca 2026 roku):
Znalazłam artykulik z gazety, współczesnej Elvisowi. Tradycyjnie nie opisano jaka to gazeta i z jakiego dnia. Najlepsza jest końcówka! No szkoda, że nie zwrócili się z tym do Elvisa i odpuścili, bo on miał wiedzę na ten temat, pozyskaną od Fundacji Edgara Cayce'a.
TŁUMACZENIE: (artykułu)
Czy Elvis zreinkarnował się jako król? Znaleziono 2000-letniego sobowtóra
(Zdjęcia na stronie 10)
Autor: LYDEL SIMS
Czy Elvis Presley jest reinkarnacją starożytnego króla znanego jako Antioch I z Kommagene?
To pozornie fantastyczne pytanie zadał wczoraj trzeźwy mieszkaniec Memphis, który natknął się na portret Antiocha i omal nie stracił przytomności.
Elvis i dawno zapomniany król są sobowtórami.
Ich twarze mają ten sam klasyczny kształt. Pełne podbródki, niemal wydęte usta, smutne oczy, nosy są takie same. Antioch wydaje się nawet nosić baczki.
To prawda, że głowa króla Wschodu wydaje się być spiczasta na czubku głowy, ale wynika to z charakteru jego nakrycia głowy.
Wystawione na własną cześć
To niezwykłe odkrycie zostało dokonane, ponieważ anonimowy mieszkaniec Memphis przechowuje archiwalne numery magazynu „Scientific American”. Przeglądając niedawno stare egzemplarze czasopisma, natknął się na reprodukcję głowy Antiocha – pozostałość po potężnym niegdyś posągu wzniesionym przez króla na jego cześć.
Posąg stał na szczycie góry, otoczony tym, co czasopismo nazywało posągami królewskich „ciekawych hybrydowych bogów”.
Zagłębiając się z entuzjazmem w historię starożytną, mieszkaniec Memphis natknął się na następujące podobieństwa między dawnymi i obecnymi władcami:
1. Antioch, panujący od 69 do 34 r. p.n.e., odparł kiedyś atak Marka Antoniusza. Elvis odparł atak pracownika stacji benzynowej.
2. Pomnik Antiocha znajduje się na terenie dzisiejszej południowej Turcji. Dom Elvisa, będący w istocie pomnikiem wielkiego piosenkarza rock and rollowego, znajduje się w południowej części hrabstwa Shelby.
3. Antioch był u szczytu potęgi w 58 r. p.n.e. Elvis jest u szczytu potęgi w 1958 r. n.e.
4. Imię Antiocha zaczyna się samogłoską i kończy na „s”. Podobnie jest z imieniem Elvisa.
5. Powszechnie wiadomo, że królowie Bliskiego Wschodu szczególnie lubili śpiewać.
Projekt dla klubów fanów
„Zrozumcie”, powiedział mieszkaniec Memphis, „nie twierdzę, że Elvis JEST reinkarnacją Antiocha. Sugeruję to jedynie jako pytanie do dojrzałego i przemyślanego namysłu. Niektóre kluby fanów pana Presleya mogłyby z tego zrobić projekt”.
Plan poproszenia Elvisa, aby pozwolił się zahipnotyzować i „przenieść w czasie” w poszukiwaniu jakiegoś poprzedniego istnienia – procedura zastosowana w przypadku wspomnianej Bridey Murphy. Plan był rozważany we wtorek, ale później porzucony. Piosenkarz jest zajęty kręceniem filmu w Nowym Orleanie. Równie bezowocne okazały się próby dotarcia do potomków Antiocha w linii prostej. Królestwo upadło dawno temu, a jego zapisy zostały rozproszone.

Artykuł z nieznanej gazety, który opisuje podobieństwo Elvisa do starożytnej rzeźby przedstawiającej Antiocha I z Kommagene
TŁUMACZENIE: (opisu pod zdjęciem)
CZY TO MOŻE BYĆ? – Odwieczna kwestia reinkarnacji odżyła wczoraj, gdy pewien mieszkaniec Memfisu przedstawił zdjęcie (po prawej) Antiocha I, który rządził królestwem Bliskiego Wschodu 2000 lat temu. Zauważywszy podobieństwo do piosenkarza Elvisa Presleya (po lewej), obywatel zasugerował, że warto zbadać tę kwestię. Dziwne, prawda?
(Historia na pierwszej stronie)
Kiedy wyszedł drukiem ten artykuł, jak napisano "Piosenkarz jest zajęty kręceniem filmu w Nowym Orleanie". Jedynym filmem Elvisa, którego większość scen była kręcona w Nowym Orleanie (dokładnie w historycznej Dzielnicy Francuskiej - French Quarter) był "King Creole". Żaden z pozostałych nie miał ani jednej sceny nagrywanej w tym mieście. Zdjęcia do "King Creole" trwały od 20 stycznia do 10 marca 1958 roku - zatem artykuł ten ukazał się właśnie w tymże okresie. A jeśli tak, to Elvis jeszcze nie miał informacji o swoich poprzednich wcielenia od Edgara Cayce'a, te uzyskał dopiero na początku lat 70.
*
* *
* * *
Przykład drugi
W 2008 roku na jednej z aukcji domu Bonhams wystawiono inną kamienną rzeźbę, której właściciel, australijski kolekcjoner Graham Geddes (rzekomo najbardziej znany na świecie), nadał przydomek "Elvis".
Rzeźba powstała około 1800 lat przed narodzinami Elvisa, pochodzi z drugiego wieku po Chrystusie, lecz nie doszukałam się gdzie dokładnie i kiedy ją znaleziono. Jak napisano:
"Rzymski "Elvis" to w rzeczywistości marmurowe akroterium*, które jest rodzajem ornamentu architektonicznego spotykanego w sarkofagach (kamiennych grobowcach lub komorach grobowych), gdzie służy do dekoracji.
Akroterium należało do kolekcji Geddesa w Melbourne (Australia), jednego z najbardziej znanych kolekcjonerów starożytności na świecie. Rzymski Elvis został wystawiony na aukcję w październiku 2008 roku".
* Akroterium - inaczej naszczytnik - ornament w postaci posągu (nie tylko) umieszczany na rogach i szczytach budowli antycznych.
Jednak najciekawsze jest to, co powiedział ekspert od antyków, Georgiana Aitken:
"Nie wiem, po co był ten tupet* [red. nad czołem], bo z tego, co mi wiadomo, nie była to ówczesna fryzura".
* Tupet - półperuka ukrywająca łysinę nad czołem lub kosmyk włosów, spiętrzony nad czołem.
Takie ułożenie włosów nie było wówczas praktykowane (peruk też nie), a to znaczy iż osobnik, którego sportretowano na akroterium, miał swój styl, wyróżniał się, nosił się inaczej jak pozostali, a to bardzo pasuje do Elvisa. To także kolejny argument dla badających metafizyczną przeszłość Elvisa, niejako potwierdzający jego rzymskie wcielenia.
Tytułem uzupełnienia w nawiązaniu do rzymskich wcieleń Elvisa. Było ich kilka w różnych okresach starożytnego Rzymu, który obejmuje:
- Królestwo Rzymskie – od 753 roku p.n.e. (od początków miasta) do roku 509 roku p.n.e.,
- Republikę Rzymską – lata 509–530 p.n.e.,
- Cesarstwo Rzymskie – od 30 roku p.n.e. do 1453 roku n.e. W 395 roku n.e. nastąpił ostateczny podział cesarstwa na dwa niezależne państwa:
- Cesarstwo Zachodniorzymskie – zlikwidowane w 476 roku (upadek Konstantynopola),
- Cesarstwo Wschodniorzymskie (później Cesarstwo Bizantyńskie) – upadło w 1453 roku.
Czyli na przestrzeni ponad 2200 lat.
Rzymskie akroterium z głową przypominającą Elvisa Presleya (zwłaszcza fryzurą) oraz kilka zdjęć Elvisa z podobną burzą włosów na głowie
Kiedy lepiej przyjrzymy się tym rzeźbom, to podobieństwo do Elvisa nie będzie już tak oczywiste. Jednak jak zauważyła Natasha Romanzoti, portugalska dziennikarka:
"To przykład tego, że nawet przy całej różnorodności i subtelności ludzkich cech,
niektóre kombinacje mają nieoczekiwaną zdolność do powtarzania się".
Jeśli chodzi o pierwszy przykład, rzeczywiście jest bardzo sugestywny. Natomiast drugi, jak na mój gust, zbyt naciągany.
Kiedyś widziałam taki film naukowy o podobieństwach ludzi (tytułu nie pamiętam). Powiedziano w nim, że każdy z nas ma gdzieś tam w świecie przynajmniej jednego sobowtóra. Z tej prawidłowości korzystają nawet firmy ochroniarskie, gdy w celu ochrony swoich klientów z najwyższego świecznika, poszukują ich sobowtórów, aby zmylić wścibskich dziennikarzy, paparazzich, czy też potencjalnych zamachowców. Także filmowcy, kiedy szukają odtwórcy jakiejś biograficznej postaci.
Nie są to jedyne takie przykłady podobieństw, znajdziemy ich więcej. Powyżej umieściłam tylko te dwa, które podsunęła mi Aga w komentarzu pod jednym z postów.
P. S.
Większość zdjęć po otwarciu w nowym oknie będzie można zobaczyć w większym rozmiarze.
O,miła niespodzianka,dziękuję:-)
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję. :)
OdpowiedzUsuń